Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Ubuntu Unity is not bad

Tak więc nadchodzi taki dzień, że trzeba w końcu wszystko zrzucić z wątroby. Dlaczego właśnie człowiek używa taki system, a nie inny? Mowa tu będzie oczywiście o najnowszej wersji Ubuntu 11.10. No dobrze, to już nie takiej najnowszej, ponieważ za miesiąc, a dokładniej 26 kwietnia ukaże się wersja oznaczona numerkiem 12.04. Dlatego muszę się sprężać z tym wpisem, gdyż jest jeszcze tyle do napisania, a tak mało czasu. Bo jak wiadomo jest to dystrybucja, którą od pewnego czasu używam z pełną parą. I jak wspominałem wcześniej na moim blogu, najbardziej przypadła mi do gustu, jeśli chodzi o systemy spod znaku pingwina. Wskutek czego chciałbym tak zwyczajnie napisać, jak wygląda ogólnie sprawa z użytkowaniem tegoż (nazwijmy go) bardzo kontrowersyjnego co dla niektórych systemu z rodziny Linux.

Majstrowanie

Zaczynając od podstawowej konfiguracji naszego systemu. W tym miejscu trzeba to szczerze napisać systemu, w którym niestety brakuje odpowiedniego narzędzia, za pomocą którego moglibyśmy chociaż troszeczkę dopieścić naszego Ubunciaka. Z tego powodu nie pozostaje nam nic innego, jak tylko doinstalować programik o nazwie - MyUnity. Wklepując w konsoli odpowiednio kilka linijek:sudo add-apt-repository ppa:myunity/ppa sudo apt-get update sudo apt-get install myunity W następstwie tego działania zainstaluje się aplikacja przedstawiona na poniższym zrzucie ekranu. Dzięki której w bardzo łatwy sposób możemy dostosować naszą dystrybucję do własnych upodobań. W skrócie polega to zmianie np. rozmiaru bocznego paska (launcher) oraz ikon tam umieszczonych, rozmiaru czcionek, dash'a, tematów, itp. Jeśli za bardzo namieszamy w ustawieniach, to możemy w każdej chwili się cofnąć naciskając przycisk - default settings. W moim przypadku używam tego programu, jak na razie do kosmetycznej zmiany bocznego paska, czyli tzw. launcher'a. Zmniejszając jego rozmiar prawie o połowę, a także zostawiając go na stałe, bez funkcji automatycznego ukrywania. Albowiem jest to dla mnie wygodniejsze, że nie pojawia się i znika. W przyszłości może troszeczkę bardziej pobawię się w ustawieniach systemu, bo na dzień dzisiejszy podoba mi domyślny wygląd Unity.

Dash

Moim zdaniem Dash w Unity jest to bardzo dobrze zrobione tzw. menu ekranowe. Posiadające nowoczesny wygląd i przejrzysty interfejs. W który czuje się naprawdę jak ryba w wodzie, ponieważ mogę wszystko szybko, łatwo i przyjemnie odszukać, a następnie uruchomić. Na wyróżnienie zasługuje dash-wyszukiwarka, w której również bardzo szybko mogę odszukać dany program, plik, obrazek, itp. Tylko nie wiem dlaczego, co niektórzy narzekają na to udogodnienie, że im to ciężko chodzi. Pewnie co niektórzy posiadają jakąś wsteczną specyfikacje sprzętową, dlatego tak wybrzydzają . U mnie chodzi tak jak należy, czyli bardzo szybko i płynnie.

Kości

Następną sprawą jaką postaram się poruszyć to wykorzystanie pamięci operacyjnej. O której jest bardzo głośno, jakoby najnowszy Ubuntu jej trochę za dużo połykał i co więcej jest to święta prawda. Ale przecież pamięć, to nie pasta do mycia zębów, żeby na niej oszczędzać. Na domiar tego to żyjemy chyba w cywilizowanych czasach, gdzie wymaganym standardem jest 4GB RAM-u. Jak widać na dołączonym obrazku monitor systemu pokazuje, że sam uruchomiony system, czyli goły i wesoły wykorzystuje ok. 520MB pamięci. Pewnie nie ma się czym chwalić i popisywać przed kolegami. Tym bardziej, że ciśnienie wzrasta jeszcze bardziej, jak mam uruchomioną samą przeglądarkę, z kilkoma otwartymi kartami. Wtedy jest to już w okolicach 1GB pamięci. A ja na to jak na lato.

To jeszcze nie koniec przypowieści o pamięci operacyjnej, bo w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz. A nawet troje, czyli trzy uruchomione dystrybucje Linuksowe na VirtualBoxie. Na którym nie tylko można komfortowo pracować, z kilkoma wirtualnymi systemami, ale także na głównym systemie. Toteż morał tej bajki jest taki, że nie ma co żałować zasobów systemowych w czasach, gdy się ma jej pod dostatkiem.

Procek

Coś mi się widzi, że chyba tu jest pies pogrzebany, jeśli chodzi o najnowszą dystrybucję Ubuntu. Po prostu trzeba mięć troszkę więcej megaherców na zegarze, żeby móc zaszaleć jak należy.

Czyściciel

Baśń się baje, czas ucieka, a mój system po pewnym czasie zaczyna zwalniać. Piszę o tym dlatego, gdyż odczuwam po tygodniu użytkowania i instalowania różnych programów, gier, że trzeba coś z tym zrobić. To znaczy uruchomić ogólnie wszystkim znany program BleachBit do usuwania zbędnych plików oraz zacierania śladów naszej aktywności w systemie. W konsekwencji tego działania, nie tylko odzyskuje po dłuższej pracy nawet kilka gigabajtów wolnego miejsca, a także co jest dla mnie najważniejsze, to mój system przyśpiesza.

Puenta

Na zakończenie chciałbym podsumować mój troszkę bardziej wypocony wpis niż dotychczasowe. Podkreślając jeszcze raz - Ubuntu Unity is not bad, a dlatego, że ogólnie jest to bardzo dobry, szybki i bezpieczny system. Posiadający troszeczkę większe wymagania sprzętowe do komfortowej pracy. Bowiem takie są teraz standardy, jeśli chodzi o sprzęt komputerowy i tego trzeba się trzymać. Zamiast cofać się wstecz, ponieważ nam to na dobre nie wyjdzie. Zatem jeśli posiadamy dobry komputer to jedyną rzeczą w Ubuntu 11.10, którą musimy od czasu zrobić, żeby nasz systemik jeszcze lepiej chodził, to uruchomić wyżej opisany program BleachBit. Ponadto warto również napomknąć o Ubuntu 12.04, który jak pisałem na wstępie ukaże się niebawem. Co więcej, to wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie to jeszcze lepsza i lżejsza dystrybucja .

Pozdrawiam. 

linux porady

Komentarze

0 nowych
roobal   14 #1 24.03.2012 20:15

W dzisiejszych czasach, moim zdaniem, patrzenie na ilość zajętego RAMu jest bez sensu, system, czy aplikacja powinna zajmować właśnie tyle pamięci, ile potrzebuje, aby programy uruchamiały się i pracowały zwyczajnie szybciej, niektóre dystrybucje można w całości ładować do RAMu i działają szybko oraz wydajnie.

Pozdrawiam!

lucas__   13 #2 24.03.2012 22:47

Akurat Ubuntu trudno było nazwać kontrowersyjnym, w każdym razie przed nastaniem Unity. Zawsze mnie zastanawiało czemu ten pasek z ikonami deweloperzy umieścili z lewej strony. I nigdzie nie mogłem znaleźć konkretnych powodów, aż do momentu kiedy natrafiłem na poradnik jak przenieść na ten pasek na dół.
http://www.webupd8.org/2011/10/how-to-move-unity-launcher-to-bottom-of.html
Wychodzi na to, że jakby zostawili pasek na dole to wyglądałoby to zbyt windowsowato. A tak użytkownicy mają złudne poczucie czegoś nowego.

  #3 25.03.2012 03:59

Roobal: Szczególnie, że w zajętej pamięci są też biblioteki, z których korzysta oprogramowanie uruchamiane w przyszłości.

preter_m   3 #4 25.03.2012 12:30

Osobiście uważam Ubuntu za bardzo dobry i przyjazny system operacyjny.
Aczkolwiek ma on jedną wadę - jest tworzony dla i386.
Moim zdaniem powinni przekompilować wszystko na i686, gdyż (prawdopodobnie) najbardziej na wydajność Ubuntu narzekają osoby nie posiadające komputera zgodnego z technologią 64 bitową, która to jest wydajniejsza i coraz bardziej odstaje od 32 bitowej.

Soren   7 #5 25.03.2012 12:50

Szkoda ze unity ma problem z aktywatorem od google chrome.

GregKoval   8 #6 25.03.2012 12:54

>>"Na domiar tego to żyjemy chyba w cywilizowanych czasach, gdzie wymaganym standardem jest 4GB RAM-u"

>>"Po prostu trzeba mięć troszkę więcej megaherców na zegarze, żeby móc zaszaleć jak należy."

4GB RAM to nie standard. Taką ilość potrafi tylko obsłużyć architektura 64bitowa, a tej raczej standardem nie można nazwać. Nawet Windows się jej boi. Mniejsza o to, ale jest inna sprawa związana z twierdzeniem "kości pamięci są teraz bardzo tanie..."

Pierwsza sprawa to laptopy, które do ilości RAM doliczają także pamięć karty graficznej. Także tu już musisz pobawić się 64 bitowym Ubuntu, a ten jak wiesz nie jest popularny.

Inna sprawa, że jak sam to zauważyłeś - nie wystarczy posiadać ileś-tam GB RAMu, bo jednocześnie tak dużą zajętość musi wtedy zaadresować procesor. Słaby procesor po prostu zamuli się taką ilością danych przesłanych mu przez RAM i tu mamy kolejny problem, bo trzeba zaopatrzyć się także w nowy procesor, a to idzie w parze z zakupem płyty głównej itd. Posiadacze starych kompów na twierdzenie, że wystarczy dokupić RAM mogą się więc teraz zacząć spazmatyczne uśmiechać, bo i tak czeka ich upgrade.

Wszystkie te żaluzje do Ubuntu powstały z powodu tego, że wcześniej (GNOME2) system ten był traktowany jako ratunek dla starego sprzętu na którym działał wydajniej od XP. Dla kogoś kto nie gra był to prawdziwy ratunek. Protesty Unity dotyczą więc tego, że wraz z poborem zasobów nie oferuje, w kwestii efektów wiele więcej niż GNOME2+Compiz, a wymaga tyle, że można uruchomić na tym sprzęcie Windows 8. Sorry bardzo, ale ja nigdy podczas zabawy z KDE nawet nie zbliżam się do granicy 1GB RAM. Chyba, że bawię cię GIMPem, ale to raczej zrozumiałe z tego typu programem. Warto więc opisać co Unity oferuje za zajęcie tych zasobów i tu zaczyna być pies pogrzebany, bo w tej chwili system Canonical dopiero odrabia to co oferował wcześniej (wspomniane braki w kwestii Ustawień systemowych), a z każdym wydaniem potrzebuje coraz więcej RAM.

>>"Zamiast cofać się wstecz, ponieważ nam to na dobre nie wyjdzie. "

Chyba raczej wyjdzie to na dobre producentom sprzętu, którzy za rok ustanowią następny standard wymagań do którego będziesz mógł się odwoływać.

>>"Co więcej, to wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że będzie to jeszcze lepsza i lżejsza dystrybucja ."

Każdy system zaraz po instalacji chodzi szybciej od tego, który zamuliliśmy swoim grzebaniem i instalacją nowych programów przez pół roku. U mnie już po pierwszej konfiguracji nowej instalacji systemu dochodzi 100 MB więcej zajętych zasobów (KDE oczywiście), do tego dochodzą biblioteki, które dodam w ciągu następnego półrocza. Z własnego doświadczenia więc nie ufam recenzjom zrobionym zaraz po instalacji, zwłaszcza w kwestii Windows :)

Druedain   13 #7 25.03.2012 13:37

Kilka uwag z mojej strony.

Piszesz, że dziś normą są 4GiB RAMu. Dlaczego więc w sklepach dalej sprzedawane są laptopy z 2GiB? Nie trzeba długo szukać by takie odnaleźć.

Druga sprawa to MyUnity. Tyle się naczytałem o tym, jakie to Unity jest fajne i przyjazne, bo nie ma żadnych skomplikowanych narzędzi konfiguracyjnych. Pomijając fakt, że powstawanie takich programów jak MyUnity przeczy tezie jakoby ludzie nie chcieli niczego zmieniać, zastanawia mnie po co ludzie rezygnują ze środowisk bardziej konfigurowalnych na rzecz Unity, skoro i tak kończy się tym, że muszą kolejne programy pozwalające na zmiany instalować?

Na koniec, o kwestii oczyszczania… Z różnych dystrybucji korzystałem, ale o programie BleachBit czytam pierwszy raz. Nie wiem czy to jest kwestia Ubuntu, czy czego, bo w Archu pacman ma wbudowane mechanizmy czyszczenia. Nie narzekam na ich sprawność.

Mam też jedną subiektywną uwagę. Pamiętam jak jeszcze niedawno 1GiB RAMu w ogóle nie używałeś mając standardowe jądro x86. Później upierałeś się, że nie potrzebujesz korzystać z dobrodziejstw RC6, bo prawie w ogóle nie odpinasz laptopa od zasilania. Też właśnie kwestia używania laptopa jak komputera jak stacjonarnego… Chodzi mi o to, że trochę mi się to kłóci to z tym co napisałeś: „(Ubuntu) jest to dystrybucja, którą (…) używam z pełną parą”.

Banan   10 #8 25.03.2012 13:44

Na co dzień używam Kubuntu ale po tym wpisie postanowiłem ściągnąć sobie 12.04 beta i zobaczyć co się zmieniło =)

adriano765   5 #9 25.03.2012 15:41

Najedzony głodnego nie zrozumie! Widać na screnie jak się ma 4 rdzeniowy procesor i 4 GB ramu to się można dziwić mi na 2 rdzeniowym i 2 GB ramu trochę się przycina ten interfejs.

Jaro070   15 #10 25.03.2012 15:42

Kurcze, chciałem zmienić Ubu 10.10 na 11.10, ale po tym wpisie tego nie zrobię.

Jaką dystrybucję mi polecicie? Mam Semprona 2800+ i 1GB RAM. Teraz 10.10 i 8 zakładek w Operze zjadają cały RAM. Ktoś wie ile zjada polski remiks 11.04 Niebiańska Nimfa?

  #11 25.03.2012 16:10

nie bierz 11.04! ja zainstalowałem to i jestem w pełni niezadowolony ;/ - żre po ubuntowemu i się wiesza

Ja na ten komputerek poleciłbym ci Debiana(Whezzy)/Archa i zainstalował go wraz z LXDE/XFCE :) powinno chodzić, że palce lizać :)

Ruzby   5 #12 25.03.2012 16:16

No nie, a gdzie czasy dosyć lekkiego Gnome?

  #13 25.03.2012 16:17

@Jaro070 | 25.03.2012 15:42
LMDE + XFCE.

  #14 25.03.2012 16:27

unity is bad!. Ale już niedługo Gnome2 wróci w chwale pod postacią MATE. Na Debianie już pomyka całkiem przyzwoicie. Nie bójcie się Maverick-owcy, ratunek dla nas nadchodzi!

skandyn   9 #15 25.03.2012 16:43

@Druedain

Teraz mam zainstalowaną dystrybucję 64-bitową. Wcześniej oczywiście pracowałem na 32-bitowym Ubuntu 11.10, ale również wykorzystywałem całą pamięć, dzięki rozszerzeniu PAE (Physical Address Extension). Dokładniej jest to technologia, która instaluje się nam automatycznie, jeśli mamy więcej niż 3GB ramu (maksymalnie 64GB). Co do mojego laptopa, to używam go między biurkiem a kanapą. Ponieważ nie ma to jak wygodnie rozłożyć się z notebookiem na kolanach. Co do zasilania na baterii, to po prostu wydajność spada, coś o tym wiem, bo jestem posiadaczem już czwartego z kolei laptopa. Stacjonarnego komputera w tym życiu chyba już nie kupię, a dlatego, że mi się w ogóle nie podobają blaszaki (kiepski dizajn). Ale ponoć o gustach się nie dyskutuje.

Pozdrawiam.

  #16 25.03.2012 16:51

jakich czcionek używasz w Firefoxie pod Ubuntu ? Oczy nie nie męczą się ?

sla17   7 #17 25.03.2012 17:08

A ja mam nieco inne pytanie - dziala lepiej od wersji 11.x czy nadal taka sama padaka??

mcywinski   3 #18 25.03.2012 17:16

@Jaro 070
Od siebie poleciłbym Salix OS w wersji XFCE albo LXDE.
Bazuje on na Slackware i jest z nim wstecznie kompatybilny, a w dodatku ma niezłe repozytoria Slapt-Geta. Widać, że twórcy trzymali się zasady KISS.

skandyn   9 #19 25.03.2012 17:23

@sla17

Możesz sobie zainstalować 12.04. Chociaż jest to jeszcze beta, ale już według mnie chodzi bardzo przyzwoicie. Tutaj masz linka do codziennie aktualizowanych obrazów ISO:

http://cdimage.ubuntu.com/daily-live/current/

Pozdrawiam.

Soren   7 #20 25.03.2012 17:24

Po pierwsze: niewykorzystane zasoby komputera to zmarnowane zasoby!

Po drugie: to że ubuntu (na przykładzie powyżej) zjada 520mb ramu nie oznacza że jak będzie miało mniej do dyspozycji to będzie narzekać. Systemy linuksowe są na tyle inteligentne że stosują się do zasady powyżej. Jak mają dużo wolnej pamięci to same ją sobie zagospodarują na głupoty a gdy użytkownik zacznie wykonywać bardziej skomplikowane operacje zaraz te pamięć zwrócą.

Po trzecie: mnie trochę odpycha brak dobrych narzędzi do czyszczenia systemu ze zbędnych paczek. OK może aptitude ma nad tym pełną kontrolę ale w ubuntu go standardowo nie ma a do tego wszelkie nakładki (centrum oprogramowania, synaptic, manager aktualizacji) działają w oparciu o apt-get'a.
A jak wiemy apt pod tym względem kuleje.
Prosty przykład: ostatnio na ubuntu zainstalowałem k3b. Oczywiście od pyty i ciut ciut zależności związanych z kde. Jakie było moje zdziwienie gdy tak zachwalany "apt-get purge pakiet" chciał mi usunąć raptem kilka pakietów (w tym k3b) a całą resztę zostawić? Spore. Opcja autoremove też nie specjalnie była pomocna.

Dochodzimy do puenty. Jeżeli instalować w systemie jakieś aplikacje (poza aktualizacjami via update manager) to należy to robić przez konsole via aptitude.

yuwo   7 #21 25.03.2012 18:09

@Plichu

"Po pierwsze: niewykorzystane zasoby komputera to zmarnowane zasoby!"

Wreszcie jeden mądry się znalazł :)

Nie po to kupuję 4 GB ramu i instaluję system 64bitowy by program zajmował 100 MB ramu, a resztę wrzucał do pliku / partycji wymiany i "mielił" potem dyskiem. Od zarządzania pamięcią jest system, a program powinien być tak zoptymalizowany, by wykorzystywał dostępną pamięć w możliwie najefektywniejszy sposób. Niewykorzystane zasoby komputera, to zmarnowane zasoby!

  #22 25.03.2012 18:11

@Plichu jakie apt-get purge???APTITUDE PURGE!!! i wywala wszystkie zależności i pliki koniguracyjne.Ja używam BleachBita,ale wcale Ubuntu po tym nie przyśpiesza-chodzi równie szybko jak wcześniej.Ubuntu-Tweak ma fajny program czyszczący,który nie tylko czyści pamięć podręczną,ale usuwa stare jądra i ich pliki konfiguracyjne.Jeśli chodzi o Unity,to dużo wygodniej jest pracować na Gnome Shell,ale na Ubuntu 11.10 chodzi tak sobie,za to na 12.04 to już poezja.64-bitowa wersja jest faktycznie wydajniejsza,ale są jaja z niektórymi programami i fleshem.Niektóre filmiki chodzą,inne nie :(

sla17   7 #23 25.03.2012 18:44

@skandyn - wolę poczekać te kilka dni czy tam tygodni na normalną wersję - ba, czekam na następną stabilną elementaryOS ;)
@Plichu - zgadza się, ale trzeba wykorzystać je mądrze - ale faktycznie jak ciągnie 3GB to się nie przejmuję, jak ciągnie 3,5GB - też się nie przejmuje, dopiero gdy zaczyna mulić, zastanawiam się co jest nie tak - nie onanizuje się patrząc na to, że mam 3,5GB wolnego RAM-u ;)

Rinzler   2 #24 25.03.2012 19:23

@lucas__ : Już jakiś czas powtarzam to właśnie znajomym ze ten pasek jest "nie mal" żywcem wzięty z Win7 i przeniesiony na lewo - trzeba przyznać ze Unit w Ubuntu pod względem wyglądu to mix 7 i Mac OS ale według mnie przyjemny dla oka (pomijam preferencje w aspektach użytkowych) ;)
Gdyby pasek znajdował się jak w Win na dole to mogło by mieścić się na nimi więcej skrótów do aplikacji :D Ale może rzecz leży w monitorach panoramicznych (?)

  #25 25.03.2012 19:32

postrzeganie ze nie nalezy patrzec na to ile cos zjada pamieci jest glupota. juz wyjasnie dlaczego. zalozmy ze masz system ktory zjada ci na starcie 1gb. programisci mieli cie gleboko w d. nie patrzyli ile cos zje. wszystko fajnie. otwierasz przegladarke, ale znow programista mial cie gleboko w d i zjada kolejny 1gb. chcesz komus przeslac zdjecia, ale i tu zonk bo przegladarka do zdjec zje ci tez 1gb... ale co tam, dodatkowo masz im wlaczony i sluchasz muzyki, no to zaszalejmy, kolejni mieli cie w d i kazdy zjada po 1gb. tym sposobem jestes w plecy o 1gb. czy satysfakcjonuje cie takie podejscie? bo mnie nie. programisci przez dobrych kilka lat wychowywali sie w idei "pamieci malo to sobie dokup". efekt taki ze idiotyczna przegladarka zajac potrafi tyle ze wywali ci system. co gorsza spotkalem sie z takim podejsciem na studiach gdzie wykladowca rzucil haslem by olac zarzadzanie pamiecia... co zrobilem? zmienilem studia bo od barana uczyc sie nie bede. ale wrocmy do takiego ff, do jakiegos czasu przegladarka szybka i lekka. jakies 2 lata? rok wstecz wielki opasly mul. dopiero w 2011 sie skapneli ze cos nie bardzo gra i postanowili rzucic okiem w kod aby jednak oszczedzac pamiec. wiec jesli ktos twierdzi ze wsjo rawno ile cos zjada, moge smialo to nazwac glupota i nie spotkal sie nigdy chyba z tematem ze nie tylko on sam zyje na swiecie i ze sa ludzie ktorzy maja starsze komputery, z 1gb ramu, gdzie ma im wszystko dzialac i dziala. dziala po czesci dlatego ze sami maja leb na karku i dlatego ze potrafia dobrac oprogramowanie tak aby miec komfort pracy. w owym komforcie jest sedno. ow komfort trzeba zapewnic nie tylko tym ktorzy maja po 8gb i wiecej ramu ale i tym ze starszym sprzetem. dlatego jest jest tego mnogosc pod pingwinami i chwala im za to.

B.Andy   4 #26 25.03.2012 19:58

Dodam tylko, że w nadchodzącym 12.04, gnome-fallback (nazwany ładniej gnome classic) będzie już całkiem całkiem :)
http://www.omgubuntu.co.uk/2012/03/gnome-classic-in-ubuntu-12-04-its-like-nothin.../

Soren   7 #27 25.03.2012 20:05

Postawiłem ubuntu na wirtualce do eksperymentu.
Zainstalowałem ubuntu, zaktualizowałem. Wgrałem k3b (łącznie 110 pakietów). Potem próbowałem takich kombinacji by usunąć k3b z zależnościami:
sudo apt-get purge k3b
sudo apt-get autoremove k3b

Niestety usuwało najwyżej kilka pakietów. Program orphan do usuwania osieroconych pakietów chciał usunąć tylko libk3b.

Po prostu lipa i śmietnik.

dhor   8 #28 25.03.2012 20:14

Po pierwsze, stare wydanie Linuksa to stare wydanie Linuksa. Dobre, jeśli ktoś używa komputery tylko do przeglądania stron WWW, poczty i okazjonalnie słuchania muzyki. Cała reszta pracująca na Linuksie (a nie bawiąca się od święta w przestawianie ikonek) - raczej powinna trzymać się nowych wydań. Nowe Ubuntu 12.04 z poprawionym Unity będzie fajne, bo będzie fajne. Unity się cały czas rozwija i choć wątpię, żebym się do niego szybko przekonał, to to co widać w wydaniach daily 12.04 bije na głowę to co jest w 11.10. Howgh.

Po drugie, twierdzenie, że GNOME2 bije lekkością XP to, khem, nadużycie. XP to system sprzed dekady, GNOME2 się rozwijało do swoich dni ostatnich i obrastało w funkcjonalności, które w którymś momencie wymagały już przejścia na GTK3, stworzenie GNOME3 i GNOME-Shell,

Po trzecie, słabe komputery wymagają nieco innego podejścia do sprawy - inaczej mówiąc, szerszych horyzontów. Osobiście polecam Xubuntu - zawarte tam Xfce 4.8 to niemal w 98% funkcjonalność GNOME2. Po włączeniu kompozytora okien (ichniego) działa to wszystko bardzo fajnie.

Po drugie trzecie - polecam też spojrzenie na Minta i jego autorski Cinnamon. To środowisko łączy nowoczesne technologie (GTK3, Mutter i inne takie), z nieco zachowawczym, acz bardzo przyjemnym feelingiem z GNOME2.

Po trzecie trzecie, reklamowane lekkie distra jak LXDE (czyli np. Lubuntu), Crunchbag, Arch i parę innych - to raczej propozycje dla ludzie mających jako takie rozeznanie co piszczy w Linuksach. Bo niestety, chcąc dłubać w czymś, trzeba wiedzieć, czym dłubać i w którym miejscu.

:)

sla17   7 #29 25.03.2012 20:17

I GNOME2 jest o wiele ładniejsze od XP i innych tworów ;) Ogólnie GNOME2 jest śliczne, jaram się nim cały czas, zazdroszczę tego użytkownikom Linuxa - i w sumie dlatego cały czas moje myśli krążą nad migracją, ale to, że nie wszystko działa no zawsze mnie od tego pomysłu odciąga :P

  #30 25.03.2012 20:17

@Plichu | 25.03.2012 20:05

Przecież możesz za pomocą apt-geta zainstalować aptitude i w przyszłości z niego korzystać. Co za problem?

Soren   7 #31 25.03.2012 20:54

@PavloAkaLogan
Wiem że mogę, wspominałem o tym wcześniej.
Ale jak już pisałem cały ekosystem zarządzania pakietami w ubuntu oparty jest o apt-geta. A ja narzekam na właśnie łatwe i szybkie zarządzanie zależnościami. W innym wypadku postawiłbym arch linuksa i po sprawie (pacman sprawnie usuwa zależności).

sudoshner   1 #32 25.03.2012 21:02

Ładnie to wygląda, ale podczas codziennego użytkowania tego interfejsu jak i całego Ubuntu nie jest tak miło. Zawieszki, długi czas uruchamiania Katalogu domowego, Centrum opr., kilkaset MB aktualizacji na dzień dobry odstrasza. Jak ktoś zna sposób na przyśpieszenie Unity to niech pisze.

dhor   8 #33 25.03.2012 21:26

@sudoshner

A co jest złego w aktualizacjach? I czy to są codzienne aktualizacjach po 500MB?

System, żeby był bezpieczny, aktualny i z poprawkami musi być aktualizowany (masło maślane). Jaki sens jest mieć system sprzed dwóch lat, z błędami w niektórych zachowaniach, ew. lukach, itp. Nie wiem jak to jest w Windowsie, czy te poprawki to tylko service packi co parę miesięcy, czy też nie ma poprawek co parę dni dla niektórych komponentów?

A takie ogólne wypowiadanie się nad jakością pracy systemu... Mi np. nie chodzi Win7. No i co, przez to jest zły system, czy ja nie mam odpowiednich komponentów dla niego?

treuer25   6 #34 25.03.2012 21:32

Ja mogę powiedzieć tylko tyle że Ubuntu 12.04 to będzie najlepsze Ubuntu jakie kiedykolwiek ujrzało światło dzienne, testuję aktualnie betę i między tą już wersją a ubuntu 11.10 jest przepaść na korzyść bety !!!!, śmiem nawet twierdzić że Ubuntu 12.04 i różne jego wariacje (Kubuntu, Lubuntu, Xubuntu) będzie jak do tej pory najlepszą dystrybucją Linuxa (oczywiście dla początkującego) jakakolwiek wyszła, Po prostu czuje się to że zespół odpowiedzialny za Ubuntu naprawdę liczy masę programistów którzy poprawiają ten system. Obok Ubuntu dla początkującego użytkownika poleciłbym OpenSuse też naprawdę świetna robota, Także Ubuntu 12.04 zapowiada się wyśmienicie,
Na czysto Ubuntu 12.04 beta zabiera mi 390MB RAM, procesor obciążony około 1,9 %.

skandyn   9 #35 25.03.2012 21:39

@twisterfans (niezalogowany)

"jakich czcionek używasz w Firefoxie pod Ubuntu ? Oczy nie nie męczą się ?"

Domyślnych, czyli serif 16. Poza tym z czcionkami, to ja tu nic nie robiłem, ponieważ po prostu takie jakie są mi pasują.

@sudoshner

To jest prawda, że Centrum Oprogramowania uruchamia się dość długo, ale w wersji 12.04 jest to tylko
chwila-moment. Katalogu domowy uruchamia się natychmiast, a zawieszki są mi obce, bo właśnie dzięki tym aktualizacją.

Pozdrawiam.

Soren   7 #36 25.03.2012 22:12

@treuer25
Nie licz na dobre kubuntu. Canonical przestało finansować developera za nie odpowiedzialnego (czy może developerów? ilu ich było? Pewnie ułamek tego co w przypadku ubuntu) przez co będzie to dystrybucja oparta o community.

lucas__   13 #37 25.03.2012 22:35

@Plichu
Deweloper był jeden i niezbyt się przykładał do roboty ;)

dhor   8 #38 25.03.2012 22:45

@Plichu

Ubuntu realizuje strategię, która przynosiła sukces i rozpoznawalność takim systemom jak Windows i MacOS - czyli ujednolicenie interfejsu i ustawień. Stąd odcinanie się od trendów 'pobocznych' (typu KDE, Xfce, LXDE). Wg. mnie to dobry ruch, pomimo mojego przyzwyczajenia do strugania Linuksa wg. własnych potrzeb. Dlaczego dobry? Nowi userzy dostają do ręki produkt który wygląda tak samo, bez piekła mnogości dystrybucji. Wyjadacze dostają nadal Linuksa, którego mogą nagiąć do swoich wymagań i ustawień (może z większym trudem i zaangażowaniem, ale jednak).

Nazir50   4 #39 26.03.2012 00:25

Ja uważam że Ubuntu_Unity to najlepsza dystrybucja i więcej nic nie potrzeba :)

GregKoval   8 #40 26.03.2012 04:45

@lucas_
"Deweloper był jeden i niezbyt się przykładał do roboty ;)"

Masz jakieś konkretne dane na ten temat, czy po prostu postanowiłeś znowu jakiś FUD w kierunku Kubuntu zapodać, bo spać nie możesz. Z tego co czytałem, to Riddell jest odpowiedzialny za ponad 15% kodu każdego wydania Kubutnu. Jego karma na Launchpadzie wynosi 38603, Mark S. dorobił się 153 więc proponowałbym najpierw zastanowić się zanim coś znowu palniesz.

Wracając do tematu...

Ktoś tu chyba zapomniał, że docelowo Unity/Ubuntu przygotowywane jest dla netbooków, a w tym sektorze rzadko spotyka się coś takiego jak 64bity. O 4 GB RAMu też nie wspominam w tym przypadku. 64bitowe netbooki to zresztą niewypał, bo zazwyczaj niewiele więcej oszczędzają baterię niż laptopy, a powiem szczerze, że za 2000 to mogę mieć bardziej wydajnego laptopa.

Kiedyś bawiłem się w instalację kerneli eXt73 na netbooku z Kubutu. Już wtedy eXt73 polecał swoją wersję kernela, która znacznie poprawiała wydajność Ubuntu. Jeszcze wtedy nie było Unity i eXt73 polecał wszystkim Ubuntu Netbook Remix jako wersję zwiększającą wydajność. Ostatnio zaglądam do tego wątku na forum (http://ubuntu.pl/forum/viewtopic.php?f=216&t=109452&start=2160), patrzę a eXt73 używa teraz KDE4 i Kubuntu. Dla mnie jest to bardzo wymowne. W każdym razie zastanawiam się teraz, czy Unity w ogóle daję radę się uruchomić na czymś takim jak tablet, bo tu o ilości RAM nie ma co nawet dyskutować. No chyba, że Canonical chce przygotować specjalną wersję dla tych sprzętów, ale dlaczego w takim razie mieszali z wersją desktop?

command-dos   17 #41 26.03.2012 10:45

@Nazir50 - prawie się poplułem kawą ;) daj już spokój i przestań wypowiadać się w tematach, o których nie masz bladego pojęcia - please :) Ubuntu Unity dystrybucją, prawie jak mercedes mondeo samochodem ;)
BTW - a ja właśnie instaluję Unity na Archu, bo źle mi bez niego...

Nazir50   4 #42 26.03.2012 11:21

@"command-dos"
Tacy jak Ty tylko pogrążają GNU/linux i są kołkiem do trumny wiecznego poniżej 1%. tych 600 odmian w fazie beta. :) Żałosne ale prawdziwe...
Jesteś nie reformowalny jak nie rozumiesz z jakiego powodu ludzie wybierają 93% MSwin. na swoje pc-laptopy.
Tego twojego arch. to ile ludzi używa?, moim zdaniem 1 osoba na 100000mil.. :) hahhaha
Niszowa beta do zabawy w gimnazjum i dla studenta w ramach nauki informatyki, a nie rasowy OS który ma aspiracje komercyjne jak Ubuntu.

Ubuntu to jedyna dystrybucja która z czasem ma szansę na komercyjny sukces i zaczyna się kojarzyć ludziom jak Apple Mac OSX lub MSwin.
A cała reszta tych 600 odmian distro to porażka i padaka dla raczej fanboys gimboli niż przysłowiowego Kowalskiego co już widać w handlu, można kupić laptopy firmowe z Ubuntu preinstalowanym a Ty ze swoim arch. lub innym badziewiem możesz tylko śnić dalej...

GregKoval   8 #43 26.03.2012 12:55

@Nazir50

A co ty masz z tej komercyjności Ubuntu? Ja szczerze mówiąc nie widzę przewagi Ubuntu nad innymi dystrybucjami w kwestii nowych technologii. Szczerze mówiąc to niekomercyjne KDE już w tej chwili jest o kilka kroków w przyszłość dalej. A jak nie ma różnicy to po co przepłacać. Unity na telewizorach, Unity w chmurach - co ja mam z tego? Co ja mam z tych milionów użytkowników Ubuntu jak potrafią one tylko obrzydzać innym drugie dystrybucje nic w zamian nie dając.

@command-dos napisał właśnie, że instaluje Unity na Archu, powinieneś się cieszyć kolego, że w ten sposób rozpowszechnia on oprogramowanie Canonical na innych systemach, skoro sam Canonical tworzy odpowiedniki dla Windows i OSX.

  #44 26.03.2012 13:09

"Jesteś nie reformowalny jak nie rozumiesz z jakiego powodu ludzie wybierają 93% MSwin. na swoje pc-laptopy."

Bo na 93% dostępnych PC/laptopach Windows jest preinstalowany?

mentorious   4 #46 26.03.2012 14:16

Z całym szacunkiem do Command-dosa ale Nazir ma rację.

Społeczeństwo jest różnorodne. Niemniej jednak większość po prostu chce by system po prostu działał. Choć uwielbiam zabawy w kompilacje, to rozumiem, że dla w większość ma inne zajęcia i wszystko ma po prostu działać bez zbędnej ingerencji I Ubuntu idzie w tym kierunku. Przy okazji komercjalizuje niektóre usługi, co wg. stawia go w dobrym świetle marketingowym. Jest już takim synonim Linuksa dla mas, takim "ludzkim" symptomem Linuksa. Choć może się to nie podobać geekom i zatwardziałym konsolowcom, to takie posunięcie jest jedyną nadzieją na większą popularność.

Powoli Linuks dzieli się na grupy geeków i zwykłych userów co mnie bardzo cieszy, bo to właśnie rodzi nadzieję, na prosty i popularny system dla mas.

A inne dystrybucje NIŻ Ubuntu, Debian czy Fedora, są po prostu poligonem. Szanuje używających, ale one z zasady są systemem dla grzebiących, nie dla Kowalskiego.

GregKoval   8 #47 26.03.2012 15:48

@mentorious

Z całym szacunkiem dla ciebie ale osoby które określasz jako "geek" i "zatwardziały konsolowiec" to w większości deweloperzy Linuksa. Jeśli więc piszesz, że im się Unity nie podoba to znaczy, że nie podoba się większości twórcom oprogramowania dla Linuksa.

Inna sprawa, że konsolę trzeba znać. Trzeba znać z dość prostego powodu - bo bez niej nie utworzysz dokładnego raportu o błędzie, a bez tego Ubuntu będzie sypać dziurami i błędami. Chyba, że liczysz na to, że ktoś zapłaci i za to dostanie dobrze działający system. Po pierwsze Ubuntu to nie pierwsza taka komercjalizacja (jak się one skończyły widać choćby po sytuacji Mandrivy), po drugie jakoś nie widzę związku pomiędzy zarabianiem pieniędzy przez Microsoft na Windowsie, a stabilnością tego systemu i nie sądzę aby Canonical miał jakieś specjalne predyspozycje aby tę sytuację odwrócić w wersji Ubuntu. Po trzecie płacić za system to można już teraz na stronach większości projektów Open Source. Zarówno PayPal jak i Ubuntu-one wymaga do tego celu karty kredytowej, więc wielkiej różnicy nie widzę. Jeśli więc liczysz na jakiś sukces finansowy Ubuntu i wynikające z tego możliwości to znaczy, że po prostu liczysz, że ktoś inny za ciebie zapłaci.

  #48 26.03.2012 15:51

@GregKoval
"Szczerze mówiąc to niekomercyjne KDE już w tej chwili jest o kilka kroków w przyszłość dalej."

A jakieś konkretne argumenty?

GregKoval   8 #49 26.03.2012 17:12

@Fedor "A jakieś konkretne argumenty?"

Wersja dla tabletów, własny pakiet biurowy, oprogramowanie PIM, mniejsze wymagania sprzętowe, menedżer kompozycji zgodny z Wayland, lepsze Telepathy ... naprawdę nie chce mi się tego wymieniać wszystkiego. Zapraszam na KDEFamily tam się dowiesz więcej.

command-dos   17 #50 26.03.2012 20:13

I'm sorry - nie zrozumieliście mnie. Uważam, że dystrybucja Ubuntu ze swoim Unity jest najlepsza, ale nie ma czegoś takiego, jak dystrybucja Ubuntu Unity, bo jest: Ubuntu, Kubuntu i co tam jeszcze - tylko o to mi chodzi - stąd, może głupio, ale skojarzyło mi się mercedes mondeo ;) Tym bardziej śmiesznie to brzmi od Nazir'a...
Na codzień mam zainstalowane właśnie Ubuntu na 3 kompach w domu - uważam, że jest to najprzyjemniejsza i zarazem najprostsza dystrybucja, stąd jej popularność, dzięki której właśnie Ubuntu ma przewagę nad innymi dystrybucjami - dlatego ją wspieram i powszechnie polecam (np. znajomym). Archa poznaję i używam go ze względu na jego lekkość, bo niestety Ubuntu mi ssało na hp mini 2133... Zwyczajnie brakuje mi Unity w Archu, bo uważam, że jest to genialny interfejs. Niestety w AUR jest i unity i unity-2d, ale unity-common nie chce się przekompilować - trzeba by głębiej zamiodzić, na co zwyczajnie nie mam czasu, więc zbanowałem gnome-panel i dodałem sobie awn (Avant Window Navigator) dałem go na lewą stronę, dołożyłem aplety i aktywatory, których najczęściej używam i mam namiastkę Unity i brak paneli góra-dół, które zabierają mi cenny obszar na netbooku - That's All...

  #51 26.03.2012 21:33

Mówcie, co chcecie, ale dla mnie Unity to jednak jest zło. Może jestem stary, pamiętam czasy, jak Win3.11 zabierało 20MB dysku i dwa mega RAM. W wielkim skrócie: naciskało się ikonki i system grał. Potem był Win95, ale przy 8MB RAM hulał! Potem XP i też hulał, ale przy 256, po SP3 to już bardzo mało... Pamiętam jak Ubu hulało na 128MB! Naprawdę! Teraz nie podchodź bez 500! Widzimy jak wymagania rosną lawinowo. I co ja z tego mam? Czy lawinowo lepiej mi się pracuje? Ja powiem, że nie! Dotąd była to raczej kwestia nawyków niż prawdziwej ergonomii, a jeśli już to ta ergonomia była obciążona niewspółmiernym kosztem. Jestem z Linuksem od 93 r. Od tego czasu zmieniło się dużo!!! Nie raz musiałem się przestawiać - mam swoje lata, ale wciąż lubię eksperymenty. Gdyby Unity było po prostu nowym systemem graficznym, to bym się nawet ucieszył. Niestety w ostatnich latach straciłem coś, co lubiłem, a było to GNOME2.6. W XFCE brakuje mi akurat tego procenta, którego mu do GNOME2.6 brakuje.

Druedain   13 #52 28.03.2012 00:30

Nie będę powtarzał, bo lucas__ wyczerpująco o tym dużo pisał. Ubuntu nawet jeśli obecnie jest przyjemne, to nie znacie dnia, ani godziny. Mark jest tak kapryśny, że nie zdziwiłbym się gdyby nagle nie zbanował Unity, bo „lepsze wizje”…

@command-dos Już w innych dystrybucjach zrezygnowano z prób włączenia Unity, ze względu na piekło niestandardowych wersji bibliotek. http://www.h-online.com/open/features/Comment-Unity-can-t-go-it-alone-1427467.html

  #53 06.04.2012 09:24

No cóż przyzwyczajenia zrobiły swoje . Unity + hud jest bardzo dobrym rozwiązaniem ale przerasta nasze potrzeby rozumiem że idea hud sprawdzi się w programach z rozbudownym menu jak photoshop czy autocad i excele i ktoś ostro pracuje z wieloma plikami . Osobiście mi unity podoba się ale jest dla mnie na wyrost za duża funkcjonalność jak dla mnie .

Teraz podam sposób na na ciekawy albo i nie efekt może komuś też się przyda :
w ustawieniach dajemy ukrywanie lauchera (appearance zakładka behavior)
przechodzimy do ustawień compiza : ccsm w terminalu .
W sekcji zarządzanie oknami wybieramy "szybki wybór" tam "przyporządkowanie klawiszy" na monitorku funkcja " rozpocznij przegladanie wszystkich okien " wybieramy left lewa krawędź monitora

Tak uzyskamy po najechaniu kursorem na lewą krawędź monitora wyskok lanchera unity + podgląd otwartych okien (efekt compiza rozmieść okna).

  #54 06.05.2012 15:10

Wg mnie powinno sie instalowac wydania LTS a nie te nie dorobione wydania bo w nich zawsze bedzie czegos brakowało i wielu moze sie to nie podobac tak jak mnie poprzednie dwa wydania czyli 11.04 i 11.10

  #55 23.05.2012 13:12

Przekonałem się do Unity. Jest to jednak system dla ludzi, którzy bardziej lubią klawiaturę niż myszkę.

Trzeba pamiętać o kilku rzeczach:
1. Po włączeniu autohide na launcherze trzeba przeciągnąc myszką dalej w lewo zeby sie pojawil.
2. Normalne menu można sobie doinstalować jako indicator, to samo z przelaczaniem workspace'ow
3. Podwojny klik na launcherze pokazuje wszystkie odpalone aplikacje np terminale albo przegladarki



Poza tym to bardzo udana dystrybucja

  #56 19.03.2013 09:06

ubuntu touch desktop tablet w akcji
http://www.youtube.com/watch?v=Vp8_jetKEu8