Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Harlem Shake - spróbuj to ogarnąć! Gangnam Style to przeżytek! Flash Mob, Lipdub i inne - czyli o co w tym wszystkim chodzi?

Są takie momenty w których zastanawiam się, o co w tym wszystkim chodzi? To, że na Youtubie czasami pojawiają się jakieś dziwne przypały i jara się tym prawie cały świat, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. W sumie nie wiem o czym to świadczy, raczej o tym, że ludzie chyba nie mają gustu, albo o tym, że jednak kicz jest czymś fajnym. Ale nie... ja mam inną teorie. Jak dla mnie ludzie potrzebują odskoczni od rzeczywistości w której się znajdują. Taki trochę matrix przez pryzmat rzeczywistości. Coś trochę jak by takie stłamszenie codziennością, tym co się dzieje wokół nas. Więc raz na jakiś czas, należy wręcz odwalić jakiś przypał i zainteresować się czymś, co z założenia jest kompletnie bez sensu. A gdzieś w środku czujemy, że tym czymś zainteresują się inny.

Gangnam Style

Raper w popowej piosence, przy podkładzie techno. Nie no...wypas!

Daleko szukać nie trzeba. Doskonałym przykładem jest Gangnam Style, które podbiło cały świat. No bo w sumie jak nazwać inaczej jak pomyłką, popularność piosenki POP-owej, którą śpiewa "raper" (tak ten Pan, jest podobno raperem) przy muzyce techno :). Świat oszalał dosłownie i w przenośni. I na dziś dzień na youtubie ta piosenka ma 1 333 347 371 (w momencie pisanie tego wpisu), czyli grubo ponad 1,3 miliarda wejść. Dla tych, którzy dopiero teraz dowiedzieli się co to jest youtube i nie włączali od dawna telewizora, przypominam jak wygląda ten teledysk.

Jak by komuś było mało to druga wersja:

A tutaj kilka przeróbek

Na początek świetna Polska przeróbka:

Farmer Style:

Obama Style:

Minecraft Style (świetna przeróbka):

Ghostbusters Style (fajny mix):

A jak dalej Ci mało, to pozostaje Ci "milion" przeróbek oryginału w sieci. Generalnie problemem jest znaleźć coś, co nie jest jeszcze przerobione na Gangnam Style.

No ale co w związku z tymi przypałami?

No dla jednego to może być kicz, dla drugiego może to być fajne (lub nie). Generalnie każdy ma własne zdanie, ale to nie zmienia faktu, że tego słuchamy i chcemy to oglądać, tę prostą choreografię w teledysku jak i przesympatyczne, a jednocześnie trochę głupkowate ruchy tancerzy, jak i samego "rapera" :)

Kiedyś dawno temu obejrzałem Gangnam Style, jak jeszcze nie był ten teledysk tak popularny. Obejrzałem i jakoś nic szczególnego nie poczułem. Pamiętam, że pomyślałem iż jest to kolejny durny teledysk, nagrany przez znanych ze swoich przypałowych teleturniejów (i nie tylko) Japończyków. Później dopiero się dowiedziałem, że z Japonią nie ma ten teledysk za wiele wspólnego. Wszystko made by Korea Południowa, czyli kraju w którym poza czwartą władzą (mediami), jest jeszcze piąta władza, którą każdy z nas dobrze zna, a jest nią oczywiście firma Samsung.

Dopiero po jakimś czasie ta piosenka zyskała olbrzymią popularność. Co osobiście nie do końca nie rozumie i ciężko mi pojąć, co w tym utworze jest takiego, co spowodowało jego tak olbrzymi sukces. Może właśnie ten kicz? ta żenada? Może to jest właśnie dno, które jest tak bardzo jaskrawe i wyraźne, że aż nas ciekawi i w dodatku nam się podoba? Tego nie wiem i pojęcia nie mam, o co kaman z tym wszystkim.

Ależ to durne, więc obejrzę

Wiem natomiast, że tak zwana "żenua", to coś co chyba jednak ciągnie nas do tego typu produkcji. Kiedyś Grzegorz Halama powiedział takie dość ciekawe zdanie, że coś co jest kiepskie jest atrakcyjne, że przyciągają nas rzeczy głupie czy nawet złe, które wywołują w nas taką jak by wsteczną fascynacje, nad tym jak coś może być aż tak kiepskie i żerujące. Nie żeby Pan Grzegorz był jakimś wielkim autorytetem dla mnie, ponieważ sam zajmuje się dość "śliską" (w sensie granicy kiczowatości) profesją. Jednak na pewno coś w tym prawdy jest i to własnie platforma youtube jest potwierdzeniem tego w dość dużym stopniu.

Udowodnij mądralo!

Nawet się za bardzo nie trzeba starać aby poprzeć tę teorie. Wystarczy zobaczyć co podgryza Gangnam Style od spodu, na szczycie listy na youtubie. Nic innego jak kolejna "fajna" piosenka, składająca się pierdów i mająca na dziś dzień, ćwierć miliarda wejść.

Jakim cudem!!!???

Niewiele niżej na liście jest kolejny hicior, który jest relatywnie świeży, ma zaledwie kilka miesięcy, a już 120 milionów wejść. Z tym, że oprócz kiczowatego teledysku, to refren akurat mi podchodzi i prawdę mówiąc podoba mi się 10 razy bardziej niż Gangnam Style.

Umarł król, niech żyje król

Jednak ostatnio spor szumu robi w necie nowy hicior, który jednak ciężko porównywać do Gangnam Style, ponieważ teledyskiem to ciężko nazwać. Jednak ilość przeróbek (choć nie do końca można to nazwać przeróbkami) oryginału i tempo z jakim się one pojawiają, może mu pozazdrościć nawet lider listy youtuba, Gangnam Style. Mowa o nowej "modzie" na:

Harlem Shake

Harlem Shake to hmmm... ciężko to nawet jakoś sensownie opisać. Generalnie motyw jest cały czas ten sam i to co robi teraz z internetem, można przyrównać do trzęsienia ziemi. Codziennie powstają na całym świecie tysiące przeróbek oryginału.

O co chodzi?

Generalnie cała akcja to 30 sekund, gdzie przez pierwsze 15 sekund z grupy ludzi (lub bez) jedna osoba porusza się inaczej niż pozostali (którzy przeważnie ruchów żadnych nie wykonują). A po około 15 sekundach, kiedy muzyka lekko zwalnia i następuję ostre uderzenie bitu, rozpoczyna się szaleństwo. Ludzie przebrani w najdziwniejsze stroje, wykonują bliżej nie zsynchronizowane ruchy, pseudo taneczne.

Początki

Wszystko zaczęło się od tej piosenki „Harlem Shake” Baauera:

Ujrzała ona światło dzienne w sierpniu zeszłego roku. Jednak nic by to nie znaczyło, gdyby nie to, że niedawno początkiem tego miesiąca, a jest luty 2013 roku :), vloger o nazwie Filthy_Frank, nagrał z podkładem tej piosenki wideo, które dało początek całej konwencji "harlemowej padaczki".

Oryginał

A wszystko zaczęło się od tego klipu:

Co prawda oryginał nie ma takiej ilości wyświetleń, jak by się można było spodziewać, jednak jest to spowodowane tym, że mało kto trafia na oryginał i właściwe mało kogo on interesuje. Zwłaszcza, że oryginał nie jest w 100% zgody z późniejszą konwencją jego przeróbek.

Harlem Shake, kilka przykładów

Zaczynamy od nas :) czyli Polski. Do nas już to dotarło i też zaczyna się moda na Harlem Shake, oto przykład:

Drugi z dość dużym rozmachem.

Wojskowa wersja :)

Wersja bikini :)

Znowu studenci.

A to pieska wersja :)

Wersja w metrze.

Wersja w przerwie meczu koszykówki z aligatorem :)

No i również jak komuś mało, to może obejrzeć setki tysięcy przeróbek na necie. Był moment w którym podobno dziennie umieszczano około 40 tysięcy. Więc przez te 20 dni, trochę się już uzbierało. A to dopiero początek Harlem Shake.

I co dalej?

Harlem Shake jest jak wirus i prawdę mówiąc jesteśmy najwidoczniej na początku całego tego szaleństwa. Jednak to co już teraz, po tak na prawdę 20 dniach istnienia, dzieje się w sieci jest zjawiskiem niebywałym. Jak dla mnie jest to na pewno ciekawe, ale jak to możliwe, że tak to rośnie w siłę? Tego nie wiem. Najbardziej mnie ciekawi jednak ile to przetrwa i kiedy się wszystkim znudzi.

No ale Harlem Shake to nie wszystko.

Flash mob

Jednak najlepszy z tych wszystkich ruchów, trendów, czy jak by to nazwać, jest był i raczej będzie dla mnie FLASH MOB. Uważam, że jest to swojego rodzaju sztuka. Zresztą wszystko co mobilizuję ludzi do działania w grupie i tak na prawdę zabawy, jest czymś genialnym jak dla mnie. A flash mob właśnie tym się charakteryzuje. Poza tym najtrudniej właśnie zrobić coś takiego. Tutaj choreografia jest kluczowa i nie da się tego zrobić bez wcześniejszego przygotowania. Jednak to co jest w tym fajne, że pomimo iż ktoś nie był wtajemniczony do tej akcji, to jednak próbuje czasami tańczyć a już na pewno nie przejdzie obojętnie :). Odmian flash mob jest kilka, ale ta główna jest najlepsza.

Przykład flashmoba z Krakowa:

A tutaj z Izraela:

A tutaj przykład, że flash mob można nawet wykorzystać po to by się oświadczyć:

No i przykład z Rosji (w końcu Rosja to stan umysłu).

Czasami organizacja eventu jest wielkim przedsięwzięciem jak na przykładzie Francji:

Przykładów można znaleźć miliony na necie.

Oczywiście komercją wieje i cuchnie

No niestety tak piękną idee, psuje komercjalizacja tego ruchu. Flashmoba robią czasami już hipermarkety i prawdę mówiąc ich poziom jest żenujący. No ale tam gdzie ktoś wietrzy interes, zawsze się znajdzie paru, którzy wykorzystają pewną idee do własnych celów.

Kilka przykładów:

Czekam z niecierpliwością na flashmob w Tesco, Biedronce i Żabce!

Flash Mob: Freeze

To również jest związane z flash mobem jednak w tym przypadku ludzie zastygają na jakiś czas i po pewnej chwili (z góry ustalonej) ida dalej w swoja stronę. Wygląda to ciekawie i jest chyba najprostszą ze wszystkich tych zabaw. W tym może uczestniczyć każdy, bez żadnego przygotowania.

Przykład kolejny z Krakowa:

Flash Mob: Fainting

Tutaj nie trzeba chyba również tłumaczyć o co chodzi. Ale co tam, wytłumaczę :). Zabawa polega na tym, że wszyscy spokojnie sobie idą i na umówiony sygnał, padają na ziemie, jak by ktoś ich śmiertelnie postrzelił. Ot cała filozofia. Jednak tutaj już się troszeczkę można ubrudzić :)

Flash Mob: Zumba

Ta odmiana polega na tańczeniu w konkretnym stylu, w tym przypadku jest to Zumba czyli taniec i aerobik w jednym, plus dobra zabawa :) Jestem na tak!

Flash Mob: Bang

No tutaj już jest gangsterka. Ludzie do siebie strzelają, a potem padają od strzału palcem i tak sobie chwile leżą :) Też ciekawe :)

Tutaj wprowadzono dodatkowy element, czyli jeden zabija wszystkich, jednak i na niego przychodzi pora :).

Lipdub

Lipdub jest kolejnym projektem, który w moim odczuciu jest również świetny, zaraz za lub na równi z flashmobem. Generalnie lipdub polega na jednej wielkiej zabawie w rytm muzyki, przy latającej kamerze, głównie w szkole. Wszystko jest idealnie zsynchronizowane i zasada w każdym lipdubie jest jedna, kamera nigdy nie przerywa ujęcia. Wszystko musi zostać nagrane za jednym razem. Jak ktoś coś "zawali" to od nowa :) Więc jak to zwykle bywa w każdej szkole, odpowiedzialność grupowa :). Niektóre lipduby są naprawdę świetne i zrobione z wielkim rozmachem. Organizacyjnie lipdub jest na pewno trudniejszy niż flashmob, tutaj szczególnie ważna jest synchronizacja. Jednak dla mnie flashmob jest fajniejszy, choćby dlatego, że przy flashmobie uczestniczą osoby postronne, które zwyczajnie mogą niechcący znaleźć się w centrum wydarzeń :). W lipdubie nie jest to możliwe, ale też jest to świetna zabawa, a przecież właśnie o to tutaj chodzi. No i trochę też o promocje uczelni lub każdej innej szkoły :).

No i to co jest fajne w lipdubie to to, że naprawdę można się nieźle pośmiać z tego co wyprawiają ludziska na tych filmikach :)

Przykład z Politechniki Warszawskiej:

Tutaj uniwersytet Gdański:

A tutaj ZSP z Grodziska Wielkopolskiego:

Trochę z zagranicy czyli Uczelnia Mansfield w Texasie (czyżby Chuck Norris miał coś z tym wspólnego?)

A ten to chyba najlepszy polski lipdub jaki widziałem, stworzony w Uniwersytecie Poznańskim. Szczególnie podoba mi się świetne synchro i różnorodność strojów i różnych akcji, które się w tym lipdubie dzieją :)

Free Hugs

Ten ruch to nic innego jak darmowe przytulanie :). Podobno inspiracją do powstania tego typu akcji był właśnie flashmob, a free hugs pierwszy raz powstało w z 2004 roku. A wszystko zaczęło się od tego filmiku:

Potem już jakoś poszło dalej i wylądowało na przykład w Radomiu :)

Zombie Walk

To coś jest szczególnie ciekawe, pod względem charakteryzacji. Niektóre charakteryzacje są fenomenalne. Generalnie fajna sprawa, jednak nie każdemu może się spodobać i raczej nie jest to przyjemne dla ludzi postronnych. A zabawa polega na przemarszu przez miasto ludzi zombi, najczęściej jest też w tej całej zabawie wojsko, które niby broni miasta strzela do zombi, ale i tak na końcu wojsko zostaje zjedzone :)

Zombie Walki z Poznania:

A tutaj masz zombi do siedziby Radia Maryja:

Uwierzcie mi lub nie, ale kiedyś dwóch takich spotkałem wysiadających z windy. Jeden miał nóż w głowie, a drugi otwartą czaszkę z mózgiem na wierzchu, oczywiście pełno krwi. Człowiek strudzony po ciężkim dniu wraca odpocząć do domu, wchodzi do klatki, otwiera drzwi od windy i prawie schodzi na zawał. Nic przyjemnego i generalnie nie życzę Wam w najmniej oczekiwanym momencie spotkać się z kimś, kto własnie na taki zombie walk idzie.

High Five

Jest jeszcze przybijanie tzw. "piątki" obcym ludziom :)

Podsumowanie

Każda z tych koncepcji coś sobą reprezentuje i trzeba przyznać, że są to rzeczy niebywałe i na prawdę ciekawe. Choć co do Gangnam Style i tych wszystkich kiczowatych teledysków (niestety coraz więcej jest tego czegoś w naszym kraju), mam mieszane uczucia. Całkiem dobra nuta na chwilowe odmóżdżenie, ale prawdę mówiąc nie reprezentuje sobą żadnej wartości i na pewno nikt nie będzie jej kiedyś wspominał jako utworu ponadczasowego. I na prawdę widząc Maryle Rodowicz skaczącą w rytm tej muzyki i choreografii, nie czuję z tego powodu szczególnej radości. Dla mnie to zwyczajny kicz i tyle.

Ale oczywiście wszystko jest dla ludzi i oby tak zostało. Choć i tak nie rozumie i raczej nie zrozumie, czym się ludzie kierują uwielbiając taki własnie utwór, lub inne mu pokrewne. Co do wszystkich tych eventów, jestem jak najbardziej za. Każda forma aktywności społecznej, która w dodatku pomaga wyciągać ludzi z domów i jest świetną zabawą, jest bardzo potrzebna. Bardzo dobrze, że takich akcji jest coraz więcej.

Tak na koniec

A na koniec eksperyment jaki zorganizowało RmfMaxxx w Krakowie. Ludzie zebrali się w jednym miejscu, każdy miał włączone radio w komórce i założone słuchawki i wykonywał polecania przekazywane poprzez radio :) Wyszło całkiem ciekawie. Zwłaszcza w drugim filmiku jest scena kiedy to masa ludzi krzyczy na rynku głównym i zaczyna uciekać :)

To również jest praktykowane na całym świecie :)

A może zrobimy mały Harlem Shake w DP? :D :D :D

Pozdrawiam
DjLeo 

internet inne

Komentarze

0 nowych
  #1 23.02.2013 10:50

Ten artykuł... jest... GENIALNY !!

Frankfurterium   9 #2 23.02.2013 10:52

Ja to, motyla noga, w ogóle nie rozumiem takich happeningów ani sztuki współczesnej :-/

djDziadek   16 #3 23.02.2013 11:06

A ja nie rozumiem, jak można pomylić obie Koree (czy Koreje, czy jak to się tam odmienia :) ).
Południowa, to nie tylko Samsung, i tv, to także Hundai (elektronika a nie auta) czy KIA (to już auta) i nawet demokracja :P
A co do mody na głupotę ?
Poziom i granicę głupoty, każdy określa sam, biorąc pod uwagę współczesną (od)twórczość, to jednak takie rzeczy jak przytoczone przez autora są "fajne"...
Ja też już mam dość zalewu badziewnej muzyki z radia, ciągle tych samych wiadomości z tv (najważniejsze, żeby były ofiary a co najmniej krew) i wogóle tego co się dzieje ostatnio na świecie...
Albo się starzeję, albo zacząłem dostrzegać to, co jest w życiu istotne (czyli i tak się starzeję) :P

Druedain   13 #5 23.02.2013 11:48

Pytanie za 100 punktów: co ma Flashmob wspólnego z internetem? Nie jest prawdą, że tego typu działania to 2003 rok. Takie akcje robiono jeszcze przed początkami III RP, więc za granicą pewnie jeszcze wcześniej. Umówiona grupa ludzi idąca przez rynek i potykająca się zawsze w tym samym miejscu…

WODZU   16 #6 23.02.2013 11:54

"To, że na Youtubie czasami pojawiają się jakieś dziwne przypały i jara się tym prawie cały świat, to jeszcze jestem w stanie zrozumieć. W sumie nie wiem o czym to świadczy..."

Świadczy to o tym, że ludzie lubią być w tak zwanej kupie. Lubią mieć pewność, że gdy ktoś krzyknie Gangnam Style, to nie będą zaskoczeni i nie wyjdą na outsiderów. Pierwszy raz takie zjawisko w najbliższym otoczeniu zauważyłem w szkole podstawowej. Ktoś coś palnął, widzę że dzieciaki się śmieją, podszedłem do kumpla i pytam z czego się śmieje. A on na to że nie wie, ale wszyscy się śmieją. Doznałem opadu rąk...
Teraz gdy coś jest "modne" i przypadkiem również mi znane, lubię wśród znajomych przypalić głupa i powiedzieć, że nie wiem "o co kaman" :) Ich miny - bezcenne :)
Na podobnej zasadzie działa wojsko, tzw. patriotyzm itp. Jeden krzyknie - wszyscy lecą się wyżynać, nie wiedząc często do końca po co. Psychologia tłumu, owczy pęd, syndrom ławicy.
Żeby poznać prawdziwą naturę ludzi najlepiej dać im wódki. Okazuje się wtedy, że rządzą nimi tylko najniższe instynkty, skrywane pod płaszczykiem praworządności, odpowiedzialności i pruderii.

@pciproblem
Obejrzałem ten film i nie wiem jak zareagować. Jestem uczulony na korporacyjne bagienko :)

Autor edytował komentarz.
Druedain   13 #7 23.02.2013 12:03

@WODZU
„Słowacki wielkim poetą był” ;)

Ave5   8 #8 23.02.2013 12:10

Przejrzałem wpis i uważam ten czas za marnowanie życia, bowiem nie ma w nim żadnej wartości merytorycznej. Dziesiątki filmików i całe akapity tekstu można streścić jako 'ja tego nie rozumiem' i nie męczyć ludzi. Do tego wymieszanie fenomenów internetowych ze wszystkim, co wymaga kooperacji jakiejś grupy ludzi w ramach sztuki/'sztuki'.

'No bo w sumie jak nazwać inaczej jak pomyłką, popularność piosenki POP-owej, którą śpiewa "raper" (tak ten Pan, jest podobno raperem) przy muzyce techno :).'

Bo nie widzisz najbardziej oczywistego, ale spokojnie, wujek Ave służy pomocą. Otóż śpiewanie mało kogo w tym obchodzi, przecież 90% słuchaczy nie rozumie tekstu (a sporo jest na tyle leniwych, że nawet nigdy nie sprawdzi tłumaczenia w Sieci). Chodzi tutaj o sam taniec. Bardzo fajnie określił całość mój były roommate z Raatuse - on sam też nie był fanem Gangnama ale widział, że prostota tańca pozwala na zaadaptowanie go wszędzie. Nauka kroków to 10 minut, muzyka jest, więc przeróbki mogą skupić się na zadaniach kreatywnych i wyrażaniu siebie - scenografii i tekście. Gangnam to nie piosenka, Gangnam to taniec.

WODZU   16 #9 23.02.2013 12:13

@Druedain
Tak też można podsumować moją bardziej rozwlekłą wypowiedź :)
BTW, właśnie przez przypadek klikałem ikonkę zgłaszającą Twój komentarz do moderacji :/

Czy redakcja może zrobić choć jakieś okienko z pytaniem "czy aby na pewno?" To już nie pierwszy raz gdy przypadkowo zgłosiłem do moderacji komentarz, co do którego nie miałem takiego zamiaru.

pawelllek   6 #10 23.02.2013 12:18

Kto Deloriana nie kojarzy ten dzieciuch na maksa!

  #11 23.02.2013 12:21

Caramelldansen i tak lesze xD

Druedain   13 #12 23.02.2013 12:31

@WODZU
Na pewno chciałeś mi dać lajka, albo +1, tylko Ci się portale pomyliły ;)

@pawelllek
Ja kojarzę DeLoreana, ale o Delorianie pierwszy raz czytam.

WODZU   16 #13 23.02.2013 12:46

@Druedain
Niestety problem był bardziej prozaiczny. Mam mysz, w której bardzo lekko wciska się przyciski i zdarza mi się kliknąć coś podczas przesuwania myszy :/ W "lajkach" i "plusjedynkach" nie biorę udziału :)

A co do tematu, widzę że opisany jest też Flash Mob: Bang. Widziałem w sieci również Flash Mob: GangBang ;D

Bartolini234   6 #14 23.02.2013 12:46

Wpis całkiem ciekawy, ale bez przesady, żeby twierdzić że [" (tak ten Pan, jest podobno raperem) przy muzyce techno :)] ten utwór ma podkład techno :) To house, pokręcony jak cały teledysk i utwór. Gdyby to miało techno podkład, nie byłby tak popularny, bo ten gatunek nie jest popularny i ludzie kręcili by nosem na to "głupie Gangnam Style" :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #15 23.02.2013 13:24

@Zbigniew2003

"Rozumiem krytykę tych małpich stylów, ale czepianie się pana Józka od kuraków."

Oj Zbyszku w to mnie nie mieszaj, do Pana Józka od kuraków nic nie mam :) Choć mnie akurat ten rodzaj humoru (jak w tym skeczu/ach) niespecjalnie odpowiada. Taką mam wrażliwość :)

@djDziadek
Nie wiem o co Ci chodzi z tymi pomylonymi Koreami, ale co do firmy Samsung to chodziło mi o jej szerokie wpływy w tym kraju i duży wpływ na jego PKB.

A co do starzenia się, oj niestety każdy się starzeje :) Ale wiesz co? W takich akcjach nie ma ograniczeń wieku :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #16 23.02.2013 13:58

@pciproblem

lol nie widziałem tego, niezły chillout w orange :), akurat całkiem nieźle im to wyszło.

@Druedain

"Pytanie za 100 punktów: co ma Flashmob wspólnego z internetem?"
Pytanie za 1 punkt, w jakim celu zadajesz to pytanie? A co do odpowiedzi, no to w moim odczuciu to internet jest najlepszym i chyba jedynym miejscem, gdzie można promować takie akcje i w ogóle się dowiedzieć, że coś takiego istnieje. W dodatku internet propaguje w olbrzymim tempie tego typu eventy i tego też dotyczy ten wpis.

@WODZU

Na pewno jest dużo prawdy w tym co mówisz, ludzie faktycznie chcą się trzymać w kupie i trochę promowany jest moim zdaniem taki jak by strach przed tym, że ktoś może czegoś nie wiedzieć, że zostanie wyśmiany, jak nie będzie wiedział, co jest czym.

Co do tego co wojsku co napisałeś: "Na podobnej zasadzie działa wojsko, tzw. patriotyzm itp. Jeden krzyknie - wszyscy lecą się wyżynać, nie wiedząc często do końca po co. Psychologia tłumu, owczy pęd, syndrom ławicy. " No trochę moim zdaniem tutaj psychologii tłumu nie ma, rozkaz to rozkaz, gdyby żołnierz za dużo myślał to armia szybciej by się rozpadła niż powstała.

Sam parę razy kliknąłem w "zgłoś komentarz", zdarza się. Dobrze by było faktycznie mieć możliwość jakoś to potwierdzić.

@Ave5

A to tak można? Przejrzeć (a nie przeczytać wpis) i uznać go za niemerytoryczny? :) Kurcze musisz to opatentować :) Oczywiście nie zaprzeczam, ale nad zmarnowanym życiem Twoim ubolewam :(, choć zdzierżyć nie mogę, że je na komentarz marnujesz :D :D :D. A tak poważniej to Gangnam style nie zostały by hitem, gdyby nie muzyka i śpiew. Jak byś zobaczył sam taniec to byś w życiu nie zwrócił na to większej uwagi. Tak mi się wydaje.

@pawelllek
Dopiero google mi podpowiedziało, że jednak trochę kojarzę :)

@Bartolini234
Nie wiem jak dokładnie sprecyzować ten rodzaj dźwięków, na tyle się nie znam aby jednoznacznie to stwierdzić. Ale faktycznie może tak być. A ten Pan jest raperem i podobno za takiego jest uważany :). Wiecie, Norbi też podobno jest raperem :)

Autor edytował komentarz.
Axles   16 #17 23.02.2013 14:30

Rozśmieszyła mnie ta wojskowa wersja Harlem Shake :)
Ogólnie fajny wpis, zawsze się takie dobrze czyta no i jestem za tym by na HZ zrobić takiego Harlem Shake.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #18 23.02.2013 14:44

@Axles

Było by zabawnie na pewno :) na zlocie taki przypał odwalić :) Najpierw Krogulec się buja, a potem 200 typa :)

BTW. znalazłem ciekawy Harlem Shake:

http://www.youtube.com/watch?v=KTp5ZCZe0Ck

dansys80   4 #19 23.02.2013 14:45

Rzeczowy opis poparty świetnymi przykładami, tak trzymać
Fenomenu tych filmików nie jestem w stanie zrozumieć, przynajmniej nie na trzeźwo:-)

  #20 23.02.2013 15:00

Ja już jestem chyba za stary i nie moge doszukać się w tym wszystkim żadnego sensu.
Jak dla mnie internet tylko uwidocznił ludzką głupotę i kompletny brak stylu, inaczej tego nazwać nie można.
Te wszystkie niby śmieszne filmiki jeszcze parę lat zostałyby spuszczone w kanał a dziś jak nie oglądasz i nie znasz tej całej miernoty to wszyscy mają ciebie za odludka i debila.

adamwiacek   3 #21 23.02.2013 17:26

świetny wpis, osobiście polecam kanał ImprovEverywhere na youtubie - dużo więcej smaczków.

Shaki81 MODERATOR BLOGA  37 #22 23.02.2013 18:09

Przeczytałem wpis, wszystkie komentarze i dalej tego czegoś nie kapuje a wręcz wydaje mi się, że ludzie zaczynają być jak lemingi - co zrobi jeden, to tak muszą zachować się inni.
Na szczęście są jeszcze ludzie którzy potrafią mieć dystans do takiego...(a wpisz sobie co ci Tu pasuje:))

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #23 23.02.2013 19:34

@dansys80 , @adamwiacek

Dzięki

@Shaki81

No właśnie ja też nie rozumie :)

  #24 24.02.2013 17:27

Każdy musi jakoś odreagować stres w pracy, czy w domu i potem powstają tak niezrozumiałe rzeczy jak np. Harlem Shake. Jak chcecie bardziej odreagować to wejdźcie tutaj: http://harlem-shake.net84.net/ :D

adamwiacek   3 #25 24.02.2013 19:35

no a skoro już jesteśmy w temacie :

http://www.youtube.com/watch?v=4vsdtCuXS_I

:)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #26 25.02.2013 01:20

@adamwiacek

Masakra ;)

strzałeczka   5 #27 25.02.2013 14:14

Przeczytałam wpis, komentarze i .... są rzeczy, które nie ma po co komentować, ani nie ma sensu o nich pisać .... To chyba właśnie coś takiego, co to rozumieć, każdy czasem lubi się powygłupiać, zrobić coś bez sensu i celu, a czym więcej osób tym lepsza zabawa. Szukanie sensu i ideologi we wszystkim to tylko strata czasu.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #28 25.02.2013 21:07

@strzałeczka

Niby tak, ale może właśnie próbując to zrozumieć, zrozumiemy samych siebie.

Oczywiście to bardzo rozsądne, myśleć o tych akcjach wszystkich jak o zwykłych wygłupach. Jednak jeżeli ktoś poważnie wypowiada się i uważa iż coś jest na prawdę świetne i wartościowe, a takie nie jest. I w dodatku robią to miliony ludzi na świecie, to jest to już zjawisko, nad którym warto się zastanowić.

  #29 03.03.2013 15:24

A ja nie rozumiem tego artykułu -.-
"W sumie nie wiem o czym
to świadczy, raczej o tym, że ludzie
chyba nie mają gustu, albo o tym, że
jednak kicz jest czymś fajnym." Nie to że nie mają. Mają po prostu INNY NIŻ TY ale tobie się to chyba nie podoba -.-

W_tym_temaciE   5 #30 03.03.2013 22:54

Polecam wpisać na youtube "do the harlem shake" i poczekać chwilę - taka mała ciekawostka :)

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #31 05.03.2013 02:41

@antyhejter

No właśnie ciężko jest np. dyskutować, że kiczem nie jest coś takiego jak Gangnam Style przy np. twórczości takich zespołów jak: Rolling Stones, Beatles, Nirvana, Metallica, Michael Jacson i cała masa innych, również polskich. W takim kontekście jest to kicz. Z gustami nie zamierzam dyskutować, jednak chyba nie jest nadużyciem z mojej strony nazywanie Koreańczyka w dość "plastikowym" teledysku, przy rytmicznej muzyce, tańczącego i śpiewającego tak mało ambitny tekst kiczem. Chyba nie przeginam, w moim odczuciu.

@W_tym_temaciE

Dzięki fajne :)

@kawka78

Dzięki kawka78. A co do Michale Jacksona, to o czym mówisz, to raczej "tribute", nie ma to związku z flashmob i zombie walk. To jest inaczej mówiąc, hołd artyście. Flashmob nie jest ukierunkowany na naśladowanie żadnego z artystów, czym innym jest korzystanie z ich muzyki do tego typu akcji :)

Autor edytował komentarz.
DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #32 05.03.2013 14:12

@kawka78

Jest dużo prawdy w tym co mówisz. Uważam, że w tym wszystkim chodzi o coś więcej. Artysta na ulicy pokazuje coś, ale jest sam lub z kimś. A ludzie jednak potrzebują się asymilować, organizować, współpracować. Ale tak na prawdę to chyba chodzi o ten główny i niepodważalny aspekt społecznościowy. Coś jak facebook i jego fenomen, ta sama idea ale w świecie wirtualnym. Potrzebujemy tego, czy się to komuś podoba czy nie :)
Jest jeszcze druga rzecz, która może być istotna. W tych wszystkich eventach może brać każdy udział. Aby pojawić się na ulicy i grać na gitarze, trzeba mieć gitarę i umieć na niej grać :) W takich akcjach nie potrzeba zbyt wielkich zdolności i to chyba tak przyciąga ludzi :)

Autor edytował komentarz.
  #33 13.03.2014 16:07

bla bla bla ... jak dla mnie to zayebiste pomysły trzeba żyć na lluźie a nie cały czas kisićsię w "chaupie " :P