Któregoś dnia dostałem sms o treści - o naciągaczach słów dużo.

Witam wszystkich zainteresowanych. Sytuacja opisana przeze mnie jest poniekąd prawdziwą historią.

Zaczęło się od...

...przerwania mojego wspaniałego snu. Była to środa, godzina 11.20. Jak co dzień w tym tygodniu musiałem dzień odespać po nocce w pracy. W pierwszej chwili nie docierało do mnie nic z świata zewnętrznego. Po chwili zacząłem słyszeć głos mojej kochanej żonki:

- Wstawaj! Coś chyba naszemu dziecku się przytrafiło – mówiła z zdenerwowaniem ma kobieta.

Jeszcze zaspany odparłem beznamiętnie, z lekkim gniewem, który malował mi się na twarzy, bo przerwano mój sen:
- Co się stało?
- Patrz. Przeczytaj – mówiąc to dała mi swój telefon.

Gdy dostałem urządzenie do ręki mój sen i myślenie o nim znikło i pojawił się niepokój i zaciekawienie. W ciszy jaka zapanowała w tym momencie zacząłem czytać sms’a, który wyświetlony był na małym ekranie telefonu:

"Mamo kup karte 50 SIMPLUSA do telefonu kod wyslijmi na ten numer. Telefon mam uszkodzony pisze od znajomych. Oddam ci jak przyjade. Czekam na wiadomość." Treść autentyczna.