Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Zatarta pamięć

Siedziałem sobie dziś spokojnie na wygodnej sofie, oglądając po raz kolejny 3 odcinek serialu "Czterej Pancerni i Pies" (i tak nic ciekawszego w TV nie było), gdy niespodziewanie iPad zrobił - "Pingg" co oznaczało, że kontemplację "tygrysa nieboszczyka" (odc. 3 - "Gdzie my tam granica") przerwała mi wiadomość. Jeden z moich znajomych zapytał krótko i treściwie:

Masz jakiegoś starego Maca pod ręką ?

Skoro jestem w domu, mam ich całą masę. Krótka wymiana korespondencji i okazało się, że ów kolega właśnie coś pisze na temat optymalizacji starszych komputerów Apple i potrzebuje zrzut ekranowy ze starego pakietu Norton Utilites. Nic prostszego pomyślałem i obiecałem, że za kilkanaście minut odpowiednie zrzuty ekranowe pojawią się u niego na skrzynce.

Norton Utilites 1.0 został wydany po raz pierwszy na komputery Apple w 1990 roku i do poprawnej pracy wymagał komputera Macintosh Plus z 1 MB pamięci RAM. W 1992 roku program doczekał się kolejnej wersji oznaczonej 2.0. Wersja ta posiadała dodatkowy moduł "Disk Editor" oraz "Norton Backup" oraz była w pełni kompatybilna z systemem operacyjnym Mac OS 7, czego nie można było powiedzieć o pierwszej wersji pakietu Nortona. Prawdziwym przełomem okazała się wersja 3.0, która stała się prawdziwym kombajnem dla komputerów Macintosh i dosyć często gościła na komputerach Apple. Kolega natomiast poprosił mnie o zrobienie zrzutów z wersji 3.5, która trafiła na rynek w 1997 roku.

Ponieważ miałem leniwy dzień sięgnąłem ręką za biurko i wyciągnąłem poczciwe LC630. Komputer ten powinien bez trudu poradzić sobie z Norton Utilities 3.5 i zrobieniem stosownych zrzutów ekranowych. Wyposażony w procesor Motorola 680LC40 taktowany 33 MHz oraz 32 MB pamięci RAM pracował pod kontrolą Mac OS 7.6.1 i z nawiązką spełniał minimalne wymagania pakietu. Po uruchomieniu komputera kolejne minuty spędziłem na przeszukiwaniu mojego archiwum starego oprogramowania. Pozornie archiwum nie jest wielkie, liczy skromne 48 GB, jednak biorąc pod uwagę fakt, że większość obecnych w nim plików ma po kilka MB, pozycji jest naprawdę sporo a co gorsze, jakoś nie mogę znaleźć czasu i motywacji na ich segregację i podział. Tak więc kolejne pół godziny upłynęło mi na rozpakowywaniu archiwów o nic nie mówiących tytułach w stylu "CD nr 6" i przeglądaniu co jest wewnątrz. Po około 30 minutach miałem instalację pakietu Nortona (oraz wielu innych rzeczy) na dysku MacBooka i dalsza droga wydawała mi się bajecznie prosta.

Należało podpiąć LC630 do domowej sieci, udostępnić dysk z MacBooka, przekopiować instalację, zainstalować i po zabawie. Problem w tym, że LC630 jakoś nie chciał zauważyć udostępnionego mu pliku... ba nawet nie chciał zauważyć MacBooka. Pomyślałem, że przepaść technologiczna pomiędzy tymi komputerami i ich systemami (Mac OS 7.6.1 i OS X 10.10) jest tak ogromna, że zwyczajnie "nie gadają" wspólnym językiem Apple Talk, który nie jest wspierany... właśnie nie pamiętam od kiedy. Tak cichutko Apple zlikwidowało możliwość łączenia komputerów tym pochodzącym jeszcze z 1985 roku protokołem.

LC630 nie posiada portów USB więc pomyślałem, że nagram płytę z Norton Utilites oraz kilkoma grami (aby nie tracić na próżno miejsca, bo Norton ma aż 9 MB) i tą metodą przeniosę potrzebne pliki na LC-ka. Płytę wypaliłem na MacBooku, jednak LC630 nie był łaskaw jej zauważyć. Podejrzewałem, że z niezrozumiałych dla mnie powodów nie lubi współczesnych płyt. Rzeczywiście, współczesny MacBook nie potrafi nagrać płyty w formacie "Mac OS Standard" (bardziej znany jako Apple HFS), który także znikł bodajże w okolicach Mac OS X 10.6. Machnąłem ręką na LC630 i postanowiłem skorzystać z iMac'a G4 - mojej kochanej "Lampki" na której jest Mac OS X 10.4 oraz Mac OS 9.2.2 uruchamiany w trybie emulacji. iMac bez trudu zauważył płytę i nawet zainstalował Norton Utilites, niestety... pakiet ten nie uruchamiał się w trybie emulacji. Mac OS X z doinstalowanym, klasycznym Mac OS-em uruchamiał ten system w swoistej piaskownicy, odcinając mu bezpośredni dostęp do obsługi urządzeń i tym samym pakiet Nortona nie mógł zadziałać poprawnie.

Pomyślałem, że nie spieszy mi się i postanowiłem zainstalować na iMacu sam system 9.2.2, jednak komputer nie zechciał się uruchomić z płyty instalacyjnej 9-tki. Po przeglądnięciu informacji na temat tego modelu przypomniałem sobie, że był to pierwszy model w którym Apple "wycięło" możliwość bootowania z systemu klasycznego (nie Mac OS X).

Chcąc nie chcąc napisałem do kolegi, że to chwilę potrwa i poszedłem do mojego składu komputerów. Pomyślałem, że najłatwiej będzie mi uruchomić iMac'a rev. A na którym mam zainstalowany Mac OS 9.0.4, gdyż przez kilka dni stał on na prezentacji z napisem "Hello Again". W składziku jednak zrezygnowałem. iMac był szczelnie owinięty folią i zwyczajnie nie chciało mi się go rozpakować. Pod ręką natomiast był iMac G3 SL, który wręcz czekał by go znowu uruchomić. Ustawiłem stanowisko pracy, włączyłem iMaca i zgodnie z moim przewidywaniem posiadał on zainstalowany system Mac OS X 10.4.11. Szybciutko zrobiłem format i uruchomiłem instalację Mac OS 9.2.2 rozkoszując się faktem, że pełna instalacja tego systemu trwała całe 11 minut, a następnie przegrałem obraz dysku z instalacją Nortona.

Problem w tym, że Mac OS X 10.4.11 nie potrafił zamontować tego obrazu (sugerował skonwertowanie go), podobnie nie radził sobie z tym program DiskCopy (systemowy program do montowania obrazów dysków w Mac OS 9). Po głowie zaczęła mi się błąkać myśl, że stary program do nagrywania płyt "Adaptec Toast" radził sobie z obrazami płyt całkiem nieźle, Ponownie kopanie po archiwach i mam, instalacja Toasta 5.x i to w formacie przyjaznym dla Mac OS 9, czyli plik z rozszerzeniem smi (self mounting image). Zainstalowałem Toasta, niestety i on nie był łaskaw prawidłowo zamontować obrazu Nortona zgłaszając błąd sumy kontrolnej.

Sytuacja zaczęła mnie irytować. Zadanie które wydawało się, zajmie mi kilkanaście minut pochłonęło ponad godzinę, a ja nawet nie wiedziałem jak sobie dalej z nim poradzić. Usiadłem ponownie do mojego archiwum i zacząłem przeglądać pliki z nadzieją na natchnienie. I owszem, przyszło. Rzucił mi się w oczy niewielki program "Shrink Wrap". Nie do końca pamiętałem co robił, przypomniałem sobie, że zawsze go instalowałem, a nie robiłem tego bez powodu i robił on coś z obrazami dysków i dyskietek. Jego instalacja okazała się strzałem w 10-tkę. Zanim jednak strzał w 10-kę nastąpił, "Shrnk Warp" odmówił uruchomienia domagając się klucza (a niby skąd po latach mam go mieć) twierdząc, że termin wersji trial się skończył. Na szczęście pomogło cofnięcie zegara komputera... o 13 lat. "Shrink Wrap" to uniwersalny program do montowania obrazów płyt i dyskietek rozmaitych formatów i był on niegdyś chyba najpopularniejszym programem do tworzenia obrazów nośników i ich montowania. Poradził sobie także z pakietem Nortona.

Norton Utilites ładnie się zainstalował i.. odmówił współpracy twierdząc, że dysk sformatowany jako HFS+ nie jest przez niego obsługiwany. Chcąc nie chcąc i czując już smak zwycięstwa, ponownie uruchomiłem instalację Mac OS 9.2.2 i sformatowałem dysk w wymaganym HFS. Oczywiście ścieżka była już przetarta, więc instalacja systemu operacyjnego, Nortona i kilku gier zajęła mi ledwo 20 minut, a więc zapewne tyle, ile zajmowało mi to jakieś 20 lat temu.

I wydawać by się mogło, że na tym kończy się moja przygoda. Nic podobnego. Po uruchomieniu Norton Utilites (działa, a jakże) zrobiłem zrzuty ekranowe, zgrałem na pendrive'a i przeniosłem na MacBooka by się przekonać, że obrazki zapisane przez MacOS 9 (format pict) są dla niego zupełnie niezrozumiałe i usiłuje otworzyć je w terminalu.

Tym razem nie musiałem już długo dumać. Błyskawicznie znalazłem cudowny program na Mac OS 9 - Graphics Converter słynący w swoim czasie z tego, że potrafił skonwertować absolutnie każdy plik graficzny. Inną jego, jakże cenną cechą było to, że konwertował pliki masowo, bez konieczności ich otwierania. Miał też inną, jakże cenną cechę, choć nie sądzę by jego twórcy spodziewali się, że stanie się ona także przyczyną jego popularności. Wyposażono go w możliwość masowego zmieniania rozszerzeń plików lub ich nazw. Chcesz zmienić pliki z rozszerzeniem .doc na .docx, a jest ich 1000 ? Graphic Converter zrobi to w kilka minut. Cóż z tego, że pliki nie mają nic wspólnego z grafiką.

Puenta

Poza miłymi doznaniami związanymi z ponownym przecieraniem zapomnianych już ścieżek i możliwością zagrania w "Tie Fightera" pomyślałem, jakimi problemami stały się rzeczy zwykłe w okresie, gdy Mac OS 9 był głównym systemem na komputerach Apple. Jak pamięć jest zawodna i jak postęp zabija nie tylko sprzęt (brak kompatybilności w formacie nośników, formacie zapisów plików czy w protokołach komunikacji) ale także aplikacje. Pomyślałem, jak wiele mam starych aplikacji w swoim archiwum i ile z nich odmówi uruchomienia domagając się zapomnianych kluczy ?

Człowiek się uczy całe życie.

Czytając swój wpis pomyślałem, że moja wędrówka po komputerach odbyła się nieco "na około", dlatego też podaję drogę krótszą, nie wymagającą tylu kombinacji.

Sposób pierwszy dla programów naprawdę zabytkowych, działających pod Mac OS 7.x i starszymi.

  1. Na dowolnym komputerze Apple wyposażonym w nagrywarkę i działającym pod kontrolą systemu Mac OS 10.4 nagrywamy płytę CD w formacie Apple Standard. Płyta może zawierać obraz Norton Utilities oraz w moim wypadku Shrink Warp. W moim wypadku mógł to być iMac G4.
  2. Nagraną płytę wsadzamy do Macintosha z systemem Mac OS 7.x. i działa. Jedyną niedogodnością jest problem przenoszenia plików i zrzutów ekranowych. Stare Macintoshe zazwyczaj nie posiadają nagrywarek (nagrywarka SCSI) i jedyną drogą komunikacji są dyskietki, które z kolei nie mamy do czego wsadzić we współczesnych komputerach Apple. Można posiłkować się zewnętrzną stacją dyskietek (koszt ok. 40 zł) lub pośrednim komputerem Apple lub PC, wyposażonym w porty USB i stację dysków (np. pierwszy PowerMac G3 z kartą PCI USB).

Sposób drugi, dla programów działających na systemach powyżej Mac OS 7.x.

  1. Pierwszy iMac rev. A lub B pracujący pod kontrolą Mac OS 8.1 rozwiąże większość tego typu problemów. Nie tylko uruchomimy na nim zabytkowe oprogramowanie (często nawet to, przeznaczone do Mac OS 7.x), ale wbudowane porty USB pozwolą na bezproblemowe przenoszenie dowolnych plików, w tym także zrzutów ekranowych.
 

sprzęt oprogramowanie

Komentarze

0 nowych
Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #1 11.11.2015 18:30

Jak to "(i tak nic ciekawszego w TV nie było)" ??

Na AXN leci maraton Star Wars ;)

  #2 11.11.2015 18:45

"działającym pod kontrolą systemu Mac OS 10.4"
10.4? zdecydowanie mój najulubieńszy :-)

  #3 11.11.2015 18:54

Uśmiałem się serdeczne, bo Twoja walka przypomniała mi moje własne, tyle że w środowisku Windows. Teraz już zbyt leniwy jestem na takie przygody i moja odpowiedź na prośby znajomych o jakieś takie karkołomne kombinacje, zazwyczaj brzmi: 'Sorry, stary, ale nie mam czasu! No, zarobiony jestem po prostu...'

Kris-is   5 #4 11.11.2015 18:54

A macminik akurat wolał oglądać inny maraton...

tj. maraton Czterech pancernych i psa na Filmboxie ;-) Tak podejrzewam :-)

W sumie też o wojnie choć nie gwiezdnej, no i efektów komputerowych jakby mniej ;-)

funbooster   8 #5 11.11.2015 18:58

iMac G4 wciąż taki futurystyczny :)

macminik   16 #6 11.11.2015 19:09

@Pangrys: nie mam AXN

macminik   16 #7 11.11.2015 19:09

@Kris-is: z Czterema Pancernymi mam o tyle sprawę prosta, że nie muszę skupiać się na fabule bo ja znam i mogę pozwolić sobie na robienie czegoś jeszcze ...

macminik   16 #8 11.11.2015 19:10

@funbooster: zgadza się, do dziś wzbudza zainteresowanie i niedowierzanie że to komputer.

Maciej_S   9 #9 11.11.2015 19:12

Bez przesady! Pancerni to szczyt Twoich ambicji?!

  #10 11.11.2015 19:28

@Maciej_S: Od kiedy oglądanie seriali ma coś wspólnego z ambicjami?

Pangrys WSPÓŁPRACOWNIK  19 #11 11.11.2015 19:43

@macminik: Toś usprawiedliwiony :)

KyRol   18 #12 11.11.2015 20:38

@macminik: Niezły mętlik. Sam mam kilka archaicznych sprzętów i zdarza mi się zapomnieć pewnych sposobów celem uruchomienia tego czy tamtego. Swoją drogą nie możesz postawić jakiegoś serwera z plikami np. na Raspberry Pi, umieścić tam wszystkich aplikacji i udostępnić tego w ramach udziału sieciowego dla wszystkich makówek?

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #13 11.11.2015 20:51

@KyRol: teoretycznie tak mam zrobione poprzez TimeCapsule. Problem w tym, że LC630 nie chce się łączyć z nią. Trzeba coś ustawić w preferencjach karty sieciowej.... Komuś się udało, ale narazie nie wiem co. Uruchomienie Pi nie rozkaże problemu, natomiast niegłupim pomysłem jest uruchomienie serwera FTP... Pod warunkiem ze LC zobaczy sieć.

KyRol   18 #14 11.11.2015 21:01

@macminik: Wspomniałem o RPi bo jest przenośne oraz można je przyłączyć kablem ethernetowym praktycznie do wszystkiego. Skoro LC jest tak oporne to może serwer ftp postawiony na RPi i adresy ip ustawione na sztywno rozwiązały by problem?

Ja z PeCetami miałem diabelny problem bo ludzie mi takie rzęchy potrafili przynieść, że nie wytrzymałem, postawiłem na RPi ERPXE i nie ma już komputera, z uruchomieniem którego miałbym problem.

Autor edytował komentarz.
Agntx   10 #15 11.11.2015 21:05

@Pangrys: W super jakości VHS xD
+ oczywiście kochane reklamy...

Autor edytował komentarz.
Maciej_S   9 #17 11.11.2015 21:44

@Polak (nie cebulak) (niezalogowany): Pomyśl.

  #18 11.11.2015 21:56

@Maciej_S: Oświeć mnie.

Podbudowujesz swoje ego oglądając "ambitne" seriale? Masz ambicje, to czytaj książki, seriale są dla relaksu po ciężkim dniu pracy.

macminik   16 #19 11.11.2015 22:05

@::Mati:: (niezalogowany): najdłużej wspierany i chyba najbardziej uniwersalny. Łączy stare technologie z nowymi zarówno od strony sprzętowej (procesory PPC i Intela) oraz wsparcie softwarowe (wsparcie dla systemów rożnych technologii z czasów MacOS 9 jak i początek nowych, będących dziś standardem). Ponoć najlepszy w historii Apple... Nie wiem ale wraz z MacOS 7.5.5 i MacOS 9.0.4 to z pewnością najlepsze edycje. Współczesne OS X czas osądzi.

NobodyTT   9 #20 11.11.2015 22:18

@macminik Cudowny wpis/artykuł :) W pewien sposób przekazałeś mi kawałek historii systemów Apple. (popraw proszę literówkę w słowie Shrink - Shrnk; więcej błędów nie widziałem). Leci do ciebie wielka okejka ode mnie :D

normanek   4 #21 11.11.2015 22:54

@Pangrys: Star Wars w tej kolejności jest dla "fanów kiepskiego kina". :P
"Prawdziwi fani" oglądają je inaczej i tak też uczą młodych Padawanów -tylko kolejność maczety, zachowująca wszystkie aspekty starej trylogii (zaskoczenie, kim jest Darth Vader, wprowadzenie w sytuację polityczną etc.), uzupełniając regresem, ale pomijając tortury z kanoniczną jedynką (która dla finału niewiele wnosi).
Ujawnia ona dla zwykłego zjadacza chleba tylko jeden problem: kiedy Lea mówi, że ledwo pamięta swoją matkę, co w kolejności maczety jest w niedużym odstępie czasowym, a w kolejności kanonicznej - dzielą je dwie części.

sr57be45   5 #22 11.11.2015 23:39

@macminik
Kiedyś Norton potrafił uratować dyskietkę którą Windows chciał formatować ;)

(i tak nic ciekawszego w TV nie było)
Lepszy byłby kolejny teleranek z generałem ?

To chyba najwyższy stopień w fascynacji? Większy szacunek do komercyjnej marki niż do niepodległości.

PAMPKIN   11 #23 12.11.2015 06:54

Mam wczesnego iMaca i chyba uwalony CD więc nic zainstalować nie mogę. I to jest wyzwanie bo system nie śmiga.

macminik   16 #24 12.11.2015 08:12

@PAMPKIN: jest wyzwanie ale możesz podpiąć napęd na USB. Co prawda instalacja będzie trwała długo ale się uda

macminik   16 #25 12.11.2015 08:13

@sr57be45: w Krakowie święto niepodległości jest trochę bardziej dyskusyjne niż w innych częściach Polski.

veronx   2 #26 12.11.2015 08:50

nie loguje się zaczęsto na DP, ale dużo tutaj czytam, w większości czekam własnie na Twoje blogi. Im więcej ich pochłaniam tym większą mam ochotę na sprzęt od Apple ;) dzięki za kolejne klimatyczne wersy :)

  #27 12.11.2015 10:12

A nie mogłeś wrzucić obrazu do internetu na jakiś serwer hostingujący? przecież sam napisałeś, że to tylko parę mb

wnuczus   4 #28 12.11.2015 10:14

A nie mogłeś po prostu wrzucić na jakiś serwer hostingujący ? i pobrać na tamtym macu? przecie sam pisałeś, że to tylko parę mb

edmun   12 #29 12.11.2015 11:02

@Pangrys: oj.. obejrzę sobie wszystkie sześć części niedługo. Pamiętam jak nic jak Atak Klonów oglądałem chyba dvd-screener w rozdzielczości 358x288 bo to jeszcze były czasy jak uważałem dvd-screenery za przyszłość multimediów (o płytach dvd jeszcze wtedy chyba nie było zbytnio słychać). A dzisiaj? Boże... netflixy, vody, cuda na kiju, full hd, 3d itp. itd A najbardziej mi szkoda, że jedyną część którą widziałem w kinie to był Imperium Kontraatakuje (zremasterowana wersja) będąc jeszcze naprawdę dzieciakiem. A nowa część? Co jak co... ale ten czarnoskóry aktor... ehhh... co to się narobiło w dzisiejszych czasach (a że zaraz będę o rasizm posądzony, to zapraszam do supermultikulturalnego świata w UK, to posądzenia zaraz znikną a pojawi się tylko zrozumienie)

  #30 12.11.2015 11:57

@edmun: Chciałbym przypomnieć, że występujący po raz pierwszy w Imperium kontratakuje Lando Calrissian też jest czarnoskóry. Nie czepiajcie się Przebudzenia mocy pod tym względem.
Wracając do tematu, nigdy nie mogłem zrozumieć polityki Apple... :D

awangardowy   7 #31 12.11.2015 12:38

autor jest rodzajem rzadkiego dinuzaura, jestem w szoku, że ktoś od lat w Polsce używa komputerów Apple, Mac. Rozumiem jeszcze teraz, kiedy ludzie coraz więcej zarabiają, kontakty zachód-wschód są coraz bardziej intensywne... ale kiedyś?


a co do ortodoksyjnych file managers to ja używam od lat - aktualnie Double Commander.

__Tux__   13 #32 12.11.2015 14:14

@funbooster: Mac to było coś więcej, niż zwykły komputer. nie wstyd było to postawić w biurze koło stosu teczek.

funbooster   8 #33 12.11.2015 14:24

@__Tux__: Dzisiaj wciąż nie jest wstyd postawić ;) Jedynie MB Air 13" jest według mnie najładniejszym sprzętem od Apple.

  #34 12.11.2015 14:45

@Pangrys: nie każdy lubi tego typu filmy, nie każdy posiada AXN ;)

macminik   16 #35 12.11.2015 15:22

@awangardowy: a co w tym niezwykłego, ze ktos od blisko 30 lat używa Apple ? Przecież nie używam komputera z 1986 roku tylko w miarę nowe...

awangardowy   7 #36 12.11.2015 15:37

@macminik:

no generalnie chodzi o to, że w Polsce to mało popularny komputer jednak. I mało jest osób, które tak twardo trzymają się tego eko-systemu, tak bardzo konsekwentnie aż od 30 lat ;)

chyba, że jesteś ze Stanów, to może jeszcze to jest mniej rzadkie ;)

Autor edytował komentarz.
PAMPKIN   11 #37 12.11.2015 18:54

@macminik: To także próbowałem ale z jakiejś przyczyny nie chce się zbootować.

  #38 12.11.2015 19:54

@macminik: "Ponoć najlepszy w historii Apple... "
Raczej najlepszy z OS X - i takim on mi w pamięci pozostanie
" Nie wiem ale wraz z MacOS 7.5.5 i MacOS 9.0.4 to z pewnością najlepsze edycje."
Nic dodać, nic ując :-) Nawet mam gdzieś oryginalne płytki :-)

@awangardowy: Może i komputery Apple'a nie były bardzo popularne, ale jednak jest wiele takich osób, które korzystają z nich od dobrych 20 lat :-)

macminik   16 #39 12.11.2015 20:23

@PAMPKIN: rzecz w tym, że nie wszystkie napędy z PC umożliwiały bootowanie się systemu MacOS. Rozumie, ze uruchamiałem komputer z wciśniętym przyciskiem C ... Jak Ci bardzo zależy to możesz wykręcić dysk, podesłać postawię Ci system i odeśle.

macminik   16 #40 12.11.2015 20:30

@awangardowy: to zależy w jakim środowisku. Nawet w Polsce Apple dominowało w DTP i szukanie tam PC z Windows w latach 90 było równie abstrakcyjne jak szukanie Maców wsród graczy. Wcale nie był to tak mało popularny komputer bo cała rzesza użytkowników działała na listach dyskusyjnych a i w Polsce było kilka nie do końca legalnych serwerów HotLine pełnych sortu. Można by o tym napisać, ale nie wszystkim by się to podobało.

Końcówka lat dziewięćdziesiątych i poczatek następnego stulecia to rzeczywiście próba dla użytkowników Maców w Polsce. Ceny kosmiczne, płace niewielkie, taniejące PC z Windowsem który nareszcie da się używać. Jednak po kilku latach posuchy i sytuacja się poprawiała i dziś jest więcej Maców niż kiedykolwiek wcześniej. I dobrze, bo świat jest zróżnicowany.

GBM MODERATOR BLOGA  20 #41 13.11.2015 08:41

@awangardowy: Meh, nie sądzę aby komputery Apple'a były mało popularne.

Wystarczy, że przejdę się do centrum miasta i po kawiarniach już widzę ludzi pracujących na macbookach. Pierwsza lepsza konferencja - też jabłuszko widzę często. Nie jest ich może tak dużo jak szmelcu Acera, czy sprzętów Asusa lub Lenovo, ale imho stwierdzenie, że Apple to mało popularny komputer w Polsce - to już nie jest aktualne ;)

  #42 13.11.2015 16:27

@macminik
Fajnie się czytało, podobnie, jak inne Twoje artykuły :)

macminik   16 #43 13.11.2015 17:49

@elwro (niezalogowany): bardzo dziękuje i miło mi :-)

okokok   12 #44 13.11.2015 20:37

Fajnie się czytało :-) Czekam na obiecaną kiedyś historię Mac OS.

WODZU   17 #45 14.11.2015 11:05

"Później tak skutecznie go ulepszano, że nikt nie chciał go używać."
Tak kończy większość programów :) Przykładem może być Nero, Winamp, GG, może niebawem Windows ...

sr57be45   5 #46 16.11.2015 00:14

@macminik: http://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/752846,Roman-Dmowski-–-przeciwnik-Pils...

Mniej dyskusyjna byłaby współpraca z wschodem ? To chyba święto całego narodu/ Państwa a nie tylko części ?

macminik   16 #47 16.11.2015 08:00

@sr57be45: A oświeć mnie.. co ma Dmowski do tematu ? Pomyliłeś portale ?

sr57be45   5 #48 02.12.2015 17:20

@macminik: A co wspólnego mają czterej Pancerni z 11 listopada ?

Nie rozwinąłeś co jest w dyskusyjności 11 listopada w Krakowie więc szukałem przyczyn takiego stanowiska.

macminik   16 #49 02.12.2015 17:52

@sr57be45: widzisz, dla mieszkańców Warszawy czy poznania było to wyzwolenie spod zaborów. Dla mieszkańców Krakowa... Zmiana władzy bo jakimż zaborcą była Babcia Austra ? Czy gdzieś wspominają cara ? kajzera ? A w Krakowie niejeden ma jeszcze portret cesarza i jest wiele miejsc gdzie cesarz ma swoje miejsce na ścianie do dziś. Wiec jak tu się zachwycac 11 listopada ?

sr57be45   5 #50 02.12.2015 20:56

@macminik:
Obraz Cesarza w podziękowaniu za język niemiecki, podatki, wycinkę najlepszych drzew, prawa ale podburzanie do rabacji, wojna bratobójcza.

część: http://ziemiabeska.pl/?page_id=258

No tak jak ktoś z rodziny nie zaliczył Syberii czy innych prześladowań za sam fakt bycia Polakiem to Polska będzie zawsze obojętna ;) ? Albo skarb, honor, szklane domy albo kręcenie nosem na 11 listopada.
Na tej samej zasadzie można żałować że Niemcy przegrali wojnę bo byłyby autostrady ;]. Mi język Polski bliższy niż życie pod obcym butem.

macminik   16 #51 02.12.2015 21:04

@sr57be45: W Galicji mówiło się po polsku, w wiedeńskim parlamencie mieliśmy polskich przedstawicieli, Polacy zostawali ministrami.

Podatki mamy i dziś, podobnie jak wycinkę drzew także tych najlepszych. W spadku został nam Teatr Słowackiego, Teatr Stary, tramwaje, dworzec, kolej łącząca Kraków z Wiedniem i Lwowem, wodociągi, zmodernizowaną kanalizację, Wawel jako muzeum.... więcej mi się wymieniać nie chce. Syberia powiadasz... no to mieliście przesrane.

Berion   14 #52 04.12.2015 16:57

Tak czytam czy nie zagłosować w konkursie i tylko jedna myśl mi się przebija: to jest właśnie esencja rezerwatu. Albo po prostu tego, że sam zamknąłeś się w tym co Apple przygotowało. Nie wierzę aby nie było programów do nagrywania i odczytu płyt z system plików ISO9660+Joliet (standard, nawet do dziś), do ich montowania czy choćby serwera/klienta FTP, O Sambie nie wspominając.

Nie piszę tego złośliwie jak mógłbyś wywnioskować, tylko strasznie się dziwię czemu nie używać standardów ogólnie przyjętych w IT? Wiadomo, że Jabłko będzie odcinać starocia, bo raz że to mniejsze koszta utrzymania, a dwa napędza sprzedaż nowszych platform.

PS: O rany, proszę poczytaj trochę o historii, a nie bajki o wyzwoleniu... Rzeczywiście gwałty, rabunki, mordy, tortury, fałszowanie historii to istne wyzwolenie. Z deszczu pod rynnę.

Autor edytował komentarz.
macminik   16 #53 04.12.2015 18:04

@Berion: sambą na klasycznym Mac OS nie istniała zupełnie, zreszta po co mi o a skoro nie mam PC w domu. Może programy jakieś są, ale poczatkowo stwierdziłem, ze szkoda czasu na szukanie... Okazało się to być błędnym założeniem. Problem w pytam, ze nie wiem czemu LC nie chce się łączyć z siecią...

A co do historii to nie bardzo chyba do mnie, bo ja entuzjasta oderwania Krakowa z Austro-Węgier niestety Nie byłem nigdy.

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #54 05.12.2015 17:18

@macminik: Oczywiście mówię o programach producentów innych niż Apple bo Apple wiadomo jakie jest i będzie forsować tylko swoje rozwiązania. I widzisz, mówisz że szkoda Ci było czasu na szukanie, a teraz zmarnowałeś go więcej. Ale dzięki temu ja się dowidziałem, że gołe Jabłko nie dogada się z resztą świata. ;]

Do Ciebie, do Ciebie, ogólnie na podstawie Twoich odpowiedzi do @sr57be45. ;]

Autor edytował komentarz.
  #55 13.01.2016 10:52

Dodam jeszcze, że automatyczne wykrywanie pendrive USB działa dopiero od MacOS 8.5 . MacOS 8.1 wykrywa urządzenie usb, ale prosi o sterowniki.