Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Dlaczego warto i jak używać Czytnik Google

Siedzisz przy nie swoim komputerze w pracy, w kafejce lub u znajomego, chciałbyś przejrzeć ulubione serwisy i blogi, ale większości adresów nawet nie pamiętasz. Albo wieczorem, kiedy wreszcie masz chwilę czasu, chcesz szybko wyłowić na ulubionych stronach te najciekawsze wiadomości i artykuły – wtedy uruchamiasz kolejne dodane do ulubionych strony. Denerwuje cię kiedy otwierasz „serię” stron na kilkunastu zakładkach tylko po to, aby stwierdzić, że na większości nie pojawiło się nic nowego?

Tytułem wstępu do bloga

Witam. Nie ma co ukrywać – nie jestem specjalistą, nie posiadam cennej wiedzy, którą będę się mógł podzielić na blogu. Z tego powodu zawsze hamowałem swoje popędy, aby założyć blog – nie ma nic gorszego niż, bloger, który myśli, że pisze ciekawie, mimo, że tak nie jest. Ostatnio jednak przychodziło mi do głowy parę tematów i postanowiłem spróbować. Zamierzam poruszać tematy dość proste, z gatunku umilających lub ułatwiających pracę z komputerem ciekawostek. Być może będą to teksty, które tylko napoczną pewien temat. Wówczas liczę, że tekst wzbogacą komentarze pod nim i całość będzie w jakimś stopniu interesująca.

Podstawa to RSS*
Każdy się domyślił, że odpowiedzią na zaprezentowane we wprowadzeniu problemy jest umieszczony w tytule Czytnik Google. Usługa to „webowy” działający przez przeglądarkę czytnik kanałów RSS.

Kanały RSS to nie nowość. Większość z Was pewnie o nich słyszała, wielu uważa, że im nie są do niczego potrzebne. Sam tak myślałem do niedawna. Na pewno są też Ci którzy z nich korzystają, ale tradycyjnie – przez zainstalowany ten, lub inny czytnik.

Wyjaśnienie dla laików
Nie zamierzam podawać zaczerpniętych z tego czy innego źródła definicji. Napiszę najprościej jak się da: kanał RSS to sposób udostępniania treści strony, polegający na prezentacji nagłówków wiadomości, opisów i czasem również zdjęcia. Wiadomości przekazywane są w formie zrozumiałej dla tzw czytników kanałów RSS.
Na stronie udostępniającej swoje treści przez RSS należy szukać takich znaczkówPod nim ukryty jest adres pod którym dostępny jest kanał. Adresem kanału może być też sam adres strony. Niektóre portale udostępniają kilka kanałów RSS, dzieląc treść na kategorie.
Tak czy inaczej adres kanału należy wstawić do czytnika używając funkcji „Dodaj subskrypcję” i przekonać się jakie treści dostępne są przez kanał.

Co daje czytnik od Google

Według mnie można kanały RSS wykorzystywać na dwa sposoby, albo do śledzenia „na bieżąco” newsów generowanych przez portale w liczbie kilkudziesięciu do ponad setki dziennie, albo wręcz przeciwnie do „dorywczego” monitorowania wielu stron (blogów, portali tematycznych itp.), których częstość publikacji ogranicza się do kilku dziennie, a nawet rzadziej. Pierwszym przypadkiem się nie zajmuję. Zakładam, że do tego są lepsze rozwiązania niż czytnik Google. Omawiane rozwiązanie sprawdza się właśnie w drugim przypadku. Otwierając tę jedną usługę od razu widzisz, na której stronie pojawiło się coś nowego, a na którą nie warto zaglądać i możesz to zrobić na dowolnym komputerze.

Webowy czytnik RSS ma więc przewagę nad tradycyjnymi rozwiązaniami. Pierwsza zaleta jest oczywista - dostęp bez względu na to, na jakim komputerze pracujesz. Druga, dla mnie istotna, to brak ryzyka utraty danych i ustawień wraz z komputerem/systemem. Sam dosyć często przywracam obraz partycji systemowej, kiedy w systemie zaczyna panować zbyt duży bałagan, dlatego zwracam coraz większą uwagę na usługi synchronizacji danych i ustawień. Nie muszę wówczas martwić się o przenoszenie ich.

Wygodny dostęp

Czytnik Google obsługuje się przez przeglądarkę bardzo wygodnie. Wystarczy dodać skrót do strony w przeglądarce, raz się zalogować z funkcją „zapamiętaj mnie”(na swoim prywatnym komputerze) i gotowe. Przeglądanie subskrypcji jest intuicyjne, a czytnik działa płynnie.

Rys 1. Czytnik Google, prezentacja wiadomości wybranego właśnie kanału dobreprogramy

Można jednak znaleźć lepszy idealny dla siebie sposób dostępu. Używam Opery, od kiedy się pojawiła – Opery 11 alfa, czyli obsługującej rozszerzenia. Jakie było moje zdziwienie, kiedy znalazłem rozszerzenie Google Reader. Prezentuje ono treść nawet czytelniej niż webowa aplikacja Google'a.

Rys 2. Zainstalowane w Operze rozszerzenie do czytnika

Sprawdziłem jakie są rozszerzenia do chrome – jest ich naprawdę dużo, w tym jedno od Google'a, o podobnej funkcjonalności, jak to do Opery (moim zdaniem jednak daje mniejsze możliwości przeglądania).

Rys 3. W rozszerzeniu Google Reader Notifier (by Google) nie można nawigować po folderach Czytnika – prezentowane są wszystkie newsy naraz.

Nie wiem, ale domyślam się, że podobne rozszerzenia można znaleźć pod Firefox.
Użytkowników IE mogę tylko pozdrowić ;)

Na koniec

Wypada wspomnieć o możliwości tworzenia folderów-kategorii, które porządkują nasze zbiory. Dostępne są również statystyki dotyczące kanałów i naszej aktywności. W „oryginalnej”, webowej wersji można wybierać kilka sposobów prezentacji wiadomości. Szczegóły każdy może sprawdzić sam, w razie pytań mamy przecież komentarze poniżej.

Czy powyższy tekst to coś więcej, poza reklamą czytnika Google'a – właściwie nie. Rozwiązanie jest jednak reklamowane przez zadowolonego użytkownika. Chciałem zainteresować usługą te osoby, które nie zdają sobie sprawy, że można w ten sposób ułatwić sobie życie. Sam używam jej od paru tygodni, kiedy przypadkiem natrafiłem na to rozwiązanie sprawdzając, co proponuje firma z Mountain View. Gdybym trafił na podobny do powyższego tekst zanim zacząłem korzystać z Czytnika – spróbowałbym bez wahania.

*Proszę o, w miarę możliwości, nie wytykanie moich błędów i uproszczeń. Jeżeli ktoś chce mieć jasność co do technologi RSS, zapraszam do wyszukiwarki. Mogę tylko sprecyzować, że faktycznie istnieją dwa formaty kanałów: RSS i Atom. Oba są językami znaczników w mniejszym lub większym stopniu oparte na XML. W tekście pojawia się sformułowanie „kanałów RSS”, choć formalnie niektóre z nich mogą być kanałami Atom – ale czy ktoś tak je kiedyś nazywał? 

Komentarze

0 nowych
  #1 23.11.2010 16:43

Nie wiem jak u ciebie, ale u mnie czytnik Google ma masakryczne opóźnienia a próbowałem już z dwóch kont.

borzole   4 #2 23.11.2010 16:57

hahaha
aż trudno uwierzyć, że uchowałeś się tyle lat bez czytnika. Witamy wśród żywych ;)
Dodaj sobie kanał z tego bloga, będziesz trochę bardziej na bieżąco
http://poradnikwebmastera.blox.pl
Na pocieszenie powiem Ci, że ja też się wczoraj obudziłem z czymś co jest oczywiste. Używam klawiatury od ~14 lat, a dopiero wczoraj zauważyłem, że na literce F i J jest wybrzuszone podkreślenie, które pomaga przy bezwzrokowym pisaniu. Jezu, aż się rozpłakałem ze śmiechu, że tego przez tyle lat nie zauważyłem :D

piotr.kustal   4 #3 23.11.2010 17:59

Google Reader jest świetny, aczkolwiek brakuje mu jednej podstawowej funkcji jak dla mnie. Mianowicie łączenia wielu feedów i filtrowanie wyników po keywordach/reg expach... Na szczęście jest Yahoo Pipes i wtedy spokojnie można dodać wygenerowany przez siebie feed do Google Reader.

Nie sądzicie, że taki feature by się przydał w czytniku googla?

kuba144   5 #4 23.11.2010 18:32

Trafiłeś w sedno z tym, bo ostatnio zastanawiałem się czy nie przenieść mojego czytnika z Outlocka do Google Reader'a. Ogólnie fajnie pisane i pewnie coś za to dostanies ;>

Mimo tego zostaje jednak przy tradycyjnej metodzie odbierania newsów...

freeq52   8 #5 23.11.2010 18:54

Wydaje mi się, że jest to fajny dodatek, ale nie dla wszystkich. Na przykład dla mnie kompletnie bezużyteczny. Znam wszystkie adresy stron, które chcę odwiedzić, bo wchodzę na nie na tyle często, że utkwiły mi w pamięci. W pracy by mnie za to zabili, do kumpla nie idzie się na kompa, a na piwo, a kafejki to już przeżytek. Wiem, że podałeś to jako przykład, ale to moja taka głupia odpowiedź :D

Na komputer wchodzę i tak w większości wtedy, gdy mam na to czas, a więc nie robi mi różnicy czy wiadomości odczytam na stronie czy za pomocą czytnika, bo i tak zawsze wchodzę na interesującą mnie stronę. Jednym jako takim argumentem jest:

"Denerwuje cię kiedy otwierasz „serię” stron na kilkunastu zakładkach tylko po to, aby stwierdzić, że na większości nie pojawiło się nic nowego?"

Ale to też nie dla wszystkich, bo nie wszyscy wchodzą stronę X co 15 minut...

Ogólnie wydaje mi się, że to zależy od indywidualnych upodobań - jeśli ktoś odczuwa potrzebę informowania co 5 minut czy pojawił się jakiś nowy news to jego sprawa. Inny wejdzie na daną stronę raz na jakiś czas i na pewno coś się na niej pojawi :)

ziggurad   11 #6 23.11.2010 19:17

Używam od dawna i używać nie przestanę.

Dziwne tylko że czasem wiadomości pojawiają się z opóźnieniem.

Dla mnie zaletą jest to że mogę oglądać nowe wiadomości w domu, w pracy i w na komórce jak akurat w drodze mam czas.

Drugą zaletą jest że można przeglądać same tytuły artykułów i wybierać tylko te interesujące a nie przeglądać na stronie nagłówki czasem ze zdjęciami i początkiem treści.

Trzecia sprawa, na stronach często są reklamy i pełno innych pierdół...

Szkoda że nie wszystkie strony udostępniają możliwość śledzenia poprzez RSS...

borzole   4 #7 23.11.2010 19:25

@freeq52
Nie chodzi o częste wchodzenie na strony, ale o ilość tych stron. Obecnie mam w czytniku ~60 stron. Tylko kilka jest aktywnych, a na reszcie wpisy pojawiają się 1-2 na miesiąc. To po prostu pozwala przejrzeć więcej w krótszym czasie. Jest kwestią bezdyskusyjną, że przy większej ilości stron Twój prosty system by się nie sprawdzał.

Mam m.in. kanał ze strony ibm, który się komponuje pod własne upodobania. Gdybym miał wejść na ich stronę i sprawdzać "co nowego" to bym stracił pewnie z godzinę, a tak subskrybuję tylko interesujące mnie tagi.

Inny pomysł wykorzystania kanałów, to powiadomienie o zmianie na stronie konkretnego produktu, wpisu. Np. na stronie http://devpytania.pl/ odpowiedzi do pytań można śledzić za pomocą kanału.

Jak dla mnie strona bez kanału jest wybrakowana i nie zamierzam tracić czasu na jej odwiedzanie (odzwyczaiłem się).

wampir_   3 #8 23.11.2010 19:28

@Anonim (niezalogowany) | 23.11.2010 16:43
Być może zależy to od konkretnego kanału (nie wiem czy to możliwe, nie dokładnie rozumiem tę technologię). Do tej pory nie odnotowałem opóźnieni (np biorąc pod uwagę dobreprogramy - blog, ale ostatnio dodałem pewien kanał i mam pewne podejrzenia - sprawdzę, ale w ogólności opóźnień na pewno nie ma).

@borzole
Z tą "Fką" to nie wiem czy to nie jaka ironia ;) Odpowiem tylko, że uchowałem się właśnie dlatego, że nie spotkałem się na popularnych serwisach o tej tematyce na tekst o czytniku (od chociażby na tym blogu). Stąd właśnie ten tekst.
Dzięki za adres bloga. (Twój?)

@freeq52
Co 15 minut nie. Ale jeśli jakiś blog to czasem jedna publikacja na tydzień albo rzadziej i takich jest kilka wówczas może pomóc. Każdy jednak sam potrafi powiedzieć czy jest mu to potrzebne czy nie - usługę opisałem dla takich "zielonych" jak ja:)

freeq52   8 #9 23.11.2010 20:03

@borzole

Bardzo dobrze wiem o co Ci chodzi. Ale jak ująłem to w moim wcześniejszym poście - to nie jest dla wszystkich. Wpis bardzo dobry, na pewno spora część osób wcześniej nie używających czytnika, chociaż spróbuje, jednak tak jak napisałem - to nie jest dla wszystkich. Fajnie, że Tobie to się przydaje, ale są osoby, które są w stanie się bez tego obejść :)

piotr.kustal   4 #10 23.11.2010 20:25

@ziggurad pewnie zauważyłeś, że Google Reader nie ma jako takiego manualnego odświeżenia feeda (odświeżenie z poziomu panelu odświeża tylko cache Readera), ponieważ Reader odświeża dane RSS według tego jak często pojawiają się na nim posty i ilu ludzi go śledzi, taki "inteligentny" system...

piotr.kustal   4 #11 23.11.2010 20:26

@freeq52 są osoby, które obchodzą się bez windowsa, komputera, samochodu, a niektórzy nawet komunikacji miejskiej i co z tego? Oni po prostu nie czytają tego "poradnika"... Pozdr.

borzole   4 #12 23.11.2010 21:39

@ wampir_
"Dzięki za adres bloga. (Twój?)"

Nie. Nie mam nic wspólnego z tym blogiem :)
Podałem go, bo autor generuje więcej nowinek niż nie jeden portal, no ale to chyba zawodowy dziennikarz.

Scottie33   4 #13 26.11.2010 18:23

Google Reader to podstawa! Tak jak zauważył jeden z przedmówców, brakuje mu filtrowania treści. Ale za to jest fajna opcja "Recommended sources" (i items) sugeruje inne strony, które mogą się nam spodobać (na podst. tych już zgromadzonych).

Na ironię (i nominację do żal.pl) zakrawa fakt, że ten blog (dobreprogramy.pl/Blog.html) nie udostępnia kanału RSS!!

wampir_   3 #14 26.11.2010 19:07

Jest kanał RSS bloga!
http://feeds.feedburner.com/dobreprogramy/BlogCzytelnikow

To jest kolejny temat: tzn sposób prezentacji dostępności treści przez RSS. W Operze jeśli strona obsługuje RSS wtedy w pasku adresu jest znaczek RSS i jak się kliknie do wyboru są wszystkie kanały dla strony. Nie jest tak chyba jednak we wszystkich przeglądarkach i czasem ciężko jest stwierdzić jakie kanały udostępnia dana strona.
Są na to jakieś sposoby jak to właściwie jest z tymi adresami kanałów?

DerekDX   3 #15 26.11.2010 20:41

ja do Google Readera podchodziłem już kilka razy i nie mogę się do niego przekonać. Brakuje mi opcji otwierania wszystkich artykułów kolejno w kartach. Może znacie jakieś rozszerzenie do chroma umożliwiające to?

Scottie33   4 #17 27.11.2010 09:34

@wampir_: Thx! :) Ja sprawdzałem ten blog w Firefox, bo tam też zazwyczaj pojawia się ikona RSS w pasku adresu, ale jak widać Opera była lepsza.

Co do pytania @DerekDX, to owszem skróty są, ale myślę, że chodzi o coś innego, czego i mi brakuje. Otóż, jeżeli w danym kanale mamy np. 10 nowych wpisów, to chcielibyśmy je wszystkie otworzyć w nowych kartach, a tak się niestety nie da. Pewnym rozwiązaniem jest to, które zaproponował @borzole, ale z rozszerzeniem o długaśnej nazwie "Google Reader Open entry in background tab" (link: http://goo.gl/Zm43B). Wtedy poruszamy się właśnie przez j lub k i otwieramy przez v w nowej karcie w tle.

borzole   4 #18 27.11.2010 12:00

@Scottie33
nie potrzebne jest rozszerzenie, ja mam ustawione w preferencjach firefoxa, otwieranie w tle wszystkich linków.

about:config
i przełącz na 'true'
browser.tabs.loadDivertedInBackground

DerekDX   3 #19 01.12.2010 20:29

nie wiem dlaczego ale demotywatory nie współpracują dobrze z google readerem tj. nie pokazują się nieczytanie demoty