Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

"Redakcja od kuchni" - wywiad z mWilQ

Możecie z nim porozmawiać, korzystając z nowej usługi portalu - netfix. Siedzi po drugiej stronie słuchawki i tylko czeka, by Wam pomóc. Poza tym jest autorem wielu recenzji w dobroprogramowym labie oraz newsów o tematyce sprzętowej. Mowa oczywiście o mWilQ czyli Marcinie Wilku.

1. Jak rozpoczęła się Twoja przygoda z portalem?

Zupełnie przypadkowo. Pewnego dnia, wśród aktualności na dobrych programach, które wówczas przeglądałem bardzo sporadycznie, rzucił mi się w oczy tekst z ofertą pracy. Sprawdziłem lokalizację firmy, zaakceptowałem ją i wysłałem dokumenty na redakcyjny adres. Doszło do spotkania z szefostwem, był obchód po biurze i wstępne omówienie projektów. Plany były ambitne, atmosfera ciekawa, ludzie nieźle zakręceni. Uznałem, że to będzie dobre miejsce dla mnie. Oficjalnie pracuję od października 2010 roku.

2. Na czym polega Twoja praca?

Nie mam sprecyzowanych obowiązków. Zostałem zatrudniony do projektu wsparcia użytkowników, który przyjął nazwę netfix. Przekazywałem swoją wiedzę z obszaru obsługi klienta i pracy w supporcie i w pewnym sensie z pomocą developerów i osób odpowiedzialnych za projekt tworzyłem usługę, którą w nieco zmienionej formie użytkownicy otrzymali w urodzinowym prezencie. Na co dzień staram się wspierać kierownika laboratorium zabierając od niego podsyłane do redakcji sprzęty. Przyznam jednak, że forma testów przyjęta na portalu odbiega od moich predyspozycji. Jestem zwolennikiem prostego przekazu, bardziej przemawiają do mnie cyferki, wykresy i zestawienia. Oprócz netfixa, czy też testów urządzeń, były inne zajęcia. Zapamiętałem ekstremalne robienie nowych screenów i poprawianie formatowania w opisach aplikacji z naszej bazy. Blisko 3,5 tysiąca pozycji zainstalowanych częściowo na maszynach wirtualnych, częściowo w moim systemie, było dla mnie lekcją wytrwałości i cierpliwości, ale też wzbogaciło moją wiedzę z zakresu oprogramowania. Ciekawą przygodą była relacja z CeBITu 2012, na którym robiłem zdjęcia i częściowo opisywałem wyszukane nowości. Pierwszy raz uczestniczyłem w takich targach, wcześniej miałem tylko okazję oglądać je w sieci. Dobrze wspominam organizację dwóch ostatnich zlotów, na których panuje świetna atmosfera, pojawiają się ciekawi ludzie. Jak każdy z redakcji dokładam cegiełkę do organizacji - między innymi moim zadaniem jest uwiecznienie uczestników na zdjęciach jak również dopilnowanie, aby każdy ucieszył się z pełnego prezentów plecaka. Poza tym w biurze spędzam sporo czasu na czytaniu komentarzy i oczywiście sprawiedliwie je moderuję :). Ostatnio zacząłem uzupełniać aktualności o tematykę sprzętową.

3. Z jakimi problemami najczęściej dzwonią czytelnicy?

Ilość zgłoszonych problemów jest zbliżona ilości kategorii, do których można by było je przypisać. - taki jest urok supportu w otwartych środowiskach. Bardzo uogólniając, interwencje często dotyczą przeglądarek internetowych (uszkodzone profile, źle działające składniki, niechciane dodatki) oraz kwestii bezpieczeństwa w systemie (aplikacje zabezpieczające, realne zagrożenia - z tym najczęściej odsyłam na forum). Przy instalacji lub usuwaniu programów, problemem okazuje się na przykład brak freameworków, ręczne kasowanie pozostawiające denerwujące ślady w systemie lub błędy wewnętrzne kreatorów odinstalowujących aplikacje. Często podczas rozmów telefonicznych odpytywany jestem, czy zainstalowane na komputerze programy są potrzebne i czy można je zastąpić innymi, lepszymi, mniej zasobożernymi. Wówczas w tle zajmuję się rozwiązywaniem problemów, a przez telefon doradzam. Jednostkowe przypadki dzwonią, żeby zainstalować sprzęt (drukarki, trafiła się też kamera vhs). Oczywiście nie brakuje problemów "trudnych" i mam tu na myśli zarówno takie wykraczające poza moje kompetencje oraz takie, w których trzeba się mocno nagimnastykować, żeby w ogóle znaleźć punkt zaczepienia w historii opowiedzianej przez użytkownika.

4. Jaki był najtrudniejszy problem, który rozwiązałeś?

Ciężko powiedzieć :) Problemy dzielę na trzy kategorie. Pierwsza - znane, które od razu rozwiązuję. Druga - logiczne, przy których wiem gdzie się zahaczyć i dla których kolejno metodą prób i błędów szukam rozwiązania. Trzecia - archiwum x - gdzie posiłkuję się wyszukiwarką. Problemów ostatniej kategorii często nawet nie ruszam, ponieważ nie pozwala na to czas jaki mogę poświęcić. Zdarzyło się, że zaoferowałem pomoc w poszukaniu rozwiązania i gdy natrafiałem na wartościowe informacje robiłem instrukcje i wysyłałem je zainteresowanej osobie. Również taka forma pomocy okazała się trafiona. Do tej pory każdy, kto nie uzyskał jej przez telefon, najpóźniej następnego dnia "samemu" według opisanych kroków rozwiązywał problem.

5. Na pewno miałeś też jakieś zabawne sytuacje, mógłbyś jakąś opisać?

Zabawne dla kogo? Każdego dzwoniącego, bez względu, czy jest to małe dziecko, czy emeryt, traktuję poważnie i nie ma znaczenia historia, którą usłyszę w słuchawce. Mogę tylko powiedzieć, że są przypadki, przy których mam wątpliwości czy ktoś nie robi sobie żartów. Jedna z takich sytuacji miała miejsce całkiem niedawno, kiedy to pod koniec dnia odebrałem telefon, a w słuchawce odezwał się tak dziwny głos, którego nie mogłem przyporządkować ani do kobiety, ani do mężczyzny. Zastosowałem bezpieczną formę bezosobową, żeby nie wyszło głupio. W natłoku zgłaszanych dziwacznych problemów nie było szans przerwać i poprosić o identyfikator. Wyjątkowo ciężkim przypadkiem okazał się redakcyjny żartowniś :)

6. Netfix niedawno wystartował oficjalnie. Jak duża jest popularność usługi i dlaczego możesz każdemu poświęcić tylko 15 min?

Z dnia na dzień zainteresowanych przybywa i to mnie bardzo cieszy. Wśród osób dzwoniących bardzo często są tacy, którzy dowiedzieli się o nas od znajomych. Najbardziej satysfakcjonuje mnie zadowolenie użytkowników, którzy polecają usługę dalej. Na ruch w interesie z pewnością wpłynęła też kampania reklamowa i widoczne na głównej stronie banery informujące o nowych możliwościach portalu. Usługa ma być nieco inaczej podana w nowej odsłonie dobrychprogramów - najprawdopodobniej znajdzie się dla niej miejsce bezpośrednio przy linkach pobierania. Co do czasu to zasada jest prosta, im krótsza interwencja, tym więcej użytkowników może skorzystać z pomocy.

7. Bardzo spodobała mi się relacja z ubiegłorocznego CeBitu. Czy w tym roku również wybierasz się z redakcyjną ekipą na targi?

W tym roku mimo ogromnych chęci, zostaję we Wrocławiu i pilnuję, aby każdy był zadowolony z netfixa.

8. Czy poza komputerami masz jeszcze jakieś zainteresowania, hobby, albo sport?

Jakieś 15 lat temu mógłbym powiedzieć, że interesuję się komputerami. Dzisiaj to dla mnie narzędzie do pracy. Oczywiście na tyle ile mogę i muszę jestem na bieżąco, ale nie czerpię z tego takiej przyjemności jak kiedyś. W biurze już wiadomo czym się zajmuję, w domu używam programów do projektowania i typowych narzędzi, które pojawiają się na większości komputerów. Na swoim desktopie, po długiej przerwie wróciłem do grania i dla rozrywki uruchamiam Diablo. Czasem dla odmiany są też inne tytuły: seria Heroes M&M i Company of Heroes.

W tygodniu tak naprawdę nie mam czasu na rozwijanie swoich zainteresowań. Wstaję co dziennie o 5:30, przyjeżdżam do Wrocławia i w okolicach godziny 17stej wracam do domu. Wieczorami ciężko mi się zabrać za coś kreatywnego. Tak naprawdę czekam zniecierpliwiony na wiosnę, wtedy większość czasu spędzam w ogrodzie, w którym pracy nigdy nie brakuje. W weekendy zajmuję się domem i jak już uporam się z obowiązkami wyruszam w teren. Uwielbiam spacerować po lasach, a tych mam wokół pod dostatkiem.

Sportów nie uprawiam, bo mam zakaz. Jako dzieciak grałem w piłę i sporo biegałem. Mimo pokonywanych na treningach dystansów najlepsze wyniki miałem na krótkich odcinkach. O sukcesach ciężko mówić, bo zrezygnowałem z oferty szkoły sportowej. Oprócz biegania ciągnie mnie do wody. Uwielbiam wiosłować i mógłbym to robić przez cały dzień. Jak mam tylko możliwość, to startuję do Olejnicy gdzie swoją przystań ma AWF Wrocław. Studenci trenują bo muszą zaliczyć turnus, a ja bo sprawia mi to frajdę. Od małego śmigałem na nartach, było wesoło, ale kontuzje skutecznie utrudniały zabawę.

9. Jak już wspomniałeś oprócz pomocy czytelnikom testujesz sprzęt. Z mojego małego doświadczenia wynika, że takie testy zajmują mnóstwo czasu, więc pewnie urządzenia zabierasz do domu. Jak wówczas radzisz sobie czasowo?

Testowanie sprzętu często wymaga specyficznych warunków. W firmie nie mam możliwości sprawdzenia na przykład dekoderów DVB-T, czy odtwarzaczy multimedialnych, dlatego zawsze zabieram je do domu. Ocenę słuchawek, głośników i kamer też wygodniej robi się w domowych warunkach. Takich urządzeń jest dużo więcej. Oczywiście część sprzętu można testować w biurze, ale rzadko ma to miejsce. Jedyną czynność jaką wykonuję w firmie to opisy, na nie zupełnie nie miał bym czasu w domu. Czasowo trzeba sobie jakoś radzić :)

10. Jaka jest Twoja ulubiona muzyka, filmy, dania, kolory itp.?

Klimaty muzyczne zmieniały się u mnie przez lata i często były zależne od ludzi, z którymi spędzałem czas. Był rock, był też trance i r'n'b, było mnóstwo dance i popu. Dzisiaj wiem, że muzyka dla mnie zatrzymała się na latach 90-tych. Uwielbiam dancowe kawałki, które same podrywają tyłek do tańca. W zaciszu relaksuję się przy bluesowych i jazzowych utworach. Filmów oglądam tak dużo, że ciężko wskazać najlepszy. Sięgam po dobre kino akcji i mocniejszy thriller. Czasem dla śmiechu oglądnę głupkowatą komedię. Na filmach, przy których sami scenarzyści się pogubili i w których każdy doszukuje się sensu, zasypiam. W sumie to bardziej niż film ostatnio preferuję serial. Po serii Prison Break, padło na Greys Anathomy, Scandal, Suits, Homeland, Rizzoli&Isles, Hunted, The Good Wife, The Walking Dead, Spartacus i ostatnio Banshee. Wszystkie jak najbardziej polecam.Pytasz o dania? Hmm specjalizuję się w hamburgerach i hot dogach - widać po moim brzuchu :). Tak na serio, lubię kuchnię polską i włoską. Często sięgam też po ryby, które sam przygotowuję. Resztą potraw zajmuje się żona, do mnie najczęściej należy robienie surówek. Co do kolorów to postawiłem na blond i jestem bardzo zadowolony :)

11. Dziękuję Ci za rozmowę =)

Dzięki za wywiad, to był mój pierwszy raz :)

----------------------------------------------------

Poprzednie wywiady

Ruzby przeprowadził wywiad z:

Docentem, Xyrcon, Liskiem

Banan przeprowadził wywiad z:

Kristov_pl, DanKarem, Cebulą, tomickiem, Nicolassem i mWilQ (to ten)

----------------------------------------------------

Kolejny wywiad jak zwykle za miesiąc, czyli 15 marca. Kogo proponujecie jako kolejną osobę pod ostrzał? Od razu mówię, że Krogulec jest na deser =P Pozdrawiam, Banan =) 

internet inne

Komentarze

0 nowych
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #1 15.02.2013 00:07

Spoko wywiad. A ja myślałem, że NETFIXa obsługuję parę osób, a tutaj jeden człowiek. No nieźle, nie wiem jakim cudem to ogarniasz, ale widocznie dajesz rade :)

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #2 15.02.2013 00:10

No i można powiedzieć, że kolejny redaktor "odhaczony". Wywiad jak najbardziej udany i to się liczy.

lucas__   13 #3 15.02.2013 00:13

Ciekawy wywiad, no i wielki plus dla mWilQ za Diablo ;p

Autor edytował komentarz.
djDziadek   16 #4 15.02.2013 08:06

No i kolejny redakcyjny wyjadacz przestał być literkami na ekranie (i głosem w słuchawce) :)

Samurai   15 #5 15.02.2013 09:45

Wywiad bardzo fajny :) miło się czytało i tak jak zauważył djDziadek sylwetka kolejnego redaktora została nam nieco przybliżona :)

PS. Mała literówka w pkt. 8, drugi akapit pierwsze zdanie.

Docent REDAKCJA  13 #6 15.02.2013 10:43

@DjLeo:

Jedna osoba? A gdzie tak wyczytałeś? ;)

  #7 15.02.2013 10:47

Ciekawy wywiad, ale mam trzy pytania:
1. Czy kiedykolwiek miałeś ochotę urwać dzwoniącemu łeb?
2. Jako fan HoMM, które części gry lubisz bardziej: te od New World Computing, czy te od Ubisoftu?
3. Czy interesujesz się modyfikacjami HoMM 3(takimi jak Heroes of Might and Magic 31: In the Wake of Gods)?

eimi REDAKCJA  16 #8 15.02.2013 11:13

Piękny owczarek <3

Banan   10 #9 15.02.2013 11:46

Kolejna osoba zgodziła się na wywiad =P

@Samurai

Dzięki, poprawione =)

Ave5   8 #10 15.02.2013 11:56

5:30 .__. Gdyby nie taka godzina rozpoczęcia pracy to sam bym chętnie robił w netfixie , a tak życzę Wilkowi żeby wynaleziono wreszcie teleportery.

Scorpions.B WSPÓŁPRACOWNIK  20 #11 15.02.2013 11:57

"Dzisiaj wiem, że muzyka dla mnie zatrzymała się na latach 90-tych."
Dla mnie praktycznie też, chociaż wolę trochę inne klimaty ;)

Ogólnie kolejny świetny wpis ze strony użytkownika Banan. Super sprawą jest, że dzięki takim wpisom można poznać takie ciekawych ludzi jak pan Marcin Wilk.

Czy te piękne owczarki nalezą do pana Marcina?

@Zbigniew2003
Właśnie, psy są fajniejsze ;)

Axles   16 #12 15.02.2013 12:52

Wywiad w dechę. DjLeo trochę mnie zmieszałeś tą jedną osobą obsługującą Netfixa, aż przeczytałem wywiad kolejny raz, ale nie wychwyciłem nigdzie by mWilQ tylko się zajmował pomocą, nie uwierzyłbym w to to nierealne dopiero Docent wyjaśnił :)
Wspominałeś coś o uwiecznianiu uczestników HZ na zdjęciach, czy byłaby możliwość udostępnienia ich bo nie kojarzę czy na ftpa były?

mWilQ   5 #13 15.02.2013 13:08

@X.A.N: na szybko odpowiem
ad1. Mam wyjątkową cierpliwość do osób, którym pomagam. Zdecydowanie większą niż do samego siebie. Głowy nikomu nie urywam, prowadzę "za rączkę" przez problematyczne dla dzwoniącego tematy. Jeśli okażą się problematyczne i dla mnie, to "trzymając się za rączkę" błądzimy razem :P Oczywiście są sytuacje, kiedy dzwoniący nieświadomie dąży do wyprowadzenia mnie z równowagi, ale wtedy dwa głębsze oddechy wystarczają i wracamy do rozmowy :)
ad2. Fanem szczególnym nie jestem. Grałem na swoim pierwszym desktopie w część pierwszą. Jak troszkę dozbierałem i dokupiłem RAMu, to mogłem odpalić drugą. Przy niej spędziłem najwięcej czasu. Później wyszła część trzecia i dodatki, ale wtedy nie miałem czasu w nie grać. Wróciłem do trzeciej części po latach - jest rewelacyjna. Przeszedłem całą i ciągle było mi mało. Teraz od czasu do czasu uruchomię część piątą. Nie ma tego czegoś, ale da się grać. Ciekaw jestem najnowszej odsłony - może kiedyś :)
ad3. Modyfikacji nigdy nie widziałem.

mWilQ   5 #14 15.02.2013 13:22

@Axles: Fotki na ftpie na pewno były. Folder nazwany moim nickiem.

Co do psiaków, to wita się ze mną Gucio. W tle jego mamuśka Lady. Tak naprawdę stado prowadzi Borys. Kawał owczarka waży ponad 70 kg. Psiaki nie są moje, nie mam warunków, żeby je wychowywać, należą do przyjaciela rodziny. Parę Lady i Borysa znam od maluchów. Odwiedzam tak często jak tylko mogę. Gutek jest potomkiem, który miał trafić do mnie, ale wówczas nie mieszkałem jeszcze poza Wrocławiem. Do mieszkania (rodzinnego) nie mogłem go zabrać, bo tam teren jest zajęty przez psa rodziców. Oczywiście przyjaciel zostawił Gutka u siebie. Jak tylko wyrósł z małego szczeniaka, to już go nie chciał oddać - nie dziwię mu się. Zresztą nie miałbym sumienia, żeby go stamtąd zabierać. W domu ma kilku hektarowy wybieg, u mnie mały kawałek ziemi, więc dlaczego miałbym mu pogarszać warunki :)

Ogólnie rasa psów jest moją ulubioną. Kiedyś na pewno i u mnie taki zamieszka.
P.S. kota też mam, więc jak ktoś czuję się urażony zdjęciem z psami.... ;) Kot to dachowy wiejski aryskorata. Żona się śmieje, że jest jego służącą, a ja Panem :P Do zdjęć pozuje zazwyczaj w pozycji leżącej na plecach, w sesji słonecznej na swoim łóżku. Może kiedyś pokażę.

Autor edytował komentarz.
mordzio   14 #15 15.02.2013 14:06

Wywiad pierwsza klasa! :)

dansys80   4 #16 16.02.2013 12:23

@mWilQ
Dla wiekszosci dzialka kojarzy sie tylko z grilem i piwkiem, a jak jest w Twoim przypadku? Duza to dziala ?

mWilQ   5 #17 16.02.2013 22:31

@dansys80:
Dla mnie to zdecydowanie więcej niż tylko wspomniane przyjemności. To mój własny kawałek przyrody, w który trzeba włożyć sporo wysiłku żeby uzyskać zamierzony efekt. To również mała architektura i jej elementy nad którymi pracowałem przez ostatni rok. Skończyłem drewniano betonowe ogrodzenie - wyszło tak jak chciałem. Skończyłem podjazdy, ścieżki i plac pod drugi garaż - byłem zaangażowany i własnoręcznie układałem wzory z betonowej kostki. Przekopałem pół terenu żeby zrobić instalacje zarówno pod automatykę do bram i furtek, nawodnienia, pergoli, domku gospodarczego, zbiornika na odzyskaną deszczową wodę jak i oczywiście oświetlenia. Ze względu na rozbudowaną instalację rozsączającą wodę w ziemi, równanie terenu i przygotowanie go pod nasadzenia robię ręcznie - jest to męczące i czasochłonne, bo teren mam uniesiony prawie o 50 cm względem pierwotnego. Dla mniej wtajemniczonych, są to tysiące ton ziemi to przerzucenia. Na całe szczęście nikt mnie ni ściga. Pracę robię etapami i już widać postępy. Czekam do wiosny, bo będę mógł realizować pierwsze etapy przygotowanego projektu. Na ten rok planuję obsadzenie "odizolowanych" rabat i przygotowanie rabat wokół całej działki. Nie jestem zwolennikiem trawników, ograniczam się z nimi do minimum. Z traw wolę te ozdobne, wysokie - zdecydowanie bardziej cieszą oko. Więcej będzie rabat porośniętych krzewami i małymi drzewkami. Ogród robię wiejski, chociaż moim największym marzeniem jest ogród nowoczesny z dużą ilością betonu i drewna. Bez trawnika, z elementami wodnymi. To chyba w innym życiu :P

Teren mam wystarczający żeby się pobawić w ogrodnika - 1200m2. Dla osoby, która robi to po pracy i w weekendy jest aż za dużo. Tak naprawdę każdy ogrodnik powie Ci, że kompleksowa robota w ziemi to drugi etat :) Po pracy oczywiście są przyjemności. Ognisko, kiełbaski, piwko. Docelowo marzy mi się zrobiona przeze mnie wędzarnia. Mam ją w planach murować i na pewno jak tylko skończę równanie terenu to będzie to następny projekt do realizacji.