Alerty RCB mają przede wszystkim szybko ostrzegać mieszkańców przed bezpośrednim zagrożeniem życia lub zdrowia. Wiadomości są wysyłane na telefony osób znajdujących się na określonym obszarze, np. w przypadku ekstremalnych zjawisk pogodowych, powodzi, pożarów czy zagrożenia z powietrza. Ich celem jest przekazanie najważniejszych informacji i wskazanie, jak należy się zachować.
W poniedziałek 5 października mieszkańcy części Polski otrzymali taki alert dotyczący zagrożenia z powietrza. Problem w tym, że wiadomość przeznaczona dla województwa lubelskiego została omyłkowo wysłana także do mieszkańców województwa lubuskiego.
iPhone 18 Pro Max kontra vivo X500 Pro Max. Porównanie aparatów
Alarm miał dotyczyć Lubelszczyzny
W związku z zagrożeniem z powietrza na terytorium Ukrainy uruchomiono Alert RCB i przekazano jego treść operatorom telefonii komórkowej. Alert miał trafić do odbiorców w województwie lubelskim, jednak omyłkowo został wysłany również do mieszkańców województwa lubuskiego.
Po odwołaniu zagrożenia wysyłkę przerwano, a następnie uruchomiono komunikat informujący o ustaniu zagrożenia.
RCB przyznaje: doszło do pomyłki
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa opublikowało komunikat w sprawie błędnej wysyłki. Przyznało w nim, że wiadomość przeznaczona dla osób przebywających w województwie lubelskim została omyłkowo skierowana do odbiorców w województwie lubuskim.
RCB podkreśliło, że ostrzeżenie zawarte w wiadomości dotyczyło Lubelszczyzny, a skierowanie go do mieszkańców Lubuskiego było błędem.RCB przeprosiło też odbiorców za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogła ona spowodować.
"Mamy świadomość, że Alert RCB jest dla odbiorców sygnałem do podjęcia działań służących ochronie życia i zdrowia" – przekazało centrum.
RCB przeprosiło też odbiorców za pomyłkę, niepokój i utrudnienia, które mogła ona spowodować.
"Dostali alerty przewidziane dla Lubelszczyzny"
Pomyłkę szybko zauważyli sami mieszkańcy. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze osób z różnych części kraju, które zwracały uwagę na nietypową sytuację.
"No ok. Ale ludzie z drugiej strony Polski mówią, że dostali alerty przewidziane dla Lubelszczyzny" – komentował jeden z internautów.
Inni zwracali uwagę, że mieszkańcy Lubuskiego nie otrzymali odwołania alarmu. Pojawiły się też komentarze w stylu: "Szkoda, że w lubuskim nie odwołano".
Cała sytuacja pokazuje, jak istotna jest prawidłowa dystrybucja Alertów RCB. Wiadomość o zagrożeniu z powietrza może bowiem wywołać natychmiastową reakcję mieszkańców, nawet jeśli ostatecznie okazuje się, że ostrzeżenie trafiło do niewłaściwego regionu.