r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Adobe eksperymentuje ze strumieniowaniem Photoshopa. Co dalej z lokalnymi instalacjami?

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Microsoft wielokrotnie w swoich kampaniach reklamowych skierowanych przeciwko chromebookom podkreślał, że to w zasadzie tylko zabawki, nie nadające się do poważnej pracy, nie ma bowiem dla nich poważnego oprogramowania. Nie mogło być inaczej, skoro przez większość swojej historii system Google Chrome OS skazany był na aplikacje webowe o możliwościach raczej ograniczonych. Dziś się to zmienia. Chromebooki mogą już uruchamiać niektóre aplikacje Androida, a teraz, jak ogłosiło Adobe, będzie można na nich uruchomić Photoshopa.

Nie ma co się cieszyć jednak tą zapowiedzią, gdyż wygląda ona raczej na zapowiedź niezbyt ciekawych zmian dla użytkowników oprogramowania Adobe. Przyjrzyjmy się bliżej temu, czym jest Photoshop dla Chrome OS-a. Na pewno nie jest on aplikacją webową, nie jest on też jednak aplikacją skompilowaną dla Native Clienta, uruchamianą podobnie jak QuickOffice. To bardziej coś przypominającego streaming aplikacji do klienta Citriksa. Google opisuje to następująco: ta wersja Photoshopa jest zaprojektowana tak, by działać z chmury bezpośrednio na twoim chromebooku. Jest zawsze aktualna i w pełni powiązana z Dyskiem Google, więc nie trzeba pobierać ani ponownie wgrywać plików – po prostu zapisz swoje dzieła bezpośrednio z Photoshopa do chmury.

Więcej dowiemy się od Adobe. Program działa w zwirtualizowanym środowisku, udostępniając swój interfejs w przeglądarce (oprócz chromebooków wspierane jest Chrome w wersji min.35 na Windows). Udostępniana tak wersja beta nie daje możliwości wykorzystania akceleracji przez GPU, nie obsługuje też drukarek czy skanerów – ale w wersji finalnej ma się to zmienić.

r   e   k   l   a   m   a

Uruchamiany w ten sposób Photoshop nie ma jakichś wielkich wymagań sprzętowych, wystarczyć ma procesor porównywalny do (sic!) Pentium 4 i 512 MB RAM. Także i wymagania sieciowe są skromne, przynajmniej jak na kraje Pierwszego Świata – przynajmniej 5 Mbit/s, z opóżnieniami do 250 ms. Głównym ograniczeniem na dziś jest dostępność, ze strumieniowanego Photoshopa mogą póki co korzystać jedynie amerykańscy nabywcy chromebooków z sektora edukacyjnego, którzy mają zarazem wykupiony abonament w Adobe Creative Cloud.

Adobe informuje, że docelowo w ten sposób udostępnione mają zostać wszystkie aplikacje z Creative Cloud, a Photoshop jest wprowadzany pilotażowo. Zapewnia przy tym, że jego aplikacje wciąż będzie można pobierać i instalować lokalnie na komputerach z Windows czy Makach. To pocieszające – ale pozostaje pytanie, jak długo jeszcze? Gdy w 2013 roku po raz pierwszy pojawiły się informacje, że Adobe chce skończyć ze sprzedażą pudełkowych wersji swojego oprogramowania, przechodząc całkowicie na ich dzierżawienie użytkownikom, zaczęto też spekulować, że tylko ograniczenia techniczne powstrzymują Adobe przez całkowitym przeniesieniem swojego oprogramowania do chmury.

Wyjaśnienie to nie było bezpodstawne – nawet w erze wydajnych połączeń LTE i światłowodów, wciąż sieciowe strumieniowanie aplikacji nie umywa się do tego, co daje jej lokalne zainstalowanie (nie mówiąc już o tym, co dzieje się, gdy Sieci akurat zabraknie). Gdy jednak ORBX we współpracy z Mozillą pokazał co można osiągnąć w dziedzinie strumieniowania aplikacji bezpośrednio do przeglądarek, Adobe pilnie się temu przyglądało. Dla software'owego lidera strumieniowanie oprogramowania to bowiem wielka szansa na ostateczne pokonanie piratów. Obecnie rozpowszechniane przez Creative Cloud wersje Photoshopa czy Illustratora szybko zostały złamane przez crackerów. Oprogramowania dostępnego tylko jako interaktywny strumień danych do przeglądarki nie złamie nikt. Dostępne tylko w modelu abonamentowym dla płacących regularnie użytkowników aplikacje staną się stałym, pewnym źródłem dochodu dla producenta – nie będzie takiej sytuacji jak dziś, gdy wciąż wielu grafików korzysta np. z Photoshopa CS2 w swojej pracy i ani myśli o kupowaniu abonamentu, skoro starsza wersja narzędzia spełnia wszystkie ich potrzeby.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.