Witam serdecznie.
Obiecałem jakiś czas temu, że będę aktywnie udzielał się na blogu.
Jednak czasu wciąż mało a pracy dużo. Więc postaram się poprawić i więcej nie grzeszyć. Od lipca tego roku napisałem kilka ciekawych rzeczy które postaram się w przeciągu kilku dni umieścić. Korzystając z okazji i wolnej chwili, chciałbym się z Wami podzielić pewną ciekawostką.
Posiadałem w swoich zbiorach kartę graficzna Gigabyte GF 7300GT na PCI-E którą otrzymałem od klienta ze względu na jej uszkodzenie, które polegało na tym, że wyświetlała artefakty w systemie (paski, kreski, kilka kolorów i takie tam inne). Generalnie nie do użytku.
Klient oczywiście otrzymał nową kartę (w końcu za nią zapłacił) będąc wdzięczny, że nie musiał się zastanawiać co z tą uszkodzoną kartą zrobić. A ponieważ lubię kolekcjonować niepotrzebne mi części, odciążyłem go od ustawowego obowiązku utylizacji zużytego sprzętu.