Kupujesz, giniesz i koniec, czyli szykujmy się na jednorazowe gry
Dotychczas za gry jednorazowe uznawało się takie, do których po ich przejściu już nie chciało się wracać i potem zazwyczaj bez wyrzutów sumienia się je odsprzedawało, jeśli tylko było można. Coraz więcej niezależnych twórców kombinuje jednak obecnie z ideą odcinania nabywcy od produktu w momencie śmierci jego wirtualnego bohatera. Kupujesz, giniesz, koniec. Projekt One Life to sieciowa strzelanka też z jednym życiem.