Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

W czyje ręce oddajemy nasze notatki? 1#

Do napisania tego wpisu (już dawno nic nie pisałem na blogu DP) zainspirował mnie ten news: http://www.dobreprogramy.pl/Evernote-w-wersji-Premium-teraz-za-darmo-dla-klientow-TMobile,News,60348.html , w komentarzach którego wciągnąłem się w ciekawą dyskusję na temat możliwości jednego i drugiego programu. Aczkolwiek nie uważam, żebym rozmawiał z trollem OneNote, czy Evernote. Mam też nadzieję, że ani Corsseir, ani nikt inny, który czytał komentarze nie pomyślał o mnie w kategorii trolla, bo nie uważam się za takiego, a tym wpisem chciałbym także po części to udowodnić.

Czego używa(łem)m?

Bez owijania w bawełnę - obecnie jest to zarówno OneNote, jak i Evernote. Ich przeznaczenie jest jednak zgoła inne. Nazywam to po swojemu - "prywatnie i nieprywatnie, komercyjnie i niekomercyjnie" oczywiście są to błędne określenia, bo po pierwsze nie pracuję w żadnej firmie, więc oba programy wykorzystuję tylko prywatnie, odnosi się to bardziej, że OneNote przeznaczam do uczenia się, a Evernote wykorzystuje do tworzenia szybkich notatek oraz screenshotów dzięki temu narzędziu

Jest ono dla mnie niezwykle przydatne ze względu na dokładnie trzy funkcje zastępujące mi nieco program do tworzenia zdjęć ekranu oraz dyktafon. Sam Evernote otwieram raczej rzadko, nie zapisuję także tam nic, tylko po prostu przeciągam wszystko, co się tam znajdzie do OneNote. Kolejnym programem, a właściwie rozszerzeniem przeglądarki, które używam jest Evernote Web Clipper oraz Evernote Clearly. Ten pierwszy jest stworzony, by tworzyć notaki prosto ze stron internetowych, które przeglądam i zawiera kilka podstawowych, aczkolwiek nie zawsze poprawnie działających funkcji.

Rozszerzenie oferuje wiele. Możemy wyciąć cały artykuł, jego uproszczoną wersję, całą stronę, zakładkę, albo po prostu wykonać zrzut ekranu strony. Do naszej dyspozycji zostały oddane opcje opisywania tego co wycinamy, z których jednak nigdy nie korzystałem, nigdy bowiem nie miałem takiej potrzeby. Po wycięciu tego, co chcemy fragment strony zapisuje się do naszego notatnika Evernote online (bez zakładania konta się nie obejdzie). Powoli zacząłem także jednak web clippera zastępować OneNote dla Chrome. Oba te rozwiązania mnie jednak nie satysfakcjonują. Microsoftowy produkt dla Chrome jest ociężały i brakuje mu wielu funkcjonalności, a Evernote, nie jest częścią "ekosystemu MSu", z którym jestem dosyć mocno związany. Postanowiłem poczekać na dobrze zapowiadającego się Spartana, może on wniesie coś do świata przeglądarek i rozszerzeń.

Klient webowy Evernote. Stara wersja, do której przyzwyczaił nas zielony słonik jest jeszcze funkcjonalna. Zawiera większość, jak nie wszystkie opcje, które ma ta na desktopy, nie mówiąc już o urządzeniach mobilnych. Za to nowa... straciła na funkcjonalności, stawiając równocześnie na wyglądzie, czyli to samo, co stało się z Operą po przejściu na chromonium. Potrafię zrozumieć takie decyzje zarówno Opera Software, jak i Evernote Corporation. Te dwie firmy chcą przyciągnąć mniej zaawansowanych klientów, zamiast "power-userów", firmy, czy wielkie korporacje, przynajmniej jak dla mnie. Nie wyobrażam sobie bowiem płacić abonament za program, który ma darmowego (wg. lepszego) odpowiednika i to w dodatku za mniejszą użyteczność

Wraz z rozpoczęciem nowego roku szkolnego przerzuciłem się na rozwiązanie Microsoftu. Czemu? Po pierwsze OneNote jest darmowy, nieograniczony żadnymi limitami. Co prawda jest jeden, ale nigdy nie zdarzyło mi się go specjalnie naruszyć - plik przekazywany przez OneNote musi być mniejszy niż 100MB. Nie cała notatka, ona może ważyć ile tylko nam się zamarzy.

Mogę mieszać moimi notatkami tak jak chcę, ustawiać je gdzie chcę. Jest to jeden z największych plusów w OneNote (jak dla mnie). Kolejnym jest mnogość funkcji edycji tekstu. Nie będę się tu o nich rozpisywał, bo nie to jest celem tekstu. Napiszę jedynie, że oddana została świetna opcja zarządzania tabelami, ochrona hasłem danej strony.

To co zdecydowało także o używaniu OneNote był także interfejs użytkownika. Nie było to bardzo istotne, ale jednak. Evernote przy którejś aktualizacji dla Mac OS upodobnił się do cukierkowego stylu Yosemite i według mnie wygląda okropnie. A było już tak dobrze...

Do tematu wyboru Evernote/OneNote, czy nawet innych notatników na pewno jeszcze wrócę na moim blogu, bo uważam, że jeszcze nie wszystko na ten temat powiedziałem, planuję napisać jeszcze dwa wpisy poświęcone tym notatnikom, gdzie wszystko opiszę dokładniej. Do zobaczenia!  

oprogramowanie internet

Komentarze

0 nowych
shocco   6 #1 02.02.2015 19:31

Na pytanie: "Evernote czy OneNote?" odpowiadam: Google Keep ;P

A jeśli już uparcie miałbym wybierać to jednak zdecydowanie rozwiązanie Microsoftu.

Autor edytował komentarz.
mktos   9 #2 02.02.2015 19:39

Używam OneNote od przynajmniej 10 lat i to jest dla mnie niezastąpione oprogramowanie.

Niemniej, jeżeli pojedynczy plik notatek nie może mieć więcej niż 100 MB to niedobrze, mam 93 MB aktualnie w podstawowym notatniku ;-)

xomo_pl   20 #3 02.02.2015 20:22

OneNote to chyba najlepszy ogólnodostępny notes... z dedykowanych świetny jest też Samsunga Snote - ale ten dostępny oficjalnie tylko na urządzeniach z Androidem i Windows Samsunga

kaisuj   10 #4 02.02.2015 20:29

Zgadzam się, że nowa wersja klienta webowego EverNote'a jest delikatnie mówiąc spartolona. OneNote nigdy na oczy nie widziałem i pewnie prędko nie zobaczę. Jestem raczej nie powiązany z ekosystemem MS.

lynx44   10 #5 02.02.2015 20:44

Wy tu debatujecie co lepsze, a ja tęsknię za OneNote na Linuksowej emigracji robiąc notatki w vimie :(.

  #6 02.02.2015 20:50

Używam OneNote do większych rzeczy, a do szybkich notatek Google Keep.
Evernote próbowałem i jakoś nigdy mnie do siebie nie przekonał. Ani to jedno, ani drugie.

kam193   6 #7 02.02.2015 21:17

@lynx44: Zawsze możesz próbować z OneNote Online, też nie jest złe ;)

xywa11   9 #8 02.02.2015 21:26

@mktos: źle mnie zrozumiałeś - pojedynczy plik, który chcesz wrzucić np. .zip musi mieć mniej niż 100MB :). Zeszyt i cała notatka może ważyć ile chcesz :P

xywa11   9 #9 02.02.2015 21:27

@kaisuj: Korzystasz z czegoś takiego w takim bądź razie?

xywa11   9 #10 02.02.2015 21:28

@lynx44: No cóż, możesz jeszcze używać wersji online, chciaż jest to katorga, szczególnie jeśli chodzi o dodawanie większej ilości zdjęć.

AntyHaker   17 #11 02.02.2015 21:36

"Rozszerzenie wiele." - czy czegoś aby nie brakuje?:D

Ja osobiście używam OneNote, choć nie jakoś szczególnie często - wszystko raczej zapamiętuję xP

xywa11   9 #12 02.02.2015 22:14

@AntyHaker: Oczywiście, dzięki za uwagę :P.

Nie chodzi tu tulko o zwykłe notatki. Ja np.: trzymam tam wszystko ze szkoły, wszystkiego z zajęć raczej nie zapamiętam na raz.

pocolog   11 #13 02.02.2015 22:18
kaisuj   10 #14 02.02.2015 22:53

@xywa11: Korzystam z Evernote'a, ale nie tam jakoś bardzo intensywnie. Od czasu do czasu coś zapiszę, przeważnie jakąś solucję konfiguracyjną. Web clipper jest bardzo wygodny. Zawsze lepiej mieć taką kopię niż dodawać stronę do zakładek, bo strona może wygasnąć.

CzarnaZmija   8 #15 02.02.2015 23:48

jak dla mnie OneNote ma wszystko czego potrzebuje. A jego główna przewaga nad Evernote, to ilość miejsca do wykorzystania na nasze notatki.

lynx44   10 #16 03.02.2015 02:38

@pocolog: Używałem ale niestety, o ile notatki robi się szybko (w końcu vim) to czysty tekst przestał mi wystarczać. Obecnie testuję Cherrytree i jest całkiem nieźle. Oczywiście nie ma to startu do OneNote (Choć ma kolorowanie składni czego OneNote nie potrafi), ale nic lepszego raczej na Linuksa nie znajdę, jedyna wada to to że zapisuje wszystko w swoim formacie i nie da się tego otworzyć na androidzie.

@xywa11, @kam193: Wersja online to niestety nie jest rozwiązanie. To jest jednak proste narzędzie na chwile, no i potrzebuje notatek offline. A poza tym nie wspiera zapisu matematycznego co OneNote robi wręcz znakomicie, choć z tym sobie już poradziłem i robię notatki w Cantorze. Tylko wolałbym mieć wszystko w jednym miejscu.

revcorey   6 #17 03.02.2015 14:15

Jedyną poważną wadą onenote jest to że jest problem z synchronizacją się onenote z onedrive. Ja musiałem wyłączyć firewall i się pierwszy raz zalogować z onenote i dopiero poszło. Koledzy nie mają tyle szczęścia i rzadko komu udaje się połączyć z moim notesem a jest to problem gdy nad projektem pracuje parę osób i trzeba mieć stałą komunikację między sobą(a czasami jest się parę set km. od firmy). Wielu ludzi od dawna to zgłasza na forach a ms nic.
Co ciekawe wersja na androida i ios działa bez zająknięcia z onedrive.

kamil_w   10 #18 03.02.2015 16:53

S note od Samsunga jest świetny. Jak prawdziwy notatnik... zwłaszcza z rysikiem. :)

maciek03   8 #19 03.02.2015 18:00

google keep jest wystarczający

Predator312   9 #20 03.02.2015 18:26

Czasami korzystam z Google Keep, ale mam zamiar sprawdzić OneNote.

xywa11   9 #21 03.02.2015 21:11

Dużo jest o tym Google Keep. Czy poza Androidem j chrome można użytkować normalnej aplikacji desktopowej? :P

yuwo   7 #22 04.02.2015 20:32

Ja używam Evernote do notatek z sieci - za pośrednictwem rozszerzenia Clearly. Natomiast OneNote dla spraw ważnych - tu jest niezastąpiony :-)

xywa11   9 #23 04.02.2015 21:24

@yuwo: mam podobnie :)