Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kilka słów o aktualizacjach Ubuntu w Linux Mint

Tekst może być delikatnie stronniczy, ponieważ od ponad 5 lat jestem związany z Linux Mint. W związku z tym przedstawię kilka powodów dlaczego w dystrybucji jest zastosowany jaki model przebiegu aktualizacji systemowych dla pakietów pochodzących z Ubuntu.

Fenomen Ubuntu

Trzeba zacząć dlatego Ubuntu jest aktualnie na takiej pozycji. Założeniem systemu miał być system łatwy i prosty, dostępny dla każdego. W dodatku za darmo. Nawet swego czasu można było otrzymać bezpłatnie do domu płytę instalacyjną systemu, lecz wszystko się zmieniło. Nie ma już darmowych płyt, twórcy chyba zapomnieli jakie były początkowe założenia. Wraz z wydaniem środowiska Unity, ludzie z Canonical "obrośli w piórka" jako tu Ubuntu stało się jedyną słuszną dystrybucją linuksową. Właściwie to środowisko stało się głównym priorytetem przy tworzeniu systemu, inne aplikacje przeszły na drugi plan. Dlatego też testowe, a nawet eksperymentalne wersje niektórych programów trafiąją to systemu, co opisałem w innym wpisie. Tutaj przechodzi to sedna tego wpisu.

Polityka aktualizacji Linux Mint

Przed paroma dniami rozpętała się dyskusja po komentarzu Olivera Grawerta, który nie zadając sobie nawet trudu, aby sprawdzić jak wygląda to w rzeczywistości. Dodatkowo komentarz został sztucznie rozdmuchany przez OMGUbuntu! Cała dyskusja jest właściwie nic nie warta. Developer Ubuntu przyznaje się tylko i wyłącznie do tego, że jego system zawiera błędy i należy go omijać. Przy okazji robiąc jeszcze większą reklamę dla Linux Mint.

MintUpdate

Główną metodą aktualizacji systemu jest aplikacji MintUpdate, która dzieli aktualizacje na 5 poziomów, przy czym 2 ostatnie najwyższe są najbardziej wrażliwymi aktualizacjami.

MintUpdate ( Tak, tak, jest błąd w polskim tłumaczeniu. Już poprawiłem. )

Dlaczego tak jest? Założeniami Linux Mint jest stworzenie stabilną i niezawodną technologicznie dystrybucje, lecz tutaj główną rolę odgrywa Ubuntu ze swoją niestabilnością.

Opiszę przypadki poruszone na liście mailowej i odwzorowanie ich do rzeczywistości.

Level 5

Jako przykład można podać aktualizacje sterowników do kart wifi Broadcom dla Ubuntu 13.04, czyli też Linux Mint 15. Wystarczyła jedna aktualizacja a forum dystrybucji zostaje zalane postami ludzi, którzy nie mogą się połączyć z siecią. Dodatkowo Ubuntu dostarcza trzy różne sterowniki do tej samej karty, każdy inny. Dodatkowo wywołują one konflikty między sobą. Niedoświadczony użytkownik i mamy burdel, tylko i wyłącznie przez Ubuntu, bo np. Debian dostarcza jeden sterownik. Można? Można.

Następny z bardzo popularnych błędów. Wiecznie padający Grub po aktualizacjach. Jak to właściwie wygląda? Bierzemy Grub z Debiana, najlepiej z gałęzi eksperymentalnej, dorzucamy swoje modyfikacje typu: kolorowe tło i parę innych zmian. Efekt: 251 błędów w Debianie, 1201 w Ubuntu.

Czas na wisienkę na torcie. Jądro systemowe. Jak to napisał Grawert:

Powiedziałbym, że utrzymywanie podatnego na atak jądra, przeglądarki czy xorga zamiast przyjęcia przygotowanych aktualizacji bezpieczeństwa otwiera system na atak – sam bym na Mincie nie robił bankowych przelewów.
Wiecie, że Ubuntu Raring, na którym bazuje Linux Mint 15 Olivia korzysta z jądra Linux bez poprawek bezpieczeństwa, ponieważ nikt życia tej gałęzi się zakończył. Osobiście sam bym się bał używać tej wersji Ubuntu. Po co dać zabezpieczoną wersję i długim wsparciem, jak winę można zrzucić na użytkowników. Oczywiście można to obejść, o czym za chwilę.

Level 4

Tutaj znajdują się np. aktualizacje X.org, cóż wystarczy, że zostanie dodana aktualizacja sterownika do kart Nvidia i pojawiają się problemy. Pogoń za numerkami jest ważna...

Level 3 i niższe

Aktualizacje przeglądarki internetowej Firefox znajdują się na poziomie 2 i jest ona aktualizowana bez żadnych blokad, więc tutaj twórcy Ubuntu są bardzo w błędzie.

Aktualizacje systemowe dla hardcorów

Oczywiście opisane zagadnienia nie u wszystkich użytkowników mogą się zdarzyć. Jeśli komuś nie odpowiada powyższa polityka bezpieczeństwa to można nie korzystać z aplikacji, tylko np. aktualizować system z linii komend co sam czynię. Wystarczy:sudo apt-get update sudo apt-get dist-upgrade

System zainstaluje wszystkie dostępne aktualizacje, można też używać repozytorium z pakietami proponowany co jest trochę niebezpieczne, ale w końcu twórcy Ubuntu chcą dla nas dobrze.

Zawsze najnowsze jądro

Możemy pobrać najnowsze jądro od twórców Ubuntu: http://kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/ np. tutaj są dostępne http://kernel.ubuntu.com/~kernel-ppa/mainline/daily/current/ wersje budowane codziennie.

Proponuje inne rozwiązanie. Istnieje projekt Liquorix Kernel, który przygotowuje jądro zoptymalizowane na desktop, do korzystania z multimedii i gier.

Aby zainstalować należy wykonać następujące komendy:
1. Dodania repozytorium:echo "deb http://liquorix.net/debian sid main" | sudo tee /etc/apt/sources.list.d/liquorix.list sudo apt-get update apt-get install '^liquorix-([^-]+-)?keyring.?' sudo apt-get update2. Instalacji jądra:
a) dla wersji 64 bitowejsudo apt-get install linux-image-liquorix-amd64 linux-headers-liquorix-amd64b) dla wersji 32 bitowej:sudo apt-get install linux-image-liquorix-686 linux-headers-liquorix-686

Użytkownicy wersji bazującej na Ubuntu LTS, muszą zainstalować gcc-4.7:sudo add-apt-repository ppa:ubuntu-toolchain-r/test sudo apt-get updatelub dodać repozytorium skompilowane na wersji kompilatora dostępnej w repozytorium:sudo add-apt-repository ppa:mati75/lubuntu sudo apt-get update

Zakończenie

Myślę, że opisałem wszystko w miarę klarownie. Cała sprawa dla mnie jest sztuczna, w końcu po co robić zamęt we własnym gnieździe.  

linux bezpieczeństwo inne

Komentarze

0 nowych
  #1 19.11.2013 18:07

Powiem mojemu znajomemu żeby sobie jądra z terminala aktualizował, bo się biedaczysko stara o trzecie dziecko.

Kaleson   4 #2 19.11.2013 19:50

@!_xia_! ty pilnuj lepiej konfiguracji swojego jądra bo kiedyś może być Kernel Panic i się obudzisz z ręką w nocniku ;))

Severus   4 #3 19.11.2013 20:04

ja mialem wieczne problemy z mintem przy aktualizacji czegokolwiek, bledy w pobieraniu pakietow, aktualizacji repo/ teraz mam opensuse i imho bije ubuntu i minty na głowe ;)

Quassar   5 #4 19.11.2013 20:33

Slackware

mikolaj_s   13 #5 19.11.2013 20:49

@Servus: A ja miałem 3 podejścia do Suse i za każdym razem coś się sypało i nie dało się używać, a Yast był tak ślamazarny, że nie chciało się go używać. Pewnie sporo zależy od sprzętu.

AntyHaker   17 #6 19.11.2013 20:57

A ja tam polecam Fedorę, lubię jej system wydawania aktualizacji.

jmmzon   8 #7 19.11.2013 21:04

Arch i tak najlepszy!
.
.
.
Żartuję. Ale jest niezły.

Humanoid   5 #8 19.11.2013 21:06

Liquorix akurat u mnie względnie nie działał. To znaczy, sieciówka atherosa (ath9k) w ogóle nie działała. Być może jakbym wziął konfiga kernela z sida + liquorixa i wziął to skompilował, to może by to zatrybiło.

W sumie już nie pamiętam, czy to na aptosidowym było, czy na liquorixie... Na pewno jakieś jaja z sensorami i ath9k były.

cyryllo   16 #9 19.11.2013 21:12

@Severus do OpenSuse miałem kilka podejść i niestety ale była to katorga :P Nie wiem jak jest teraz ale parę lat wstecz to było nie do użytku :P

Severus   4 #10 19.11.2013 21:19

dla poczatkujacych bardzo duzym ulatwieniem jest mechanizm "1-click install" mysle, ze tak jak kazde distro prze do przodu i jest coraz lepiej " z wyjatkiem ubuntu" ;p

Humanoid   5 #11 19.11.2013 21:24

@Severus
Korzystałem z OpenSUSE z wydań 11.3, 11.4, 12.1.
Pierwszy działał w porządku, z resztą było coś nie tak.
Z chęcią przetestuję, ale na dłuższą metę - zdecydowanie katorga.
Ale OpenSUSE w wersji KDE przynajmniej bardzo ładnie wygląda.

@silvax
Fedora to kolejna dziwna dystrybucja. Przynajmniej ma (prawie) najnowsze paczki.

Podsumowanie można zawrzeć w dwóch słowach:
Debian SID.

Viperoo   7 #12 19.11.2013 21:48

@jmmzon jak by tylko powstał Arch stable to by był najlepszy... chociaż wtedy to już nie ten Arch ;)

Severus   4 #13 19.11.2013 22:43

aktualizacje robi sie bardzo latwo.. albo apper ja proponuje (komunikat w trayu) albo za pomoca yasta. dziala niemalze identycznie jak aktualizacje w windowsie - taki sam poziom trudnosci ;) (mowa o wersji KDE).

Kaleson   4 #14 19.11.2013 22:50

Repo OpenSUSE Tumbleweed + zypper up i po sprawie. Nie ma problemu z aktualizacjami do nowych wydań bo dystrybucja jest ciągła. Jak w Archu tylko kilka rzędów wielkości bardziej stabilnie...

Humanoid   5 #15 20.11.2013 07:08

@Severus
zypper dup ??

laston   8 #16 20.11.2013 08:38

Testowałem Ubuntu, Xubuntu, Minty, openSUSE, Fedorę i jakoś mi się wydaje, że z tej całej zgrai najlepiej wypadł Manjaro ale boję się go używać :)

Co do wpisu przydałoby się bardziej wyjaśnić o co chodzi i przytoczyć tę kontrowersyjną wypowiedź, ciężko się połapać.

  #17 20.11.2013 09:00

Mint jest fajny, ale ma jędną wadę, po grzyba pakują tą domyśłną wyszukiwarkę w przeglądarce. I do tego cieżko to zmienić. wkurza to nei miłosiernie...

  #18 20.11.2013 09:24

Prośba do aurora - przeczytaj to, co napisałeś, popraw błędy, bo bardzo ciężko się to czyta.

Severus   4 #19 20.11.2013 09:27

bezposrednio z zyppera nie korzystam. apper z kde zalatwia wszystko ;)

Severus   4 #20 20.11.2013 09:29

bardzo lubie opensuse, bo przy instalacji moge wybrac kazdy pakiet ktory chce zainstalowac lub nie i mam niemalze dokladnie to co chce miec. w mincie/ubuntu masz pakiet danych na sztywno i trzeba zaraz po instalacji polowe usunac

2099   8 #21 20.11.2013 10:36

Fajny wpis, popraw tylko zdanie w Level 5 "się zakończył"

mikolaj_s   13 #22 20.11.2013 11:07

@Silvax: "A ja tam polecam Fedorę, lubię jej system wydawania aktualizacji."

Tylko napisz komu ją polecasz, bo raczej nie nadaje się dla średnio zaawansowanego użytkownika, który nie chce spędzać dużo czasu przy konfiguracji systemu. Akurat Mint jest znacznie wygodniejszy i stabilniejszy.

@Severus: "bardzo lubie opensuse, bo przy instalacji moge wybrac kazdy pakiet ktory chce zainstalowac lub nie i mam niemalze dokladnie to co chce miec. w mincie/ubuntu masz pakiet danych na sztywno i trzeba zaraz po instalacji polowe usunac"

A w Suse nie ma zależności między pakietami? Przecież instalujesz taki pakiet jak chcesz, ale musi dodać Ci pakiety, które są potrzebne do działania wybranego. Pozostaje tylko kwestia jakości ustalania zależności, ale nie mam z tym problemu.

Severus   4 #23 20.11.2013 11:25

yast automatycznie rozwiazuje zaleznosci i bardzo dobrze mu to wychodzi ;)

mikolaj_s   13 #24 20.11.2013 17:04

@Severus: to nie zaleta Yasta tylko paczkujących

parranoya   8 #25 20.11.2013 17:51

@autor
Mam wrażenie, że chciałeś napisać coś na obronę Minta (przynajmniej to sugeruje wstęp) a wyszedł z tego jakiś dziwaczny poradnik, który potęguje wrażenie, że Linux jest dla harkorów.

GregKoval   8 #26 21.11.2013 02:28

Pominę tu łaskawie subiektywne opinie o Ubuntu, które tylko nie mają się nijak do tematu posta. Mam jednak małą uwagę. Skoro Mint bazuje, przez większość czasu na starszym kernelu Ubuntu niż ten posiada aktualnie, to wykryta luka powinna być załatana patchem, a nie aktualizacją jądra. Mint nie musi więc wcale korzystać z niestabilnego jądra tylko przykleić łatkę do starego. Jest to ważne, bo Ubuntu w momencie wydania poprawki oświadcza, że poprzednie wersje jądra były podatne na ataki, ze strony Minta taka ignorancja jest właśnie nie na miejscu zważywszy na fakt, że informacja o podatności na ataki jest upubliczniona i łatwo sprawdzić, które jądra nie posiadają aktualizacji. Dotyczy to też programów - wcale nie trzeba aktualizować do nowej wersji.

PS. Mówienie o niestabilności Ubuntu i jednoczesne wydawanie superniestabilnego LMDE, na teoretycznie stabilniejszym Debianie zakrawa mi na hipokryzję.

PSS. Bardzo proszę @autora o ponowne przeczytanie swojego tekstu ze szczególnym zwróceniem uwagi na stylistykę, bo czyta się to jak wypracowanie dla gimnazjum.

  #27 12.04.2014 09:48

nie pojmuje co znaczy dla średnio lub bardziej zaawansowanych czyli co winda jest dla tumanów no ludziska system jak system działa lub nie mint jest zajefajny i tyle nie ma z niczym żadnego problemu
ps tylko trzeba umieć czytać na necie jest wszystko