W Brazylii zgubili dwie palety kart GeForce RTX 5090. Straty idą w miliony

Brazylijska firma Oderço czekała na dostawę dwóch palet kart Zotac GeForce RTX 5090 na lotnisko Guarulhos w São Paulo, jednak ładunek zniknął po tym, jak miał pojawić się na miejscu. Wartość sprzętu wyceniono na ok. 2,5 mln reali, czyli blisko 1,9 mln zł, a dystrybutor twierdzi, że mimo starań nie uzyskał oficjalnych informacji o losie przesyłki.
Karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 5090Karta graficzna NVIDIA GeForce RTX 5090
Źródło zdjęć: © benchmark.pl
Paweł Maziarz

Sprawę nagłośnił w mediach społecznościowych brazylijski dystrybutor elektroniki i sprzętu IT, Oderço. Firma przekazała, że spodziewała się dostawy obejmującej dwie palety kart graficznych Zotac GeForce RTX 5090, które miały trafić na międzynarodowe lotnisko Guarulhos w São Paulo. Z relacji dystrybutora wynika, że przesyłka miała dotrzeć na lotnisko, ale później przepadła bez śladu.

Wartość transportu oszacowano na około 2,5 mln reali brazylijskich, co odpowiada mniej więcej 1,9 mln zł. Jednocześnie Oderço nie podało publicznie ani dokładnej daty planowanej dostawy, ani numerów przesyłki. Firma podkreśla natomiast, że podejmowała próby ustalenia, co stało się z ładunkiem, lecz – jak informuje – nie otrzymała w tej sprawie oficjalnej odpowiedzi.

Właśnie brak konkretnych wyjaśnień miał skłonić dystrybutora do publicznego poruszenia tematu. Oderço zaznacza, że w trakcie 38 lat działalności nie spotkało się wcześniej z podobną sytuacją dotyczącą zaginięcia takiej dostawy.


WIDEO
Gigabyte GeForce RTX 5090 INFINITY. Topowa karta graficzna z nowym chłodzeniem

GeForce RTX 5090 "na wagę złota"

Zaginięcie wzbudza emocje także dlatego, że GeForce RTX 5090 należy do najbardziej pożądanych i jednocześnie najdroższych kart graficznych dostępnych na rynku. W Polsce ceny tego modelu potrafią dochodzić do około 30–35 tys. zł, a dostępność najmocniejszych wersji bywa ograniczona. Przy takich kwotach dwie palety sprzętu oznaczają stratę liczoną w milionach.

Na tym etapie nie ma jednak danych, które pozwalałyby przesądzić, czy przyczyną była kradzież, błąd logistyczny czy inny incydent na lotnisku. Nie przedstawiono też publicznie materiałów wskazujących winę konkretnej osoby lub firmy – wiadomo jedynie, że dystrybutor domaga się ustalenia losów przesyłki.

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ