Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Linux okiem użytkownika FreeBSD.

Witam wszystkich, jest to mój pierwszy wpis na Blogu i mam nadzieję, że nie ostatni ale przyznam szczerze, że ja leniwy jestem jeśli chodzi o takie rzeczy, jednak po części do tego wpisu zmotywował mnie iacobus i chciałbym się również podzielić swoimi wrażeniami i przemyśleniami na temat systemów opartych na jądrze Linux oraz FreeBSD :)

Linuksa używam od około 4 lat a ogólnie użytkownikiem komputera jestem od około 6 lat, więc ten system znam o wiele lepiej niż MS Windows. Użytkownikiem FreeBSD jestem od kilku tygodni. Ponieważ użytkowników Windowsa jest znacząca ilość każdy potrafi spojrzeć obiektywnie bądź subiektywnie na systemy oparte o jądro Linux i wyciągnąć wnioski, jednak już garstka ludzi może ocenić ze swojej perspektywy oba systemy operacyjne. Skupię się tutaj na kilku rzeczach, które przedstawię krótko w punktach.

1. Instalacja systemu.

O ile w dowolnej dystrybucji Linuksa proces instalacji może być prosty lub skomplikowany to instalacja FreeBSD może spędzić sen z powiek, choć z pomocą przychodzi PC-BSD, które jest niejako zmodyfikowanym systemem FreeBSD a cała modyfikacja polega na udostępnieniu graficznego instalatora, instalacji środowiska graficznego KDE oraz własny menedżer pakietów i pakiety binarne PBI łatwe w instalacji, tak poza tym ten system niczym więcej się nie różni od systemu bazowego. Obecnie od wersji PC-BSD 8.0, bazującej na FreeBSD 8.0-Release można wybrać system, który chce się zainstalować, czyli PC-BSD lub FreeBSD i użytkować graficzny instalator. Podsumowując, instalacja FreeBSD może być dla niektórych wyzwaniem choć jest możliwość skorzystania z graficznego instalatora PC-BSD ale gdy się z tym człowiek już opora to cała reszta powinna pójść już z górki.

Tutaj zdecydowaną zaletą Linuksa jest dostępność wielu dystrybucji z graficznym instalatorem, ułatwiającym instalację tegoż systemu.

2. Konfiguracja systemu.

Zaraz po instalacji wypadałoby zainstalować środowisko graficzne, jeśli się tego nie zrobiło podczas instalacji systemu, np. z płyty DVD bądź bezpośrednio z serwera FTP. Gdy system został już wzbogacony o upragniony graficzny interfej użytkownika nie wymaga on specjalnej i szczegółowej konfiguracji no ale przecież po to się człowiek męczy z instalacją tego systemu aby go dopieścić, no nie?

Konfiguracja całego systemu odbywa się praktycznie w jednym pliku z małymi wyjątkami, mianowicie w /etc/rc.conf. Tu podaje się konfigurację dotyczącą kodowania znaków w terminalu czy konsoli, lokalizacje, włącza się daemony (usługi systemowe), które są potrzebne, np. HAL, DBus potrzebne do obsługi myszki i klawiatury w środowisku graficznym, czy uaktywnia zaporę sieciową i ustawia reguły. Każdy plik konfiguracyjny czy to rc.conf czy inny posiada swoje wersje przykładowe, które są szczegółowo opisane, co prawda po angielsku, więc człowiek przy okazji może nauczyć się tego języka.

Oprócz tego w plikach /boot/loader.conf decyduje się jakie moduły mają być ładowane podczas uruchamiania systemu lub w /etc/make.conf ustala się flagi kompilacji oraz rodzaj procesora pod jaki kompilowany ma być system, np. pod nasz własny lub dla kogoś, tzw. kompilacja skrośna (cross-compiler).

Co prawda Linux może działać zaraz po instalacji ale niekiedy zdarza się, że trzeba konfigurować kilka plików w /etc, przykładem jest chociażby Grub2, którego pliki konfiguracyjne zostały rozbite na kilka mniejszych a bootloader FreeBSD konfiguruje się w jednym pliku /boot/loader.conf.

3. Użytkowanie systemu.

Użytkowanie systemu FreeBSD może również nie należy do najłatwiejszych, choć ja osobiście uważam, że to brak wiedzy sprawia trudność. Jak to kiedyś pewien mój nauczyciel powiedział (być może kogoś cytował), gdy kolega po sprawdzianie narzekał na trudne pytania: "nie ma trudnych pytań co najwyżej są pytania, na które nie zna się odpowiedzi" i tak samo jest z użytkowaniem systemu - brak wiedzy stwarza wrażenie trudności. Pomimo, że oba systemy mają cechy wspólne to jednak na początku w nowym systemie czułem się trochę zagubiony, tak samo jak kiedyś czułem się zagubiony w Linuksie po przesiadce z Windowsa ale to już minęło. Skąd w takim razie czerpać wiedzę? Źródeł jest wiele, zaczynając od szczegółowo opisanego podręcznika w oryginalnej wersji językowej, czyli angielskiej a dla osób nie posługujących się tym językiem przetłumaczono podręcznik na nasz język ojczysty, co prawda nie został on w całości przetłumaczony ale to co najważniejsze jest dostępne w języku polskim a nie przetłumaczona jest ta bardziej zaawansowana obsługa systemu, raczej mało komu specjalnie przydatna. Ponadto istenieje masa poradników.

FreeBSD stosuje kilka rozwiązań do wykonywanych czynności. Instalacja czy aktualizacja programów zarówno z pakietów jak i portów nie sprawia większej trudności. Wykonywanie pewnych czynności jest wygodniejsze, np. aktywacja karty dźwiękowej w Linuksie wymagała instalacji Alsy i jej konfiguracji co twórcy Alsy jeszcze bardziej skomplikowali czy korzystanie z karty do obsługi sieci bezprzewodowej. We FreeBSD wykonałem te czynności w niecałe 2 minuty a wystarczyło załadować moduł ręcznie do obsługi mojej karty lub dodać wpis do /boot/loader.conf oraz kompilacji i załadowania modułu do obsługi karty sieciowej, można tak samo również dodać wpis do wspomnianego pliku, całość zajęła jak pisałem ok. 2 minut, sama kompilacja trwała nie dłużej jak 30 - 40 sekund ;) W Linuksie tego typu rzeczy zajmowały mi po kilka minut i było to strasznie niewygodnie, szczególnie konfiguracja Alsy.

Rzadko się zdarza aby wymagana była własnoręczna kompilacja jądra, przeważnie podczas aktualizacji systemu do nowszej wersji albo gdy potrzeba wkompilować dodatkowe moduły (sterowniki), jednak jest to również łatwa i przyjemna czynność i moim zdaniem również łatwiejsza i wygodniejsza niż kompilacja jądra Linux ale to już zależy od tego jakie kto rozwiązanie preferuje ;)

Z zaporą sieciową specjalnie też nie trzeba się męczyć. O ile w Linuksie wypadałoby przygotować sobie jakiś skrypt z własnymi regułami filtra pakietów we FreeBSD wystarczy w pliku /etc/rc.conf określić już gotowy profil dla zapory, np. profil Client blokuje cały ruch sieciowy i przepuszcza jedynie pakiety z połączeń nawiązanych. Gdyby ktoś jednak chciał zdefiniować własne reguły to nie jest to również jakiś skomplikowany proces w porównaniu z na przykład IPTables, w przypadku Ipfw wystarczy znać praktycznie język angielski i podstawy na temat ruchu sieciowego. Dla przykłądu, chcąc blokować daną stronę internetową wyglądałoby to tak:

IPTables

iptables -A INPUT -s xxx.xxx.xxx.xxx -j DROP

Ipfw

ipfw add deny ip from xxx.xxx.xxx.xxx to any

gdzie: xxx.xxx.xxx.xxx to blokowany adres IP.

Gdy skonfiguruje się już system cała reszta sprowadza się już tylko jego codziennego użytkownia.

4. Wsparcie społeczności.

Dla każdego użytkownika jest to dość ważne. W przypadku systemów Microsoftu jest o tyle lepsza sytuacja, że prawie każdy ma go na swoim komputerze, więc gdy coś nie działa można poprosić kolegę, koleżankę, sąsiada lub ich syna, córkę albo po prostu kogoś kto się na tym zna aby pomógł rozwiązać problem z systemem. W przypadku Linuksa jest z tym już gorzej, ponieważ z racji mniejszej liczby użytkowników tego systemu ciężko spotkać wielu osobom kogoś kto przyszedłby do domu osobiście rozwiązać problem a informatyka nie opłaca sie wzywać, bo często każą płacić sobie więcej niż za naprawę Windowsa a po kilku takich wizytach mielibyśmy już odłożone pieniądze na Windowsa, więc tu trzeba szukać pomocy na forach dyskusyjnych. Linux wszem i wobec reklamuje się jako przyjazny użytkownikowi ze wsparciem społeczności, którzy z chęcią służą pomocą. Brzmi fajnie ale jak jest to każdy wie, bywa z tym różnie, większość pomaga ale zdarza się, że ktoś ma zły humor i odsyłą na Google albo jeszcze ochrzani i taki początkujący może czuć się oszukany tak samo jak człowiek czuję się zawiedziony, że proszek do prania nie jest tak idealny jak to pokazują w reklamach.

Ja jestem osobą, które grzebie głeboko w Googlach do upadłego a nawet jeśli nie mogę czegoś znaleźć to daję sobie z tym spokój, bardzo rzadko pytam o rozwiązanie na forum, ponieważ nie lubię prosić o pomoc i chcę każdy problem rozwiązać sam, jakoś taki już jestem i często zdarza się tak, że na rozwiązanie mojego problemu trafiam zupełnie przez przypadek. Jednak chcąc zdobyć wiedzę wertuję podręczniki, tutoriale, odwiedzam fora czytam FAQ's, HowTo's i rozwiązania problemów innych użytkowników tym samym rozwiązując problemy swoje i zdobywając wiedzę. Po co o tym piszę? Ano po to, ponieważ zauważyłem pewną istotną rzecz, na którą chciałbym zwrócić szególną uwagę. Jak już pisałem wcześniej, gdy użytkownik Linuksa ma zły dzień i nas ochrzani lub odeśle na Google to mówi się, że użytkownicy Windowsa są bardziej pomocni, bardziej uprzejmi itd. a guzik prawda ich jest więcej i sprawiają tylko takie wrażenie a potrafią mieć tak samo zły dzień i odesłać na Google. Natomiast w przypadku użytkowników BSD nie spotkałem się jeszcze z takim przypadkiem do dziś, każdy jest pomocny, mało kto odsyła do wyszukiwarki, jeśli problem pojawiał się wielokrotnie podawane są linki do poradników, rozwiązań itp. Nie spotkałem się jeszcze z nieuprzejmością i uważam, że ta grupa użytkowników jest na prawdę pomocna i opanowana. Czyżby mieli świadomość, że systemy BSD nie są takie łatwe i nie każdy potrafi od razu wszystko zrobić?

Na koniec dodam jeszcze, że niektórzy uważają iż system ten nie nadaje się zbytnio na desktop a jako argument co niektórzy podają nwet brak dedykowanej wtyczki do obsługi technologii Adobe Flash i winią za to FreeBSD, argumetując że jest za mało popularny, tylko kurza twarz, zastanawia mnie dlaczego Opera Software wydaje swoją przeglądarkę na ten system skoro nie nadaje się na komputer domowy? Wśród tych użytkowników większość to użytkownicy Linuksa, Ci z którymi miałem okazję o tym dyskutować miałem wrażenie, że są wręcz wrogo nastawieni nie tylko do Windowsa ale również do FreeBSD, tak jakby nic poza Linuksem się dla nich nie liczyło. Czyżby fanatycy?

Podsumowując ostatni punkt, z moich obserwacji wnioskuję, że użytkownicy Linuksa na prawdę powinni zmienić swoje podejście do innych i brać przykłąd z "bsdowców" :) 

linux oprogramowanie inne

Komentarze

0 nowych
foreste   15 #1 22.05.2010 06:49

Mam pc bsd 8 testowałem na lapku ale nie wszystko mi chodziło jest teraz na virtualboxie ;).

wojti.   2 #2 23.05.2010 12:54

Ja zassałem pc-bsd jednak wysypywał mi się coś pod Virtualboxem, jednak w najbliższym czasie postaram zasiasc do niego.

  #3 23.05.2010 13:20

"BSD jest dla tych, którzy kochają Uniksa a Linuks dla tych, którzy nienawidzą Windowsa".

Gdzieś pokątnie krąży taka opinia co czasem na forach informatycznych ulega materializacji. Sam miewałem reakcje uszczypliwe ale nie przez wzgląd na używanie przez kogoś konkretnego systemu ale przez poziom języka na jakim opierała się dana krytyka czy raczej zwykłe wyzywanie się. W świecie BSD także nie brakuje fanatyków. Często można spotkać grafikę daemona, który nabija na trójząb pingwina. Ludzie siejący propagandę znajdą się wszędzie. Nie na tym opiera się jednak zdrowa rywalizacja. Dlatego wolę słuchać ekspertów niż użytkowników. Mniej jadu i więcej konkretów. Sięgając po BSD miałem za sobą lekturę wielu opinii na jego temat. Instalowałem system z przeświadczeniem iż jest ogólnie gorszy, zacofany i trudniejszy. Z czasem odpadały kolejne nabyte odczucia. Nie jest to na początku system tak oczywisty w użytkowaniu jak Windows. Nie dziwię się, że jest unikany przez niedoświadczonych na desktopie. Jednak nadaje się do tych zastosowań po odpowiedniej konfiguracji. Zgadzam się z autorem iż brak wiedzy jest tutaj ogromną przeszkodą. Wiedzy szerszej niż w przypadku Windowsa. Jest to po prostu przymus. Inaczej się nie da. Dlaczego wolałbym używać Free miast Linuksa czy Windy? Przypadł mi do gustu, jest przejrzysty i poukładany, niezawodny jeśli samem się czegoś nie zepsuje, bardziej responsywny i wydajny. Ma także swój niepowtarzalny klimat co dodaje pewnego smaczku. W Stanach jest jednak używany w studenckich czytelniach a nawet w szkolnych bibliotekach. Tam jest już jednak odpowiednio skonfigurowany. Można go w takiej formie spokojnie używać jak Win. System jest tworzony z myślą o serwerach ale nie tylko. Bo po co w systemie serwerowym moduły obsługujące karty dźwiękowe, akcelerację 3D czy niektóre czipsety kamerek internetowych? W jakim celu w portach znajduje się KDE, GNOME czy wspomniana Opera? I to w wersjach natywnych. Da się i można. To nie oznacza, że każdy musi rezygnować z Windowsa. BSD jest ciekawostką i wybierają je Ci, którzy chcą na tym systemie pracować. Roobal dzięki Ci za taki wpis. Szkoda, że zaznaczyłeś lenistwo gdyż brakuje takich głosów. Powinno być ich więcej. Od siebie dodam iż ten jad nie jest kwestią tego kto jakiego systemu używa tylko tego kto jaką jest personą. A to już bardziej skomplikowana kwestia. Stricte poza informatyczna. Pozdrawiam ciepło i czekam na kolejne tego rodzaju publikacje:)

skandyn   9 #4 23.05.2010 17:41

Wszystko ładnie, pięknie tylko czy ten FreeBSD jest naprawdę lepszy od Linux i dużo lepszy od Windowsa?

  #5 23.05.2010 18:11

@skandyn

Lepszy? To zależy co rozumiesz pod tym pojęciem. Sądzę także, że to niezbyt trafne określenie. Systemy BSD mają jedną wyróżniającą je cechę. Dotyczy ona głównie zastosowań serwerowych. Nie "klękają" pod dużym obciążeniem jak serwery Linuksowe. Dobrze skonfiguorwoany Linuks także dobrze sobie radzi lecz BSD ma tę cechę po prostu w sobie. Nie trzeba aż tak bardzo kombinować by uzyskać tenże efekt. Na desktopie nie ma specjalnie szans by tak dociążyć system. Różnice w stosunku do ociężałych dystrybucji pingwina bywają zauważalne. W wielu elementach jak firewall, kompilacja jądra czy instalacja sterowników jest prostsza. Wiele funkcji jest po instalacji powyłączanych. Choćby automontowanie napędów. Ustawienie tego jest jednak dość proste ale mało oczywiste gdy ma się braki w wiedzy na ten temat. Widnows i wiele odmian dystrybucyjnych pingwina ma tę przewagę iż wszystko jest ustawione, skonfigurowane i działa. W zasadzie instalując FreeBSD wszystko skupia się na zastosowaniu serwerowemu. Tworzenie zeń desktopu jest przystosowaniem tego systemu do zadań biurkowych. To system trudny gdy czegoś się nie wie. Jest jednak bardzo przejrzysty i poukładany. Z Linuksów jakich próbowałem bardzo podobny jest w założeniach Arch, mocno wzorowany na FreeBSD. Tak więc:

Minusy:
-Trudny gdy brakuje wiedzy,
-Pracochłonny w konfiguracji (przynajmniej na początku),
-Bardziej zawężony zakres obsługi sprzętu typowo desktopowego,
-Teoretycznie mało popularny.

Plusy:
-Szybkość działania, wydajność i lekkość systemu,
-Banalny i bardzo elastyczny w konfiguracji firewall,
-Duży stopień poziomu bezpieczeństwa systemu po odpowiednich ustawieniach,
-Znakomita i przyjazna grupa pomocy wspierająca początkujących.

Ten system wiele razy sprawił iż rozczarowałem się sam sobą. Po wnikliwej lekturze publikacji na jego temat przestałem się zawodzić. Naprawdę nie polecam nikomu kto nie lubi odkrywać i nie posiada sporej cierpliwości. Wiem jednak, że są ludzie używający go w tak banalnie prosty sposób jak Windowsa czy klikalne distra Linuksa. Mam zamiar za jakiś czas odkryć te tajemnice:)

roobal   15 #6 23.05.2010 20:29

@Gallek Jeśli chodzi o tę pomoc użytkowników BSD i fanatyzm to zapomniałem we wpisie dodać, że nie chodziło mi tylko i wyłacznie o jedno czy tylko i wyłacznie o polskojęzyczne fora ale również o te anglojęzyczne i odwiedziłem niejedno forum i póki co nie spotkałem się jeszcze z jakimiś docinkami jak to bywa u windowsiarzy i linuksiarzy, typu: "Było! Szukaj na Googlach!" albo "Ten temat jest wałkowany prawie codziennie, więc szukaj na Google!" a w przypadku bsdowców czy to polskich czy zagranicznych użytkowników, jeśli temat się podawane są linki do rozwiązań. Po prostu Ci ludzie zdają sobie sprawę, że nie każdy ma pojęcie co to jest Grub, Ipfw, porty lub moduł. Dla nas jest to oczywiste ale dla początkujących nie. Jednak wiadomo, jakiś fanatyk zawsze ma prawo się znaleźć.

Oczywiście większość z nas, zarówno windowsiarzy jak i linuksiarzy jest pomocna i zdarzają się wyjątki, ja też miewam złe dni ale na nikogo nie naskakuję z tego powodu. Jednak zauważyłem, że grupa użytkowników Linuksa jest, że tak to określę, najbardziej agresywna i zauważyłem to dopiero używając FreeBSD i obcując z ludźmi używającymi tego systemu. Wcześniej wydawało mi się, że to norma, bo przecież windowsiarze też potrafią komuś dociąć i to jest też głównym powodem tego wpisu - moje sprzestrzeżenia :)

@Skandyn Ja nie pisałem nigdzie, że FreeBSD jest lepszy tylko, że jest według mnie wygodniejszy. Panuje w nim porządek i ogólnie jest dość łatwy w konfiguracji, tu stawia się na prostotę, po to jest przykład z IPTables i Ipfw. Dla kogoś nieobeznanego IPTables to czarna magia a ktoś kto zna angielski szybko załapie jak się ustawia proste reguły zapory sieciowej. Inna sprawa, że FreeBSD oferuje tzw. gotowce. Co prawda IPTables filtruje ruch sieciowy, sprawdza pakiety ale żeby zdefiniować własne reguły trzeba je napisać ręcznie lub podać skrypt a we FreeBSD masz już gotowe skrypty, wybierasz tylko jego typ i zapora skonfigurowana, szybko, łatwo i przyjemnie :)

Ani FreeBSD nie jest lepszy od Linuksa ani Linux lepszy od FreeBSD, chodzi o wygodę, dla mnie ten system jest wygodniejszy w konfiguracji a każdy niech używa co mu się podoba i tego co lubi. Jak niektórzy użytkownicy Linuksa, nie jestem fanatykiem żadnego systemu, więc nie tępię również użytkowników Windowsa. Dowodem tego jest chociażby to, że jak potrafię komuś pomóc rozwiązać problem z jego niedziałającym poprawnie Windowsem czy to na forum czy w realu to to robię, gdybym był fanatykiem to bym to olał ;)

Pozdrawiam!

roobal   15 #7 23.05.2010 20:30

Zapomniałem dodać :) Dla leniwych jest PC-BSD :)

Pozdrawiam!

iacobus   6 #8 23.05.2010 23:23

@Roobal - co do firewalla: W Linuksie masz po prostu "ufw enable" i dziala ;-) Dla arcyleniwych jest nawet nakładka GUI - GUFW, gdzie klikając wybierasz domyślną politykę akceptacji/odrzucania połączeń oraz ustawiasz wyjątki

@Gallek - Jest jednak trochę rzeczy, które Linux, a zwłaszcza Debian rozwiązuje lepiej od FreeBSD, i to również należałoby dodać do minusów:
- Kiepsko rozwiązywane zależności pakietów
- Bardzo powolne uruchamianie
- nie działająca hibernacja/uśpienie systemu.

Mam nadzieję w nieodległej przyszłości postawić domowy serwer poczty/ftp/ssh/www dla rodziny. Wtedy tylko FreeBSD. Na biurko raczej Debian.

iacobus   6 #9 23.05.2010 23:24

Ach, i co do wsparcia - Moim zdaniem dug.net.pl to jedno z najfajniejszych miejsc w sieci. Wsparcie społeczności na 100% :-)

  #10 24.05.2010 00:01

@iacobus

Co do Ufw to prawda. Jest banalny ponieważ wzorowany na PF z OpenBSD stosowany także we Free. Gorzej w Linuksie wygląda jednak kwestia rozszerzania i zawężania transferów. W zasadzie ściąganie czegoś potrafi zapchać całe łącze. Stąd używałem zawsze Firestarter'a, który ma możliwość ustawienia interakcyjności poszczególnych przepustowości. Free nawet bez zastosowania rurek z dummynet'u radzi sobie z tym znacznie lepiej. Mowa cały czas o odpowiedniku systemu QoS z Windowsa. Co do startu systemu to faktycznie KDE i GNOME potrafią zastopować cały proces. Jest ponoć rozwiązanie tego problemu. Hibernacja i uśpienie działają po odpaleniu konkretnych modułów i po małej konfiguracji. Faktem jest, że radzi sobie to rozwiązanie pod Free gorzej z laptopami niż Linuks. To jednak wciąż mocno dedykowany na serwery system więc nie miejmy aż takich wymagań. Ewentualnie zaczekajmy na wersję dziewiątą gdzie wiele tychże zagwozdek ma być rozwiązanych. Zależności w ramach instalacji binarnej są faktycznie skąpo realizowane. Jednak jeśli jednak czegoś przy odpalaniu softu brakuje to system podaje nazwę wymaganego pakietu. Tego problemu nie ma w przypadku kompilacji. W ogóle zauważyłem większy porządek i mniej plików w stosunku do Debiana. Tkwiąc od kilku miesięcy głębiej w temacie zaczynam zauważać iż twórcy BSD coraz poważniej myślą o desktopie. Wystarczy przejrzeć zawartość portów. Zaskoczyła mnie też sprawność działania emulatora Linuksa. Nie miałem z nim najmniejszych problemów. Od Flash'a po bardziej rozbudowane programy. Dla mnei największym plusem Free jest znakomita implementacja serwera dźwięku OSS. Alsa pod pingwinem to większa, czasem mniejsza zgroza. OSS trudno czasem skłonić do poprawnej pracy. Wydajność BSD przy nagrywaniu i wykonywaniu wielu innych rzeczy w tle jest naprawdę zauważalna. Nie miałem tutaj takich problemów ze sprzętem muzycznym jak pod Linuksem. Zwartość tworzenia systemu i jakieś wspólne ogólne wizje rozwoju to jednak przewaga nad dość rozbitym środowiskiem Linuksa. To się zawsze może zmienić. Dlatego walczę gdyż ta cecha systemu jest mi jak najbardziej potrzebna. Co do wsparcia to zgodzę się co do wymienionego forum Debiana. Zdarzają się tam jednak czasem wzmianki o googlowaniu:) Co do oficjalnego forum BSD to widziałem sytuację, w której uczestnik został skarcony przez moderatora za aluzję do wujka Google:) Popieram Twój wybór. Pod pewnymi względami na biurko powinien iść Debian. Sentyment do BSD jest jednak silny:)

roobal   15 #11 24.05.2010 00:16

@iacobus ufw dostępny jest domyślnie w Ubuntu i jemu podobnych i kilku innych dystrybucja, nawet nie wiem czy w Debianie jest domyślnie dostępny, nigdy nie sprawdzałem, bo wolę IPTables. Poza tym Ufw domyślnie też przepuszcza cały ruch. Dodatkowo w wielu dystrybucjach typu "zrób to sam" nawet IPTables trzeba doinstalować. Tak poza tym jądro od początku filtruje ruch i pilnuje porządku ale gdy chce się zaoszczyć politykę bezpieczeństwa trzeba już zrobić coś więcej niż tylko uaktywnić zaporę ;)

Pozdrawiam!

roobal   15 #12 24.05.2010 00:17

Zaostrzyć miało być :)

Pozdrawiam!

iacobus   6 #13 24.05.2010 06:47

w Debianie UFW jest w repozytorium Main. U mnie domyślna polityka odrzucania działa dobrze ("ufw default deny") - wszystkie porty zamknięte. mam przekierowanie na jeden port, więc jak korzystam z Torrenta to tymczasowo daję wyjątek na ten port. Ustawienie domyślnego odrzucania w IPTABLES dałoby taki sam efekt.

roobal   15 #14 24.05.2010 10:43

To, że jest w repozytorium to się domyślam, chodziło mi bardziej o to czy jest domyślnie instalowany wraz z systemem tak jak to ma miejsce w Ubuntu ;) Czyli Ufw trzeba sobie jednak doinstalować ;)

Pozdrawiam!

  #15 24.05.2010 11:25

Jeśli tak jest w Debianie to może wynikać z tego iż to distro Linuksa jest bardziej zorientowane na desktop niż na serwer. Jeszcze większy stopień bezpieczeństwa tuż po instalacji zapewnia OpenBSD. Poza tym Ufw to jednak nakładka. Iptables dla początkującego jest mniej przejrzysty, nieoczywisty i tym samym trudniejszy. We Free konfigurowanie firewalla odbywa się bezpośrednio. Najprościej jest stworzyć zaporę poprzez PF. Praktycznie kilka prostych wpisów jeśli chodzi o desktop. Nie trzeba kompilować jądra chyba, że ktoś chce dodać funkcję ALTQ, która kontroluje natężenie ruchu na poszczególnych połączeniach. W zasadzie nie ma co wybrzydzać choć m.in. w tej kwestii jestem zaskoczony prostotą FreeBSD, który uchodzi za system znacznie bardziej skomplikowany w konfiguracji. Pozdrawiam:)

iacobus   6 #16 24.05.2010 16:29

We FreeBSD osobiście używam PF - ale to zapożyczenie z OpenBSD. Ciekawe jak na Linuksie działa ten filtr. A w ogóle to chyba napiszę artykuł na temat filtrowania pakietów ;-)

~shevchenko1987   7 #17 24.05.2010 19:17

Może kiedyś spróbuję BSD, bo zawsze miałem na niego chrapkę tylko muszę wygospodarować trochę czasu na to, a z tym krucho ostatnio...

skandyn   9 #18 24.05.2010 19:43

Wracając do artykułu to bardzo dobrze napisany, plus ciekawe komentarze uczestników dysputy. Dobrze się czegoś nowego przy okazji nauczyć.
Pozdrawiam.

byron_wolf   10 #19 24.05.2010 22:58

Coraz bardziej się przekonuję żeby spróbować pobawić się BSD. Rozmyślam nad tym od dłuższego czasu - Roobal przekonałeś mnie, będziesz miał na sumieniu moje nieprzespane noce :)

lubicz   4 #20 01.09.2010 22:31

Przeczytałem wszystko. Teraz niech ktoś z wiedzą na temat BSD powie mi którą dystrybucję warto pomacać. Normalnie mam Minta i Debiana. Czy laptop to aby dobra maszyna na BSD?

roobal   15 #21 02.09.2010 03:57

@lubicz

Systemy takie jak FreeBSD czy OpenBSD to nie są dystrybucje jednego systemu a różne systemy z różnymi kernelami, dystrybucją w tym przypadku będzie, np. FreeNAS czy m0n0wall - dystrybucje FreeBSD :)

Na laptopa ze swojej strony polecam, przynajmniej na początek PC-BSD taki gotowy do pracy FreeBSD ewentualnie DesktopBSD ale on chyba już nie jest rozwijany. U mnie na laptopie FreeBSD sprawuje się dobrze ale musisz mieć świadomość, że coś może nie działać, np. karta wifi i być może karta graficzna, ja mam akurat kartę Intela, więc nie mam problemu :)

Pozdrawiam!

  #22 08.11.2011 19:26

Witam,

szukam pilnie osoby ktora by dla mnie OpenVPN zainstalowala i zkonfigurowala.
Chodzi o nastepna potrzebe:
mam dwi lokalne sieci A i B w dwuch roznych miastach. Wazne jest zeby operowaly jak jedna siec 192.168.0.100-200. Mam serwera linux do dyspozycji na ktorym OpenVPN mozna zainstalowac. Pozatym mam dwa Vigor routery z mozliwo konfiguracja VPN LAN2LAN.
Za pomoc oczywiscie zaplace. Sprawa jest pilna. office@nirox.nl
Pozdrawiam,
Jack

  #23 04.07.2013 04:00

witam ja powiem tak do rodziny bsd przymierzalem sie jescze za czsow kiedy to CHWDP nie bylo pospolite a linuxa zdobylem z gazety i to byl RH. pierwsze spostrzezenie MS'owiec nie ma co sie zucac na gleboko wode poniewaz by cos zrobic w bsd musi miec juz jakas wiedze z linux'a by ruszyc. fakt spolecznosc bsd jest bardziej przyjazna z paru powodow. Mala ilosc uzytkownikow z tad wsparcie mniej doswiadczonych chcac upowszechnic i z tad sie wzial sarcyzm na linuxi' e wystarczy wrucic na poczatek kiedy nie bylo turtiali a fora to z lupa i latarka szukac dlaczego tak bo to ci co byli uzytkownikami windowsow i przeszli na linuxy dajac takie wyczerpujace i madre odpowiedzi smiecac tym samym google poniewaz koleja osoba szukajaca odpowiedzi zostanie zawrucona na google z gad wlasnie przyszla. To swiadczy tylko inteligencja wie albo sie pisze cos na temat albo nic sie nie odpowiada i tak robia ci z bsd. ja milem juz pare wersji linuxa i zawsze wracalem do slackware poniewaz jest tam porzadek jaki malo mozna spotkac na debianie czy innych systemach linuxowych a ze slackware to unixo podobny bede prubowal instalowac. Dlaczego mowie iz ci ci odsylaja innych na google to windowsiarze? bo ida droga prosta klik-klik i gotowe tak bylo na windows tak jest na linux'ie i wiekszosc specow googlowskich to ubunciaze , o innych sie nie bede wypowiadal bo nie znam ilosci innych. sam bylem ubunciazem ale na serwie mam slackware nonstop kecz sateryczne odpowiedzi google zaczely sie powtazac i zrazilo mnie do zadawania pytan na forach bo odpowiedz byoa juz znana zanim sie zada pytanie. ja staralem sie zawsze cos odpowiedziec ewentualnie zaproponowac link wyszukany na googlach a jak nie wiedzialem badz nie chcialo mi sie pisac to nic nie pisalem i sam lubie prostote ale zawsze mam jedno motto "jak chcesz by cos bylo dobre zrob to sam". Slyszac jakis czas temu o problemach bsd bylem w szoku ze tak kipsko ma sie bo to naprawde dobry system i chcial bym by istnial tak dlugo ile tylko to mozliwie dugo

  #24 18.11.2013 05:56

Witam,
ciekawi mnie z jakiego powodu powstaje tutaj kolejny mit, iz spolecznosc freebsd jest bardziej przyjazna.
Wystarczy rzucic okiem na strone FreeBSD, ktora to ostrzega wrecz uzytkownika co moze go spotkac szukajac wsparcia:

----"While #freebsd channels exist on various IRC networks, the FreeBSD project does not control them or endorse IRC as a support medium. You may be ignored, insulted, or kicked out if you ask questions on any channel in IRC, though you may have slightly better luck in channels named #freebsdhelp where such exist. A list of known FreeBSD related IRC channels is available in the FreeBSD wiki. If you want to try these or any other channels on IRC, it is nonetheless at your own risk and any complaints about conduct on those channels should not be directed to the FreeBSD project. See also the FAQ entry for more information."

A ddokladnie to samo moze spotkac uzytkownika szukajacego wsparciajesli chodzi o Linuksa.
FreeBSD jest systemem "zamknietym" pod tym wzgledem, gdyz tylko nieliczni znaja tajniki tego systemu i dlatego wydaje sie on bezpieczniejszy.

Na bazie FreeBSD powstal chinski system Kylin ktory jest uzywany w najwazniejszych agencjach tego kraju, ale kilku milionowa armia informatykow z Kraju Srodku zmienila go na tyle iz powstal prawie nowy system na ktory jest nawet embargo.

  #25 26.01.2015 14:39

No niestety,z BSD różowo nie jest.Instalacja PCBSD 10 jest bajecznie prosta,ale niestety problem po instalacji jest następujący: brak internetu.Jest internet na minute,lub 2 potem niestety nie ma:(.komputer Acer Veriton M480G i nieszczęsna karta marvell Yukon:(.Jak ktoś wie jak tą kartę zmusić do nie gubienia IP i do tego by necik śmigał to prosiłbym o poradę.GG 118 22234.Obecnie śmigam na Debianie 7 z KDE,ale coś mnie pociąga FreeBSD.Gdyby karta sieciowa oznaczana u mnie we Freebsd jako msk0 działała jak u mnie w debianie,to z pewnością bym został na stałe z tym systemem.Pozdrawiam