Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Jak pokonać automatyczne aktualizacje?

Jak wyprowadzić użytkownika sprzętu elektronicznego do szewskiej pasji? Dać mu coś czego nie chce! Pod pretekstem robienia dobrze: przecież dostajesz nową, darmową, super wersję, stabilniejszą, szybszą i co najważniejsze bezpieczniejszą. Tak automatyczne aktualizacje to wspaniały wynalazek, który jest złem!

Auto-update to ostatnio moda wśród twórców oprogramowania. Na szeroka skalę zaczął ją stosować Google w przeglądarce Chrome, ale nie jest to ani pionier, ani ostatni wydawca, który tak postępuje z użytkownikiem. W imię szeroko pojętego bezpieczeństwa aktualizacje dostarczane są nam na bieżąco. Celuje w tym zwłaszcza Adobe w ramach programu łatania dziur w super-bezpiecznym Readerze. Ci to jeszcze są uczciwi, bo dają wybór, czy chcemy automatyczna aktualizacje. Ale kto ma czas konfigurować program?

Inny ciekawy przykład: Skype. W przeciwieństwie do Adobe Readera, brak sensownego zamiennika, ze względu na ilość użytkowników. Pobieram starą wersję, bo nowa jest tak zasobożerna, że korzystanie z niej uniemożliwia normalną pracę z komputerem. Instaluję. Na chwilę zajmuję się czymś innym i bum! Nowa wersja już się pobrała i prosi o zainstalowanie. Niedoczekanie twoje - mówię sobie pod nosem, a moi koledzy z pracy patrzą na mnie jak na świra. Ale zgadnijcie co. Od tamtej pory, przy każdym uruchomieniu Skype, za każdym razem włącza się okno, które prosi o kliknięcie aktualizacji! I tak dzień w dzień po porannym włączeniu komputera. Wyłączenie aktualizacji automatycznej w opcjach nic nie pomogło, bo przecież już się pobrało. Grrr! OK. Znalazłem wolną chwilę, odinstalowałem, wyłączyłem połączenie sieciowe (!) zainstalowałem ponownie. W opcjach wyłączyłem automatyczne aktualizowanie. Yes!Yes!Yes! pokonałem system! Ale system, jak to system, nie poddał się bez walki! W piątek rano czekały mnie aktualizację XP i co ja widzę? Chcą mi zaktualizować Skype! Jak nie drzwiami to oknem! Odznaczam i klikam: nie powiadamiaj mnie o tej aktualizacji. Na razie wygrałem.

Porażka, czekała mnie przy kolejnej aplikacji: Dropbox. Oczywiście nowa wersja ładnie pożera RAM. Ściągam więc stara wersję instaluję, czekam na indexacje plików i co dostaję? Nową wersję! Się ściągnęła i zainstalowała sama. Patrzę w pomoc techniczną, a tam uprzejmie donoszą, że oni mają z reguły bardzo dobry powód do aktualizacji i nie robią tego bardzo często. Ja to rozumiem i chciałbym mieć najnowszą wersję, ale nie mogę, bo komputer jest wtedy małoużywalny. Tracę ja i traci Dropbox, bo muszę odinstalować ich klienta. A przecież wystarczyłoby dać możliwość używania starszej wersji, która działała i kompa nie zamulała.

Na komórce z Androidem korzystam z klawiatury TouchPal. Jest naprawdę świetna. Pod warunkiem, że nie zaktualizuję jej do najnowszej wersji, która jest zbyt zasobożerna w stosunku do możliwości mojego antycznego smartfona. A poza tym, przez rok użytkowania klawiatury "@" była zawsze po dłuższym przytrzymaniu litery "l". A teraz trzeba pyknąć klawisz symboli, i dopiero ma się dostęp do tego czego się szuka. Potem klawiatura wraca do stanu początkowego, ale mijają cenne sekundy. Ani to wygodne, ani sensowne. Nie lubię gdy ktoś zmienia moje przyzwyczajenia, szczególnie, że sami twórcy aplikacji mnie nauczyli, że małpa jest pod "l". Automatyczne aktualizacje są złe.

Czy mam prawo decydować o tym co dzieje się na moim komputerze? Święte prawo i wara od tego! Owszem, zgadzając się na instalację godzimy sie na licencję, a tam wyraźnie piszą czcionką 6px, że instalując zgadzasz się na auto-update. Problem polega na tym, że przeciętny użytkownik nie czyta, nie zastanawia się, nie wie. On potrzebuje Skype, albo Dropboxa, albo Readera. Wciskanie na siłę aktualizacji uważam za atak na prywatność i cudzą własność. O etyce nie wspomnę. Zasłanianie się względami bezpieczeństwa brzmi jeszcze sensownie, gdy mówimy o walce z terroryzmem albo z pedofilią. Ale nie w przypadku programu do czytania PDF-ów!

Swego czasu Microsoft miał wielkie problemy ze strony różnych urzędów antymonopolowych, ponieważ domyślną przeglądarką w Windows był Internet Explorer. Zmusili go, by dawał wybór domyślnego browsera. Niczego innego nie żądam, jak właśnie wolnego wyboru. I nie chodzi mi o możliwość zainstalowania zamiennika. To, że mogę pobrać produkt konkurencyjny nie oznacza, że gdy już się na coś zdecyduję, to mam być oszukiwany. Pobieram wersję 1.6 i nie chcę supernowej 2.1. Możecie mi zaproponować nową wersję, pokazać zalety takiego rozwiązania. Owszem. Ale przy okazji poproszę o minimalne wymagania systemowe, żebym mógł ocenić jak aktualizacja wpłynie na działanie mojego systemu. Bo fakty są takie, że każda nowa wersja ma wyższe wymagania. Chrome był kiedyś rakietą, teraz staje się kobyłą. Skype potrafi mulić nawet na nowym sprzęcie, nie mówiąc o starszym. Dlatego chcę mieć wolnego wyboru. Nienawidzę, gdy ktoś mnie tego pozbawia. Irytują mnie kolejne okienka aktualizacji i chcę mieć kontrolę nad oprogramowaniem, które pracuje na moim sprzęcie. Pobożne życzenia? Microsoft udało się pokonać to i innych się uda. Wystarczy mały bojkocik. Już zacząłem. 

oprogramowanie bezpieczeństwo porady

Komentarze

0 nowych
  #1 06.10.2013 00:44

Może już czas zaktualizować komputer?

xomo_pl   20 #2 06.10.2013 01:08

" Od tamtej pory, przy każdym uruchomieniu Skype, za każdym razem włącza się okno, które prosi o kliknięcie aktualizacji"

to samo mam z operą 12.15. Cały czas uparcie chce się aktualizować do 12.16 a ja tego nie chcę bo po nie ale nie bardzo da się coś tym zrobić bo co włączam operę to mam ten komunikat... :D

zgadxam się, że auto aktualizacje to nie do konca dobra rzecz i nie powinno się to samo robić bez naszej zgody na to...

  #3 06.10.2013 01:44

Dokładnie dzisiaj jest mnóstwo aktualizacji, które nie pomagają lub nie ma czasu aby to zrobić.
Powinien powstać jakiś program czy też aplikacja z góry systemowa, dzięki której byłby wykaz wszystkich zainstalowanym programów itp. i by się ustawiało opcje typu "Aktualizuj wszystko w XXXX" lub "Nie powiadamiaj i nie pobieraj aktualizacji".
W sumie CCleaner mógłby takie coś wprowadzić, bo w sumie to bardzo pokrewne.

saturno   9 #4 06.10.2013 02:32

http://snapshot.debian.org/
Do wyboru, do koloru.

ichito   11 #5 06.10.2013 07:11

Akurat najnowsze mechanizmy Adobe Readera poprzez zastosowanie wewnętrznej piaskownicy są znacznie bardziej bezpieczne, a jego aktualizacje wystarczy zablokować poprzez wyłączenie w autostarcie i odpowiednią regułę w zaporze. Dotyczy to wszystkich programów właściwie i nie jest to żadna sztuczka tylko prawo wyboru, o którym piszesz. Niczego nie muszę aktualizować automatycznie poza składnikami systemu.
Na marginesie...jest wiele programów do czytania pdf-ów...nawet w wersji portable, więc masz wybór :)
Skype jest teraz składnikiem aktualizowanym systemowo, bo wchodzi w skład oprogramowania od MS, a w W8 samego systemu...więc chcesz czy nie będzie się pytał zawsze kiedy aktualizacja do niego będzie. Inna sprawa, że możesz włączyć inny plan aktualizacji tzn. w pełni automatyczny i wszystko, co tylko się może nadać do Twojego systemu pójdzie z marszu. Możesz również wyłączyć automatyczne aktualizacje i robić je ręcznie wg ochoty i potrzeb.
Co do innych programów...zależy czy łączą się z siecią automatycznie jak np. programy do backupu, synchronizacji, dzielenia się plikami czy najważniejsze z nich - programy zabezpieczające...czy nie muszą tego robić. jeśli dostęp do sieci jest wymagany, to producent doskonale zdaje sobie sprawę, że dzięki temu przemyci nie tylko usprawnienia czy nową wersję, ale również treści reklamowe. Zostaje więc kwestia indywidualnej decyzji, jakiego programu używać, a jakiego nie.

  #6 06.10.2013 07:56

Akurat w odniesieniu do Dropboksa uważam, że głupoty piszesz. Jest to usługa ściśle powiązana z chmurą, co wymusza konieczność stosowania klienta kompatybilnego z aktualną infrastrukturą po stronie serwera. Dajmy na to, że Dropbox zmienił w międzyczasie sposób budowania indeksu plików, jeżeli klient nie jest kompatybilny z serwerem wówczas cała podstawowa funkcjonalność usługi jest niemożliwa w realizacji. Nawet sobie nie zdajesz sprawy jak zapewnienie kompatybilności wstecznej komplikuje dostarczanie funkcjonalności przy tak rozbudowanej bazie użytkowników.
Nie mówię, że nowa wersja mi się podoba, ale musisz się pogodzić z faktem, że korzystając z usług silnie zależnych od sieci musisz się godzić na pewne ustępstwa. No chyba, że umiesz korzystać Dropboksa offline ;)

andrewi   12 #7 06.10.2013 07:59

W czasach gdy rynek oprogramowania jest chyba najbardziej wolnym rynkiem na świecie ktoś pisze, że nie ma wyboru... Nie rozumiem. Nie podoba Ci się Adobe Reader? Instalujesz Sumatre, która nie dość że jest dużo lżejsza to jeszcze nie będzie Ci się sama z siebie aktualizować. Kwestią aktualizacji też najlepiej pominąłbym milczeniem... a może czas już... zaktualizować sprzęt? Rozumiem że antywirusa też nie używasz bo za bardzo zasobożerny i sam z siebie się aktualizuje? No tak... bo po co mieć antywirusa na firmowym komputerze... "a no... niech mi instalują keyloggery itd. ja i tak będę czuł się bezpieczny, byleby mi żaden komunikat o aktualizacji tego keyloggera nie wyskoczył". Masakra.

dragonn   10 #8 06.10.2013 10:15

Jak dla mnie taki wpis powinien być karalny:
http://static.fjcdn.com/pictures/What+do+we+say+to+the+java+update_892f2d_387451...
A później ludzie łapią różne świństwa typu UKASH itp. A to że Windows posiada tak kijowy system aktualizacji + to że nie ma centrum gdzie można by aktualizować wszystkie aplikacje za jednych zamachem. Piszesz takie głupoty jak to że niektórym przeszkadza jeżdżenie w pasach bezpieczeństwa w aucie.

patryk9200   8 #9 06.10.2013 11:10

Zainteresuj się komunikatorem WTW lub AQQ. Oba mają obsługę Skype. Od pewnego czasu dostępne jest Skype SDK i można robić własne komunikatory z nim kompatybilne.
Kolejna sprawa- moim zdaniem aplikacje nie powinny nawet pytać czy chcesz aktualizację czy nie. Jeśli nie mają one w sobie zmian np. GUI albo nie usuwają jakiś funkcjonalności to powinny się bez pytania i możliwości wyłączenia aktualizować. Aktualizacje w tych programach to w dużej mierze poprawki bezpieczeństwa i naprawa błędów. Moim zdaniem wpis absurdalny. Masz problemy z wydajnością- zmień aplikacje. Np. zamiast Adobe Reader zainteresuj się świetnym Foxit Reader, jeśli zależy ci na lekkości to np. Sumatra PDF etc. To przez Ciebie i podobnym Tobie web developerzy muszą przystosowywać strony do starych przeglądarek, przez to mają problemy z wprowadzeniem różnych funkcjonalności. Znam ten problem, bo sam się tym zajmuję.

  #10 06.10.2013 11:12

"Zasłanianie się względami bezpieczeństwa brzmi jeszcze sensownie, gdy mówimy o walce z terroryzmem albo z pedofilią. Ale nie w przypadku programu do czytania PDF-ów!"


Największy błąd tego wpisu. To właśnie przez ten program do czytania PDFów dochodzi do multum ataków i infekcji. Jeżeli autor nie miał okazji natrafić na żadną "minę" to ok, ale z takim podejściem to kwestia czasu aż w końcu na jakimś forum poprosi o pomoc... wklei logi diagnostyczne... i zostanie poprawnie zjechany za nieaktualne oprogramowanie.
Jak napisali poprzednicy, jeżeli oficjalne nie odpowiada, jest za ciężkie, to zawsze są alternatywy. Dla PDFów ja również wspomnianą już Sumatrę.

kwpolska   5 #11 06.10.2013 11:13

> Skype 5.10 dla Windowsa

dla Windowsa? oj, ktoś z działu tłumaczeń chyba wyleciał. PROGRAM SKYPE W WERSJI 5.10 DLA SYSTEMU WINDOWS!

patryk9200   8 #12 06.10.2013 11:13

Zgadzam się z @dragonn. Takie wpisy powinny być karalne. Nie aktualizować aplikacji to jest jedna z najgorszych rzeczy jakie można zrobić na komputerze. Wariactwo.

  #13 06.10.2013 11:14

Nowe oprogramowanie i stary sprzęt swoją drogą, ale jednak "lepszy" sprzęt nie powinien być wymówką do pisania niezoptymalizowanych programów.

patryk9200   8 #14 06.10.2013 11:16

Nie mam pojęcia jakim cudem Twoim zdaniem Skype jest zasobożerny nawet na nowych komputerach. Herezja. Zainstaluj sobie GG- to się nazywa kobyła. Skype nie ma z tym nic wspólnego.

  #15 06.10.2013 12:16

Nie wiemy na jakim sprzęcie działa autor tego wpisu, ale też mocno zastanawiające, skoro nic nowego nie instalować, to w szczególności antywirus na tym komputerze odpada, a to nie tędy droga.
Ja z reguły staram się aktualizować wszystko na bieżąco, co by nie było, kolejne łatki bezpieczeństwa są częste i w ogóle.
A co do Adobe Reader, polecam Foxit Reader. Fajny, lekki program, którego używam od kilku lat i nie narzekam. :)

dzikiwiepsz   11 #16 06.10.2013 12:35

Popieram nie aktualizowanie oprogramowania tylko lepiej potem nie przychodzić z płaczem na różne fora bo dostał się na komputer wirus który wykorzystał lukę w nie aktualnym oprogramowaniu, tak naprawdę to dla mnie chory pomysł nie aktualizować, jedynym skutkiem takiej praktyki jest problem z wirusami.

xomo_pl   20 #17 06.10.2013 13:09

szkoda tylko, że nie zauważacie przypadków takich, kiedy to aktualizacja zmniejsza funkcjonalność danego programu a mimo to jej twórcy wymuszają ją niemalże na użytkownikach. Mam tak z jednym z rozszerzeń przeglądarki- adblockiem. Wersja poprzednia poza blokowaniem reklam blokuje też pluginy FB na różnych stronach. Nowsza wersja nie ma tej funkcji i niemal codziennie muszę usuwać nowy adblock, wgrywać starszy i go konfigurować- nie zajmuje to dużo ale każda sekunda jest cenna IMO.

Jeśli aktualizacja dotyczy tylko poprawy bezpieczeństwa to popieram- należy je zawsze instalować.

  #18 06.10.2013 13:17

@zomo_prl:
Takie sprawy się zdarzają, ale przecież to rzadkość... Co do Twojego wypadku, czy masz na myśli adblock dla Opery (bo widzę że z niej korzystasz), którego twórca to ta sama osoba, która zrobiła adblocka dla chrome? Jeżeli tak, wystarczy dorzucić listy fanboy annoyance:

http://www.fanboy.co.nz/

Poza tym, niebawem będzie to opcja zintegrowana w dodatku, podobnie jak listy chroniące przed malware. Wspominał o tym sam twórca w swoim profilu na Google+:

https://plus.google.com/100807459477993641578/posts/WMhghmeqp5L

Rychu_z_Pragi   3 #19 06.10.2013 14:02

Ty widzę jesteś z tych malkontentów, co mają 8GB lub 16GB pamięci RAM i ciągle płaczą, że programy pożerają mi 3-3,5GB RAM-u albo zużycie skoczyło mi do 40-50%.
No i co z tego? Po to kupuje się tyle pamięci RAM aby obdzielić używane programy, aby było wygodnie a komp działał szybko i sprawnie. Póki zużycie mieści się w normie - to co mnie to obchodzi?
Inna bajka jeśli zużycie ciągle oscyluje w okolicach 100%. Ale tu też odpowiem - użytkownik kompa nieudacznik, bo to nie bierze się z powietrza ( a wyjątki tylko potwierdzają regułę) bez wnikania w szczegóły.

Songokuu   14 #20 06.10.2013 14:09

Mnie zaskoczyło AMD jak sprawdziłem swoje sterowniki a tu najnowsza wersja. A nic nie pobierałem.

xomo_pl   20 #21 06.10.2013 14:23

@lukasamd (redakcja)
korzystam z dodatku opera adblock, który usilnie aktualizuje się niemal codziennie do nowszej, uboższej wersji, prawdopodobnie tej co podałeś link bo ma identyczne logo.
Autor opera adblock to "Léomike (leomajko)"-w/g tego co jest napisane w opcjach dodatku w zakładce kontakt.

dragonn   10 #22 06.10.2013 14:35

Dodam jeszcze - autorze wpisu z tego co widzę korzystasz z Win XP i pewnie twój sprzęt nie jest najnowszy - nie mam zamiar namawiać cię do wymiany jego. Ale może warto się zainteresować innymi systemami operacyjnymi - XP nie długo kończy swój żywot, przy okazji pozbędziesz się problemów typu. Adobe Reader (na Linuksie masz już zazwyczaj zainstalowany czytnik który nie wymaga co pięć minut aktualizacji, do tego aktualizuję się z całym systemem, skype na Linuksa nadal nie ma integracji z Facebook i reklam w sobie :D.

Frankfurterium   9 #23 06.10.2013 15:03

Jeżeli dobrze pamiętam, autor swego czasu głosił brak konieczności posiadania antywirusa na Windowsie XP. Jeżeli dołożyć do tego przestarzałe oprogramowanie... Może stąd ta zajętość RAM i reszta? Ale "Wolnoć, Tomku, W swoim domku".

mikolaj_s   13 #24 06.10.2013 15:30

Jeszcze gorsze są automatyczne aktualizacje samego Windows. Chce wyłączyć laptopa i wyjść a tu 40 aktualizacji które trwają półgodziny.
Na szczęście są inne systemy operacyjne. ;)

Łukasz   4 #25 06.10.2013 15:50

Cytat z blogu autora: ,,Oto czym mogę się pochwalić: Procesor 1,2 Ghz, 756 MB ram, dysk 30GB."
I wszystko jasne... ;)
Polecam kupić coś nowszego, na allegro można dorwać za mniej jak 200zł.

Łukasz   4 #26 06.10.2013 15:53

Albo nie narzekać na wszystko i zainstalować coś pokroju Lubuntu. Wyjścia dwa, oba dobre ;)

dragonn   10 #27 06.10.2013 16:10

@Frankfurterium to by dużo tłumaczyło :P. Na Win 7 ciężko bez antywirusa, dopiero Win 8 da się naprawdę używać bez antywirusa bez ryzyka że głupie odpalanie jakiegoś instalatora nie rozwali systemu.

@Łukasz dokładnie - wsparcie XP kończy się, jeśli przy Win nie trzyma nas jakieś specjalistyczne oprogramowanie to nie ma sensu dalej trzymać systemu który umiera śmiercią naturalną.

ArgonOne   5 #28 06.10.2013 16:38

@Łukasz

Jasne. Postawiłem wczoraj Lubuntu 12.04.2 obok XP a tu sekundę po pierwszym uruchomieniu Menadżer aktualizacji wysypał 72 aktualizację dla gołego sys.
Gdyby to zobaczył qdominik pewnie rzuciłby monitorem o ścianę, a kalwiaturą nokautował sasiadów....

A tak na serio, każdy sys trzeba aktualizować, a także każdą aplikację firm trzecich. Ten wpis to chyba raczej próba spowodowania dyskusji, i dużej ilości wpisów bo nie sądzę by ktoś kto ma pojęcie o komputerach wypisywał takie bzdury....

dragonn   10 #29 06.10.2013 16:45

@ArgonOne - z cały szacunkiem dla autora wpisu ale nie - nie ma on pojęcia o komputerach - wystarczy zerknąć na ten wpis i parę poprzednich wpisów - jak ten o RSS czy ten o nie wymaganiu używania antywirusa na XP -.-.

A co do aktualizacji na Lubuntu - to są aktualizacje wszystkich aplikacji w systemie nie tylko samego systemu jak Win, do tego nie instalują się kilka godzin i nie wymagają dziesięciu restartów system w trakcie tego.

ArgonOne   5 #30 06.10.2013 17:03

@dragonn

Oczywiście że tak, ale mechanizm aktualizacji w ubuntu i pochodnych distro ma też swoje wady jak np. brak możliwości odznaczenia pobierania danej aktualizacji w przyszlości, wiec też idealny nie jest. Nie jest też do końca prawdą że nie trwa kilka godzin bo na słabszym sprzęcie "duża" aktualizacja czyli aktualizacja numerka dystrybucji może trwać 3 godziny.
Przekonałem się o tym gdy zabrałem się o 12:30 za aktualizację kliku maszyn w firmie(2GHz proc 512-1GB Ram) pracujących pod kontrolą Xubuntu do LTSa.... Z roboty wyszedłem o 17....

Łukasz   4 #31 06.10.2013 17:03

,,do tego nie instalują się kilka godzin i nie wymagają dziesięciu restartów system w trakcie tego."
W przeciwieństwie do Windows :P

dragonn   10 #32 06.10.2013 17:24

@ArgonOne na nowiutkim lapku z i3 po czystej instalacji Win 7 spędziłem parę godzin na instalowaniu aktualizacji - przy okazji z 3 restarty były, najlepsze jest też sam menadżer aktualizacji potrzebuje nawet 10 min zanim raczy łaskawie pobierać update, a szybkość pobierania aktualizacji również pozostawia wiele do życzenia. Aktualizacja z wersji do wersji dystrybucji faktycznie może trochę zająć - ale wtedy jest aktualizowane 99% systemu a nie nakładane tylko aktualizacje na niego a i ubuntu chyba nie ma nadal obsługi aktualizacji delta, nie jest on najlepszym przykładem system aktualizacji w Linuksie ale i tak lepszym niż w Win.

enedil   9 #33 06.10.2013 17:33

@ArgonOne

Jest takie fajne narzędzie zwane "Synaptic", które pozwala na zatrzymanie obecnej wersji programu.

ArgonOne   5 #34 06.10.2013 17:41

też sobie cyknąłem Tuxa w avatarze:) A co!

@dragonn,
no teraz to chyba trochę przesadziłeś. tak się sklada że, dokładnie na laptopie z i3 3GB RAM pare godzin zajęło mi postawienie Lubuntu na gotowo, tzn: ze zmiejszeniem jednej dużej partycji Windowsowej, partycjonowaniem dla Linuxa instalowaniem sys, konfiguracją (pomagałem sobie coprawda skryptami), wywalenie niepotrzebnych rzeczy i instalacja potrzebnych i dopiero aktualizacja. 99% sys też nie zmienia tylko karnel, sterowniki czasem nowy gui, aktualizuje środowisko. np. wspomniana wyżej aktualizacja numerka do LTSa nie zmieniła wyglądu lightdma...
Ale zgadzam się, w 100% że model aktualizacji jesto wiele lepszy niż w windzie. I szczerze powiedziawszy w świecie Linuxa też. swiat idzie do przodu i update z konsoli przestaje być w moim wieku fajowy. Poprostu stałem się wygodny. Ale to nie znaczy, że nie aktualizuję wogóle wracając do meritum:-
)

  #35 06.10.2013 17:44

XP ? To ktoś jeszcze tego historycznego systemu używa? Ludzie no ile można używać tego zamulacza ?

ArgonOne   5 #36 06.10.2013 17:44

@enedil

menadżer pakietów nie służy stricte do aktualizacji tylko do instalacji nowych pakietów, a ja pisalem o menadżerze aktualizacji, automatycznym mechanizmie aktualizacji.

dragonn   10 #37 06.10.2013 18:12

@ArgonOne mówię tylko jak było, przynajmniej 2 godziny to trwało (wliczając oczywiście pobieranie ich - a szybkość pobierania hmmm... powiedzmy że była niezadowalająca :P, przy czym problemów z moim netam nie mam, na Arch aktualizację pobierają się nawet z 1,2MB/s).

  #38 06.10.2013 18:14

Mniej niż 1 GB ramu w dzisiejszych czasach to jak samobójstwo.
Nie dziwie się, czemu autor nie chce mieć najnowszych programów czy aktualizacji.
Pisząc tego posta u mnie "zżera" 1.6 GB RAM (w tle włączony praktycznie antywirus). Lecz mam 8 giga i mogę swobodnie i normalnie działać.
Zaraz będzie hejt, że mam 8 giga ram i nie wyobrażam sobie mieć mniej. Otóż wyobrażam sobie, lecz laptopa mam od roku i gdy kupowałem, stwierdziłem, że 8 giga będzie odpowiednie na kilka lat.
Sama przeglądarka to jakieś 160-200 ram. Oczywiście pracuję na windows 7
a do autora tematu, jak już ktoś inny pisał, warto zastanowić się nad nowym sprzętem, niekoniecznie z kartą graficzną GTX 780, bo taki komputer jaki posiadasz może sprawdzić się w firmie, gdzie ma robić jedną rzecz i styka, ale na potrzeby normalnego użytkownika (internet, filmy, autocad np. system windows 7/8 z aktualizacjami, office 2010/2013) to potrzebuje czegoś mocniejszego.
Nie jestem zwolennikiem instalowania programów starszych, niż zaleca producent. Bo zawsze te starsze oprogramowanie może być bardziej podatniejsze na ataki czy coś.

ArgonOne   5 #39 06.10.2013 18:22

@dragonn

to rzeczywiście zastanawiające, bo na wszystkich kompach których używam, aktualizacje ciągną się znakomicie. Mysle że, to wina sterowników do sieciówki i tyle. Czasem tak bywa z wolnym opriogreamowaniem - np sterowniki do grafik ATI.

@D3xt3r

No wyobraź sobie że się używa i ma się calkiem dobrze zwłaszcza w firmach, gdzie przy kilku tysiącach końcówek klienckich koszt wymiany systemu operacyjnego wraz ze sprzętem liczy się w milionach zlotych.

ichito   11 #40 06.10.2013 18:56

Nie wiem, ale mam wrażenie, że czytam czasem bzdury, więc jako odpowiedź:
- na XP można, bo robi wciąż tak setki milionów ludzi na całym świecie i wciąż nie widzą w tym nic złego, bo system się sprawdza do normalnej pracy
- mniej niż 2 GB RAM można również...można nawet z mniej niż 1 GB...wciąż mam takiego laptoka od 7 lat i wciąż robi dobrze to, co powinien
- że autor sugerował, że bez AV można?...można...3 komputery u mnie w domu (XP, Vista, W7) pracują bez AV w tle...mam tylko skanery na żądanie odpalane raz-dwa razy w miesiącu...jeszcze nic nie znalazły
- co za bzdury, że aktualizacje wymagają iluś tam restartów?...kiedy mieliście więcej niż jeden restart w przypadku jakiejś jednej sesji aktualizacji?
To, że autor może się mylić w jakiś sprawach lub niezbyt dobrze orientować nie znaczy, że jest idiotą.

Ramzaroth   2 #41 06.10.2013 19:04

Autora wezmę w obronę na przekór hołocie, która postuluje o karę za tego typu wpisy. Nie podoba Wam się - nie czytajcie, a karane to powinny być wasze wpisy bowiem nie ma wolności dla wrogów wolności.

Zaś co do samego wpisu...
W pełni rozumiem autora, gdyż zrezygnowałem z wielu atrakcyjnych dla mnie programów, gdy te oddalały się od tego czym motywowało mnie ich wybranie. Niestety jednak zdarzają się sytuacje, w których pozornie użytkownik nie ma wyboru - wtedy jedynym rozwiązaniem jest wyłączenie aktualizacji, a ta praktyka staje się coraz trudniejsza (przykład chrome - dodanie klucza do rejestru).

Poza tym o jakim niektórzy tu bezpieczeństwie mówią. W gonitwie produkcyjnej coraz to nowszych wersji luk wcale nie ubywa. Powstają nowe wraz z dodaniem "funkcjonalności". Gdyby naprawdę chodziło o bezpieczeństwo - powstałby inny model aktualizacyjny. Aktualizacje bezpieczeństwa oraz aktualizacje zmieniające "funkcjonalność".

Co do XP - głupoty, nic nie umrze. Przynajmniej nie w ciągu 2-5 lat. Od czego do cholery są firmy 3? Od czego są pakiety zabezpieczające? Ja bym powiedział, że wręcz jest miejsce na wyspecjalizowane oprogramowanie pod XP (ale w obecnej tendencji raczej nie powstanie). W normalnym systemie patentowym ochrona trwałaby kilka lat (5 do 7), pomyślcie ile powstałoby wersji tego systemu :)

A tak odnośnie sprzętu i optymalizacji... - kiedyś to produkując gry, choćby taki Fallout goście umieszczali kilka wartości w zwykłym int (teraz to jest short int), żeby było szybko i lekko. Ale minus tej praktyki był jeden - większe koszta i czas produkcji. Ale wyboru nie było - sprzęt był mocno ograniczony. Teraz to się zmieniło to też idziemy w tą drugą stronę - szybko i tano.

  #42 06.10.2013 19:34

XP na świecie używa około 30% i według mnie w 2020 roku będzie go używać 10%.
Tylko trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie do czego ma służyć ten komputer.
Jeśli chcemy jak pisałem wyżej, aby sprawdzał się w firmie, w której nie musi mieć miliona programów, to nie widzę problemu, do użytku domowego również, lecz będzie musiał człowiek kombinować jak odchudzić system a i tak zawiechy będą równe.
Komputery nie chodzą dzisiaj po miliony złotych, dobry komputer , zwykłą skrzynkę peceta można mieć za godziwe 1500 zł i wystarczy spokojnie na KILKA lat.
A jeżeli komuś nawet cięzko wysłupać kilka stów na używany , lecz z dobrymi bebechami komputer to ma za swoje.

Pablo79   11 #43 06.10.2013 20:00

@ Ramazoth

W przypadku Windows XP pytanie jest tylko jedno jak długo takowe firmy trzecie ( mam na myśli firmy produkujące programy zabezpieczające) będą wydawać swoje produkty dla systemu którego Microsoft całkowicie pozbawi wsparcia technicznego.

Fafrocel   8 #44 06.10.2013 20:08

O kurcze. AV nie używam od lat, mam trochę świadomie nieaktualizowanego softu. To straszne, w moim PC muszą się dziać dantejskie sceny...

Ramzaroth   2 #45 06.10.2013 21:30

@Pablo79
Będzie tak długo jak to będzie opłacalne. Głownie liczą się tutaj firmy, bo na przeciętnych użytkowników nie ma co liczyć. Ogłupieni są przez MS i ich marketing :). Wydaje mi się, że taniej byłoby dla takiej firmy kupić abonament/produkt firmy 3 niż zmieniać sprzęt, system, część specjalistycznych aplikacji przepisać na nowo tylko dlatego, że skończył się cykl wsparcia :P. Nie oszukujmy się ale Windows 7/8 na stary sprzęt jest po prostu do dupy :). Nowe firmy to wg. mnie powinny myśleć o Linuxie (o ile będzie taniej), bo po cholerę się w ogóle tak uzależniać od komercyjnego MS i mieć problem w przyszłości z migracją? Z kolei takowa migracja z Windy na Linuxa też nie jest tania.

Mk13   15 #46 06.10.2013 22:06

Hmm, też nie lubię natrętnych aktualizacji - przykładowo niektóre programy częściej na Androida drą się o aktualizację niż ich używam, co jest lekko uciążliwe. Ale tutaj autor całkowicie przegiął w drugą stronę. Polecam zmienić sprzęt, komputery sprzed czterech lat bez żadnego wysiłku ciągną najnowsze wersje oprogramowania, ale trzeba mieć coś więcej niż 1GHz procesor...

OgiX   4 #47 07.10.2013 07:50

A mnie z kolei drażnią automatyczne aktualizacje z innego powodu. Jakiego? Korzystam z internetu mobilnego = limity transferów. Zastanawia mnie kiedy producenci oprogramowania (a zwłaszcza MS) odkryją genialną w swej prostocie opcję "nie sprawdzaj aktualizacji na połączeniach sieci komórkowej". I tak, Debian/Ubuntu mają taką opcję przynajmniej od 2010 roku.

command-dos   17 #48 07.10.2013 08:56

"Oczywiście nowa wersja ładnie pożera RAM." - czasami wydaje mi się, że niektóre firmy robią to celowo. Głównie mam tu na myśli microsoft i (głównie) jego produkt winXP. Pod przykrywką bezpieczeństwa przemycają aktualizacje u...walające system, tak aby zainwestować w nowy sprzęt wraz z win8 najlepiej ;) zobaczcie jak ładnie chodzi winxp sp3 świeżo postawiony, a jak po dociągnięciu poprawek :)

Maks Baum   4 #49 07.10.2013 09:07

Domyslne zachowanie Win8 - ściągnał "se" akutalizacje i samodzielnie nagle restart i ich instalacja :>
Chciałem - naprawdę chciałem go używać - nawet kupiłem promocyjną aklutalizację ale po 2 miesiacach i ja i żona chcieliśmy wrócić do win7 (a do pracy używam minta)

  #50 07.10.2013 12:36

Szkoda, że nie żyjemy w takim USA, bo mógłbyś np. pozwać producenta aplikacji o koszty transferu danych spowodowane wymuszoną aktualizacją (bo powiedzmy, że korzystałeś w tym czasie z internetu mobilnego i aktualizacja pożarła połowę miesięcznego limitu transferu, albo naraziła Cię na koszty związane z przekroczeniem limitu - część operatorów w niektórych krajach pobiera opłaty za dodatkowe megabajty poza limitem). Może to by ich czegoś nauczyło...

  #51 07.10.2013 12:38

@Command-dos: Korzystając z XP miałem podobne wrażenie po instalacji SP3. XP SP1/2 (czy bez Service Packów) działał bardzo sprawnie na 512MB i mniej. Teraz 1GB to absolutne minimum...

  #52 07.10.2013 14:14

Jak miałem daawno swojego XP to po świżej instalacji + aktualizacji oprogramowania odchudziłem system tak że zżerało tylko 200 mega ram. Da się ? Da.

  #53 29.10.2013 01:44

Mi po automatycznej aktualizacji tyle zostało ....dysk c - 204 GB z 256, D- 313 GB z 314. Pamięc 3,00 GB. Jestem laikiem komp. chcę zwyczajnie korzystać z komputera i jestem na najlepszej drodze do wyrzucenia go przez okno, na zawsze! Zbrzydł mi się postęp techn. to wilk w owczej skórze...

  #54 06.01.2014 14:23

Od kiedy Microsoft wykupil Skypa to wciska pelno reklam i zmusza do instalacji roznuch aplikacji i programow- no coz wlasciciel robi co chce, chyba ze Szwedzi znowu wymysla jakic pozadny komunikator.

  #55 20.11.2014 09:15

Większość piszących tutaj mądrali, którzy przekonują do konieczności i dobrodziejstw wszystkich aktualizacji każdego z programów. Ma tak sprane umysły przez media i reklamy, że nie zdają sobie nawet sprawy w jakim żyją matrixie. To ich problem.
Popieram autora w pełni we wszystkim co napisał.
To wierzchołek góry lodowej - wstęp do tematu można by powiedzieć.
Jestem informatykiem i wiem dokładnie o czym pisze.
Używam różnych systemów łącznie z wszystkimi windowsami z racji zawodu.
Nikt mi nie powie że używanie XP to archaizm.
Niech któreś z tych dzieci neostrady spróbuje na swoim supernowoczesnym sprzęcie który kupiło z bez możliwości wyboru z najnowszym win8 zainstalować XP. Pewnie żaden o tym nawet nie pomyślał.
Windows 8 na tych nowych procesorach i7 czy temu podobnych procesorach z kilkoma rdzeniam zaledwie chodzi.
Kto sprawdził jak fruwa XP - oczywiście poprawnie skonfigurowane z wgranymi odpowiednimi sterownikami.
Znam miny wielu osób którym pokazuję jak działa ich super sprzęt na win 8 i mój zwykły i7 na XP (na którym fabrycznie była 7)- bawię się widząc jak się tłumaczą że taki był wgrany że nie mieli wyboru itd itp.
No ale przecież ja jestem archaiczny a oni mają wszystko nowoczesne.
Wydali 3,4,5 lub więcej tysięcy i sprzęt im zaledwie jakoś chodzi i ciągle się coś aktualizuje cóż ich wybór (choć tak naprawdę to nie do końca bo oni nie zdają sobie sprawy że zostali i są nadal manipulowani).
Taki świat - więcej takich inteligentnych i nowoczesnych to większy rynek dla sprzedawani nowych gadżetów i drenowania ich kieszeni.
Pozdrawiam wszystkich

  #56 28.12.2014 12:07

Nie używam z 2 powodów:
1) moja prywatność
2) nie zawsze nowsze jest lepsze.
Sprawdzam co się zmieniło wpisując w wyszukiwarkę hasło typu
"opera (lub inny program) changelog" i czytam co też autorzy poprawili/zepsuli.
Sprawdzam również opinie innych użytkowników.
Aktualizacje robię wyłącznie ręcznie.
Przykłady: zostałem przy Operze 24.0.1558.61 ponieważ nowsze mają dziwnie zmienione menu i dodatek Opera24, co jednak nie znaczy że to koniec zmian - wszystko zależy od producenta.
Podobnie Android - nie wpisywałem danych konta google w smartfona i teraz mam spokój z automatycznymi aktualizacjami - apki instaluję ręcznie.
Zaleta? w najnowszym MX Player programista został zmuszony do wyrzucenie dekodera AC3 przez jakieś durne prawo więc tkwię na ostatniej dobrej wersji 1.7.31 (apka + kodeki NEON).

A tak w ogóle to wyłączenie automatycznych aktualizacji w Operze to cyrk:
dodanie zmiennej środowiskowej autoupdate_disabled pomogło na chwilę a potem producent to obszedł.
Dało radę dopiero zablokowanie dostępu do opera_autoupdate.exe przez zmianę nazwy i wyrzucenie z zaplanowanych zadań (CCCleaner) zaplanowanej automatycznej aktualizacji. Teraz działa tylko śmieci do pliku debug.log ciągiem wpisów "Failed running the autoupdate client
[1223/155237:FATAL:launcher.cc(228)]". Da się? Tak!

  #57 01.07.2015 20:28

Aktualizacje to kretyństwo. Poza tym częste tworzenie coraz to nowszych wersji programów i aplikacji (np. java, adobe flash player), to kretyństwo. Są to rzeczy tworzone przez amatorów, a nie konkretnych profesjinalnych programistów. A to że te firmy są duże, nie oznacza że muszą być konkretnymi. Prawdziwa firma z profesjonalnymi programistami i informatykami, nie bawi się w tego typu bzdury. Ponieważ tworzy jedną konkretną wersję, bez dalszych atualizacji i ulepszeń. Zarabiają w ten sposób znacznie więcej, niż ci amatorzy z dużych firm.

  #58 24.09.2015 16:19

@nx320 (niezalogowany): Aktualizacja komputera nic nie da jeśli autor oprogramowania przesadził z ilością funkcji.

  #59 12.12.2015 08:57

W artykule, zdaje się, chodziło o kwestię "wolnego wyboru", a nie kwestię "czy aktualizacja czegokolwiek, ma sens, czy też nie". Chcę aktualizacji? ok aktualizuję. Nie chcę? Narażam się na ryzyko, ale to moja decyzja i tego nie robię. Niestety nie zawsze nowe znaczy lepsze, a faktem jest, że wraz z nową wersją nie są dostarczane informacje, co w tej wersji się zmieniło.
Zresztą współczesna tendencja Producentów jest zatrważająca - wszystko wymaga aktualizacji, bą są jakieś dziury, luki, niedopracowania itp. To znaczy po prostu, że są to buble.
Jestem ciekaw, kiedy nadejdą czasy, że kupując np. mleko w sklepie, mleczarnia będzie proponować jego aktualizację.

  #60 26.11.2016 20:57

Gdyby ktoś chciał skutecznie zablokować aktualizację Skype i jednocześnie usunąć denerwujące monity o nowej wersji, to polecam poradnik na YouTube (in english):
https://www.youtube.com/watch?v=8iyrS4uAJhc