Wstępniak na nowy tydzień: „bo nauka to potęgi klucz…”
To była jedna z najbardziej zaskakujących decyzji Microsoftu,tak odbiegająca od korporacyjnych standardów, w którychcompliance, pełna zgodność z wymogami obowiązującegoprawa, jest czymś najważniejszym. Pomimo nakazu amerykańskiegosądu, zobowiązującego tę amerykańską firmę do wydania FBItreści e-maili przechowywanych na serwerach umiejscowionych pozaStanami Zjednoczonymi, Microsoft powiedział władzom „nie”.Postawienie ochrony prywatności wyżej niż nakazu federalnego sądujest czymś w historii najnowszej USA niespotykanym – od pamiętnego11 września władze tego kraju uzyskały cały arsenał środkówprawnych (i nie tylko prawnych), pozwalających w praktyce nainwigilację każdego człowieka na świecie.