r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Apple w niełasce Chin. iPady i MacBooki znikną z administracji publicznej

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Dwa dni temu informowaliśmy, że rząd Chińskiej Republiki Ludowej podjął decyzję o usunięciu z administracji tego kraju produktów firm Symantec i Kaspersky. Zdecydowano się na zachowanie tylko rodzimego oprogramowania ochronnego, najprawdopodobniej tak ze względu na bezpieczeństwo i poufność informacji, jak i prowadzoną obecnie grę polityczno-gospodarczą. Na tym się jednak nie kończy, bowiem sprzęt Apple również jest w chińskich urzędach niemile widziany.

O sprawie dotyczącej Apple poinformował serwis Bloomberg. Rząd Chin zdecydował, że sprzęt firmy Apple taki jak iPady i laptopy MacBook zostanie wyłączony z listy obejmującej urządzenia, na które są wydawane pieniądze publiczne. Na liście pomimo obecności w poprzednim okresie nie znalazły się m.in. iPad, iPad Mini, MacBook Air i MacBook Pro. Oficjalnie były one jeszcze zatwierdzone w czerwcu, lecz nowa lista przygotowana w lipcu już ich nie obejmowała. Co jest powodem tego typu decyzji? Chodzi oczywiście o bezpieczeństwo narodowe. Chińscy urzędnicy boją się, że tego typu urządzenia mogą okazać się „pluskwami” pozwalającymi na szpiegowanie ich przez zachodnie mocarstwo.

Co ciekawe, smartfony iPhone nadal mogą być w Chinach używane w administracji rządowej i nie są objęte zakazem. Wydaje się to dziwne, bo podobnie jak iPady, także i one są wyposażone w mechanizm, jaki można nazwać potencjalnym backdoorem dla służb bezpieczeństwa. Choć Apple próbowało wytłumaczyć się tym, że są to tylko funkcje diagnostyczne, naprawdę trudno uwierzyć w tego typu tłumaczenia. Blokada iPadów nie dziwi, bo dla Apple Chiny są ogromnym rynkiem zbytu tego typu urządzeń. Zakaz zakupu dla administracji rządowej teoretycznie wiele nie zmieni, nagłośnienie sprawy może jednak w zauważalny sposób podkopać wizerunek firmy w Państwie Środka, co doprowadzi do spadku sprzedaży. Blokada ta może mieć również negatywny wpływ na sprzedaż iPhone 6, jakiego niebawem zobaczymy – nie jest to oczywiście pewnik, a jedynie spekulacje.

r   e   k   l   a   m   a

Chiny w ostatnim czasie wyraźnie „boją się” zarówno sprzętu jak i oprogramowania z USA. W styczniu rząd tego kraju ogłosił powrót do Windows 7 z obawy przed furtkami w Windows 8/8.1, nie zgadzał się również z porzuceniem Windows XP domagając się dodatkowego wsparcia technicznego. Mimo wszystko trudno mówić tutaj o walce jedynie ze Stanami Zjednoczonymi, bo początek tygodnia przyniósł informacje o zablokowaniu dwóch firm tworzących oprogramowanie zabezpieczające: amerykańskiego Symanteca i rosyjskiego Kaspersky'ego. Choć na podstawie doniesień dotyczących polityki można by pomyśleć, że Chiny utrzymują z północnym sąsiadem dosyć ciepłe stosunki, blokada tego oprogramowania daje do zrozumienia, że Pekin do sprawy podchodzi jednak chłodno.

Co dalej? Jeżeli stosunki między Stanami Zjednoczonymi a Chinami nie zostaną rozluźnione, najprawdopodobniej czekają nas kolejne blokady i wyrzucanie zagranicznych tworów z administracji publicznej, przynajmniej ze strony chińskiej. Oczywiście nie przeszkadza to temu krajowi w zasypywaniu reszty świata swoim sprzętem, któremu również można wiele zarzucić pod względem dbania o prywatność użytkownika – ich rodzime Xiaomi prze do przodu wygryzając kolejne firmy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.