r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Beta Pandy Cloud Antivirus zdradza nowy interfejs w stylu Modern UI

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Popularyzacja rozwiązań bazujących na chmurach internetowych pozwoliła na rozwój produktów i usług różnego typu. Choć ekscesy związane z szpiegowaniem użytkowników na pewno odbiły się na ich świadomości i utracie zaufania, to jednak rozwiązania korzystające z obłoków są nadal wykorzystywane i nie zanosi się na to, aby nagle z nich zrezygnowano. Dobrym przykładem wykorzystania chmury są programy antywirusowe, które chociażby za sprawą systemów reputacji mogły zostać znacznie odciążone, a zarazem pozwoliły na szybszą reakcję w wypadku nowych zagrożeń. Jednym z najbardziej znanych jest Panda Cloud Antivirus, darmowy antywirus opierający swoje działanie właśnie na chmurze producenta. Właśnie pojawiła się wersja beta 2.9 będąca wstępem do zbliżającej się 3.0. Patrząc na poprzednią edycję można uznać, że to dwie zupełnie inne aplikacje.

Nowa wersja Pandy Cloud wyróżnia się od samego startu nowym interfejsem. Na wzór antywirusa czy też całych pakietów oferowanych przez tego producenta, został on wyposażony w coś na styl Modern UI – ekran główny jest wyposażony w kafelki, na których znajdziemy informacje o stanie poszczególnych modułów, czy też ilości wykrytych zagrożeń i skanowanych plików. Choć interfejs nawiązujący do Windows 8 nie każdemu musi się spodobać to trzeba przyznać, że aplikacja wygląda obecnie nie tylko nowocześniej, ale stała się również znacznie bardziej przejrzysta. Dopełnia tego możliwość edycji wyświetlanych kafelków czy ich rozmieszczenie, dziwić może natomiast opcjonalny podział na trzy ekrany główne do ich rozłożenia. W podobnym stylu wykonane zostały wszelkie komunikaty czy też ustawienia, aplikacja zyskała wreszcie unifikację interfejsu. Nowością jest także monitor sieci Wi-Fi, który pozwala na uzyskanie informacji o niej, a także sprawdzenie jakie urządzenia są do niej aktualnie podłączone. Wśród wyświetlanych danych znajdziemy m.in. adres IP, adres MAC, a także nazwę urządzenia. Według zapewnienie producenta ma to pozwolić na odnalezienie ewentualnych włamywaczy czy złodziei, którzy bezprawnie korzystają z naszej sieci.

Według producenta najnowsza wersja jest poza tym znacznie lżejsza i nie wpływa tak na działanie komputera. Trzeba jednak pamiętać o tym, że jest to wersja beta, a więc mogą w niej wystąpić różne problemy (o czym autor notki zdążył się sam przekonać). Zainteresowanym zalecamy skorzystanie z wersji stabilnej, znajdziecie ją w bazie aplikacji naszego serwisu. Zarówno nowa jak i starsza wersja nadal wyposażone są w dodatkowe moduły takie jak zapora sieciowa, monitor procesów, czy też moduł od „szczepienia” pamięci USB przed infekcjami wirusowymi. Choć aplikacja wydaje się bardzo niewielka, jest to znacznie więcej niż tylko podstawowy antywirus.

r   e   k   l   a   m   a
© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.