Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Minidyski Sony pod Linuksem

Witam wszystkich blogerów i użytkowników portalu dobreprogramy. Nazywam się Wojtek i mam 18 lat, interesuję się szeroko pojętą technologią. To mój pierwszy wpis, więc proszę o wyrozumiałość, jeśli coś będzie nie tak.

Minidyski firmy Sony to dość niszowy sprzęt. Ich najbardziej charakterystyczną cechą jest nośnik zapisu - przypomina z wyglądu i działania dyskietkę:

Różni się wszak pojemnością - mieści nieco więcej, bo 1GB danych. Osobiście jestem posiadaczem takiego wynalazku:
Jest to model oznaczony MZ-RH1, pozwala na nagrywanie z jakością PCM (czyli płyty audio). Dźwięk jest naprawdę świetny. Urządzenie wprawdzie zaczęło już szwankować (ach, te upadki!), jednak wciąż z niego korzystam.

Przejdźmy jednak do meritum

Minidysk jest montowany w systemie jak pendrive, ale nie oznacza to niestety, że wszystko działa out-of-the-box, jako że Sony ma w zwyczaju (a przynajmniej kiedyś miało) stosować różne dziwaczne formy zapisu. Jeśli mimo wszystko przejrzymy zawartość z poziomu menedżera plików, zobaczymy tylko trochę plików o niewiele mówiących nazwach, a jeszcze mniej rozszerzeniach. Do normalnej pracy z minidyskiem potrzebujemy programu o dość skomplikowanej nazwie - QHiMDTransfer. (strona projektu)

Instalacja na Ubuntu 12.04 LTS i jego pochodnych

Tutaj sprawa jest najprostsza. W konsoli wpisujemysudo add-apt-repository ppa:glaubitz/linux-minidisc sudo apt-get update sudo apt-get install qhimdtransferI to wszystko.

Instalacja na Ubuntu 12.10 i pochodnych

Tutaj sprawa się nieznacznie komplikuje, ponieważ wersja dla Ubuntu 12.10 jeszcze nie istnieje, dlatego narzędzie add-apt-repository doda błędne wpisy. Poza tym QHiMDTransfer wymaga biblioteki libsox1b, której w Ubuntu 12.10 już nie ma. Ogólnie rzecz biorąc, procedura jest następująca:

1) Modyfikujemy wpis repozytoriów /etc/apt/sources.listsudo nano /etc/apt/sources.listWklejamy tam [CTRL+Shift+V]:deb http://ppa.launchpad.net/glaubitz/linux-minidisc/ubuntu precise main deb-src http://ppa.launchpad.net/glaubitz/linux-minidisc/ubuntu precise mainZapisujemy i zamykamy plik [CTRL+O, Enter, CTRL+X), a następnie odświeżamy źródła poleceniem:sudo apt-get update

2) Pobieramy i instalujemy libsox1b
Bibliotekę libsox1b można pobrać stąd: wersja 32-bitowa, wersja 64-bitowa.
Aby zainstalować, otwieramy paczkę - otworzy się Centrum Oprogramowania Ubuntu, następnie klikamy "Zainstaluj".

3) Instalujemy QHiMDTransfer
W konsoli wklepujemysudo apt-get install qhimdtransferEt voila!

Inne dystrybucje

Uczciwie przyznam, że nie sprawdzałem zbyt dokładnie, jak sprawa wygląda na innych distrach. Generalnie pozostaje szukanie gotowych binarek albo samodzielna kompilacja według tych wskazówek.

Coś więcej na temat samego programu

Po otwarciu ukaże nam się taki widok:
Aby zacząć pracę, klikamy na pierwszy z brzegu przycisk - "Połącz". Następnie wybieramy miejsce, gdzie minidysk został zamontowany:
I na przykład zgrywam na komputer zapisaną ścieżkę:
Plik będzie zwykłym, nieskompresowanym WAV-em, z jakąś niezwykle oryginalną nazwą w stylu "Ścieżka 1" :-).

Jak zdążyliście już zapewne zauważyć, ilość opcji nie wali na kolana ;-). Program jest bardzo ubogi, ale swoje zadanie spełnia bez zarzutu i mi osobiście wystarcza w zupełności.
Choć minidyski to raczej niszowy sprzęt, mam nadzieję, że komuś ten wpis pomoże. 

linux sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
imeehow   5 #1 02.12.2012 13:23

Też kiedyś się użerałem z tymi programami do transferu plików na odtwarzacz mp3 Sony NW-A3000. I podobnie jak u Ciebie, upadki go wykończyły (ten model ma wbudowany dysk twardy).

Ave5   8 #2 02.12.2012 15:12

Wiedza tutaj zawarta raczej mi się prędko nie przyda, ale to bardzo solidny wpis i fajna ciekawostka.

aeroflyluby   14 #3 02.12.2012 16:28

Ah ten linuks :) Zeby zainstalowac aplikacje musze grzebac w systemie, dodawac jakies bezsensowne wpisy, klepac w komendach, a na windowsie Next next next finish i voila :>
Linuks dla 14 letnich h4x0r0w i masochistów!

mścigniew   3 #4 02.12.2012 17:43

Wbrew pozorom, na Windowsie też nie jest całkiem bezproblemowo - dołączony na płytce program SonicStage w ogóle nie działał - dopiero jakaś nowsza wersja z internetu zadziałała jak należy. Oczywiście SonicStage jest znacznie bardziej rozbudowany niż QHiMDTransfer, ale mi akurat te dodatkowe funkcje nie są potrzebne.

okokok   12 #5 02.12.2012 17:48

aeroflyluby, to zależy jeszcze od tego co instalujesz. Jeżeli instalujesz coś zrobione przez profesjonalną firmę i nie wpychasz na siłę repozytoriów to zazwyczaj wystarczy 2x. kliknąć, next, next i jest :D Przykład - VMWare Workstation. Oprogramowanie serwerowe, przygotowywane przez pro firmy, też zazwyczaj ogranicza się do pobrania instalatora, nadaniu mu uprawnień do uruchomienia i odpalenia, później next, next... Zazwyczaj jeśli coś jest przygotowywane przez społeczność to niestety próbują ci na silę ułatwić życie, robiąc repozytoria, albo wymuszając pisanie swoich configów.

mścigniew   3 #6 02.12.2012 20:07

Wbrew pozorom, obsługa minidysków pod Windowsem też nie jest bezproblemowa - na płytce Sony dołączyło trefnego SonicStage'a, który w ogóle nie działał. Dopiero jakaś jego nowsza wersja pobrana z internetu ruszyła. Rzecz jasna SonicStage jest nieporównanie bardziej rozbudowanym narzędziem od QHiMDTransfer, ale mi te jego dodatkowe funkcje nie są potrzebne.

  #7 02.12.2012 20:22

Linuks ma jedną niezaprzeczalną zaletę :) mamy pełną kontrolę nad tym co, jak, gdzie i po co działa. Oczywiście jeśli znamy się odrobinę na tym, co robimy. Ubuntu.. to już nie te czasy kiedy trzeba było walczyć parę dni z "man' i "how-to" żeby odpalić x-serwer na nVidia Riva 128 :D Kiedyś nie było Out Of the Box :) I wtedy.. owszem, człowiek schodził do granic masochizmu, aby mieć coś, czego nie ma nikt inny :) ale za to pozbywał się BSoD, miał system który działał i mógł działać latami ;) A były to czasy mocno raczkującego internetu :) Oczywiście można sobie zawsze było postawić OS/2, którego notabene płytki instalacyjne posiadam do dziś.. Tylko skąd wziąć tak stary sprzęt... :D

fffatman   9 #8 29.12.2012 01:26

@aeroflyluby: Ach ten Windows, płacisz za "profesjonalny" OS a trzeba grzebać w internetach, żeby otworzyć DVD.

  #9 23.08.2013 12:08

AAAALLLELUJAAA!!! MAN!!! naszukałem się w necie ze 3 dni!!! niedawno kupiłem md bo jest to najlepszy i najtańszy rejestrator dźwięku. natomiast wielkim błędem ze strony Sony (chyba, że ja coś źle robię), jest brak możliwości zrzucenia nagrań na pc w postaci wave lub chociażby mp3. Pojawia mi się jakiś syfiasty komunikat. Mam nadzieję, że to zadziała na n707 :) tego mi potrzeba po prostu nagraj i skopiuj na kompa. thx i pozdrawiam

  #10 01.12.2013 13:46

Mam Win8.1 Pro na nim VMware, na nim Win XP pro, tam zaistalowane stery NetMD i SonicStage 4.3. Dzięki temu całość działa na Sony MZ-S1 i Sony MZ-NF610. A wszystko dlatego, że Sony nie wspiera projektu od Visty. Sprzęt jest archaiczny, ale jakość dźwięku wręcz Bardzo Dobra.

  #11 29.01.2014 14:16

OK, zrzucić pliki z minidysku się da, ale one mają format .oma i dalej lipa, bo w czym to odtworzyć, albo jak przekonwertować na wav.

  #12 29.04.2014 16:16

Super blog, gratuluję artykułu bo jest super pomocny, zwłaszcza, że nawet pod windowsem od Visty w górę trudno jest zrobić coś sensownego z tym super fajnym sprzętem.

Mam jednak pytanie, bo jestem trochę świeżym użytkownikiem linuksa i zastanawia mnie jak znalazłeś to repozytorium?