Normalnie jakaś mania na DP powstała dotycząca: nazewnictwa, przyczyny, kto jest, kto nie jest, kto używa, a kto nie, oczywiście chodzi mi tu o PIRACTWO!!!
Tyle się tutaj o tym pisze, już chyba poznałem wszelkie określenia i przejawy piractwa, jednak brakuje mi tu wypowiedzi jak zapobiegać piractwu i wcale nie myślę tu o globalnej akcji ani nawet ogólnopolskie, a o podwórkowej, z grona znajomych, przyjaciół czy rodziny. Jak przekonać ich bo korzystali z OpenOffice zamiast z MS Office, że do napisania listu do mamy czy też odrobienie zadania domowego i zapisu do formatu .doc zupełnie wystarczy Oo, że WinRar'a można zastąpić świetnym 7-zip'em który to niejednokrotnie okazuje się lepszy od zamiennika komercyjnego, że zredukować efekt czerwonych oczu i przyciąć fotkę na naszą-klasę można zrobić w FastStone, a nie w Photoshop'ie.
Początkujący użytkownicy wybierają oprogramowanie na podstawie pytania: "jaki jest najlepszy program do..." a wystarczy odpowiedzieć, że najlepszy jest xxxx kosztuje 75zł ale podobnej jakości jest ten yyyyy i jest za darmo.