Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Kurtmedia – historia prawdziwa z beznadziejnym sklepem w tle…

Z uwagi, że stara płyta wygrana na moim pierwszym Hotzlocie odmówiła posłuszeństwa za radą wielce szanownego Pangrysa ;) postanowiłem zakupić płytę ASrock Z77 Pro3.

Przed zakupem tradycyjnie sprawdziłem ceny zarówno, na Allegro jak i na Ceneo.
Bez większego zdziwienia z mojej strony okazało się, iż najlepsze oferty są na Ceneo. Szybki przegląd propozycji i wybór padł na Kurtmedia – jedna z najlepszych cen i możliwość płatności kartą, a dodatkowo wybrałem też kilka innych drobiazgów.

19.08.2013 r. (poniedziałek) o godz. 09:38 zakupiłem towar, a o 9:42 sklep otrzymał pieniądze. We wtorek ok. godz. 10 dostałem maila, że towar skompletowano i jest gotowy do wysyłki, zadowolony więc z siebie czekam grzecznie na kuriera. Ku mojemu zdziwieniu w środę o godz. 10tej dostaje maila o treści „towar skompletowano i jest gotowy do wysyłki”. Pomyślałem sobie, że pewnie błąd techniczny, ale wiedziony lekką obawą sprawdzam w necie opinie o sklepie i powiedzmy, że jest dużo zastrzeżeń do ich pracy. Próbuje się dodzwonić, tel. nikt nie odbiera, pisze więc maila. Odpowiedź otrzymuje w czwartek, że towar jest i dzisiaj wysyłają. W piątek tradycyjnie godz. 10ta „towar skompletowano i jest gotowy do wysyłki”. Dzwonie do nich, gdzie miła Pani informuje, że towar już dziś wysyłają. No i zgadnijcie, znowu cisza. Wtorek dzwonię wkurzony na maksa, mam już przygotowane pismo z odstąpieniem od umowy, ale po jakiejś 10próbie połączenia udaje mi się uzyskać informację, że towar DZISIAJ przyszedł i na pewno wyślą. Bodajże w czwartek dostaje paczkę.

Pierwsza porcja spostrzeżeń

Wszystkie produkty, które zakupiłem były dostępne, a ikony sugerowały, że jest ich duża dostępność. Fakt system sprzedaży mógł być niedoskonały, mieć awarię itp. zdarza się to nawet komputronikowi, choć moją wpłatę odnotowali 3 minuty od dokonania zamówienia. Ale od konsultantów zarówno drogą tel. i mailową uzyskiwałem informację, że wszystko ok., że towar mają na stanie i już wysyłają. Jak dla mnie to zwykłe oszustwo, tak trudno powiedzieć przepraszamy, czekamy za dostawą? W dodatku nie na wszystkie maile odpowiadają, a żeby się do nich dodzwonić to trzeba mieć w zapasie sporą dawkę cierpliwości.

I cóż tu moja historia koczy się happendem ?

No niestety po trzech dniach komputer przestaje reagować, dla pewności daje znajomemu w serwisie płytkę do sprawdzenia, potwierdza, że to ona jest niesprawna. I znowu się zaczyna. Najpierw mail z zapytaniem, błyskawiczna odpowiedź w ciągu 24 godz. jak zareklamować dany produkt (mała dygresja – zakupiłem towar na działalność, więc nie mogłem skorzystać z niezgodności towaru z umową)
Początek października wysyłam paczkę, zero informacji ze strony sklepu, 14 października piszę maila z zapytaniem dostaje odpowiedź , że czekają za przesyłką z serwisu, 23 października pisze po raz kolejny – brak odpowiedzi. W czwartek 24tego udaje mi się dodzwonić i otrzymuje informację, że w dniu dzisiejszym wysyłają. Czekam grzecznie za mailem z numerem przesyłki kurierskiej i nic, we wtorek udaje mi się dodzwonić, gdzie uzyskuje informację, że owszem wysłali w czwartek, ale pocztą bez priorytetu. Udaje się więc na pocztę chcąc odebrać paczkę, a tam pani z okienka informuje, że to nie paczka a list :) – nasz super sklep potrafi wysłać płytę główną w kartonie jako list ?

Po otwarciu doznaje małego wstrząsu, w środku znajduję ekspertyzę z serwisu Action S.A. z której wynika::

Brak możliwości bezpłatnej naprawy z tytułu gwarancji/rękojmii
Przyczyna: Brak maskownicy na socjet LGA1155

W środę dzwonie do serwisu, gdzie uzyskuje nastające informację - ze mną nie będą rozmawiać, bo umowę mają podpisaną ze sklepem. W Kurt-Media informują, że oni nie mają wpływu na decyzję serwisu i każą dzwonić do serwisu :P Cóż sprawy nie zostawię, ale zajmę się nią po weekendzie.

Kolejna porcja uwag

Do towaru nie dołączono żadnych warunków gwarancji, poza informacją o czasie jej trwania. Paczkę wysłałem z adnotacją ostrożnie, zapakowaną w oryginale pudełko, folię itp. Fakt nie miałem „maskownicy”, ale nie jest to element płyty głównej, tylko zaślepka dawana przez producenta. Więc na jakiej podstawie chcą ode mnie maskownicę? Pomijam już fakt, iż ekspertyza była wystawiona 14 października, a sklep odesłał mi płytę w worku 24 października.

Czy ja wymagam za dużo? W Agito reklamowałem procesor – o każdym etapie byłem informowany (otrzymanie paczki, przekazanie do serwisu, sposób rozstrzygnięcia) Reklamowałem procesor zakupiony na początku 2011 i5 2500K 3.3 GHz, a otrzymałem nowy i5 3700k 3,4GHz ;)

PS jakby co posiadam pełną dokumentację powyższej sprawy :P

PPS komuś chciało się przeczytać cały wpis? :P

 

sprzęt porady

Komentarze

0 nowych
gowain   19 #1 31.10.2013 13:08

Heh, nieźle... wina Pangrysa jak nic :P

A tak serio też mam identyczną płytę główną i na szczęście działa bez problemu. Co do sytuacji, to sklepy, w ramach ciecia cen i kosztów, chyba zapominają, że to klient daje im jeść, a nie konkurencja. Wyślij linka z tym wpisem do tej firmy - ciekawe jak szybko zareagują.

Co do zamawiania towaru, którego sklepy nie mają na stanie. Też to zaczyna być chorą normą. Sklepy internetowe często nie mają magazynów, tylko pomieszczenia przeładunkowe - odpadają koszty magazynowania. Podobny przypadek miałem z DeniKomp - ja się wcześniej upewniłem telefonicznie czy mają na stanie interesujące mnie rzeczy. Potwierdzili, że tak. Zamówiłem - Czekałem niecałe 10 dni, w końcu się wkurw... i kazałem im zwracać pieniądze, bo nie po to potwierdzam telefonicznie, że wszystko mają, żeby potem czekać nie wiadomo ile. Na koniec wystawiłem im na Allegro neutrala (bo w końcu kasę zwrócili), na co oni mi dali negatywa w ramach rewanżu... Od tego czasu DeniKomp jest na mojej czarnej liście.

Samurai   16 #2 31.10.2013 13:22

No to nieźle Cię chcą załatwić ;/ Co do powodu odrzucenia naprawy gwarancyjnej czyli braku zaślepki to jakaś kpina. W zeszłym tygodniu kupowałem płytę główną Asusa i ona w fabrycznie nowym pudełku już nie miała zaślepki. Rozumiem, że sklep omijać szerokim łukiem.

przemor25   14 #3 31.10.2013 13:40

"Kto kupuje najtaniej, płaci więcej" mawiał mój świętej pamięci dziadek :)
Współczuję tych problemów, teraz już wiadomo jakiego sklepu unikać jak ognia. I gratuluję cierpliwości bo ja już chyba bym nie wytrzymał i zaczął się rozglądać za jakąś poradą prawną :)
Ale jedno w Kurtmedii działa dobrze - system płatności.
Popraw ten link bo rekurencyjnie prowadzi do tego samego wpisu :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  18 #4 31.10.2013 13:58

Ja mam również płytę ASrocka, jednak Z68 i z nią specjalnie nie mam problemów, choć zdarzają się dziwne przywieszenia na ekranie Biosu, przez co komputer startuję dłużej. Ale nie koniecznie może to mieć związek z płytą. A co do samych zakupów, to ja już praktycznie robię wszelkie zakupy w zaprzyjaźnionym sklepie komputerowych. Dobre ceny, rabaty, zero problemów ze zwrotem, mało tego mogę oddać sprzęt który okaże się niepotrzebny. Co prawda z tym wiąże się moja praca, więc pewnie nie każdy może na takie coś sobie pozwolić, ale nawet jak bym miał trochę drożej płacić to wolałbym zaopatrzyć się gdzieś lokalnie w taką płytę. Poza tym jest prosty patent który stosuje i każdemu go polecam. Idziesz do dowolnego sklepu z wydrukowaną ceną u konkurencji, lub chociaż pamiętasz w głowie ile kosztuje dany produkt u konkurencji. Mówisz co i jak i liczysz, że będzie albo tyle samo, albo taniej. Dla przykładu w ten sposób kupiłem lodówkę w Media Markt, która była wszędzie poza tym sklepem tańsza o ok. 250zł (z gwarancją na 5 lat). Jednak Media Markt w porównaniu do innych sklepów miało ją fizycznie na stanie, a inne na zamówienie. Więc dzięki temu mogłem ją zobaczyć, w dodatku miałem blisko. No i zwyczajnie powiedziałem, że mają ja tragicznie drogo. I wprost, że biorę jak będzie tyle ile u konkurencji. No co prawda sprawdzili, że te sklepy w których podałem taką cenę to sklepy internetowe :) Więc suma sumarum zaproponowali mi cenę 50zł większą od tych właśnie sklepów, jednak przesyłka była tańsza w Media Markt, więc wyszło w sumie na to samo. Zwyczajnie trzeba mówić sprzedawcy, że konkurencja ma taniej i już. Jeżeli może sprzedać taniej (zejść z marży) to zejdzie, jak nie to idzie się tam gdzie ktoś nie będzie miał z tym problemu.

Jusko   13 #5 31.10.2013 22:01

Ja z powodu obsługi nie polecam http://www.skyprojekt.pl/. Parę razy dzwoniłem i odbierał jakiś mężczyzna - niestety ton jego głosu wskazywał, jakby go torturowali właśnie tym, że musi ze mną rozmawiać.Na Ceneo też można znaleźć parę kwiatków o nich.

Siłą internetu jest to, że można wymieniać informacje między sobą i doradzać. Niestety jak pokazuje Sokołów - nie zawsze musi się to komuś podobać.

djDziadek   17 #6 31.10.2013 23:31

Każdemu serdecznie polecam Agito.pl, pełna profeska a w wypadku problemów pełna informacja.
@oprych - polecam konsultację z lokalnym rzecznikiem praw konsumenta - potrafi zdziałać cuda...

  #7 31.10.2013 23:57

Akurat sprawa zaślepki na socket jest od 775 i za każdym razem jeżeli płytę się odsyła na serwis dystrybutora należy takową założyć. To jest normalna procedura. Jak widać większość sklepów internetowych ma problem z porządnym załatwieniu reklamacji a poza tym kolejny przykład że nie należy wierzyć w stany magazynowe podane w sklepie internetowym. W większości przypadków jest on pobierany ze stanów magazynowych hurtowni - Action, AB, Incom etc. mają eksport xml-a . Więc czasem warto ruszyć w miasto i wydać te 10-20zł więcej a mieć jakiś fizyczny kontakt ze sklepem tudzież jego działem serwisu.

oprych   13 #8 01.11.2013 10:23

@gowain - oczywiście, że to wina Pangrysa, z dobrze poinformowanych źródeł wiem też, że przysłużył się zagładzie dinozaurów :) A tak na serio, to że płyta miała awarię nie jest też winą sklepu, mnie chodzi o obsługę sprzedażową i po sprzedażową tego "sklepu"

@przemor25
No właśnie to nie była najtańsza oferta, ale brałem też kilka innych elementów i tam wyszło najwygodniej, no i można było zapłacić za pomocą karty.

Akurat jak to zakończyć z punktu prawnego to ja wiem, tekst powstał z myślą o tym aby przestrzec innych przed takimi "profesjonalistami", no i wkurza mnie niemiłosiernie wystawianie produktu, którego się nie posiada fizycznie.

Over   9 #9 01.11.2013 13:40

@DjLeo
Ja zakupy robię podobnie jak ty, mam zaprzyjazniony sklep/kumpla ceny mam prawie takie jak w necie z ew. zwrotem czy gwarancja nie ma problemu, no i jeszcze jedna zasada kto tanio kupuje ten 2 razy kupuje.
Pamiętam jak się 7 lat temu pokusiłem na zasilacz za 60zł,jakiś weź mnie "take me" ;)
6 razy byl na gwarancji bo co tydzien trafiał go szlak, wkurzyłem się kupiłem Corsaira 650W i od tamtego czasu zero jakiej kolwiek awarii a zapłaciłem za niego wtedy 350zł, jak widać opłaciło sie, zasiłacz przeżył już 3 upgrade'y płyt głownych i ma się świetnie :)

  #10 02.11.2013 21:55

miałem podobny problem z tym sklepem. uwaliła mi się karta graficzna ( dziwna mozaika, i jakieś literki na czarnym tle się pojawiały). po wstępnych mailach odnośnie reklamacji wysłałem do nich. owszem, karta została naprawiona. lecz kłopot z nimi polegał na tym że po wysłaniu kilku e-maili nie było żadnej odpowiedzi z ich strony. odpisali w końcu po miesiącu, że wysłali 3 dni wcześniej ( i to jeszcze bez żadnej informacji) pocztą polską jako zwykły list . do tego wysyłałem im w oryginalnym opakowaniu, a odesłali w innym tekturowym pudełku.

Axles   17 #11 04.11.2013 18:07

Ja od siebie mogę polecić Morele.net i X-kom. Co do twojej historii liczę, że tego tak nie zostawisz i będziesz zdawał nam relację na pół-żywo :)

  #12 05.11.2013 13:10

Wcale nie żałuję niefortunnego "nabywcy " Najniższa cena zawsze wiąże się z gorszą obsługą .Firma trzymając niski poziom cen oszczędza na każdym elemencie transakcji .(wysyłka, bezpieczeństwo towaru w paczce ,serwis telefoniczny ,dostępność towaru na magazynie itp,) Jako,że prowadzę firmę o podobnym profilu wiem ,że mógłbym obsłużyć taką samą liczbę klientów z załogą o połowę mniejszą .Niestety jakość spadłaby drastycznie , a tego nie chcę ,bo w finalnie nie jest to właściwa droga .
Czasami oczywiście trudno tłumaczyć dlaczego nie możemy być najtańsi.. Niektórzy muszą sami przekonać się na własnej skórze ,z czym wiąże się zwykle najtańsza oferta ...

oprych   13 #13 05.11.2013 14:25

@Axles
Ja tam wolę Agito

@sis2
Zgodziłbym się, ale raz, że nie była najniższa cena (wybrałem ich z uwagi, że mieli dostępne wszystko co potrzebowałem i dogodny system płatności), a dwa co ma piernik do wiatraka?
Mi chodzi o zwykłe oszustwo, pokazują na stronie, że towar dostępny w "magazynie", a jego brak. Źle działający system potwierdzeń, kłamstwo obsługi itp.

Nie miałbym zastrzeżeń co do transakcji, gdyby przy produkcie było, iż towar dostępny w terminie 3-4 dni, albo w kontakcie tel. lub mailowym przepraszamy czekamy za dostawą towaru.

Pomijam, iż w obsłudze klienta nie potrafią rozróżnić rękojmi od gwarancji i kwestii kto za co odpowiada :) Ale to niestety norma w polskich sklepach

Mario80   2 #14 14.11.2013 16:05

Rowniez odradzam beznadziejny KURTMEDIA. Zamowilem kamerke internetowa creativa model bialy. Przyszedl model czarny. Firma twierdzi, ze to zwykly blad ludzki, bo kazdy przeciez moze sie pomylic i na swoj koszt mam odeslac im towar a oni go wymienia. Dlaczego klient ma placic za ich bledy? Pozniej obrali inny front, i twierdzili ze zdjecie bylo pogladowe, co wg mnie jest beznadziejnym tlumeczeniem, gdyz kazdy kolor kamerki oferowany byl pod innym linkiem i z inna cena.

  #15 06.02.2014 08:41

Przeszedłem podobną historię czytaj: http://www.kurmedia.pl lub przez wykop: http://tiny.pl/q1brs

  #16 07.03.2014 21:23

NIE KUPUJCIE W KURT MEDIA - PRAWIE 5 MIESIĘCY WALKI O SWOJE PIENIĄDZE
Dnia 17.10.2013 kupiłem za pośrednictwem internetu w firmie Kurtmedia.pl z Bydgoszczy dysk twardy – WD CAVIAR BLACK WD1002FAEX 1 TB SATA /600 64 MB cache w cenie 295,66 zł plus koszt wysyłki 22,00 = 317,66 zł.
18.10.2013 otrzymałem w/w dysk. Został on tego samego dnia sprawdzony przez profesjonalnego informatyka. Dysk okazał się, niesprawny. Dysk się włączał słychać było jak zaczyna pracować głowica (3 pstryknięcia) potem chwila przerwy znów 3 pstryknięcia i dysk się wyłączał. Oznacza to, że towar był niezgodny z umową.
22.10.2013 kurierem DPD na własny koszt odesłałem dysk na reklamację do firmy Kurtmedia.pl. Koszt kuriera wyniósł mnie dodatkowe 20,00 zł. Tych kosztów mi nie zwrócono, choć reklamacja została uznana.
Po mimo kilkukrotnych e-maili z prośbą o informacje, co do statusu reklamacji dopiero po 3 tygodniach, gdy powiedziałem, że nie chcę już ich dysku a zwrot pieniędzy dostałem lakoniczną odpowiedź, że dysk wymienią na nowy. Nadmienię, że kontakt telefoniczny jest praktycznie niemożliwy. Po mimo wielokrotnych prób nie udało mi się dodzwonić do osoby odpowiedzialnej za obsługę reklamacji. W ogóle dzwonienie się do tej firmy graniczy z cudem.
Kolejny dysk twardy otrzymałem 30.11 (sobota) przesłany pocztą polską. Ze względu na fakt, że dysk był bardzo niechlujnie zapakowany: jedynie "bąbelkowa" koperta plus sam dysk zawinięty w kawałek "bąbel foli" podejrzewałem, że również ten dysk może być nie sprawny, dlatego też nie montowałem go samodzielnie, ale zawiozłem go do profesjonalnego informatyka. Przed zamontowaniem w komputerze przeprowadził on test dysku Okazało się, że ten dysk ma bardzo dużo tzw. „Bad sektorów” i również nadaję się tylko do wyrzucenia. Załączam również zrzut z ekranu przeprowadzonego testu.
05.12.2013 ponownie, kurierem DPD na własny koszt 20,00 zł, odesłałem dysk do firmy Kurtmedia.pl wraz z pismem, że chcę odstąpić od umowy i że nie chcę już dysku od tej firmy, oraz, że żądam zwrotu poniesionych kosztów ( koszt dysku i wysyłek kurierskich).
Dopiero po moich 3 e-mail z żądaniem zwrotu pieniędzy i chęci jak najszybszego zakończenia tej sprawy dostałem odpowiedź z prośbą o cierpliwość.
16.12.2013 wysłałem pocztą polską oficjalne pismo reklamacyjne za potwierdzeniem odbioru, w którym powołuje się na przepisy prawne na podstawie, których odstępuje od umowy i żądam zwrotu pieniędzy za dysk i poniesionych kosztów transportu. Załączam potwierdzanie odbioru przez firmę Kurtmedia.pl z dnia 19.12.2013.
19..12.2013 dostałem informację e-mail, że reklamacja jest w dalszym ciągu w rozpatrywaniu. W odpowiedzi napisałem, że podtrzymuje swoje stanowisko i że nie chce już tego dysku tylko żądam zwrotu swoich pieniędzy. Potem był kolejny e-mail, że dysk potrzebuję kolejnych testów. Nie wierze w to. Najprostszy test przeprowadzony przez informatyka (trwał 2 h) dowidzi, że ten 2 dysk nadaję się tylko na złom.
07.01.2014 dostałem e-mail cytuję „Prosimy o jeszcze chwilę cierpliwości”

W sprawie odstąpienia od umowy pismem wystąpił 10.01.2014 Powiatowy Rzecznik Praw Konsumentów na co Kurmedia nie odzywając się odesłał mi kolejny dysk, który otrzymałem 25.02.2014. Niestety dysk który otrzymałem okazał się być egzemplarzem naprawianym. 28.01 kolejny raz na własny koszt odesłałem dysk z pismem żądającym zwrotu pieniędzy.
Po kolejnej korespondencji e-mail 18.02 otrzymałem informację że uznają moją rację i że sprawa jest w księgowości. 04.03 nadal nie miałem pieniędzy na koncie a więc złożyłem u Powiatowego Rzecznika Praw Konsumentów komplet dokumentów aby ten pomógł mi przygotować wniosek do sądu.
Dziś 07.03 odebrałem wniosek od Rzecznika. Na szczęście nie będę go musiał składać, ponieważ po wielomiesięcznej walce wielu e-mailach, oficjalnych pismach i pomocy Pana Rzecznika dziś wpłynęły mi pieniądze na konto.
A zapomniałem dodać, że 3 razy dysk odsyłałem kurierem na własny koszt i tych pieniędzy mi nie zwrócili. Trudno to jakoś odżałuję.

ayek   1 #17 21.03.2014 09:51

Wg mnie sklep KurtMedia.pl to oszuści i tyle. Po pierwsze ceny z porównywarek często się zmieniają kiedy idziesz do kasy. Na wyższe, ma się rozumieć! Nie wspomnę o stanach magazynowych, któreych często nie mają, a na stronie kłamią że mają. NIE polecam!

  #18 12.09.2014 12:58

Ale utrudniacie sobie życie. Ja kupuję w sklepie stacjonarnym i gdy mam jakiś problem ze sprzętem to oddaję do sklepu i odbieram po naprawie. Zero stresu.

  #19 30.09.2014 12:57

Ja niestety kupiłem 2 projektory już ponad miesiąc temu, do tej pory anie pieniędzy ani towaru
MASAKRA

  #20 22.04.2015 23:06

Na onecie trafiłem na tekst o tym dziwnym sklepie (kurtmedia) LUDZIE na litość boską .... JAK można się nabrać na coś takiego! Tandeta i obsuwa bije po oczach. Daliście ciała z na własne życzenie.

  #21 12.05.2015 10:49

jeśli ktoś ma problemy z odzyskaniem pieniędzy z KURTMEDIA.PL polecam złożenie pozwu w sądzie internetowym. Nasza firma w taki sposób odzyskała pieniądze wraz z odsetkami. Trochę to trwało, ale warto!

  #22 24.06.2015 11:29

To złodzieje i nic więcej kupiłem laptopa na firmę 2500 zł 10 pażdziernika 2014 r. i do tej pory mimu kilkunastu meilów i sprawy w Sądzie nadal cisza. ZŁODZIEJE Z DUŻEJ LITERY. UNIKAĆ JAK OGNIA.

  #23 15.12.2015 01:27

Niestety i mnie dotknęło nieszczęście współpracy z kurtmedia - na marginesie uważam że ceneo powinno wprowadzić znacznie bardziej szczegółową politykę weryfikacji a w obecnej sytuacji jest współwinne za wprowadzenie w błąd setek klientów tego sklepu. Po kolei: towar zakupiłem płacąc przelewem na konto jeszcze pod koniec 2014 roku. Oczywiście "problemy techniczne" i zamówienie do mnie nigdy nie dotarło. Próby bezskutecznego kontaktu telefonicznego i mailem zasugerowali że nie są w stanie dostarczyć mi w tym czasie nic z podobnych rzeczy więc padło pytanie czy chcę zrezygnować z zamówienia i będzie zwrot pieniążków. I tak się zaczęło - począwszy od maili kończąc na listach poleconych oraz powiadomieniu Rzecznika Praw Konsumenta i Policji. Sprawa do tej pory jeszcze nie znalazła finału, ale dowiedziałem się od Rzecznika z Bydgoszczy że prowadzą wobec nich postępowanie i proszą o kontakt wszystkie poszkodowane osoby - wystarczy wysłać maila lub list z opisem sytuacji, kserokopią wpłaty, wydrukami emaili i zostaniemy dołączeni do listy która mam nadzieję spowoduje nałożenie sowitej kary za tego typu postępowanie. Co ciekawe - ponieważ w momencie gdy dowiedziałem się że z zamówienia nic nie będzie skontaktowałem się z dystrybutorem - otrzymałem informację cyt. "dystrybutor nie ma bladego pojęcia skąd kurtmedia się zaopatruje ponieważ w polskiej sieci dystrybucyjnej podawane przez w/w ceny nie mają racji bytu - nie da się tego kupić w tak niskich pieniądzach a co dopiero sprzedawać i na tym jeszcze zarabiać". Podczas składania zeznań na policji zostałem zapytany czy mam coś na potwierdzenie, że kurtmedia był świadom że nie jest w stanie zrealizować mojego zamówienia na samym początku gdy wystawiał swoją ofertę na ceneo - wydrukowałem tego maila jako dowód - sprawa prawdopodobnie będzie dotyczyła oszustwa a nie zaniedbania. Współczuję pozostałym nabranym przez ten pożal się boże sklep - od Rzecznika wiem że tego typu spraw jest dość dużo i przeważnie dotyczą większych kwot bo na tym świadomie żerowało kurtmedia.

  #24 22.05.2016 12:06

"Przyczyna: Brak maskownicy na socjet LGA1155"
Socket LGA ma bardzo wrażliwe piny, w liczbie 1155, i na maskownicy jest jak byk napisane że należy ją ZAWSZE zakładać gdy nie ma procesora. Tak więc w tym przypadku to Twoja wina.

oprych   13 #25 22.05.2016 18:50

@Anonim (niezalogowany): wskaż mi proszę w instrukcji/gwarancji w języku polskim taki zapis :)