r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Cloudbooki na Apollo Lake – Intela nowa wizja komputerów na każdą kieszeń

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Czy można wskrzesić netbooki, tę wzgardzoną kategorię tanich komputerków z poprzedniej dekady? Nawet jeśli, to już nie pod tą nazwą. Nowa, słuszna nazwa prosto z działu PR Intela to „cloudbook”. Te małe, tanie komputerki, dziś napędzane zwykle Celeronami i czipami Pentium, mają zyskać nowe możliwości za sprawą zaprezentowanej w Shenzhen platformy sprzętowej Apollo Lake. Już w tym roku za jej sprawą pojawić się mają wysmukłe, eleganckie, a przy tym niedrogie komputery, które jak Intel wierzy, napędzą sprzedaż PC. Choćby z tego powodu warto przyjrzeć się Apollo Lake bliżej – bo zapewne pecety z procesorami stworzonymi w tej mikroarchitekturze trafią w ręce wielu z nas.

Oszczędzanie na czym tylko można bez poświęcania wydajności i energooszczędności to podstawowe założenie, które przyświecało Intelowi w pracy nad nową platformą. „Entry PC”, najtańsze komputerki dla klienta indywidualnego i szkół, mają zapewnić cały dzień pracy na jednym ładowaniu baterii, wydajność wystarczającą do lekkich prac biurowych i oglądania wideo HD, a to wszystko w atrakcyjnych wizualnie, przenośnych obudowach.

Na slajdach to oczywiście ładnie wygląda. A co z konkretną specyfikacją? Apollo Lake będą wykonanymi w procesie 14 nm układami SoC, zawierającymi do czterech rdzeni Atom Goldmont, połączonych ze zintegrowaną grafiką dziewiątej generacji (gen9). Obsłużą wszystkie popularne typy pamięci operacyjnej – DDR4, DDR3L i LPDDR3/4. Jako pamięć masową będzie można w nich zastosować dyski SATA, dyski flash podłączane do szyny PCIe oraz pamięci eMMC 5.0. Komunikacja ze światem zewnętrznym to przede wszystkim USB 3.1 (oczywiście ze złączem Type-C) oraz Wi-Fi.

r   e   k   l   a   m   a

Co faktycznie taka platforma będzie potrafiła, tego nie wiadomo, Intel stwierdził jedynie, że nowe czipy będą szybsze w ogólnych zastosowaniach od poprzedników, wykonanych w mikroarchitekturze Cherry Trail. Na pewno za to będzie lepiej pod względem grafiki, gen9 poznaliśmy już przy premierze procesorów Core szóstej generacji (Skylake). Wydajność tej zintegrowanej grafiki jest wystarczająca, by grać nawet w wysokich ustawieniach w popularne gry e-sportowe.

Najważniejsze, że będzie to jednak tanie. Jak tanie? Intel przedstawił swoim partnerom szczegółową listę oszczędności, jakie przynosi Apollo Lake względem platformy poprzedniej generacji. Niby to groszowe sumy, ale jak się wszystko zbierze razem, to to te drobiazgi w rodzaju zintegrowanego układu zarządzania energią, pozbycia się oddzielnego huba USB, czy wbudowania procesora sygnałowego, mają pozwolić na oszczędzenie ponad 7 dolarów na czipie.

Przekłada się to na możliwość np. podwojenia pamięci operacyjnej w stosunku do poprzedników, bez wpływu na cenę. Takie „entry-level” komputery, kosztować by miały (w formie cloudbooków) wciąż między 170 a 270 dolarów, oferując możliwości całkiem ciekawe. Intel wierzy nawet, że można z taką platformą budować cienkie, hybrydowe konstrukcje 2-w-1, które byłyby konkurencyjne względem Macbooków, kosztując połowę tego co one.

Zapewne więcej informacji pojawi się na ten temat dopiero podczas tegorocznego Computexu w Tajpej, ale już teraz widać, że proces 14 nm zostanie z nami na dłużej. Nie ma się temu co dziwić, jeszcze trzy lata temu na rynek urządzeń przenośnych i najtańszych pecetów Intel oferował Atomy w mikroarchitekturze Saltwell, wykonanej w procesie 32 nm. Teraz kiedy skończyły się już fantazje o napędzanych Atomami smartfonach, czas zacząć wreszcie na opracowanych technologiach zarabiać – i dać zarobić partnerom.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.