Gra Wolfenstein Enemy Terrytory [Ubuntu]

Zapraszam na ubuntu'nius ;)

Od dawna lubiłem strzelaniny przez internet, z żywymi ludźmi a nie jakimiś tam "inteligentnymi" botami sterowanymi przez komputer. Wcześniej był to Quake, potem jeszcze kilka tytułów działających tylko pod Windows. Lecz któregoś razu przeglądając portal cda znalazłem Wolfenstein, którego postanowiłem choć przetestować. Okazało się że gra nie chodziła poprawnie na moim komputerze, ale że mam naturę majsterkowicza, to naprawiłem co było trzeba i mogłem zacząć grać. Znalazłem sobie serwer, (wtedy jeszcze istniejący ArmiaKrajowa) i zacząłem grać. Komputer wciągnął mnie tego dnia na bardzo długo, ale nie był to ostatni raz. Grałem tak do odkrycia Linuksa. Przez jakiś czas Linux Mint (mój pierwszy Linux) powolił mi się oderwać od ET. Na szczęście jednak rok później dowiedziałem się o Ubuntu a kilka dni później o PlayDeb. To właśnie tam znalazłem moją ulubioną grę. Zainstalowałem ją i tak grałem aż do aktualizacji do Natty.

Refleksje po czterech dniach z Ubuntu 11.04

Zapraszam na ubuntu'nius ;)

Po tych kilku dniach używania najnowszego dziecka Canonical, postanowiłem że mogę już napisać co nieco o tym systemie.

Może po kolei: Aktualizacja przebiegła sprawnie, choć nadzwyczaj długo, ale to pewnie przez przeciążone serwery zaraz po premierze. Nie było błędów, ani ze strony kernela co mi się często zdarzało przy aktualizacjach, ani też ze strony Unity, którego tak dużo ludzi nie lubi. Szczerze powiedziawszy była to najczystsza aktualizacja jaką widziałem na Ubuntu.

Interfejs Unity jest bardzo nowatorski i ciekawy. Wbrew opiniom niektórych, uważam że jest to duży krok na przód w rozwoju Ubuntu, a także całego Linuksa, bo pokazuje że nie trzeba się trzymać tych 3-4 podstawowych środowisk, a można próbować robić nowe, które co prawda mają trudne początki jak Unity, ale dzięki wsparciu społeczności i różnych firm mają szansę na rozwój.