Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Pani Krysia z księgowości – odcinek 9: Ja mam Internet, a on nie… Cześć druga

Witam, w kolejnym odcinku mojego cyklu, w którym opisuje swoje przygody jako serwisant. Na co dzień pracuje w firmie, która oferuje kompleksową obsługę informatyczną innym firmom z różnego sektora. I w skrócie praca polega na tym, że jak zadzwoni jeden z klientów i zgłosi, że np. Pani Krysia z księgowości nie ma internetu to trzeba tam pojechać i to naprawić. I nie ważne jakich metod użyjemy, chodzi o to, żeby Pani Krysia znowu miała Internet.

Kilka miesięcy po przygodach z poprzedniej historii dostałem zlecenie aby wstawić router w jedno miejsce, stary już odmówił posłuszeństwa, wykończył się… no prostu odszedł na emeryturę. No to co za problem Tradycyjny TP-Link z modemem ADSL i w drogę. Wszystko miało być fajnie i kolorowo.

Niestety już po pierwszej próbie konfiguracji świat zmienił barwy na szare, a router nie chciał się udomowić. Ale dałem mu drugą szansę i trzecią, i czwartą, i kolejną, a On mnie zawiódł. Czas się więc rozstać. Jednak faktem było, że routerem był nowy i sprawdzony na innej sieci. Więc dosyć szybko zapaliła mi się lampka i przypomniałem sobie jak to kiedyś TP-Link odmawiał posłuszeństwa, a nie powinien.

Przystąpiłem więc do zabawy w router zastępczy i diagnozowanie. A w diagnozowaniu i konfiguracji sieci pomaga mi służbowy netbook, on tak jak inni jego mali koledzy wyposażony jest w maleńki, chudziutki, skromny procesor marki Intel z serii Atom. Inaczej mówiąc jest to taki procesor, który wykonanie każdego zadania poprzedza godziną medytacją. Myślę, że każdy użytkowników netbooka wie o czym mówię. I gdyby zrobić jakiś log z działania tego procesora wyglądałby on tak:
10:15:31: Użytkownik klika w ikonę przeglądarki Google Chrome na pulpicie.
10:15:32: Dochodzi do mnie jakiś sygnał.
10:15:32: Rozpoczęcie przygotowań do operacji.
10:15:33: Przygotowanie operacji
10.15:33: mmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmmm
...
11:15:31: mmmmmmmmm...yyy co Jest? Aaa! Aaa! Użytkownik coś chce! Szyyyybko!
11:15:32: Aaa gdzie jest ten Chrome? Nie ma go... A nie, jest, dobra, odpaaalamy!
11:15:32: Odpalamy!
11:15:33: Porozumiewam się z innymi podzespołami.
11:15:34: Uruchomiam przeglądarkę Google Chrome.

Nie trudno zauważyć, że przesadzam, jednak coś w tym jest, obecnie już komórki mają wydajniejsze CPU… Ale nie narzekajmy!!! Co to ma być?! Trzeba cieszyć się, że netbook w ogóle działa i daje bardziej mobilne możliwości. Także mam nadzieje, ze procesor w moim sprzęcie wybaczy mi powyższy żartobliwy atak na niego. Przepraszam też pozostałe urządzenia z tym procesorem, bo kiedyś one wszystkie mogą się na mnie zemścić i mogę mieć kłopoty.

Jednak póki co mam się dobrze i.. I mój dzielny mały laptopek(tak teraz się mu podlizuje) pomógł w pracy i w ogóle jest super. Ale mówiąc normalnie to po prostu zamiast TP-Link’a wstawiłem D-Linka, jedna litera – nikt nie zauważy. Wybór padł na model GO-DSL-N150, świetny sprzęt, zamknięty w małej obudowie. Jeśli szukacie czego małego, nie rzucającego się w oczy w domu, lub czegoś co zmieści się do małej skrzyneczki czy gdziekolwiek indziej to ten model nadaje się do tego idealnie.

Wszystko przebiegło prawidłowo i po paru minutach poświęconych na rozpakowanie, podłączenie i konfiguracje router znowu pokolorował świat, dał Internet. Zanim jednak napiszę, że interwencja zakończona podam kilka interesujących(ta, jasne…) faktów. Otóż w tym wypadku konfiguracja routera TP-Link była konsultowana z obsługą techniczną. Mieliśmy do czynienia z innym usługodawcą, jednak Internet szedł po liniach tego samego operatora co ostatnio.

Mam nadzieje, że w moje teksty oprócz udzielania pomocy w każdym domu(czytaj suchary wysuszające pranie), niosą także elementy dydaktyczny, dlatego dzisiaj chciałbym poruszyć pewne lingwistyczne zagadnienie. Mianowicie jest to wymowa angielskiego słowa Orange( po polsku pomarańcz, pomarańczowy). Otóż moi drodzy, poprawną wymowa to Orendż, Orenż, Ora… yyy, aaa nigdy nie byłem doskonały w wymowie. Kończymy więc dzisiejszą lekcje. Jednak ten akapit nie ma dosłownie nic wspólnego z określeniem naszego operatora. I proszę w żadnym wypadku nic nie sugerować.

Może jest tak, że kanałach, w których to idą kable, światłowody czy cokolwiek innego czym dociera Internet do naszych domów pojawiają się w pewnych miejscach pająki albo szczury. A np. takie TP-Linki z modemem ADSL boją się zwierząt i nie chcą działać gdy tylko zauważą coś niepokojącego… Nie wiem, nie twórzmy żadnych teorii spiskowych, nasz dzisiejszy przegrany TP-Link nie ma powodów do smutku. Prężnie działa każdego dnia w innym miejscu.
A jako, że wszystko się dobrze skończyło to wolno mi napisać: interwencja zakończona.

Ogłoszenia:
W dziesiątej części mojego cyklu chciałbym zrobić małe FAQ dotyczące tego co robię i tego opisuje, co prawda mam już kilka pytań, ale ciągle jestem otwarty na nowe.

Wszystkie wpisy & FAQ 

sprzęt internet inne

Komentarze

0 nowych
  #1 03.08.2013 15:58

a mnie ciekawi co było nie tak z tplinkiem?

bogdanos0   5 #2 03.08.2013 17:22

Heh, w robocie mam podobnie, internet mamy od orange, w ogóle to nawet nie narzekam na ten net, ale do czwartku [1 sierpnia], bo tego pięknego dnia internet od tego dostawcy obraził się chyba i co kilka minut zrywał połączenie, częściowo była przerwa w pracy, w piątek też tak było, ehh, ale mniej zerwań było

PS
a neostrada w domu zwolniła mi z 10mb/s na 5mb/s..... hmm, ale czy na pewno internet?? bo mój TP-Link się popsuł i oddałem go na gwarancję, od czasu oddania dostałem router zastępczy, staruszek TP-Link TD-8841 bez wifi, nie wiem jak w innych województwach, ale u mnie na Mazowszu [noooo Warszawa], net tak zaczął mulić, że na telefonie [Xperia P] używam internetu HSDPA bo to jedyny net, który na chwile obecną działa szybko i sprawnie

Kpc21   10 #3 03.08.2013 17:28

"Może jest tak, że kanałach, w których to idą kable, światłowody czy cokolwiek innego czym dociera Internet do naszych domów pojawiają się w pewnych miejscach pająki albo szczury."
Ja miałem gniazdo ptasie. W puszce TPSA na słupie. A co do pająków, to też były, ale na karcie sieciowej w PC. Pająk od światowej pajęczyny.

siw   7 #4 03.08.2013 19:24

Anonim-> Z komentarzy pod poprzednią częścią dowiedziałem się TP-Linki mogą mieć problemy jak pracuje daleko od centrali.
Ogólnie nie mam co narzekać na ten sprzęt bo sam używam go w domu do kablówki i jest on traktowany jak ozdoba na półce bo tylko stoi i działa. Może ze 2 razy musiałem go restartować, raz mu wgrałem nowe oprogramowanie(oryginalne) i to wszystko.

Jeśli chodzi o to co w pracy: w 90 procentach przypadków spotykam właśnie TP-Linki i one po prostu działają. Także jeszcze raz pozdrawiam Polski odział TP-Linka i pytanie czy za kolejne pozdrowienia mogę liczyć na smyczki i długopisy w gratisie? :D

  #5 03.08.2013 21:23

TP-Link z modemem ADSL u mnie w domu. Miało być cudownie, wszystko śmigać. Niestety, przy ilości komputerów większej niż 2 działo się to samo co wcześniej na dwóch innych mało markowych wynalazkach.
Co do pracy daleko od centrali nie mam zastrzeżeń.Niestety jednak sieć potrafiła się sama z siebie zawiesić - połączenie niby jest, wszystko na pozór śmiga, a łączności brak.
TP-linka zastąpił Netgear i wszystko śmiga, a TP-Link robi za AP dla punktowej poprawy zasięgu, i w takiej roli działa ok.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  38 #6 03.08.2013 22:42

Rzeczywiście coś jest nie tak z TP-LINK'ami pracującymi daleko od centrali. W jednym z budynków mojego szpitala właśnie TP-LINK było kilka km od centrali i miewał problemy. Po zmianie na NETGAR'a problemy się skończyły.

  #7 06.08.2013 00:32

Oj cieniutko panie... a firmware najnowszy wpakować, a ręcznie poustawiać vpi, vci, encapsulation, adsl mode, adsl type, SRA, bitswap?

siw   7 #8 06.08.2013 13:04

vvvv -> W przypadku routera o którym mowa była tydzień temu, wgrałem najnowsze oprogramowanie, ten o który mowa teraz miał tak owe.
A bawiłem się tymi zbędnymi pierdołami - parametrami lini ADSL, konsultowałem to z obsługą techniczną o czym pisałem, trochę to trwało, ale nic nie podziałało.

rm7   5 #9 09.09.2013 09:51

Pomyśl o włożeniu SSD do tego netbooka - daje spore przyśpieszenie :)
Wiem, bo sam miałem netbooka z ATOM'em i SSD.