Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

PowerBook Duo - Best of Both Worlds

Ultrabook – odmiana notebooka i jednocześnie nowa klasa tych urządzeń zdefiniowana przez firmę Intel. Te założenia to:

  • niewielka waga – max. 1,5 kg netto, 2 kg brutto
  • niewielka grubość – max. 21 mm,
  • długa żywotność akumulatora i czas pracy min. 5-8 godzin,
  • cena maks. 2000 USD,
  • atrakcyjny design, pozwalający konkurować z np.MacBook Air.
Założenia te mają być spełnione z jednoczesnym utrzymaniem akceptowalnej wydajności ultrabooków w porównaniu do większych urządzeń i z zachowaniem pewnych cech zbieżnych z tabletami – np. szybkie (2-6 sekund) wychodzenie z trybu uśpienia/hibernacji i bardzo szybkie dochodzenie do stanu pełnej gotowości do pracy.

Wikipedia

Dzisiejszy bohater w mojej ocenie wyprzedził swoją epokę przynajmniej o 7 lat. Komputery stacjonarne już na dobre zagościły w domach i biurach. Wiele osób chciało mieć możliwość zabrania swojej pracy z domu i mieć możliwość jej kontynuacji w pociągu czy samolocie.
Pierwszy przenośny Macintosh Portable, który pojawił się w 1989 r. nie wzbudził sensacji. Był jak większość pierwszych laptopów tamtego okresu pokraczny, ciężki i bardzo wolny w stosunku do swoich stacjonarnych rówieśników. Czas pracy na baterii raczej nie wystarczał na długie pisanie tekstów. Następne modele Apple były już zdecydowanie ładniejsze i bardziej udane, ciągle jednak były w tyle za swoimi stacjonarnymi braćmi. Problem ten nie dotyczył tylko firmy Apple. Generalnie laptopy z tamtego okresu raczej odstawały od stacjonarnych odpowiedników.
W firmie Apple zrodził się pewien dosyć ciekawy pomysł. A gdyby tak zrobić mix komputera stacjonarnego i laptopa ? Gdyby stworzyć maszynę uniwersalną, taką która wykluczałaby przegrywanie pracy z laptopa na komputer stacjonarny. Taki komputer, który byłby taki sam w domu, biurze i w podróży ? Dziś podobne podejście nie jest niczym niezwykłym dzięki internetowi. Praca wytworzona na laptopie, może być otwarta na naszym domowym komputerze dzięki chmurze. Jednak w 1990 r. internet nie był czymś tak pospolitym jak dziś a chmury były tylko na niebie. Pisząc tekst na laptopie, po powrocie do domu trzeba było przegrywać tekst na komputer stacjonarny i pamiętać aby po kolejnej edycji ponownie wgrać go na laptopa. To było trochę uciążliwe. Ponadto inne ustawienia na laptopie, inne ustawienia na komputerze domowym. To zawsze były dwa, oddzielne komputery. Lekarstwem na wszystkie powyższe problemy był jeden z moich ulubionych laptopów linii PowerBook Duo. W zasadzie gdy na niego spojrzeć w kontekście ówczesnych mu technologii, śmiało mógłby być nazwany ultrabookiem 1992 roku.

PowerBook Duo 210/230

PowerBook Duo zadebiutował w 1992 roku i był jak na swoje czasy komputerem nowoczesnym i bardzo niewielkim.

PowerBook Duo 210 nie miał stacji dysków, był wyposażony tylko w gniazdo zasilania, gniazdo serial (do podłączenia drukarki czy modemu) oraz 152 pinowe gniazdo PDS Duo do stacji dokującej. Opcjonalnie mógł mieć moduł modemu. Komputer oczywiście miał klawiaturę i trackball z jednym przyciskiem podobnie jak myszki stosowane przez Apple. Trackballe stosowane były we wszystkich PowerBookach Apple, jednak w Duo zastosowano mniejszą kuleczkę. Początkowo wydawała się mało poręczna zwłaszcza gdy wcześniej korzystało się z innych PowerBooków serii 1x0. Jednak po czasie stwierdziłem, iż jest fantastyczna. Oczywiście mówimy o latach 90-tych. Matryca PowerBooka 210 była pasywna, miała 9” i wyświetlała obraz w szesnastu odcieniach szarości. W zasadzie nic nadzwyczajnego.

Płyta główna PowerBooka Duo 210/230

PowerBook był wyposażony w baterię PowerBook Duo Typ I o mocy 0.95 Ah (NiMH), która umożliwiała pracę od 2-4 godzin. Czas ładowania 2 godziny.

Dla porównania ze sztandarowym produktem IBM z 1992 r.

Prawdziwy szok wywoływał jednak Duo Dock (ale się zrymowało). DuoDock był specyficzną obudową typu desktop. Oczywiście nie funkcjonował jako samodzielny komputer, nasz PowerBook Duo był jego sercem.

Stacja DuoDock wzbogacała PowerBooka o następujące elementy:

  • opcjonalnie koprocesor matematyczny Motorola MC 68882 taktowany zegarem 25 MHz
  • pamięć graficzną 512 KB z możliwością rozbudowy do 1 MB, umożliwiając wyświetlanie kolorowego obrazu w rozdzielczości 832x624 (po rozbudowie do 1 MB rozdzielczość wynosiła 1152x870).
  • opcjonalny dysk SCSI o pojemności 250 MB
  • 2 złącza NuBus do których można było podpiąć np. kartę graficzną
  • wyjście audio (stereo)
  • 2 porty serial (rzecz jasna standardu Apple RS-422)
  • port SCSI (do podpięcia skanera czy zewnętrznego dysku)
  • stację dysków 1.4 MB SuperDrive
  • port ADB

Oczywiście wszelkie ustawienia, były zapisane tylko na PowerBooku. Po jego wsunięciu do DuoDocka zmianie ulegała tylko rozdzielczość ekranu a obraz był wyświetlany w kolorze.
PowerBook Duo umieszczony w DuoDocku zamieniał się w bardzo wydajny komputer stacjonarny, mogący konkurować z ówczesnymi mu Macintoshami LC II, Macintoshami IIvi czy Macintoshem IIvx.

Jaromir - miał znaczną przewagę nad LC w postaci 32 bitowej magistrali systemowej

Owszem była już linia bardzo szybkich „Quadr”, ale na rynku dominowały komputery oparte głównie na procesorze 68030 taktowane 16, 25 i 33 MHz.

Jaromir – …on był szybki bez stacji już. Stacja dawała mu tylko lepszą grafikę. Trzeba podkreślić, że większość PowerBooków wtedy miała 16 bitową szynę danych a Duo miał 32 bit. Procesory były 32 bitowe ale te Motoroli miały możliwość pracy z szyną 16 bitową, co je mocno spowalniało.

A teraz to co było najbardziej niesamowite w całym tym zestawie. PowerBook Duo był wciągany do obudowy i wysuwany niczym kaseta VHS. Zresztą zobaczcie sami.

Stacja DuoDock I z 512 KB VRam kosztowała 1079 USD.

Model Duo 210 produkowano do 1993 r., natomiast model Duo 230 do 1994 roku. Co ciekawe, można było zamówić upgrade 210/230 do modelu 250 lub 270c. Upgrade polegał na wymianie płyty głównej w przypadku zmiany na model 250. Gdyby ktoś chciał wymienić Duo 210/230 na model 270c, musiał wymieniać wszystko oprócz dysku, trackballa i klawiatury … czyli w sumie cały komputer. Koszt upgradu do modelu Duo 250 – 1000 USD. Upgrade Duo 210 do modelu 270c to był wydatek rzędu 2000 USD.

PowerBook Duo 250/270c

W 1993 r. zaprezentowano model PowerBook Duo 250 oraz Duo 270c. PowerBook Duo 250 od swoich poprzedników różnił się nieznacznie.
W Duo 250 zastosowano 9” aktywną matrycę, wyświetlającą obraz w 16 odcieniach szarości. Komputer sprzedawano z dyskiem SCSI pojemności 200 MB. I to byłoby na tyle zmian. Cena 2500 USD.
Duża różnica występowała jednak przy PowerBooku Duo 270c. Najbardziej rzucał się w oczy, zdecydowanie lepszy wyświetlacz LCD. Miał on przekątną 9” i wykonany był w technologii TFT. Wyświetlał obraz w rozdzielczości 640x480 kolor 8-bitowy lub 640x400 kolor 16-bitowy.

Komputer posiadał podobnie jak poprzednicy procesor MC 68030 taktowany 33 MHz, jednak zyskał wbudowany koprocesor matematyczny MC 68882 taktowany 33 MHz. PowerBook Duo 270c sprzedawany był z dyskiem twardym SCSI o pojemności 160 lub 240 MB. Standardowo posiadał 4 MB pamięci Ram, którą można było rozbudować do 32 MB. Dla nowych Duo stworzono nowa baterię PowerBook Duo Typ II (NiMH) o mocy 1.5 Ah umożliwiająca pracę od 2 do 3 godzin. Czas ładowania 2 godziny. Cena Duo 270c to 3100 USD.
Oferowany był program upgrade 250 i 270c do modeli 280 i 280c. Koszt tej przyjemności wynosił 2000 USD. Podobno była opcja wymiany w samego wyświetlacza w modelach Duo 210/230/250 na wyświetlacz kolorowy za 1000 USD.

PowerBook Duo 280/280c

Bardzo istotną zmianę przyniosły modele zaprezentowane w 1994 r. Zastąpiły one modele 250 i 270c produkcję których zakończono w tym samym roku. Nowe PowerBooki Duo dostały wspaniały (mój ulubiony) procesor MC 68LC40 taktowany zegarem 33 MHz. PowerBook Duo 280 miał 9” wyświetlacz TFT wyświetlający obraz o rozdzielczości 640x400 16 odcieni szarości i dysk SCSI o pojemności 240 MB. Sprzedawano go w cenie 2600 USD.

PowerBook Duo 280c miał wyświetlacz o przekątnej 8.4” TFT o rozdzielczości 640x480 8 bit kolor, lub 640x400 16 bit kolor.

Standardowo komputer miał 8 MB Ram z możliwością rozbudowy do 40 MB. Duo 280c miał także większy dysk o pojemności 320 MB. Bateria PowerBook Duo Typ II, jak w poprzednim modelu. Cena 3750 USD.

Zaprezentowano też nowe stacje dokujące – DuoDock Plus i DuoDock II. Nowe stacje miały fabrycznie 1 MB pamięci graficznej (wyświetlały obraz w rozdzielczości 1152x870), stację dyskietek 1.4 MB SuperDrive, 2 złącze serial oraz nowość w postaci złącza Ethernet w standardzie AAUI. DuoDock II miała fabrycznie wbudowany koprocesor matematyczny Motorola 68882 taktowany 33 MHz i opcjonalnie dysk SCSI o pojemności 230 MB. Stacja DuoDock II kosztowała 949 USD.

PowerBook Duo 2300/100

Ostatnią już modyfikacją linii Duo był PowerBook Duo 2300c, który miał swoją premierę w 1995 r. Posiadał on procesor PowerPC 603e taktowany zegarem 100 MHz, 8 MB Ram z możliwością rozbudowy do 56 MB. Miał też większy, kolorowy wyświetlacz TFT o przekątnej 9” jednak parametry obrazu pozostały bez zmian i było to nadal 640x480 8 bit lub 640x400 16 bit.

Komputer miał na płycie głównej złącze SCSI do dysku i IDE, fabrycznie montowano dyski IDE. Nowością był też wbudowany mikrofon. Zrezygnowano z trackballa zastępując go touchpadem.
Komputer sprzedawano w dwóch wariantach cenowych. 3700 USD z dyskiem 750 MB i 8 MB Ram lub za 4700 USD z dyskiem 1.1 GB, 20 MB Ram i wbudowanym modemem 14.4 Kbps.
Wszystkie poprzednie modele można było zaktualizować do modelu 2300c, jednak jak nie trudno się domyślić, bardziej przypominało to plan wymiany całego komputera niż jednego elementu. Nie udało mi się znaleźć wiarygodnych danych dotyczących kosztów takiego uaktualnienia z 1995 r.

PowerBook Duo 2300/100 był ostatnim modelem linii Duo. W 1997 roku zakończono jego produkcję zastępując go modelem PowerBook 2400... który posiadał pewne cechy Duo. Ale to już inna historia.

Do tej ciekawej linii komputerów oprócz stacji dokujących DuoDock oferowano także inne ciekawe dodatki.

DuoDock Mini – miał oddzielne wyjście monitora i własną pamięć graficzną 512 KB, port stacji dysków HD-20, złącze SCSI HD-30, gniazdo ADB, modem. Cena 589 USD

  • ładowarka na 2 baterie do Duo Typ I, Duo Typ II i Duo Typ III
  • adapter stacji dyskietek (oferował port stacji dysków HD-20 oraz port ADB)

Baterie z wyższych modeli Typ II i Typ III można było stosować np. w Duo 210, jednak trzeba było doinstalować odpowiednie rozszerzenie w systemie MacOS 7.1. W wyższych systemach owo rozszerzenie już było instalowane domyślnie.

PowerBook Duo dziś...

Komputer ma dziś tylko i wyłącznie walory kolekcjonerskie jednak ze względu na swoją nietypową budowę jest dosyć unikalny. Na rodzimym allegro komputer Duo 210 ze sprawną stacją dokująca kosztuje około 500-700 zł. Samo Duo 230 to wydatek rzędu 300-500 zł w zależności od wersji i stanu. Duo 2300c to już większy unikat i ciężko je znaleźć nawet w serwisach za oceanem, kosztuje od 80 do 150 USD. Jako ciekawostkę powiem, iż kilka tygodni temu, na ebay sprzedano kompletne Duo 250 ze stacją dokująca, pudełkami, podręcznikami i niektórymi elementami zafoliowanymi w stanie idealnym jak ze sklepu. Cena 489 USD. W przypadku zakupu Duo musimy liczyć się z wieloma trudnościami. Pamięć Ram do wszystkich modeli była w postaci karty o nietypowym złączu. W latach 90-tych 8 MB pamięci kosztowało 300 USD, natomiast cena kości 20 MB to wydatek zbliżony do 2000 USD. Znalazłem jeden sklep w USA oferujący używane pamięci do Duo 2300. 16 MB kosztuje 156 USD, 28 MB kosztuje 239 USD

Drugim problemem jest zepsuty twardy dysk w przypadku modeli 210/230/250/270/280. Montowane dyski to 2.5” SCSI… krótko mówiąc… powodzenia w szukaniu sprawnych. Lepiej jest z Duo 2300 gdyż tam było już IDE. Baterie można bez problemu zregenerować choć w przypadku regeneracji raczej należy trzymać się oryginalnych parametrów a nie ładować większe ogniwa. Po prostu czasem baterie głupieją i czas ich rzeczywistej pracy bywa mocno losowy. Dla przykładu powiem, iż w moim PowerBooku 520 zamontowałem dużo większe ogniwa a komputer kuriozalnie wytrzymywał krócej niż powinien. Było to związane z błędnym zarządzaniem energią przez system, który za wcześnie przełączał komputer w tryb uśpienia. Pomogła wymiana ogniw o pojemnoiści takiej jak miały oryginalnie ogniwa. Pozostałe elementy, takie jak zasilacz są dosyć łatwe do kupienia w cenie od 15-25 USD. Ważne abyście pamiętali, iż w przypadku kupienia samego PowerBooka Duo nie będziecie mieli możliwości zainstalowania na nim systemu zanim nie zaopatrzycie się w stację DuoDock, DuoDock mini ze stacją dyskietek lub przynajmniej adapter FDD ze stacją dysków.

Dziś nadal z sympatią patrzę na ten fantastyczny komputer o ciekawej koncepcji. Jest to model, który zdecydowanie będę mieć w swojej kolekcji.

Dzięki Jaromir za pomoc...

Papużka była wyposażeniem opcjonalnym ;-) 

sprzęt hobby

Komentarze

0 nowych
okokok   12 #1 16.02.2013 17:27

Jak zwykle, świetny wpis!!!!! Czekam na kolejne :P

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #2 16.02.2013 18:53

Ech kolejny kawałem historii Apple. Chyba zacznę trochę inaczej patrzeć na produkty tej firmy, bo na prawdę Apple miało wiele ciekawych rozwiązań.

okokok   12 #3 16.02.2013 19:13

Shaki81, ja już też patrzę na to inaczej. Po przeczytaniu biografii SJ uważałem że do jego powrotu w Apple nie było nic ciekawego. Ale ten i poprzedni wpis to zmieniły :)

FaUst   11 #4 16.02.2013 19:15

Właśnie miało... a teraz wszystko już zostało rozpędzone na 4 wiatry przez TimKuka, prawników i "specjalistów od patentów".

okokok   12 #5 16.02.2013 20:48

FaUst, od czasu powrotu choroby SJ, Apple nie zrobiło nic innowacyjnego. Jakoś muszą się utrzymać, choćby z patentów :(

macminik   15 #6 16.02.2013 21:50

Jest jednak nadzieja. Jonathan Ive ma coraz więcej do powiedznia...

okokok   12 #7 17.02.2013 01:11

macminik, o ile nie wróci do gb.

przemor25   14 #8 17.02.2013 16:04

Co to za nowa moda na blogach z tymi zwierzakami?

okokok   12 #9 17.02.2013 17:09

przemor25 ja tam wole koty

  #10 17.02.2013 17:35

Miejmy nadzieję, że kiedyś Apple powróci do iinowacyjności, jaką kiedyś oferowało.
Nie dość, że ich produkty kilkanaście lat temu były rzeczywiście ciekawe, to najbardziej zadziwiła mnie ich "upgradeowalność".
Bo obecnie "jabłkowi" tworzą ładne, drogie i jednorazowe zabawki.

Razi   5 #11 17.02.2013 21:29

Kiedy Apple nie sprzedawało przedawnionego sprzętu po zawyżonej cenie...

dzikiwiepsz   11 #12 17.02.2013 21:54

To zdjęcie na końcu z papugą jest boskie :D

macminik   15 #13 17.02.2013 22:05

To Jaromir uczył Czupura programować :D

  #14 15.04.2013 04:48

Mam gdzieś jeszcze (działającego pod zasilaczem) PowerBook'a 520c , taki z dwoma bateriami wsuwanymi z boków. Podobno to był pierwszy z modeli laptopów z touchpadem :)

macminik   15 #15 15.04.2013 10:54

Tak. To był pierwszy i zarazem najpiękniejszy PowerBook z Blackbird... Może chcesz sprzedać ?

  #16 15.04.2013 17:00

To może jakiś kontakt? Najlepiej emailowy.