Dodatkowy sposób ograniczenia dostępu do sieci LAN

Maksymalne ograniczenie dostępu do sieci dla osób nieupoważnionych jest ważnym tematem dla większości użytkowników, a przynajmniej powinien być ważnym dla wszystkich osób korzystających z sieci. Oprócz podstawowych i dobrze znanych sposóbów zabezpieczeń, można wykorzystać różne dodatkowe techniki, pozwalające jeszcze bardziej ograniczyć ten dostęp, każdy nierutynowy sposób może zwiększyć szansę, że osoba nieupoważniona będzie miała większe trudności podczas próby uzyskania dostępu do sieci.

Rozwiązanie to szczególnie przyda się w przypadku sieci bezprzewodowej, gdyż to medium jest łatwiej dostępne dla osób spoza sieci, niż połączenie przewodowe, osoba niepowołana po prostu nie ma możliwości podłączenia kabla do przełącznika, czy innego urządzenia łączącego z siecią, które znajduje się w domu, czy innym zamknietym pomieszczeniu, ale sprawdzi się również, jeśli taka osoba uzyska fizyczny dostęp do urządzenia pośredniczącego (routera bądź przełącznika, czy koncentratora) i będzie próbowała podłączyć się kablem do sieci.

Sprzętowe zabezpieczenia bankowości internetowej.

W Polsce banki stosują różne zabezpieczenia bankowości elektronicznej i są to głównie zabezpieczenia programowe takie, jak na przykład maskowanie haseł lub klawiatura ekranowa, które mają chronić klienta przed ewentualnymi keyloggerami. Innym przykładem może być wyświetlanie specjalnych znaków, ustalonych przez użytkownika bankowości elektronicznej, które pojawiają się na stronie logowania do banku, aby klient miał pewność, że jest na stronie banku, w skrócie, zabezpieczenie takie chroni użytkownika przed phishingiem.

Na dzień dzisiejszy, osobiście nie spotkałem się jeszcze z zabezpieczeniami sprzętowymi stosowanymi przez banki w Polsce, a miałem okazję korzystać z tego typu zabezpieczenia w Holandii, gdzie miałem konto w jednym z banków.

Bankowość w Holandii wygląda zupełnie inaczej, niż u nas w Polsce. W bankach nie ma w ogóle kas, pieniądze można tylko przelewać z konta na konto lub wypłacać z bankomatu. Rachunki można płacić przelewem również przy pomocy bankomatu ale specjalnie do tego przeznaczonego.

Dlaczego warto polubić linuksowy terminal

Wielu początkujących użytkowników narzeka na to, że w Linuksie trzeba korzystać z terminalu. Na forach podawane są dla wielu nic nie mówiące polecenia, wielu nowych użytkowników stara się unikać tego narzędzia jak tylko się da. Jeszcze inni twierdzą, że korzystanie z terminalu jest niewygodnie i w XXI w. wszystko powinno dać się wyklikać. Owszem da się, jednak ja chcę pokazać, że terminal to bardzo wygodne narzędzie, niekiedy wygodniejsze niż klikanie myszką. Oczywiście nie namawiam nikogo do korzystania z konsoli, jeśli wolisz klikać, twoja wola.

Ostatnimi czasy użytkownik Webnull pokazał, że w uniksowej konsoli można zrobić prawie wszystko, ja natomiast chcę pokazać rzeczy przydatne bardziej dla zwykłych użytkowników, rzeczy wykonywane na co dzień, które można sobie uprościć i nie są mocno związane z szeroko pojętą administracją systemami z rodziny Unix.

Czym tak naprawdę jest terminal? Terminal to inaczej emulator konsoli. Dlaczego emulator? Ponieważ użytkownik w trybie graficznym nie ma bezpośredniego dostępu do powłoki tekstowej i ten dostęp umożliwia terminal.

Co można by jeszcze zrobić, aby Ubuntu było bardziej przyjazne dla zwykłego użytkownika komputera.

W Ubuntu ostatnio zachodzą liczne zmiany obecnie bardziej kosmetyczne, inne dotyczące Centrum Oprogramowania, a media cały czas donoszą o kolejnych planach zmian w nowych wersjach systemu. Canonical stara się jeszcze bardziej spopularyzować swój system i nic w tym dziwnego, bo ta firma zarabia nie tyle na systemie co na wsparciu technicznym, a dodatkowym źródłem dochodu ma być świadczenie usług takich, jak Ubuntu One czy sprzedaż oprogramowania przez wspomniane Centrum Oprogramowania, a im bardziej popularny system, tym więcej klientów korzystających z usług. W końcu firmę tworzy się po to, aby maksymalizować zyski i do tego samego na pewno dąży producent Ubuntu.

Ubuntu uchodzi za jedno z najbardziej przyjaznych użytkownikom systemów opartych na jądrze Linux, z prawdopodobnie największym wsparciem społeczności, co widać na wielu forach poświęconych tematyce Linuksa czy też ze strony twórców oprogramowania - praktycznie większość programów dostępna jest dla Ubuntu/Debiana, a w drugiej kolejności, dla systemów korzystających z pakietów RPM, natomiast cała reszta dystrybucji, można by powiedzieć, że jest na trzecim miejscu.

Instalacja Linuksa na jednej partycji, na osobistym komputerze domowym.

Czasami zdarza się, że na forum ktoś pyta czy możliwa jest instalacja Linuksa na jednej partycji. Teoretycznie, owszem, jest to możliwe, jednak w praktyce często stosuje się podział na 2 partycje - jedna na system, a druga na przestrzeń wymiany, tzw. partycja swap.

Często zdarza się, że ktoś chce współdzielić Linuksa z Windowsem i ma już zajęte partycje oraz jedną wolną dla nowego systemu. Oczywiście można by tu stworzyć partycję rozszerzoną i zainstalować system na partycjach logicznych ale co zrobić, jeśli już jest jedna partycja rozszerzona, a na niej kilka partycji logicznych już zajętych? Teoretycznie, można by stworzyć nowe partycje logiczne, natomiast w praktyce często robi się bałagan w układzie partycji, powoduje to, że później niedoświadczony użytkownik gubi się w takim podziale. Poza tym, skoro Windowsa czy FreeBSD można zainstalować na jednej partycji, to dlaczego nie Linuksa? Dlatego postanowiłem napisać, jak to zrobić, nie rezygnując ze swapa. Nie będę tu opisywał samego procesu instalacji, a jedynie podpowiem, jak się za to zabrać.

Jeśli na dysku jest już wydzielona partycja podstawowa dla Linuksa, to na niej zostanie zainstalowany system.

HP Photosmart Wireless B109n kontra Ubuntu Linux.

Niedawno, bo jakieś 2 dni temu, zabrałem się w końcu za wypróbowanie urzędzenia wielofunkcyjnego, które wygrałem kwartał temu jako laureat najlepszego Bloga. Tak się składa, że dziś kolega command-dos również stał się szczęśliwym posiadaczem tegoż urządzenia i myślę, że będzie, tak samo jak ja, z niego zadowolony. Niniejszy wpis nie jest żadnym testem samego urządzenia, a jedynie opisuję swoje pozytywne odczucia. Dlaczego dopiero teraz? Po prostu wcześniej nie miałem potrzeby ani czasu niczego drukować, używałem jedynie kilka razy skanera, wiec wiele do opisania nie miałem.

Zawartość opakowania.

Paczka z urządzeniem przyszła do mnie, jeśli mnie pamięć nie myli, na dzień lub dwa przed HotZlotem 2010, więc urządzenie rozpakowałem dopiero po powrocie ze Zlotu :) Zawartość paczki była bardzo bogata - w standardzie, wg instrukcji znajduje się: oryginalne kasety drukujące z tuszem (kolor czarny, błękitny i żółty), płyta cd ze sterownikami oraz przewodnikiem, kabel usb, zasilacz oraz paczuszka z papierem fotograficznym (5szt. w paczce).

FreeNAS - oprogramowanie dla dysków sieciowych i serwerów.

FreeNAS jest kolejnym przykładem systemu, który ma ułatwić życie zarówno użytkownikom domowym jak i administratorom, oszczędzając ich czas, który potrzebny by był na zdobycie wiedzy na temat administracji serwerami. FreeNAS to wolny (od słowa wolność) serwer NAS (Network-Attache Storage). Czymże jest ten serwer NAS? To nic innego jak komputer, pełniący rolę serwera bądź dysk sieciowy, którego zadaniem jest przechowywanie danych. FreeNAS natomiast stanowi oprogramowanie dla tego typu urządzeń.

FreeNAS bazuje na rozwiązaniach znanych z m0n0wall, o którym wspomniałem w poprzednim wpisie. Poprzednie jego wersje były wręcz identyczne wizualnie. Podobnie jak m0n0wall, można go w całości konfigurować przez panel dostępny z poziomu przeglądarki stron internetowych ale można też z poziomu trybu tekstowego lokalnie bądź zdalnie przy pomocy SSH ale w tym wypadku nie obejdzie się bez podstawowej wiedzy na temat FreeBSD, tak więc początkujący użytkownicy raczej wybiorą interfejs przeglądarkowy.

m0n0wall - oprogramowanie dla routerów i firewalli w zastosowaniach domowych i nie tylko.

Projekty takie jak Vyatta czy m0n0wall powstały aby ułatwić życie administratorom sieci komputerowych i oszczędzić ich czas a także dla osób, które nie są specjalnie obeznane w systemach bazujących na jądrze Linux bądź systemach BSD. Portal dobreprogramy.pl promuje od dawna Vyattę, o którym była też ciekawa sesja na tegorocznym HotZlocie, Ci co nie byli osobiście mogą obejrzeć wideorelację. Polecam również zapoznać się z demonstracjami na temat Vyatty na portalu TechIT. Ja postanowiłem pokazać natomiast czym jest projekt m0n0wall, ponieważ uważam iż jest to ciekawe rozwiązanie dla tzw. zwykłych użytkowników, chcących stworzyć router bądź firewall dla swojej sieci w domu. Oczywiście nie tylko na tym kończą się możliwości tego systemu.

Stereo Mix w Linux.

W ramach odpoczynku od tematów typu Windows kontra Linux i od mojego przynudzania opowieściami o Linuksie postanowiłem opisać jak uzyskać efekt znany z systemów Windows jako Stereo Mix, być może komuś się to przyda. Dla mnie przy okazji ten wpis będzie notatką gdybym znowu tego potrzebował a moja pamięć w głowie jest raczej typu RAM, czyli krótka.

Jakiś czas temu zaistniała u mnie potrzeba zgrania pewnego materiału granego przez kartę dźwiękową z innego źródła niż plik dźwiękowy/wideo, przypomniało mi się że w Windows jest takie coś jak stereo mix. Zaglądam do ustawień karty dźwiękowej i oczywiście pod Linuksem tego nie widzę. Zacząłem początkowo kombinować coś w Audacity, przegrzebałem opcje, dokumentacje, Wiki, poradniki no i nic z tego. Jak zwykle zacząłem szukać w sieci informacji czy takie coś jest w ogóle możliwe. Ponieważ temat nie jest jakoś szczególnie popularny, więc musiałem głęboko pogrzebać w zasobach Google.

Android, ChromeOS, Syllable - czy aby na pewno kolejne dystrybucje Linuksa?

Zdarza mi się czytać w komentarzach pod wiadomościami, szczególnie dotyczącymi Androida bądź ChromeOS, że to nic innego jak kolejne dystrybucje Linuksa. Czy na pewno powinno się te systemy nazywać dystrybucjami Linuksa?

Aby odpowiedzieć sobie na to pytanie, należałoby najpierw dowiedzieć się czym tak naprawdę jest dystrybucja, czym jest dystrybucja GNU/Linux oraz czym jest sam Linux.

Dystrybucja to nic innego jak zestaw oprogramowania dostarczany przez dystrybutora bądź producenta oprogramowania. Takie dystrybucje posiada nie tylko Linux ale np. FreeBSD. Przykładem takich dystrybucji są m0n0wall oraz FreeNAS. Pierwszy system przeznaczony jest dla routerów/firewalli a drugi jako serwer Network Attached Storage. Systemy takie jak Windows czy MacOS również posiadają swoje dystrybucje, z tym że są to akurat pirackie przeróbki tych systemów.

Linux to nazwa jądra systemów operacyjnych, które odpowiada za obsługę sprzętu komputerowego i nie tylko.

Dystrybucja GNU/Linux to zestaw oprogramowania składający się z narzędzi projektu (systemu) GNU, wykorzystujące jądro Linux.