Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Spóźnione wrażenia z bety trybu sieciowego Uncharted 4

W weekend między 4 a 7 marca bieżącego roku wszystkim zainteresowanym kolejną częścią przygód Nathana Drake'a Sony we współpracy z deweloperem gry udostępniło beta testy trybu multiplayer tego nadchodzącego hitu od Naughty Dog (inaczej być nie może biorąc pod uwagę dorobek tej ekipy w ostatnich latach). Choć oczywiście to tryb dla jednego gracza jest w tej serii najważniejszy, to jednak multplayer również jest tutaj pełnoprawnym elementem i nie powinno się go zupełnie ignorować. Jako, że do premiery pozostało jeszcze kilka tygodni postanowiłem wykorzystać daną szansę i zobaczyć choć fragment tego, co trafi na konsolę już w maju. Udało mi się teraz znaleźć trochę wolnego czasu, by przelać swoje wrażenia na tekst, do którego lektury Was dziś zapraszam.

Garść informacji wstępnych

  • udostępniono jedynie wycinek trybu sieciowego szykowanego do pełnej gry. Na potrzeby tej bety przygotowano tryb deathmatch oraz spory wybór broni czy postaci.
  • tryb jednego gracza nie został udostępniony
  • premiera pełnej wersji gry: 10 maja 2016
  • dostępność bety: dla wszystkich zainteresowanych, ważący około 7GB plik udostępniono do pobrania ze sklepu PlayStationStore

Mechanika gry

Udostępniony tryb Deatchmatch nie różni się u podstaw od tego, co dostarczyły nam poprzednie gry z tej serii, czy też inne tytuły, w których taki tryb zaimplementowano – naszym celem jest eliminacja możliwie największej liczby wrogów. Przed rozgrywką wybieramy kim chcemy grać (udostępniono kilku bohaterów znanych z trybu fabularnego), a także jaki ekwipunek nam najbardziej odpowiada – dostępne są karabiny, strzelby, dodatkowe uzbrojenie w postaci choćby granatów – słowem dokładnie to co znamy z innych gier. Nie oznacza to jednak, że zabrakło tu innowacji. Wręcz przeciwnie – twórcy dali nam do dyspozycji wspomagające artefakty i roboty, z których możemy korzystać w miarę postępów w grze wymieniając zdobyte doświadczenie na interesujący na elementy ekwipunku.

Również sposób rozgrywki różni się od tego, co znamy z innych gier – twórcy starali się nakierować graczy na to by chętnie korzystali z osłon jak i lin ułatwiających przechodzenie między miejscami na mapach. Akcja pomimo to pozostaje przez cały czas dość intensywna. Warte odnotowania jest też to, że w trybie wieloosobowym Uncharted 4 możemy przyjemnie spędzić czas grając nie tylko z paczką znajomych, ale też z losowymi graczami. Dość łatwo też wchłonąć w świat gry na długie godziny – choć osobiście preferuję gry z dobrą fabułą nad multiplayer, to w Uncharted 4 spędziłem sporo czasu.

Oprawa graficzna

Jako, że mamy do czyniena z grą na wyłączność dla konsoli PS4 to oprawa graficzna stoi na wysokim poziome - lokalizacje są pełne detali, dopracowane. Biorąc pod uwagę to, że jest to beta, oraz, że tryby sieciowe zwykle wyglądają gorzej niż single player to ten ostatni prawdopodobnie znowu sprawi, że o Naughty Dog będzie głośno gdyż Uncharted 4 ma szansę być najładniejszą grą nie tylko tego roku, ale ze wszystkich dotąd wydanych. Jeśli przypomnimy sobie jak wyglądały poprzednie gry z tej serii, czy też pierwotna wersja The Last Of Us jeszcze na PS3 to wydaje się to całkiem realny scenariusz.

W wielu grach jest tak, że można znaleźć lokalizacje wyglądające raz lepiej, raz gorzej. Beta Uncharted 4 w trybie wieloososbowym pokazuje niemal cały czas wysoki poziom oprawy.

Oprawa audio

Oprawa audio jest moim zdaniem bardzo dobra. Dźwięki broni, otoczenia dobrano właściwie. Większość gier przechodzę korzystając z zestawu słuchawkowego z dźwiękiem przestrzennym - w grze także był on obecny i spisywał się bez zastrzeżeń. W wielu momentach decydował on o zwycięstwie tego, nie innego gracza. Całą grę już na etapie beta testów w pełni spolonizowano. Co do jej jakości stosunkowo trudno się tutaj odnieść korzystając jedynie z bety, nie mniej jednak już teraz biorąc także pod uwagę udostępnione przez studio materiały wiem, że w pełną grę zagram korzystając z oryginalnego, najbardziej klimatycznego audio. Na szczęście dla wszystkich zagorzałych przeciwników miernych jakościowo polonizacji mam dobrą wiadomość - w opcjach gry twórcy udostępnili wygodne menu pozwalające dobrać osobno język napisów, audio i opisów widocznych na ekranie - wspominam o tym ponieważ nie każdy deweloper pamięta o zaimplementowaniu tak istotnej funkcji.

Podsumowanie

Uncharted 4:Thief's End będzie z całą pewnością hitem jeśli nie całego 2016 roku, to z całą pewnością pierwszej jego połowy. Śmiało można też założyć, że gra będzie oferować nie tylko ciekawy wątek fabularny, czy tryb wieloosobowy, którego niewielką część mogliśmy sprawdzić na początku miesiąca, lecz także świetną oprawę graficzną - odpowiedzialne za Uncharted studio już wielokrotnie pokazało, że potrafi stworzyć niesamowicie wyglądające gry - ostatnie The Last Of Us zarówno w wersji na wiekową PS3, jak i PS4 jest tego najlepszym przykładem. Jeśli ktoś się jeszcze zastanawia, czy warto zainwestować w Uncharted 4 na premierę to moja odpowiedź brzmi: koniecznie - szykuje się bowiem perła w kolekcji, jakiej nie tylko świat konsol, ale i świat gier dawno nie widział.

Wykorzystane screeny i filmy wykonałem za pomocą funkcji share konsoli PS4.  

gry hobby inne

Komentarze

0 nowych
yatq   6 #1 22.03.2016 19:37

Dość często można się sparzyć kupując grę na premierę, jednak z The Last of Us nie było od początku żadnych problemów. Naughty Dog jest wiarygodne i myślę że można brać.
Miałem odłożyć pieniążki na premierę Dark Souls III, ale teraz już sam nie wiem co wziąć :)

MiL-   9 #2 23.03.2016 08:37

Grafika może i ładna ale od lat w grach nikt nie poprawia animacji postaci. Poruszają się jak lalki, cały czas tym samym krokiem, sztucznie i nienaturalnie. To już zaczyna nudzić.

t-m-z   9 #3 23.03.2016 09:59

@MiL-: Dokładnie to samo miałem mówić.
Gra mi się podoba jak każdy Uncharted ale mając okazję pograć w poprzedniczki i w obecną betę mówię zdecydowane nie dla sterowania kłodą drewna. W online to w ogóle jest masakra, to jest tak toporne i powolne, że głowa boli... O ile takie kloce z żółwimi tempami sprawdzają się w PVE o tyle w PVP zabija to rozgrywkę gorzej niż w ślimaczym SIEGE`u.

I niestety ta kalka z poprzedniczek czy TLOU... Tam mieliśmy Ellie, tu mamy Sama który wnosi wielkie nic, do tego liniowość i żarty które już są tak oklepane przez poprzednie części, że nawet nie bawią. Znów wybuchy, skakanie, kalka jakich mało zwłaszcza gdy ktoś sobie odświeżył kolekcję kupując kolekcję Nathana - swoją drogą zamiast najnowszej odsłony polecam właśnie odświeżoną wersję trzech części na PS4 za jedyne 150zł (a z drugiej ręki nawet poniżej stówki) gdzie dostajemy 3 razy to samo co w czwórce za 250 ;)

Autor edytował komentarz.
Berion   14 #4 23.03.2016 13:41

@yatq: Nie jest wiarygodne. Oszukali co do jakości grafiki w U2. ;)

xomo_pl   21 #5 23.03.2016 20:25

@t-m-z: widzisz tylko pytanie czy fani serii chcieliby rewolucji - jakoś w to wątpię więc ND się dopasowuje i robi to co chcą kupić gracze, przy tym pamiętając by dostarczyć zawartość wysokiej jakości.
Oczywiście nie wszystko jest idealne i z tym trudno się nie mi nie zgodzić.
Co do tego które części lepsze to myślę, że warto się wstrzymać z oceną do premiery 4 części, nie mniej jednak jeśli ktoś nie grał w poprzednie części jeszcze to powinien je nadrobić bez dwóch zdań :)

Berion   14 #6 23.03.2016 22:16

@xomo_pl: Ja jako fan serii nie chciałbym. Uncharted to świetny TPP Shooter w przygodowym sosie, niedaleko filmowego Indiany Jonesa. Jedyne czego im brakuje to zagadek do rozwiązania.

Trójka była przygotowana na szybko i byle tylko wydać - co czuć na każdym kroku. Do tego trzyma save'y w cache'u, które nie zawsze uaktualnia, a przy loadowaniu mają większy priorytet niż te w katalogu użytkownika. Efekt jest taki, że gracz widzi to jako nie zapisanie save'a. Całe szczęście miałem CFW to sobie przekopiowywałem (4 razy to się zdarzyło!) bo by mnie chyba szlag trafił...

Najlepsza była wg. mnie część druga. Różnorodna, do tego z najciekawszą historią.

Moje trzy grosze. ;]

Autor edytował komentarz.
t-m-z   9 #7 24.03.2016 10:57

@xomo_pl: Ja rozumiem fanów serii bo sam byłem fanem AC którego odstawiłem po Unity i wątpię czy wrócę do serii która jest tasiemcem jak Klan ;)
Chociaż mam mega ochotę pograć w Black Flag który był dla mnie rewelacyjny ;)

Z Uncharted jest podobnie. Trochę to smutne, że radykalni fani blokują rozwój gry ;) Próżno szukać tu innowacji czy czegoś świeżego. Nowa grafika stare historie na zasadzie idż tu, podaj to, odszukaj tamto - zmieniła sie lokalizacja i nazewnictwo przedmiotów w fabule ;) Coś jak ostatnie Far Cry`je... Primal jest wręcz kalką 1:1 swojej poprzedniczki, nawet mapa ta sama...

Dlatego wolę wydać ~100 zł na 3 dobre gry z tej serii niż 250 na jej kontynuację ;)
Aczkolwiek nie narzekałbym gdybym dostał w prezencie ;)

marson1   13 #8 24.03.2016 12:20

ja tam nie chciałem się rozdrabniać na bety, żeby całą przyjemność z gry mieć od razu, oczywiście już złożyłem preorder

P.S tak trochę po za tematem, co sądzisz o Heavy Rain + Beyond Two Souls na PS4? Ostatnio skończyłem The Order 1886 i bardzo mi się podobała no może po za tym, że była za krótka i więcej w niej było filmu niż gry ;)

xomo_pl   21 #9 24.03.2016 18:52

@t-m-z: ja bym jednak nie stawiał równości między dziełami ND i Ubisoft... to jakby próbować porównywać Poloneza do Mercedesa:)
Rozwój w przypadku Uncharted jest dość cięzki do zrealizowania tak by każdy był zadowolony, a skoro i tak z góry wiadomo, że to będzi hit - i całkiem zasłużenie bowiem Uncharted jest zawsze dopracowane i ciężko się do czegokolwiek doczepić. Co do ceny... jest drogo ale zawsze możesz grę odsprzedać, a podejrzewam, że i po miesiącu, dwóch
będzie się dało odzyskać sporą część tejże kwoty - tylko pytanie w co potem grać? bo jak sam wiesz mało tych gier jednak jest nowych :D
@marson1
ja kupię na pewno, ale nie składałem bowiem wciąż liczę, że uda się gdzieś wyrwać taniej niż te 240-250 złotych... nauczony doświadczeniami z ostatnich lat kupię grę z półki w dzień premiery lub nawet wcześniej.


Odnośnie Twojego pytania o BTS i HR: w obie te gry grałem jeszcze na PS3,
i jeśli jeszcze nie grałeś to szczerze polecam - mocny, klimat, dużo filmowości, mocna fabuła.
Moja mini recka BTS: http://www.dobreprogramy.pl/xomo_pl/Beyond-Dwie-Dusze.-Recenzja-ostatniej-eksklu...

Co do The Order.... zdania są podzielone; gra na pewno mogłaby być dłuższa, nie mniej jednak całość ma to coś w sobie a i warto docenić sam pomysł na grę, którego wiele osób nie chciało zrozumieć i ganiło grę zupełnie bezpodstawnie.

marson1   13 #10 24.03.2016 20:42

@xomo_pl: pre order to złe słowo, zamówiłem w empiku i to płatne przy odbiorze w salonie na co mam 2 tygodnie ;) jak dorwę gdzieś taniej to po prostu w empiku nie odbiorę. Dzięki za linka do recencji. Poczytam, nie grałem w sumie PS3 stoi i się kurzy a gram na PS4.

Berion   14 #11 26.03.2016 13:51

@marson1: Narzekasz że było więcej filmu niż gry w The Order 1886, ale pytasz o dwa interaktywne filmy (to nie są gry). Logiczne. :D

Heavy Rain to jest morderczy festiwal QTE z idiotyczną, nietrzymającą się kupy fabułą. Dla mnie ta "gra" jest w porywach średnia. Kiedyś ceniłem ją wyżej, ale po czasie wróciłem i nie dałem rady grać. Do tego na PS3 jest niegrywalna bez patcha (zawiesza się po wejściu do samochodu na początku gry...).

Z Beyondem jest znacznie lepiej ponieważ QTE jest mniej i chyba wszystkie są na gałkach analogowych. Można nawet "grać" jedną ręką. Do tego tym razem wszystko składa się w logiczną całość i przez jakość grafiki w połączeniu z samą bohaterką, historia jest emocjonalna. To jest dobra gra na posiadówkę z dziewczyną (można "grać" na raz, jedna osoba niewiastą, a druga duchem). Niestety bardzo przeszkadza brak możliwości zabijania.

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #12 26.03.2016 15:39

@Berion: po to są łatki by je instalować przecież.
Odnośnie QTE - to ciekawy sposób sterowania, który przez wielu nie jest lubiany, ale to jeszcze nie powód by takie gry omijać, szczególnie, że w nich fabuła często jest świetna.
Co do zabijania w BTS: nie każda gra musi być oparta o likwidowanie wrogów:)

marson1   13 #13 26.03.2016 17:40

@Berion: Nie tyle narzekam ile powiedzmy, że mogło by być lepiej... Lubię The Order 1886 za świetną fabułę, podobnie jak Uncharted czy Tomb Raider, niedosyt mam o tyle, że... jestem osobą niepełnosprawną, mam problem z szybkim reagowaniem bo ręce mam nie do końca sprawne, dodatkowo mam zaburzone widzenie w 3D, astygmatyzm i jeszcze parę innych problemów. Po co to piszę? A no po to, że przejście przykładowo takiego uncharted i to na najniższym poziomie trudności zajmuje mi gdzieś tak ok. miesiąca i to miesiąca na zasadzie grania po 5 - 6h dziennie, to samo w np. Tomb Raider a The order 1886 przeszedłem w tydzień. To o czymś świadczy prawda? Dla kogoś kto nie ma takich problemów manualnych i ze wzrokiem jak ja to jest gra na kilka godzin, jeśli do tego doliczymy liniowość fabuły to pytanie po co coś takiego wypuszczać ja się pobawiłem chociaż tydzień ale nie zazdroszczę ludziom którzy kupili grę i przejście zajęło im 1 dzień.

Berion   14 #14 26.03.2016 18:06

@xomo_pl: Świetna filozofia! Wydaj grę, która się zawiesza po 10min. gry i niech użytkownicy jeszcze dociągają 200MB patcha (teraz to chyba więcej nawet bo w nim jeszcze siedzi dlc Taxidermist). Nawet mnie nie denerwuj w święta. :P

Ale grałeś w ogóle w tą grę? Nie chodzi o "oparcie gry o zabijanie wrogów" tylko logiczne następstwa fabularne. [SPOILER] Logicznym jest,że Aiden może być dobrym duchem nienarodzonego brata albo równie dobrze złym. Skoro np. tłukł tych nastolatków co się nad nią znęcali i podpalił kuchenkę to czemu nie mogę jako gracz zdecydować aby żaden z nich nie mógł uciec, ażeby wszyscy spłonęli razem z posiadłością? Dlaczego Aiden bronił siostrę przed gwałtem, ale shotgunem strzelił (nie pamiętam, chyba w sufit) zamiast dać wybór graczowi który mógłby zdecydować o odstrzeleniu nim im łbów. Dlaczego nie mogłem udusić gościa z CIA na pierwszym spotkaniu? Takich przykładów jest mnóstwo.

@marson1: W HR trzeba nieraz bardzo szybko reagować. Nawet mnie to irytowało momentami (ponieważ ta gra jest zabugowana, jest taki moment na autostradzie że będziesz kląć jak szewc). W Beyond Two Souls takich nie ma. Na wszystko jest bardzo dużo czasu, a najczęściej nieskończenie wiele.

Uncharted to TPP Shooter, nie ma się co dziwić. Crushing nie jest taki trudny, ale oczywiście piszę to ze swojej perspektywy. W każdym razie w Uncharted masz tryby jeszcze easy, normal i hard gdzie na pierwszym można długo stać w miejscu i długo nikt Ci nic nie zrobi.

Autor edytował komentarz.
marson1   13 #15 26.03.2016 18:51

@Berion: Wydaje mi się, że xomo_pl stwierdził po prostu, że aktualizacje trzeba instalować i jest to niestety tak samo oczywiste jak to, że gra jest i zawsze będzie miała bugi.
Ja zapytałem zarówno o HR jak i TS ze względu na to, że jak być może wiesz te dwie gry na PS4 są sprzedawane w pakiecie razem i choć w PS store można je kupić oddzielnie to samo TS jest tańsze raptem o chyba 20 zł od pakietu więc nie opłaca się kupować oddzielnie.
Natomiast co do ustawień trudności w grze to miałem na myśli w każdym wypadku poziom bardzo łatwy... Problem mam np. w tym, że czasem ktoś do mnie wali a ja się przez dłuższy czas nie orientuję skąd ;) ale ogólnie rzecz biorąc są też ciężkie momenty niezależnie od stopnia trudności (jego zmiana nic nie daje) np. w końcówce 2 części już po pokonaniu Lazarewicza gdy musimy biec po walącej się drodze lub w 3 części gdy uciekamy przed wodą na topiącym się statku ile ja tam się nakląłem to moje ;)
choć muszę się pochwalić, że teraz przed premierą uncharted 4 odświerzyłem sobie serię i udało mi się ją zaliczyć na poziomie normal, choć to już szczyt moich możliwości a niektóre momenty to bardziej fuksem niż z umiejętności ;)

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #16 26.03.2016 19:25

@marson1: HR i BTS są tak skonstruowane, że nawet jak sobie nie poradzisz w danym momencie ze sterowaniem to gra "idzie dalej" - problem jest tylko w tym, że psując niektóre sekwencje doprowadzamy do najgorszego z możliwych zakończeń no i możemy stracić niektóre fragmenty gry - to też warto się starać :)

Zdecydowanie najlepiej na ps4 brać gry pudełkowe - zawsze możesz odsprzedać potem:)

@Berion aktualizacje to coś normalnego czy tego chcesz czy nie. O ile takie HR czy BTS miały niewielkie łatki (bo co to jest te 200 MB) tak teraz normą są aktualizacje nawet po kilka GB.
Odnośnie twojego pytania o fabułę w BTS: podejrzewam, że brak możliwości wyeliminowania tych postaci wynikał z tego, że Aiden miał być dobrą jednak postacią a nie "mordercą" a także z tego, że chciano uniknąć klasyfikacji PEGI18.

Berion   14 #17 26.03.2016 23:10

@marson1: Kiedyś gry na konsole nie miały bugów krytycznych. To nie jest norma, to jest skandal. ;) Pewnego dnia łat już nie pobierzesz bo wyłączą serwery lub zmienią adresację i co wtedy? Nie gódźmy się na tymczasowość!

Z tego co pamiętam kierunek symbolizuje położenie "mazów" na ekranie. Ale dawno nie grałem, to nie wiem.

To został jeszcze Hard, a po nim Crushing. ^^"

@xomo_pl: To że coś jest powszechne nie oznacza, że normalne. A tutaj nie mówimy o jakimś bugu B, C itp. tylko krytycznym! To jest brak szacunku do klienta... Również brakiem szacunku do mnie jest zamykanie plików wykonywalnych i skryptów w kilku GBajtowe VFS (stąd te chore rozmiary łat do niektórych gier).

A to możliwe. Choć moim zdaniem w dalszym ciągu byłby dobry. Nie widzę niczego złego w mordowaniu mordujących, a wręcz przeciwnie. ;}

Autor edytował komentarz.
xomo_pl   21 #18 26.03.2016 23:21

@Berion: jasne- tez bym nie pogardził, ale kryteria klasyfikowania gier są takie nie inne, plus taki był zamysł twórców - ja to szanuję bowiem Quantic Dream to mistrzowie w swoim fachu :)

co do błędów - owszem kiedyś tak nie było, ale i gry były prostsze, i infrastruktura na to nie pozwalała (mało kto miał podpięte konsole do sieci). Czasem nie da się wychwycić wszystkich błędów na etapie tworzenia, stąd więc teraz często łatki premierowe, które nie powinny nikogo dziwić;)

marson1   13 #19 27.03.2016 09:28

@Berion: masz oczywiście rację co do tego, że błędów nie powinno być tyle, że, patrząc z drugiej strony to dobrze, że w ogóle wydają łatki a nie robią syf pt. "u mnie działa" ;) zobacz co się dzieje choćby z Windowsem, nawet łatki krytyczne są wydawane w cyklach aktualizacyjnych (przynajmniej w większości przypadków) a część problemów nie jest w ogóle rozwiązywana przez lata. Na tym tle trzeba się cieszyć, że te aktualizacje jednak są.

Berion   14 #20 27.03.2016 15:21

@marson1: Gry są formą sztuki nowoczesnej. To tak jakby Matejko oddał sam podkład, kwitując "a resztę domaluję jak mi się będzie opłacało...". I mamy się z tego cieszyć? Tym bardziej, że kiedyś naprawdę na palcach obu rąk można było policzyć gry na konsole z jakimikolwiek błędami bo deweloper i wydawca wiedzieli, że jak coś spaprze to gra nie ma szans na przyniesienie zysków. I do takiej perfekcji należy dążyć. Jestem w stanie wybaczyć drobne błędy, które rzeczywiście można przeoczyć, nie jestem w stanie wybaczyć wydawania z PREMEDYTACJĄ tytułu, który się zaraz zawiesza, ani nawet patchy ważących kilkaset MB+. Akurat tego dnia Neozdrada postanowiła przez najbliższe kilka dni odciąć mnie od internetu, więc moje wkurzenie się zwielokrotniło.

W ogóle zobacz co się dzieje. Gry wychodzą nieskończone, są nawet takie których nigdy nikt już nie naprawi (rewelacyjny 3D Dot Game Heroes ma buga, który uniemożliwia splatynowanie gry, oba Fallouty z kolei mają takie wycieki pamięci jak powódź w Tajlandii i nie da się ich "wymasterować" na X360 i PS3, a jeszcze nie daj Bóg w save'e zapisze Ci się przedmiot który wpada w pętlę spadając z góry na dół to masz już kilkadziesiąt procent klatek mniej w lokacji gdzie się wczytuje). Wycinają z nich treści by potem sprzedawać w DLC za grube siano. Co to ma być? Gdzie jest szacunek do mnie - do klienta?

Niewolno tego usprawiedliwiać bo granica stale będzie się przesuwać...

@xomo_pl: Za długo pracowałem w QA żeby takie kity łykać. :P Poza kwestią dostępu internetu, nie masz racji.

marson1   13 #21 27.03.2016 16:58

@Berion: Ależ ja się z Tobą zgadzam, święta są to i człowiek bardziej uległy ;) tyle, że... co Ci pozostaje? Głosowanie portfelem? OK no ale w takim razie wiele gier Cię ominie bo teraz żyjemy w czasie, szybciej, szybciej, szyyybcieeej bo przecież deadline, więc sytuacje, o których piszesz będą coraz częstsze i nawet jeśli Ty świadomie nie kupisz gry ze względu na przekonania to w zasadzie stracisz tylko Ty, bo tysiące owieczek (czyt dzieciaków za pieniądze rodziców) kupi grę i co najwyżej będą płakać po forach, że gra się tnie. Dla sportu śledzę postęp prac nad CFW na PS4 i zawsze ilekroć czytam komentarze w stylu "Please make CFW faster, I want pirated games - PLEASSSSSSEEEEE" zbieram szczękę z podłogi, skoro taka dzieciarnia nie ma szacunku do grup, które za darmo pracują nad złamaniem zabezpieczeń konsoli o poszanowaniu praw autorskich i pracy developerów gier nie wspominając to Twoje (słuszne) nawoływania o poprawę jakości gier w ogólnym rozrachunku cokolwiek zmienią?

Berion   14 #22 27.03.2016 23:12

@marson1: Ja głosuję portfelem. Pożyczam gry, nie kupuję (ostatnio to kupiłem... Mirror's Edge czyli 4 lata temu).

Scena umiera. Wypierają ją promocje online i usługi online. Jak czytam tematy na kilku stronach, które jeszcze przeglądam to 99% z nich piszą idioci (co można poznać po stylu, po wkładzie własnym i po wnioskach które wyciągają). Do tego dodaj podpisy wszystkiego, nawet save'ów... i masz pustynię. Najgorsze w tym wszystkim jest jednak to, że ich wiedza na temat komputera nie wykracza po za odpalenie FB w przeglądarce, więc tak naprawdę nie ma nawet sensu odpisywać bo nic z tego nie zrozumieją. Na przykład odpowiedź w stylu: "otwórz "mc0:/SYS-CONF/FREEMCB.CNF" i zmień w nim to i tamto" rozwlecze się do opisywania działania managera plików, co się po kolei naciska, jak sformatować pendrive, jak wgrać to czy tamto, jak rozpakować *.zip (!) itd. itd. Także scenowcy sobie siedzą teraz z powrotem na irc jak w latach 90-tych.

Nie zmienią, ale mam chociaż czyste sumienie, że: "coś robiłem". ;)

Autor edytował komentarz.