r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Android i architektury 64-bitowe: historia całkiem prawdziwa

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Wśród komputerów osobistych 64-bitowe systemy operacyjne nie są niczym nowym. Zarówno Windows, OS X, jak i Linux dostępne są w wersjach 64-bitowych od dłuższego czasu. Systemy mobilne są ciągle dostępne w wersjach 32-bitowych. Android nie różni się specjalnie od konkurencji. Sytuacja ta może się jednak diametralnie zmienić, gdyż do repozytoriów Androida na serwisie Github wprowadzono kilka interesujących zmian, które mogą znacząco przybliżyć zielonego robota do wersji 64-bitowej.

Ron Amadeo, pełniący funkcję edytora na portalu Ars Technica, poinformował o zmianach, które zaobserwował na Githubie firmy. Komentarze w commitach wspominają o rozszerzeniu AArch64 dla architektury ARMv8. Android, będąc systemem otwartym, wielokrotnie był świadkiem włączania kodu od programistów niezwiązanych z Google. Obecność nazwisk pracowników kalifornijskiej korporacji może świadczyć jednak o tym, że Google wzięło się na poważnie za wdrażanie nowej technologii do Androida.

Tymczasem dwa tygodnie temu Intel zapowiedział, że wyda Androida w wersji x86-64 na swoje najnowsze procesory Atom Bay Trail. Urządzeń działających pod kontrolą jednostki Intela nie ma jednak zbyt wiele, a znakomita większość telefonów i tabletów ciągle korzysta z architektury ARM.

r   e   k   l   a   m   a

Trzeba pamiętać jednak, że 64-bitowe arytmetyki i przestrzenie adresowe w mikroprocesorach nie są niczym nowym. Architektura ARM wywodzi się z RISC, a to właśnie na procesorach z tej rodziny, takich jak HP PA-RISC czy Sun SPARC debiutowały pierwsze techniczne implementacje 64-bitowych rozszerzeń. Same rdzenie ARM doczekały się takiego rozszerzenia dopiero w 2011 roku, wraz z premierą architektury ARMv8-A, dodającej m.in. zbiór instrukcji A64. Co najważniejsze, rozszerzenie to, które zostało wykorzystane przez Apple w układzie iPhone 5S, pozwala na uruchamianie 32-bitowych aplikacji w 64-bitowym systemie i kontrolę 32-bitowych systemów przez 64-bitowe hiperwizory. Obecnie możliwości te pozwalają wykorzystać iOS7 oraz Linux, od wersji jądra 3.7.

Czego można się spodziewać po 64-bitowym Androidzie? Jedną z najbardziej „odczuwalnych” zmian będzie możliwość wykorzystania 4 GB (i więcej) pamięci operacyjnej. Obecnie największymi pamięciami RAM pochwalić się może tylko kilka urządzeń jak np. Samsung Galaxy Note 3. Zastosowanie tak dużej ilości RAM-u pozwoli nowym aplikacjom i grom na wykorzystanie pełni potencjału drzemiącego w technologii 64-bitowej. Nie będzie to jednak regułą, gdyż wiele wspaniałych aplikacji nie potrzebuje i nie będzie potrzebować aż tylu gigabajtów pamięci. Wyścig zbrojeń będzie jednak trwał w najlepsze.

Kolejną rzeczą jest wykorzystanie procesorów opartych o najnowszą architekturę ARMv8-A, która jest dużo wydajniejsza od swoich poprzedników. Google zostało poniekąd zmuszone do zmiany architektury, gdyż największy konkurent, Apple, wprowadził na rynek iPhone'a 5S, który oparty jest o ARMv8-A właśnie. 64-bitowe mobilne systemy operacyjne są czymś nieuniknionym i kwestią czasu pozostaje tylko wyprodukowanie pierwszego telefonu z 64-bitowym Windowsem Phone. Produkcja procesorów będących w stanie w pełni wykorzystać technologię zaplanowana jest na drugą połowę roku. Wtedy to do sprzedaży powinny trafić urządzenia wyposażone w procesory oparte o architekturę Cortex A53 i A57. Niewiele wskazuje na to, aby flagowce z nowymi procesorami pojawiły się w sprzedaży przed rokiem 2015. Qualcomm Snapdragon 805, który zostanie topowym modelem procesorów, będzie wciąż obsługiwał tylko 32-bity. Można spodziewać się pierwszych urządzeń z tym procesorem w trzecim kwartale roku.

Google ma wciąż dużo czasu, aby zmodernizować Androida do wersji x64. Możliwym jest, że pierwsze high-endowe smartfony i tablety roku 2015 zostaną wydane ze świeżutkim Androidem opartym o nową technologię. Google może jednak zrobić wszystko, aby najnowszy Nexus (o ile pozostanie Nexusem), który najprawdopodobniej zostanie zaprezentowany w drugiej połowie roku, wspierał 64 bity. Jest to jednak przypuszczenie niemające pokrycia w faktach.

Proces wdrożenia nowej technologii powinien zająć Google kilkanaście miesięcy i pokryje się najprawdopodobniej z wydaniem najnowszego iPhone'a z pełnym wsparciem 64 bitów. Ruch ten nie jest niczym nadzwyczajnie zaskakującym. Jedyne co pozostaje nam, szarym użytkownikom to czekać i obserwować repozytoria Androida w poszukiwaniu interesujących zmian.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.