Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

LC 5x0 - Kapitan Hak i Piotruś Pan

W lipcu 1993 roku, obok premiery Color Clasica miała jeszcze miejsce premiera drugiego komputera typu all-in-one. Na fali popularności modeli Classic, Apple postanowiło stworzyć nowy komputer, pozbawiony niedoskonałości Color Classica. Stwierdzono, że tym co przyciągnie klientów najbardziej będzie większy, kolorowy monitor wysokiej rozdzielczości. Było to słuszne założenie, gdyż właśnie jednym z poważniejszych ograniczeń serii Classic był niewielki monitor. Kolejną do wyeliminowania wadą Classiców była ich niewielka prędkość.

Jeśli przyjrzeć się ofercie Apple z 1993 roku, można mieć duży problem z dopasowaniem konkretnego produktu do poszczególnych odbiorców. W 1993 Apple prezentuje 14 podstawowych modeli komputerów stacjonarnych, z czego kilka z nich występuje także w wersji Performa, przeznaczonej do sprzedaży w sieciach handlowych. Do użytkowników domowych i na rynek edukacyjny kierowane są następujące modele:

oraz bohater dzisiejszego wpisu LC 520.

Ceny w połowie 1993 roku.

LC 520 Hook

Wygląd komputera typu All-In-One jest zdeterminowany przez formę w jakiej występuje. Zarówno modele Classic, jak i późniejsze PowerMaci 5x00 wskazywały, że da się zaprojektować ładny komputer z wbudowanym monitorem. W mojej ocenie LC 520 był jednak tego kompletnym zaprzeczeniem.

Wyglądał on nieco jak Macintosh IIvi, do którego ktoś na siłę dokleił monitor. Nic dziwnego, Hartmud Esslinger i jego "frog design" zerwał kontrakt z Apple jeszcze w 1985 roku i wraz z Jobsem brał udział przy projektowaniu komputera NeXT. Apple miało "snow white language" ale nie posiadało jeszcze nikogo, kto sztywne reguły mógłby wcielić w życie, lub wprowadzić własny design. Tym człowiekiem miał w przyszłości okazać się Sir Jonathan Ive, który trafił do Apple 1992 roku jednak nie miał on najmniejszego wpływu na wygląd komputerów z 1993 roku.

Komputer mimo mało interesującego wyglądu, posiadał całkiem niezły potencjał i możliwości rozbudowy. Uwagę właszcza zwracał łatwy dostęp do wszystkich podzespołów komputera. Płytę główną wysuwało się bez konieczności odpinania kabli i niemal każdy użytkownik mógł samodzielnie zwiększyć jego pamięć RAM lub pamięć graficzną. Podobnie rzecz się miała z twardym dyskiem, napędem CD i stacją dyskietek. Po ściągnięciu przedniego panelu, były one wysuwane na specjalnych sankach, podobnie jak w późniejszym Macintoshu LC 630. W rzeczywistości jego płyta główna mocno bazowała na modelu LC III, różnica między nimi była taka, że płyta z LC 520 posiadała szynę umożliwiającą jej bezprzewodowe połączenie z pozostałymi elementami komputera podobnie jak miało to miejsce w Color Classic. Tak naprawdę był to LC III z dołożonymi głośnikami stereo, monitorem i napędem CD.

Dane

  • CPU: Motorola 68030 taktowana 25 MHz (płyta taktowana prędkością procesora).
  • FPU: Opcjonalnie Motorola 68882
  • RAM: 4 MB na płycie głównej z możliwością rozbudowy do 36 MB. Jeden slot na pamięć SIMM 72 pin.
  • VRAM: dedykowana pamięć graficzna 512 KB z możliwością rozbudowy do 768 KB. Pamięć 512 KB wlutowana na płycie, rozbudowa kością 256 KB przez dedykowany slot.
  • Grafika: monitor Sony Trinitron 14" o rozdzielczości 640x480 (72 dpi). Przy pamięci 512 KB możliwość wyświetlania 256 kolorów, przy 768 KB możliwość wyświetlania 32 768 kolorów.
  • Pamięć masowa: Dysk SCSI o pojemności 80 MB lub 160 MB, CD-ROM x2, stacja dyskietek 1.44 MB
  • Ząłcza: LC PDS, 2 porty ADB, 2 porty serial, port monitora zewnętrznego DB-15, zewnętrzne SCSI.
  • Cena: 2000 USD.
Komputer sprzedawano na rynku edukacyjnym jako LC 520 natomiast użytkownicy domowi mogli go kupić w sieciach handlowych jako Performa 520. LC 520 posiadał wbudowane dwa przyzwoite głośniki odtwarzające dźwięk stereo - tak więc LC 520 spełniał standardy komputera multimedialnego lat 90-tych.

Regulację głośności jak i jasości obrazu można było regulować przy pomocy przycisków, ale także programowo, z poziomu systemu operacyjnego.

Inną ciekawostką był napęd CD jaki zastosowano w LC 520. Był to napęd z kasetką CADDY. Płytę CD wsadzało się w specjalną kasetkę i dopiero ją wsuwało się do napędu.

Ze względu na swoje wyposażenie, komputer był chętnie kupowany przez użytkowników domowych. Jego pozornie wyższa cena od Macintosha LC III była jednak bardziej korzystna. Do LC III trzeba było zakupić monitor co sprawiało, iż cena zestawu LC III z monitorem była zbliżona do LC 520 przy czym ten drugi oferował "nowość" w postaci napędu CD.

Ta równowaga cenowa została poważnie zachwiana przez Apple już w październiku 1993 roku. Apple prezentuje zmodernizowaną wersję Macintosha LC III+ (szybszy procesor 68030 taktowany 33 MHz) w cenie 750 USD. Jednak najpoważniejszym konkurentem LC 520 staje się model LC 475 z procesorem 68LC040 taktowanym 25 MHz i to właśnie on bardzo skutecznie hamuje sprzedaż LC 520, by szybko stać się najchętniej kupowanym komputerem domowym Apple.

W późniejszym okresie użytkowników LC 520 ratowały karty z procesorem Motorola 68040 taktowanymi 25 MHz, które w swojej ofercie miała między innymi firma Sonnet - karta Sonnet Presto Plus.

Macintosh TV nazwa kodowa - Peter Pan

Także w październiku pojawia się ciekawy model Macintosh TV. Jest niemal taki sam jak LC 520. Adresowany był głównie do studentów i na uczelnie i miał stanowić centrum multimedialne zastępujące odbiornik telewizyjny, odtwarzacz muzyczny i komputer. Tym co go najbardziej wyróżnia, to czarna obudowa (Apple w swojej historii miało tylko kilka modeli komputerów desktop w czarnych obudowach), oraz karta TV wpięta do złącza LC PDS oraz pilot do obsługi odbiornika TV i napędu CD.

Komputer oferowano tylko w sprzedaży telewizyjnej i nie pojawiał się on w sklepach. Cena także zdawała się być bardzo zachęcająca - 2079 USD. Komputer sprzedawano wraz z bogatym pakietem oprogramowania, w skład którego wchodził:

  • pakiet biurowy Claris Works 2.0
  • encyklopedia multimedialna Gloriera
  • multimedialny atlas świata
  • album cudów świata
  • Kodak Photo CD Sampler
oraz kilka innych programów takich jak słowniki czy też programy ułatwiające wymianę danych z komputerami PC.

Na szczególną uwagę zasługiwał bardzo dobry pakiet biurowy Claris Works stworzony przez firmę Claris w Santa Clara. Firma Claris była firmą córką Apple przez bardzo długi okres czasu. Pakiet Claris Works 2 składał się z edytora tekstu, programu do rysunków wektorowych, programu graficznego, arkusza kalkulacyjnego i bazy danych FileMaker. Wszystkie elementy pakietu umożliwiały bezproblemowe przenoszenie między sobą swoich elementów, a baza danych FileMaker była jedną z najlepszych w tamtym okresie. Co ciekawe, bazy danych budowało się w niej przeciągając przy pomocy myszki odpowiednie elementy na karty. W późniejszym okresie Claris Works przekształcił się w Apple Works, a następnie iWork. Claris Works był wart 299 USD (tyle kosztował detalicznie) i był bardzo chwalony za niewielkie wymagania (potrzebował ok. 600 KB pamięci RAM), wygodę i szybkość pracy oraz naprawdę wielką integrację poszczególnych składników pakietu.

Początkowo prasa bardzo pochlebnie wypowiadała się o czarnym Macintoshu TV, tym bardziej że wydawało się, iż będzie on szybszy niż LC 520, gdyż jego procesor taktowany był z prędkością 33 MHz. Zachwyty jednak szybko znikły gdy okazało się, że Macintosh TV posiada wiele wad.

  • Komputer mógł posiadać maksymalnie 8 MB pamięci RAM z czego po uruchomieniu systemu, dla użytkownika pozostawało nieco ponad 5 MB wolnej pamięci. Takie ograniczenie wydaje się być zupełnie niezrozumiałe, gdyż nawet Color Classic mógł mieć 10 MB Ram. Szybko się okazało, że skromne 8 MB pamięci nie wystarcza kompletnie na nic.
  • Pomimo faktu, że na komputer posiadał szybszy procesor, był o 15% wolniejszy niż LC 520, gdyż jego szyna systemowa była taktowana połową prędkości procesora, a więc 16 MHz (szyna systemowa LC 520 taktowana była 25 MHz).
  • W stosunku do LC 520 nie posiadał on możliwości wpięcia FPU. Wada taka nie stanowiłaby problemu dla użytkownika domowego, jednak możliwość instalacji FPU była dosyć istotna dla studentów do których komputer był adresowany.
  • Brak możliwości rozbudowy pamięć graficznej. Komputer pozbawiono slotu na pamięć VRAM i posiadał on tylko wlutowane na płycie 512 KB pamięci graficznej.
Macintosh TV nie umożliwiał równoczesnej pracy i oglądania TV np. w oknie systemowym. Można było albo oglądać TV w trybie pełnoekranowym, albo pracować na komputerze z ewentualnym podsłuchem audio z telewizji. Oprogramowanie do telewizora nie tylko umożliwiało zaprogramowanie stacji telewizyjnych, ale także blokowanie wybranych kanałów lub zabezpieczenia ich hasłem. Procesor 68030 nie umożliwiał także nagrywania programu na dysku komputera, choć umożliwiał zapisywanie poszczególnych klatek obrazu. Także jakość odtwarzanego obrazu daleka była od ideału. Obraz był nieco bardziej ziarnisty niż w normalnym odbiorniku telewizyjnym.

Sprzedaż Macintosha TV okazała się bardzo słaba i wyprodukowano go zaledwie 10 000 egzemplarzy. Potencjalni nabywcy woleli kupić tańszy model, bez odbiornika TV ale o zdecydowanie lepszych parametrach i właściwościach użytkowych. Do tego zresztą zachęcała prasa wskazując, że lepiej kupić LC 520, a za różnicę w cenie można nabyć zwykły telewizor.

Dziś czarny Macintosh TV do bardzo poszukiwany model kolekcjonerski. Ofert nie ma wiele, a kompletne egzemplarze bez przeróbek osiągają dziś ceny nawet w okolicach 1000 USD.

LC 550 - Hak 33

W lutym 1994 roku, pośród wielu z szesnastu nowych produktów Apple pojawił się LC 550 będący ulepszoną wersją LC 520. Różnił się on od poprzednika tylko tym, że jego procesor - Motorola 68030 - oraz szyna systemowa taktowane były 33 MHz. Era komputerów z procesorem 68030 właśnie się kończyła, a LC 550 był ostatnim komputerem opartym na tym procesorze.

 

sprzęt

Komentarze

0 nowych
TadueusTaD   8 #1 08.03.2014 10:42

Jak zwykle świetny wpis!

Vanshei   15 #2 08.03.2014 11:10

jedno im pozostało do dziś, zamiast ulepszać to kastrują komputery, widać taką mają tradycje od dawna ;)

macminik   16 #3 08.03.2014 11:23

@Vanshei

Nie kastrują tylko dostarczają pewnych rozwiązań gotowych do zastosowania zaraz po wyciągnięciu z pudełka i tak jest do dziś. Nie każdy ma ochotę kompilować jądro, składać samodzielnie komputer z kawałków i później trzy dni się zastanawiać, dlaczego coś nie działa tak jak się tego oczekuje. Jeśli jednak ktoś lubi nie lubi takiej prostoty wybiera inne, rozwiązania dopasowane do własnych potrzeb.

Xanthia   11 #4 08.03.2014 14:30

@macminic A to kupując Asusa czy Samsunga muszę kompilować jądro, składać coś samodzielnie i 3 dni się zastanawiać? :D Raczysz żartować. Nawet instalując linucha nie kompiluje jądra.
Złożenie PC z części zajmuje max 30 minut z instalacją systemu i nie ma się nad czym zastanawiać, wpina się to co trzeba i tyle. Nie ma w tym żadnej magii :D Po prostu działa. Żyjesz w innej epoce, ba może nawet jeszcze w zeszłym stuleciu.
Prostota - zalutować i pozaklejać wszystko co się da, wykastrować ze wszystkich użytecznych funkcji, ograniczyć te dostępne by nabijać kabzę milionem przelotek.
Żyj sobie w tym światku i ciesz się, że płacisz 3x tyle za części co inni ;)
A ten ser (bo sir to on nie jest) Jonathan Ive to żaden artysta. Trudno nazwać artyzmem podkradanie projektów Braunowi i Sony. Widać jak wygląda iOS 7 - dzieło Ive, totalna żenada jeszcze bardziej koszmarne od WindowsPhone, choć myślałam, że nic gorszego już się nie da wymyślić.
Albo stół przez niego zaprojektowany - http://static.dezeen.com/uploads/2013/10/dezeen_The-RED-Desk-by-Jonathan-Ive-and... hahaha

StaryMordziaty   1 #5 08.03.2014 14:49

Taki stół to ja na poczekaniu wyklepię:D

Ayaritsu   5 #6 08.03.2014 15:14

Domyślam się, że w sprawie kastracji chodziło mu o dobór części, który czasem jest trochę chory jeśli mam być szczery…o cenie nie wspominając:) Mam teraz firmowego Macbook'a Pro, który po mimo 4 lat kosztuję 3 tyś, a mój laptop o podobnych podzespołach, kosztuję 600 zł, a jednak jest wydajniejszy i więcej rzeczy na nim idzie…jedynie co przemawia na plus to obudowa która wydaje się trwalsza, podświetlana klawa i niezły gładzik, ale ani w nocy nie pracuję, ani nie wyobrażam sobie męczenia się na gładziku:) A dla tych rzeczy dopłacać ponad 2 tyś jest hm…niezdrowe:)

macminik   16 #7 08.03.2014 15:26

A tak, przy Samsungu nie trzeba nic kompilować. Usnąć tylko jakieś miliard nie potrzebnego softu uruchamiającego się podczas startu...

Ale mnie się nawet tego nie chce. Lubię wyciągnąć z pudełka, włączyć i mieć. I w zupełności rozumię tych, który lubią wyciągać, skręcać, dopasować itd... każdy robi co lubi.

Vanshei   15 #8 08.03.2014 16:05

@Ayaritsu tak o to mi chodziło :)
Co dziwne potrafili zrobić lepszy komputer za mniejszą cene by później wypuścić nowszy model droższy i gorszy od poprzedniego, gdzie tu sens i logika? :P (Mac TV i LC520)

macminik   16 #9 08.03.2014 16:08

@Vanshei

To już był marketing a raczej próba szukania czegoś nowego. Rzeczywiście karta TV nie rekompensowała różnicy w sprzęcie. Chciałbym napisać że był to błąd zbliżony do tego, co zrobiło Commodore z CDTV, choć nie jestem przekonany czy można to rozpatrywać w tych samych kategoriach.

stasinek   11 #10 08.03.2014 16:11

Xanthia - kiedy piszesz o składaniu komputera w 30 minut, instalowaniu systemu jako czynności bajecznie prostej i oczywiście zawsze bezproblemowej - działające sterowniki, brak konfliktów sprzętowych w ery przed plug & play!!!! kobieto z ery DOS! i windows 3.1!
z zawsze wzorowo dopasowanych podzespołów rzecz jasna zamówionych na ebayu którego wówczas jeszcze nie było :)
kiedy piszesz o wycenie 3x większej niz inni itp. głupotach to zaczynam się zastanawiać skąd żeś Ty się wzieła?
no i skąd wzięły się firmy takie jak Dell, HP, IBM no skąd?
czy uwzględniasz realia przeszłości oceniając produkty z przeszłości?
poziom zarobków, różnice kursów walut, lokalizacje producenta, koszty transportu, podatków itp.?
mało brakuje a doczekam się porównania komputera z 1993 do kalkulatora z 2013r?
na Ciebie można liczyć prawda?

wpadłem żeby zobaczyc nowe AV i masz, rocznik 1987 - wbrew mojemu przekonaniu że kobieta o tak skumulowanym hejcie jest pewnie starą panną(to by jakoś usprawiedliwiało) okazuje się żeś męska-kobieta i to wiele wyjaśnia, współczuje ludziom z którymi na codzien przebywasz, współczuje temu z którym będziesz..oj dasz mu popalić
kobiety ledwo znoszą huśtawkę hormonalną a co dopiero "facet" w jej ciele?!

stasinek   11 #11 08.03.2014 16:21

hejt Apple ok, jedź po firmie, ale przemyśl sprawę kiedy oceniasz ludzi - żeby nie być w podobny sposób ocenionym - za brak osiągnięć?!

Jim1961   7 #12 08.03.2014 16:48

@stasinek
IMHO Xanthia opisała sprawę bardziej teraźniejszą. Nawet z treści wpisu wynika, że Hook miał wysuwaną płytę i w ogóle każdy mógł wymienić co się chciało. A teraz, mało co wymienisz, bo pasuje tylko do tej iPuszki, a nie innej.

Tak jak ktoś tu powiedział, kto co lubi. Niepotrzebny flame z którejkolwiek strony.

Ponownie fajnie się czytało, a czy iSprzęt lubię, trawie, czy mi się w ogóle podoba, to już inna bajka.

stasinek   11 #13 08.03.2014 16:53

wracając do wyceny i oceny, jest najmniej istotne co kotek ma w środku, jest najmniej istotne czy po rozłożeniu na drobny mak części kosztują ułamek ceny ale ważne jaki jest na zewnątrz, abstachując od walut, zarobków i lokalnych problemów powinno boleć nie że inni wciskają w urządzenia kupę niepotrzebnych elementów a nie to że jakaś firma osiąga ten sam efekt dla klienta pod którego robią mając sporą przebitkę,

trzeba też pamiętać o specyfice walut i w jaki sposób wpływa na ceny
jeśli przecietny John Smith zarabia 2000$ a przeciętne mieszkanie kosztuje 800$ a przecietny telefon może sobie kupić za 500$ - czyli tygodniową pensje bo większość myśli technicznej powstaje w ich kraju to przeciętny Jan Kowalski w kraju rolników i hodowców trzody chlewnej zarabiający przeciętnie 2000zł powinien szukać sprzętu za 500zł produkowanego w biedniejszym kraju - chinach(a w zasadzie to już bogatszym), projektowanego przez chińską markę i ludzi zarabiających mniej niż 2000$ bo 500$ stanowi miesięczne zarobki Jana Kowalskiego który na samo mieszkanie w zabitej dechami dziurze wydaje 800zł i jeździ marną podróbą samochodu sprzed 15 lat a tylko nieliczni pracując dla Johnów Smithów mogą się z nim porównywać

więc dla Jana Kowalskiego sprzęt Apple za 800$ czyli jego miesięczną pensje ździerstwo! i ma racje szukając alternatyw
ale dla Johna Smitha sprzęt nie jest obiektem kultu, to mit, ma działać jest jednym z wielu sprzętów które John posiada, nie jeździ starym europejskim małym samochodzikiem ale dużym suvem, Smith ma inne zmartwienia niż to czy w sprzęcie Apple jest 5 czy 20 układów scalonych... dla Smitha również jest problemem wysoka wycena Apple bo już niemal wszystkie firmy przeniosły produkcję do chin i jedynie schodzą z kosztów zmniejszając zdzierstwo, Smiht ma otwarty rynek mówiacych jednym językiem 320mln obywateli, plus 120mln krewnych w UK, Jan Kowalski boryka się z europą siedząc w biednym kraju w którym żeby otworzyć firmę trzeba mieć jaja i twardą dupe

stasinek   11 #14 08.03.2014 16:59

do tego trzeba dołożyć - 1989r żelazną kurtynę i dopiero łącząc wszystkie te elementy oceniać nie tylko firme ale zdolności tego czy innego projektanta, ja się pytam co robili w 1993r ludzie którzy aktualnie oceniają te czy inne wynalazki? pasli trzodę chlewną? doili krowy? a może robili babki z piasku?

  #15 08.03.2014 17:00

Ja tam wolę usunąć soft z Samsunga ale mieć pewność że wydane oprogramowanie będzie działać na moim systemie operacyjnym mimo że ma 5 lat niż męczyć się z Macosem na którego po pewnym czasie brak kompatybilnego softu.

  #16 08.03.2014 18:33

Gdyby było tak że był bym studentem amerykańskiej uczelni wyższej w roku premiery tego Maca i było by mnie stać na zakup takiego sprzętu (lub był miał bym dostęp do takiego sprzętu w ramach uczelni) to do czego mógł bym użyc tego Mac'a. Jaki soft był wtedy używany ? bo dla samego Clarisa i MacOS to trochę poza logiką jest wydatkowanie dość okrągłej sumki dolarów.

  #17 08.03.2014 18:38

@Stasinek - Xanthii na sam dźwięk Apple czy Macintosh wyłączają się szare zwoje i wypisuje brednie, w które chyba tylko ona jest w stanie uwierzyć.

macminik   16 #18 08.03.2014 19:06

@kotzker

To chyba bardziej zależy od tego, co kto studiował. Ciężko mi powiedzieć coś na ten temat, bo polski system edukacji informatycznej i życia studenckiego znacznie odbiegał od tego co się działo w USA. Myślę że wówczas głownie opierano się na pisaniu rozmaitych pracy, drukowaniu ich, szukaniu informacji z nowości w postaci multimedialnych encyklopedii wszelkiej maści i współpraca w uczelnianej sieci komputerowej. A teoretycznie LC 520 dawał radę... Macintosh TV jakby mniej.

  #19 08.03.2014 19:07

@Kotzker - Niech pomyślę... Microsoft Word, Excel, PowerPoint, Adobe Illustrator, Photoshop,
Aldus FreeHand, Aldus (później Adobe) PageMaker, QuarkXPress... i wiele wiele innego softu. Jeśli Cię to naprawdę interesuje, to zajrzyj na macintoshgarden.org.

artistio   2 #20 08.03.2014 19:47

@macminik: W sumie Mac LC i mu podobne było jedną z najlepszych opcji na miarę wydajny komputer, który mógł służyć do pracy (pierwsza połowa lat 90.). Zaletami były w miarę wydajny procesor, niemała jak komuputery tej klasy ilość pamięci RAM (jeszcze trochę wcześniej 1MB czy 2MB to było dużo, a nie mówiąc o 16 MB). Był stosunkowo pojemny dysk, a 512 kB VRAM to była wystarczająca ilość do pracy i rozrywki. Ale miał zasadniczą wadę. Był jednym z wielu mu podobnych. Ale wersja TV była chyba nieporozumieniem skoro sie nie sprzedawała,

Xanthia   11 #21 08.03.2014 21:15

@stasinek Ja opisałam jak to wygląda dziś. 30 minut max. Wszystko idealnie dopasowane nie to co 10-15 lat temu. Wybierasz to co potrzebujesz, składasz i działa. W czasach Windows 3.11 i DOSa używałam Amigi.
Nie wiem o co Ci chodzi z Dellem i HP, w HP pracował kiedyś Woźniak. Odpisywanie na prywatne zaczepki sobie daruję. Nie będę "kopać się z koniem". Dyskusja z kimś takim mija się z celem. Nie sprowadzisz mnie do swojego poziomu by pokonać doświadczeniem.

@macminic W porządnym laptopie można wymienić i pamięć i kartę graficzną i procesor nie wspominając o dysku i tu uwaga - baterię! Co możesz wymienić w najnowszym MacBooku? ;) Nawet w serwisie? Pół kompa z płytą główną i drugie pół z baterią? :)

macminik   16 #22 08.03.2014 21:27

@Xanthia

Baterię mogę wymienić a resztę ? Po co... kupuję nowszy modek jak robi to większość użytkowników komputerów. Przeciętny Kowalski używa swojego laptopa PC dotąd, puku daje radę a później kupuje następnego. Tych co wymieniają kartę graficzną w laptopie a nawet dysk twardy jest niewielu.

okokok   12 #23 08.03.2014 22:01

Ten TV to ciekawy pomysł ale widzę że wykonanie fatalne. Mogli zrobić z tego coś na miarę karty Houdini. Wpis jak zwykle świetny :)

  #24 08.03.2014 22:55

@Autor - Artykuł bardzo fajny, jak zawsze!
ALE(!!!)--- Muszę tu poprzeć wiecznie atakowaną 'Xantię' - Apple, to nie komputery (Smartfony, itp.), to IDEA BIZNESOWA. W tej dziwacznej firmie - wbrew temu, co sama twierdzi, i co oficjalnie twierdził jej Ś. P. Megalomański Guru - nie chodzi wcale o dostarczenie klientowi najlepszych rozwiązań sprzętowych i 'softłerowych', tylko o wychodowanie stałego klienta - DEBILA, któremu tatuś Apple zawsze robi dobrze i od którego wyciągnie kaskę na ostatnią kromkę chleba... W mateczniku debilizmu, jakim są USA, to idealne rozwiązanie. Ale debilizm w stylu hamerykańskim (wynikający z dobrobytu i braku konieczności myślenia ponad poziomem ameby) rozniósł się już na niemal całą Europę i 30% Azji, więc idea Jobsa rządzi już prawie na całym świecie. Kto tego nie widzi, jest młodziakiem bez życiowego doświadczenia lub zwykłym debilem niestety. Sprzedaż sprzętu Apple, to jak sprzedaż miodu od PRAWDZIWEJ iPSZCZOŁY, która jest dla klienta bardziej przyjazna, niż pszczoły konkurencji, bo żądli czystą amfą i, zamiast bólu, wywołuje orgazm... - NONSENS..!!!
P.S.
(Jeśli ktoś nie zrozumiał, co ja właściwie takiego powiedziałem, to niech sobie daruje komentarze, bo szkoda iPapieru...)

Xanthia   11 #25 09.03.2014 07:11

@macminik Nie chodzi o to czy ktoś wymienia takie rzeczy czy nie, tylko samą o możliwość, którą dają klientom inni producenci sprzętu. A także łatwość naprawy. Dlaczego Apple tak nie ufa swojemu sprzętowi i ciągle na wszystkie gadżety oferuje tylko rok gwarancji?

I tu kolega @qrdebalansikX ma rację. Apple wychowało sobie rzesze klientów, którzy już samodzielnie nie myślą tak jak powinni. Na szczęście takich jest coraz mniej. Udział Apple na rynku systematycznie spada.

  #26 09.03.2014 09:24

@Xanthia Każdy kupuje to co mu się podoba. Jednemu podoba się MacBook, innemu Samsung, Asus czy Acer. Dla przykładu, osobiście mam MacBooka ok. 5lat (pierwszy unibody) oraz Samsunga z zeszłego roku, który kosztował mnie ponad 5k. W prawdzie MacBook kosztował mnie mimo wszystko znacznie więcej niż ten Samsung, jednak Mac wygląda tak jakbym go kupił wczoraj, zaś Samsung tak jakby użytkowała go moja mama, która za nic nie dba o takie rzeczy. Oczywiście sposób użytkowania obu był taki sam. Obudowa Samsunga cała trzeszczy, nie ma klawisza na klawiaturze, którego bym nie nacisnął, bez wywołania zgrzytu obudowy, a komputer ma tylko kilka miesięcy. Miałem również Asusa, który również miał te same przypadłości, ale dla odmiany wypadała z niego klawiatura, która przez sprytny serwis z Koszalina została przyklejona jakąś masą bez możliwości jej późniejszego wyjęcia...

Jako że nie lubię takich niespodzianek, wolę Maca i przy nim jak na tę chwilę zostanę, do póki będą działać wszystkie kompilatory, z których korzystam ;)
Natomiast co do gotowości komputera klasy PC w 30 po zakupie, mam pewne wątpliwości, gdyż mój już kilka lat po zakupie nigdy nie jest gotowy ;) Dzisiaj dla odmiany Windows przestał wykrywać połowę portów USB i zamiast marnować czas, na głownie się dlaczego, wolę zrobić to co mam do zrobienia na Macu i mieć spokojną niedzielę :)

PS. Do PC była podłączona drukarka, oczywiście przełączenie na inny port (bo część zaniemogła) wymaga instalacji sterowników, natomiast na Macu po prostu podłączyłem i wydrukowałem, a sterowników nigdy nie instalowałem ;)

  #27 09.03.2014 10:06

@qrdebalansikX
@Xanthia - Że mu się udało z Macuserami, to rozumiem... Ale dlaczego tak gładko poszło mu z Wami?

Ayaritsu   5 #28 09.03.2014 10:16

@macminik
To jest Polska, wielokrotnie nie stać ludzi na wymianę na nowy, a tym bardziej płacić ponad 2-3x tyle za inną obudowę:) Akurat u mnie większość osób które się nie znają wolą ulepszyć coś, niż kupować nowe i płacić dużo więcej tylko za to, że jest nowe:) Apple w nowych modelach nie daje takiej możliwości, jak coś nawali to w sumie można wymieniać całego laptopa, bo cena płyty czasem jest kosmiczna i jej stan nieznany:) O to chodzi:) Np. w Clevo jak ludzie kupili laptopa 3-4 lata temu, tak dalej wymieniają kartę graficzną i dalej jest to bardzo wydajny sprzęt, a Apple? Płacisz więcej niż za Clevo, gwarancja mniejsza, wydajność dużo mniejsza, cena dużo wyższa, za co? Za obudowę i rzeczy których i tak normalny user nie użyje:) W stanach by to przeszło, owszem, ale tu jednak ludzie są bardziej praktyczni i mają mniej kasy, do tego przelicznik jest chory:)

Pomijam fakt, że po systemie Apple spodziewałem się więcej na co dzień…a póki co to ma więcej bugów niż windows…a nie robię z nim nie wiadomo czego:)

Ale żeby nie doczepiać się na siłę, to jeśli cena była by mniejsza (konkurencyjna), to sprzęt byłby wart uwagi, z racji na niektóre szczegóły:) Ale niestety bardziej profesjonalna praca na nim odpada:) Brak po prostu softu i różne dziwne udziwnienia:)

ziupo   6 #29 09.03.2014 11:46

Wymiana cpu czy gpu w laptopie - wiecie ile osob bierze pod uwagę te możliwości rozbudowy przy zakupie laptopa? Zaledwie kilka procent, a co dziesiąty będzie zainteresowany pamiecią ram w stylu: "może za 3 lata dolożę trochę, to taki chcę żeby się dało dodać tego ramu".

Mowie tu o normalnych użytkownikach (zakładając, ze normą jest większość, a nie margines społeczeństwa), ponieważ pasjonaci wiedzą czego poszukują i to kupują, a Kowalski/Nowak/Smith nie wie i nie chce wiedzieć, on chce kupić i to ma działać, a w dodatku chce wydać jak najmniej, ponieważ z każdym problemem w systemie będzie musiał iść do serwisu, gdzie będzie musiał jeszcze raz dopłacić do laptopa - przedstawiam tylko sposób rozumowania.

Firmy dobrze o tym wiedzą i dlatego laptopy, czyli najpopularniejsze komputery jakie się dzisiaj sprzedają, są takie, jakie są. Ba, to nie tylko laptopy, spójrzcie na rynek urządzeń mobilnych. Dlaczego mniejsze odmiany smartfonów w stylu XYZ Mini przed premierą zapowiadane są jako odpowiedniki większych braci z mniejszym ekranem, a ostatecznie samo urządzenie jest słabsze niż jego większy brat (co ma szczególne znaczenie przy Androidzie)? Sądzicie, że nie da się "upchać" wydajności S4 w rozmiarach S4 mini?

ziupo   6 #30 09.03.2014 11:50

Notabene można krytykować Apple za politykę, ale trzeba jedno im przyznać, design mają dopracowany i zauważają to przecież inni producenci. Gdyby Air nie spodobał się ludziom, to nie powstałyby ultrabooki i zenbooki (jako linia laptopów Asusa), to samo tyczy się iPada. Nie mam na myśli subiektywnego spojrzenia tylko obiektywnego.

  #31 09.03.2014 13:30

@Ayaritsu - A jakiego Ci softu brakuje? Na Maca jest cały Microsoft Office (z wyjątkiem Accessa), całość Adobe, wszystkie przeglądarki WWW (z wyjątkiem IE), Adium obsługuje wszystkie komunikatory. Czy o czymś zapomniałem?
I jakie są te "dziwne udziwnienia"? Osobiście praktycznie codziennie posługuję się zarówno PC-tem, jak i Macintoshem i niczego takiego dziwnego nie zauważyłem.
Wreszcie jest kilka modeli laptopów MacBook - standardowy, Pro, Air, różne wielkości matrycy. Wybiera się taki, który zaspokaja potrzeby sprzętowe.

macminik   16 #32 09.03.2014 15:01

@Ayaritsu

Ale to ze Polaka nie stać na wymianę sprzetu co 3-4 lata to nie jest problem Apple, Della, HP, Mercedesa i wielu innych producentów. Każdy kupuje co lubi. Jeden zadowoli się tanim laptopem z Biedronki za 900 zł innemu nawet taki za 14000 zł nie będzie problemem. Ja też muszę paru rzeczy sobie odmówić by kupić nowy komputer i nie robię tego co 2 lata. Ba... Nie kupuje nawet nowego modelu. Owszem za to co wydałem ostatnio na Air'a mógłbym mieć nowego Asusa, pewnie szybszego. Tylko tyle, ze miałem ochotę na Air'a akceptujac jego ograniczenia. Najważniejszy jest świadomy wybór a nie walka i krucjata przeciwko komuś.

Dla przykładu moj syn w zeszłym roku kupił Asusa nowego. Staram sie go dyscyplinował aby dbał o komputer. Dwa razy wymieniane gniazdko zasilania a obudowa po roku zaczyna powoli trzeszczeć. Mimo ze podczas zakupu obiecywałem sobie, że zwiększenie mu pamięć bo ma wolne gniazdo, do dziś tego nie zrobiłem bo nie ma takiej potrzeby. Tak sie dzieje z większością laptopów. Ktoś kupuje z nadzieja ze coś zmieni, dołoży jak będzie trzeba. A pózniej okazuje sie, ze oprócz zmian, trzeba kupić baterie i całe te możliwości modernizacji sie nie kalkulują bo wystarczy trochę dołożyć i mozna mieć nowy komputer.

  #33 09.03.2014 16:05

Xanthia: To największych de... tj. konsumentów wychowało sobie Commodore. Oni od 25 lat płaczą, że nie mogą kupić nowego modelu. W tym celu odrzucają cały normalny świat komputerów. Niektórzy w akcie desperacji kupują 128 MB pamięci z procesorem sprzed 20 lat za cenę całego nowego kopa z i7 4770. Robią to tylko po to by jakiś Doom z 1995 roku im zadziałał.
Wyciągnij najpierw belkę z własnego środowiska.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #34 09.03.2014 18:02

Wpis przedni - jak zwykle zresztą.
Swoją drogą już dawno pod Twoim wpisem nie było tyle hejtu, ale znaczy to, że piszesz ciekawie, bo ludzie chcą komentować.

artistio   2 #35 09.03.2014 20:00

@macminik z Tobą się zgadzam. Tak na dobrą sprawę posiadam laptopa Fujitsu, który ma procesor na wyrost (i3-2350M). Mogłem wybrać tańszy ale wymagania robią swoje (Bluetooth i inne drobiazgi + Windows, którego zmieniłem ostatecznie na Xubuntu - zakładam ewentualność powrotu na Windowsa z powodu moich przyszłych studiów nad maszynami => samochody - tak to moja pasja niestety). Noszę się z dokupieniem jeszcze dysku SSD (256 GB i więcej) i wymiany pamięci RAM i jej zwiększenie do 16 GB (Maksimum dla mojego laptopa). Myślę nad Hamaciem ale z powodu karty Wi-Fi (Intel Centrino Wireless N-1030) tego nie zrobię, bo stosują (chyba) Broadcomy BCM jako swoje karty do sieci bezprzewodowych. Musiałbym wtedy kupić adapter na USB lub spróbować dłubać na ebay-u szukając karty do laptopa. Instalację ułatwia fakt, że stosowali tej generacj procesory w komputerach Apple. Pewnie w takim wypadku wymienię procesor na i5-2450M.

  #36 09.03.2014 20:16

Muszę poszukań ster numery Bajtka, tam były testy i opisy Mac'ów. Troszkę inaczej opisuje się świat komputerowy z perspektywy 20 lat rozwoju technologi a inaczej z perspektywy np. kilku miesięcy.