Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pani Krysia z księgowości – odcinek 26: a Ty tu po co?

Postanowiłem, że dzisiejszy odcinek będzie w całości rymowany. Jeszcze tylko szybkie spojrzenie na poziom mojej weny. A... dobra, jest zbyt mały, rymowanki przełożymy sobie na inny odcinek. Całe moje siły dzisiaj zostały wykorzystane na napisanie 3 odcinkowej podserii Pani Krysi (gdy to czytacie to te wpisy są już opublikowane: 1, 2, 3)oraz na przeglądanie dronów i tabletów w Internecie. O ile we wpisach o Pani Krysi sens jest, to w posiadaniu drona czy tableta go nie potrafię dojrzeć. Ale zacznijmy od drona. Zawsze chciałem mieć zdalnie sterowany helikopterek, były to czasy kiedy nikt nie myślał, że można tak zmniejszyć kamerę tak by schowała się do maleńkiego modelu. Nie to, żebym był taki stary, ale ten bum na drony jakoś tak nie dawno wybuchł. Dlaczego by teraz nie kupić drona czy helikoptera z kamerą?

Zabójca marzeń: Bo w Twoim przedziale cenowym (do 500 zł) wszystkie drony to zabaweczki, które zdmuchuje każdy większy powiew wiatru. Do tego mają taką sobie kamerką, z niezbyt stabilnym mocowaniem. Po kiego grzyba Ci coś czego użyjesz raz na kilka miesięcy?

No w sumie… ale jak już jesteśmy przy dronach to mogę rzucić artykułem sąsiada z klatki obok (tego naszego blogowego osiedla): Proszę Państwa tutaj.Jeśli ktoś jakimś cudem wpadł najpierw na moje wpisy, a nie do kolegi to zapraszam tam. Zabójca marzeń: nawet nie zaczynaj o tablecie… Masz smartfona, 2 laptopy i komputer… nie zaczynaj.

No dobra, dobra… ale nie mam do kogo skierować osób chcących coś poczytać o tabletach dlatego posłużę się hasłem: MIEJSCE NA TWOJĄ REKLAMĘ. Dając dobry przykład reklamy, mogę zareklamować sam siebie, a właściwie to reklamą mogę odpowiedzieć na zarzuty, iż znowu wstęp jest za długi. Zdarzały się dłuższe, aby się o tym przekonać zapraszam do moich poprzednich wpisów z serii Pani Krysia z Księgowości....Wreszcie! Po ponad 300 wyrazach mamy ustalone kilka rzeczy: dron jest mi zbędny, tablet mi zbędny i router klienta też wydawał się zbędny i niezbędny zarazem.

Niezbędny, ponieważ Pani Krysia swoim domowym gospodarstwie umieszczonym na 3 piętrze w bloku chcę mieć Internet bezprzewodowy. Jest laptop, jest smartphone, jest potrzeba. Zbędny bo Pan, który zakładał Internet od osiedlowego operatora uznał, że kabel wystarczy. Nie wiem co spowodowało taki obrót sytuacji, ale według zapewnień klientki ona prosiła o WiFi. Być może był to zwykły chłopak z „wiertarą”, potrafiący jedynie włożyć wtyczkę rj45 do odpowiedniego gniazda w komputerze. Być może miał podejście „byle by było”, a być może to wykraczało poza zakres jego prac. Dziś to już nieważne. Oszczędzę sobie komentarze w stylu „jego świadomość była tak mała, jak mało kobiet na Hot zlocie było”. Bo w obu przypadkach nie wiem jak było naprawdę, ale korzystając z okazji mogę pozdrowić wszystkie Panie będące na zlocie. Nie mogę za to tak samo serdecznie przekazać pozdrowień do Pana od Internetów… Jego to mogę najwyżej zapytać „dlaczego?”. Idąc dalej kilku kobietom też mógłbym zadać pytanie „dlaczego?”. W wielu różnych kwestiach.

W życiu pojawia się milion różnych pytań, które już na zawsze pozostają bez odpowiedzi. Pociągnijmy jeszcze trochę ten wątek filozoficzny, bo niby co miał powiedzieć router, który stał podłączony do prądu i w sumie nie wiedział w jakim celu. Ale był sprytny w pozorowaniu, szły do niego jakieś kable, zielone diody świeciły i rozgłaszał sygnał WiFi. Ta zwierzyna zmyliłaby nie jednego myśliwego. Jednak ja się tak łatwo nie dałem. Diagnozę rozpocząłem od rozmowy z Panią Krysią co ma w ogóle być. Wyszło to czego się spodziewałem. Jakieś tam routery laptop i telefon wyszukują, ale kto jest kim to nie wiadomo, a komputer łączy się z routerem kablem i tam działa wszystko. Zapowiadało się zatem na typową konfigurację routera.
Rzućmy okiem na profesjonalny schemat bitwy:

Jakie wnioski możemy wyciągnąć z powyższego schematu?

  • Nie umiem rysować schematów.
  • Word to nie jest najlepszy program do projektowania schematów.
  • Jest jeszcze drugi komputer w drugim pokoju, o którym nie wspomniałem.

I gdzie jest legenda? Już podaje…

Po głębokiej analizie można wywnioskować, że ten komputer na, którym był Internet w ogóle nie był podłączony do routera. Ale skąd ja o tym wiedziałem bez takiego profesjonalnego schematu? Wpisałem magiczne polecenie ipconfig na komputerze gdzie wszystko działało i wyszło mi, że posiadam adres IP, który niekoniecznie jest nadany przez router. Owszem, adresację w routerze można ubarwić, żeby to nie było nudne 192.168.1.X, ale ja znam dostawców Internetu na swoim podwórku i kojarzę mniej więcej adresację. To był adres IP jednego z nich.

Czyli jesteśmy w domu, nadszedł czas na zrobienie porządku. Podpiąłem kabelki jak trzeba, dając największą reprymendę temu, który wykorzystał dwa porty. Następnie przyszła pora na dostanie się do Panelu administracyjnego routera. Nie wyszło mi to za pierwszym razem, ale reset ustawień routera do zera wyjaśnił wiele spraw. Dalej to już łatwizna. Zanim jednak przeszedłem do konfiguracji właściwej, sprawdziłem sobie czy nie ma aktualizacji oprogramowania do routera. Nie było.

Zatem po kolei co tam się robi, zmiana daty, godziny, strefy czasowej. Hasło do Wifi (w uzgodnieniu z Panią Krysią), hasło oraz login do panelu administracyjnego i w zasadzie koniec tematu. Jeszcze tylko szybki kurs Pani Krysi, uświadomienie jej jakie ma teraz hasło, zapisanie tego wszystkiego dla potomnych i mamy pełen sukces. Jest Internet na komputerze numer jeden, numer dwa, na laptopie i dwóch mądrych telefonach. Pora na komisyjne sprawdzenie. I tutaj przydaje mi się mój laptop z programem InSSIDer, który pokazuje między innymi jak tam wygląda powietrze zapchane sygnałami WiFi.

W moim wypadku wyszło na to, że musiałem dokonać delikatnej zmiany kanału WiFi bo sąsiedzi z bloku byli bardzo mocno wyposażeni w różne magiczne pudełka do przesyłania Internetu. Swoją drogą był kiedyś taki mem w Internecie, że nasze dzieci będą miały problem ze znalezieniem wolnego loginu, ja myślę, że większy problem będą miały ze znalezieniem w miarę mało zajętych kanałów WiFi. Ale póki co nie czuję, żebym był, aż tak zakłócany aby połączenie cierpiało, więc... Gdy już wszystko działa podręcznikowo możemy powiedzieć: Interwencja zakończona. A, że ostatnio zostałem pobity w komentarzach za psucie rynku niskimi cenami, jakie miałem w przeszłości, to dzisiaj proszę zgadywać ile ta usługa kosztowała Panią Krysię. ;)

BTW: Zna ktoś alternatywę dla programu InSSIDer? Ostatnio stał się on płatny. Niby można używać starszej wersji, ale jakiś niesmak pozostaje.

Uderz do jednoosobowej redakcji Pani Krysi na PW: [klik]

Lub napisz oficjalnie w komentarzach.

 

sprzęt internet

Komentarze

0 nowych
xomo_pl   21 #1 18.07.2015 14:21

wifi analyser na Android sprawdzałeś może? całkiem nieźle moim zdaniem działa

Autor edytował komentarz.
siw   7 #2 18.07.2015 14:57

@xomo_pl: Nie mam androida. Od roku użytkuje Windows Phone i nie zmieniam.
Muszę poszukać czegoś w sklepie Windowsowym. Można by było jakiś emulator androida zainstalować na lapotpie i z niego odpalać to o czym mówisz ale ma to taki sens jak trzymanie drobniaków w torbie podróżnej.
:)

xomo_pl   21 #3 18.07.2015 15:19

@siw: to już chyba lepiej korzystać ze starszej wersji inSSIDer'a niż wgrywać po to tylko VM :)

Autor edytował komentarz.
abrakadabra77   5 #4 18.07.2015 15:23

Network Stumbler oraz Acrylic WIFI nawet dają radę jako alternatywa dla InSSIDera

Autor edytował komentarz.
falmic   9 #5 18.07.2015 17:43

Na WP niestety nie ma żadnego porządnego programu do tego, niestety :/
taka drobna literówka:
"bo niby co miał powiedział router" - sądzę iż chodziło o "powiedzieć" :p

siw   7 #6 18.07.2015 17:46

@falmic: Dzięki za literówkę.
Ja nawet kiedyś wydałem jakieś grosze w tym całym sklepie na apkę, która działała tak w miarę, ale po którejś aktualizacji przestała, a później MS robił porządek w sklepie i ją wyrzucił.
@abrakadabra77 Dzięki. Jest konkret.

Berion   14 #7 18.07.2015 17:52

"A, że ostatnio zostałem pobity w komentarzach za psucie rynku niskimi cenami, jakie miałem w przeszłości, to dzisiaj proszę zgadywać ile ta usługa kosztowała Panią Krysię. ;)"

Jagiełło? ;)

siw   7 #8 18.07.2015 18:06

@Berion: Wynik poddam w następnym odcinku. :) Temat pasuję do niego.

Jim1961   7 #9 18.07.2015 22:00

"... kilku kobietą też mógłbym ..."- liczba mnoga "kobietom", bo aż szczypie w oczy ;)

Edit:
Dzięki :)

Autor edytował komentarz.
czarnylas   14 #10 19.07.2015 09:30

@Berion: Chrobry + bezcenny uśmiech Pani Krysi :)

januszek   19 #11 19.07.2015 11:51

Vistastumbler (zobacz moj wpis o AP 7522, na koncu sa screeny z tego softu) ;)

Kpc21   10 #12 19.07.2015 13:22

To nic w porównaniu z tym: http://obrazki.elektroda.pl/8643980800_1437304810.png

I to dość typowa sytuacja w miejscowościach turystycznych gdy chce się złapać jakieś otwarte wifi... I bywa że się je łapie, ale sygnał w pokoju jest tylko... w łazience pod prysznicem. Choć tu akurat był jedynie na korytarzu w oknie. Dość kiepski właśnie z powodu tego, co widać na załączonym obrazku.

  #13 19.07.2015 13:58

Banknot który zdobi portret króla Kazimierza III Wielkiego.

Jac0b   6 #14 19.07.2015 15:43

Network Stumbler u mnie nie chce coś działać (Windows 10 build 10240), a Acrylic WIFI w darmowej wersji jest do użytku niekomercyjnego only... zresztą jak inssider...

zyrol81   9 #15 22.07.2015 09:23

No teraz tak jest, że 70% domów internet jest i jest to często internet wifi. U mnie w bloku niby sami starsi ludzie, ale sieci znajduje od startu 8. Jednak nie zauważyłem aby przeszkadzały sobie nawzajem. A skoro ja tego nie zauważyłem, to Pani krysia też raczej tego nie zauważy.