Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Domowy serwerek - lepszy i tańszy od malinki

Przekornie dobrałem tytuł jedynie po to, aby was zainteresować, więc od razu się z niego wycofam - kilkunastoletni laptop ma wiele wad w stosunku do malinki, ale za to w kilka godzin możemy mieć działające, wielofunkcyjne urządzenie - praktycznie za darmo, biorąc pod uwagę ceny na allegro. Pobór prądu nie jest najmniejszy, ale raczej nie przekracza 20W. Konfiguracja, uruchomienie i korzystanie z niego nie przyprawi nas za to później o ból głowy, nawet jeśli szczytem możliwości jest dla nas skompilowanie mpd - poniekąd tym stwierdzeniem przedstawiam przed Wami swój poziom i wiedzę w linuksowym świecie. Witam!

Pomysł na serwer był prosty - stary laptop IBM Thinkpad T20, od kilku lat użytkowany przez moją mamę, nie nadawał się już do niczego. 256MB pamięci nie pozwalało na kulturalną pracę, a procesor 600MHz przycinał w zasadzie nawet przy przewijaniu stron - korzystała z okrojonej wersji XP. Oddałem jej swojego malucha X31 z zewnętrznym monitorem, który wsadzony w stację dokującą nie odróżnia się niczym od stacjonarnego komputera a 8 lat po wyprodukowaniu trzyma 3,5h na baterii, a sam wziąłem się za dzisiaj już w zasadzie zabytkowy T20. Założenia były proste - torrent, radio, muzyka, Dropbox, udostępnianie plików i serwer druku. Biorąc pod uwagę, że w domu jest aktualnie aż pięć komputerów, ma to jakiś (mniejszy niż większy, ale zawsze) sens. W planach jest rozszerzenie możliwości multimedialnych na chociażby obsługę audio w łazience czy wygodny system (czuję, że sam go będę pisał...) dodawania muzyki i filmów z dowolnego źródła, aby potem odsłuchać je na domowej wieży.

Pierwszą sprawą było rozpoznanie terenu - jaką dystrybucję powinienem zainstalować? Miałem wcześniej kontakt z Kubuntu (krótki), Ubuntu, Lubuntu (roczny) oraz Debianem Wheezy i byłem nastawiony właśnie na tego ostatniego. Oczywiście na serwer, w zasadzie starego laptopa, wybrałem wersję Stable (Squeeze). Frankfurterium, jako archowiec, polecił mi Archa - ale rzut okiem na sposób instalacji w zasadzie upewnił mnie w przekonaniu - jeszcze nie teraz, za chudy w uszach jestem na to. Dodatkowo chwila buszowania w internecie i okazało się, że większość osób na serwery (wiem, to moje to laptop :)) wybiera jednak Debiana - ja też tak zrobiłem. Pobrałem z torrenta płytkę Debian Netinstall (bez środowiska graficznego), wypaliłem, uruchomiłem instalację i wszystko przebiegało bezproblemowo... I tak było w zasadzie do końca. Wcześniej Gpartedem przesunąłem partycje, aby stary Windows XP był nadal dostępny. Instalowałem w trybie graficznym - gdy tylko mogę, ułatwiam sobie życie :) Wszystko przebiegło bezproblemowo i po dłuższym czasie cieszyłem się czystym Debianem z Sambą, Apachem (serwer WWW) i Cupsem - na razie jeszcze niedziałającymi :)

Oczywiście, nie męczyłem się w Lynxie w konsoli, tylko łączyłem zdalnie za pomocą klienta ssh - Putty - z mojego komputera, też Thinkpada sprzed lat, z Windows 7. Przyszedł czas na punkt pierwszy - rTorrent. Instalacja była banalnie prosta, jak to w Linuksie - jeden raz pozwolę sobie przedstawić tak, aby zatwardziali windziarzy zobaczyli co tracą ;)aptitude install rtorrentPotem tylko pozostał wybór sieciowego klienta graficznego. Osobiście spodobał mi się rtgui, ale lista klientów do wyboru jest dość długa, a ich instalacja polega w większości przypadków na rozpakowaniu archiwum do odpowiedniego katalogu.

Nie kłamię, to aplikacja w przeglądarce :) nie jest najpiękniejsza, ale wybór jest duży

O ile tutaj wszystko działało, o tyle w przypadku CUPSa i serwera muzyki już się trochę namęczyłem, raczej przez swoją niewiedzę niż cokolwiek innego. CUPS po odpowiedniej konfiguracji lokalizacji, uprawnień i drukarki przez interfejs www (http://adres_serwera:631, ale standardowo dostęp jest tylko z localhosta) działa dość dobrze, jakość interfejsu www robi wrażenie. Z serwerem muzyki męczyłem się niesamowicie - pamiętajcie, że każde standardowe dodanie użytkownika do grupy "audio" czy "lp lpadmin" to dla mnie następna rzecz do wygooglania. Jednak, nawet teraz dźwięk nie zawsze startuje - w losowy sposób. Zainstalowałem vlc-nox, uruchomiłem (po chyba godzinnej idiotycznej walce z dużym i, które wygląda jak L - musiałem uruchomić interfejs http poleceniem "vlc -i http" i gdy już uzyskałem dźwięk i interfejs http - srodze się zawiodłem. Jakość tego interfejsu woła o pomstę do nieba, niestety, nie znajduję dla niego żadnej alternatywy, o czym za chwilę.

Zdaje sobie sprawę, że korzystam ze starego VLC, ale w nowym (2.0.3 bodajże, ze Squeeze backports) nawet nie potrafiłem dodać piosenki/strumienia do listy odtwarzania - jest jeszcze gorzej! Najgorszy w zasadzie jest brak możliwości zapisywania playlisty - zawsze trzeba podawać linki od nowa. Dlatego też zacząłem poszukiwać alternatywy w postaci mpd, o którym w blogach o malinkach już wspominano. Tutaj mamy sytuacją podobną do rtorrenta, tyle, że mpd standardowo nie dostarcza żadnego interfejsu - jest tylko serwerem, do którego możemy podłączyć wiele typów interfejsów, zależnie od kompilacji - u siebie uruchomiłem tylko interfejsy http - rompr (działa w bardzo wybiórczy sposób, w zasadzie nie da się z niego korzystać - pomimo interesującego interfejsu), relaxx (na razie najlepszy) i prawie ampache (prawie, bo cały czas wyświetla Mysql for PHP: ERROR pomimo zainstalowania odpowiednich pakietów.

Wszystkie te odtwarzacze wyglądają ładnie, ale przynajmniej dla mnie mają kilka dużych wad: niemożliwe dodawanie plików na serwer (chyba sam w końcu napiszę jakiś prosty uploader, albo będę łączył się przez FTP/Sambę), brak obsługi strumieni mms (trójki za pomocą tych klientów nie posłuchasz - jeśli ktoś jednak potrafi to skonfigurować, to proszę o skorygowanie moich słów! Moje mpd ma obsługę formatu mms, jednak nic nie gra) oraz chociażby linków z youtube, które udało mi się uruchomić nawet na przestarzałym vlc. Tutaj pozwolę sobie pochwalić się autorskim rozwiązaniem, chociaż jest banalne. Jeśli na starym VLC nie działa oglądanie filmów z youtube, wystarczy zamienić pliki youtube.luac, youtube_homepage.luac znajdujące się w lokalizacji /usr/lib/vlc/lua/playlist/youtube.luac na te z najnowszej wersji VLC, chociażby windowsowej do pobrania na naszym portalu. Niby nic trudnego, ale jakoś nigdzie w sieci nie znalazłem takiej podpowiedzi.

Wszystko to było dość proste i w zasadzie każdy początkujący użytkownik linuksa powinien sobie poradzić - a efekt jest naprawdę niezły. Oczywiście pozostało kilka nierozwiązanych problemów,nad którymi pracuję, jak:

  • Sypiące się czasami audio
  • Konfiguracja Samby
  • Instalacja własnej chmury - ownCloud
  • Skrypt wyłączający laptopa po wyłączeniu zasilania - bateria trzyma ze dwie minuty
  • Może konfiguracja chomikboxa? Ale nie wiem, czy jest możliwość pracy w konsoli
  • Mysql
Ale to szczegóły, w porównaniu z tym co zostało zrobione - i to jak niskim kosztem, także czasowym, pomimo potrzeby często szukania odpowiedzi w najgłębszych zakamarkach internetu :) Mam to, co chciałem mieć - nie muszę zostawiać komputera włączonego do pobierania torrentów, mogę wygodnie puszczać własne mp3 z wieży a najważniejsze pliki będą zawsze dostępne, dzięki dropboxowi, na każdym komputerze. Drukarka jest udostępniona dla wszystkich, nawet w okrojonym z "udostępniania plików i drukarek" Windowsie XP jej instalacja nie przysporzyła żadnych problemów. No i teraz mogę pracować nad kolejnymi stronami WWW nawet gdy odłączą mi sieć, co przy radiówce zdarza się dość często. Prawie, bo baza mysql mi jednak nie działa. Ktoś pomoże? ;) 

linux internet serwery

Komentarze

0 nowych
  #1 20.03.2013 17:23

"Prawie, bo baza mysql mi jednak nie działa. Ktoś pomoże? ;) "

aptitude install mysql-client mysql-server

To nie daje rady na debianie stable?
Nie dam wiary.

To oczywiście takie najprostsze, nie uwzględniam phpmyadmina, bo to nieco zależy od serwera www czy ustawień php, no ale sama baza powinna po tym już działać.

marrrysin   6 #2 20.03.2013 18:31

Oczywiście, że to zrobiłem :) mysql działa, użytkownika nawet jakiegoś dodałem (ale to było z 14h temu, nie pamiętam jakiego), normalnie odpala się konsola sql czy jak to nazwać - i nic, ampache wciąż pisze, że mysql for php: error :/
Phpmyadmin tam do niczego niepotrzebny, ale czemu toto nie działa?

Kaworu   13 #3 20.03.2013 18:58

Z tymi starymi laptopami to uważaj, wszystkie które mierzyłem ssały koło 40-60W ;P

  #4 20.03.2013 19:24

@marrrysin:
A php5-mysql instalowałeś?
Tak to ciężko powiedzieć, nie wiadomo czego tam dokładnie używasz.
Co do usera, zawsze jest root, chociaż w aplikacjach nie powinieneś go używać.

dav4   4 #5 20.03.2013 19:36

Apache może szybko zapchać Ci ram, skorzystaj wtedy z nginx-a ;) Jeżeli szukasz 'wygody' to zainteresuj się też Webminem ;) Tak z ciekawości jeśli możesz to zrób test dysku jaką prędkość osiąga, o ile mnie pamięć nie myli robiło się to tak: hdparm -Tt /dev/hda (ale wpierw apt-get install hdparm) ;) SQL zainstaluj phpmyadmina i nie przejmuj się komunikatami w Apache, sam spróbuj nawiązać połączenie przez PHP(mysql lub PDO).

Olbi   10 #6 20.03.2013 19:53

PHP to się kompiluje ręcznie, a na serwer najlepiej nadaje się CentOS, tudzież Ubuntu Server. Debiana omijam szerokim łukiem, ze względu na ich dziwną politykę czystości.

Kaworu   13 #7 20.03.2013 20:00

@dav4: Bo apacza to trzeba przekonfigurować najpierw na mpm-worker i zaraz działa lepiej. ;)

  #8 20.03.2013 20:19

@Olbi:
Ubuntu jest dość ciężki moim zdaniem, aczkolwiek bardzo dobrze wykonany. Jako serwer to polecałbym jednak Arch Linux. Nie używam na co dzień, ale przechodziłem nie raz przez proces instalacji, przy drugim kompie lub telefonem z odpalonym tutorialem z ich strony. Nie ma w sumie nic trudnego, bo praktycznie przepisuje tylko komendy, a przy okazji uczysz się (i później wiesz, jesteś świadomy), z czego składa się Twój system. No i chyba njlżejszy system jaki do tej pory używałem. Z zainstalowanym Apache'em żarł mi koło 75 MB RAMu :)

nitro2012   10 #9 20.03.2013 20:20

w ogóle nie wiesz do czego jest używany RPi. Wiele firm stosuje RPi w różnych procesach. Myślisz że zaraz wszyscy będą kupować stare laptopy? Za kilka lat się zepsuje...a to procesor, a to wentylator... RPi może grzeje, ale długo pochodzi...

  #10 20.03.2013 20:22

Mimo wszystko polecam wersję Debiana testową (obecnie wheezy). Działa tak samo stabilnie jak wydanie stabilne (moja stacjonarka i laptop to potwierdzają). Zaletą są nowsze wersje pakietów.

grapeli23   5 #11 20.03.2013 20:59

Tak to jest z tymi maniakami "stabilnego" Debiana, że oni dowiadują się, że to co u innych działa dziś, u nich będzie działało za pięć lat, bo o tyle on jest opóźniony w stosunku do normalnego rozwoju.
Aktualna STABILNA wersja mpd, to wersja 0.17.3.
Aktualna STABILNA wersja kernela, to 3.8.3.
Aktualna STABILNA wersja ... jest

U mnie trójka działa w mpd przez protokół mms i rtmp.
Spójrz na wynik polecenia i "Supported protocols:"
mpd -V

Debian Stable i multimedia bez jaj. Może na serwer DNS ewentualnie Smtp,

Kpc21   10 #12 20.03.2013 22:01

Do repozytoriów Debiana Stable aktualne obecnie wersje aplikacji wprowadzą dopiero wtedy, gdy będą od 5 lat przestarzałe. To jest normalne, taka jest jego idea. Nie bardzo ją rozumiem, ale nikt nikomu nie każe z niego korzystać. Jest testing, jest sid, do których Debiana stable można przekonwertować jednym poleceniem (w drugą stronę jest już gorzej).

http://nonsensopedia.wikia.com/wiki/Debian
"Stable – czyli „dlaczego ta wersja gimpa jest sprzed trzech lat?”;
Testing – tutaj zastaniemy gimpa sprzed pół roku;
Unstable – w wersji unstable wszystko jest straszliwie niestabilne, tutaj nie dostaniemy gimpa, bo jest za stary. Nazwa(sid) pochodzi od chłopca z Toy Story, w którym Ian się podkochiwał;
Experimental – użytkownicy tej wersji giną w dziwnych okolicznościach. GIMP jest z następnego tygodnia, ale nie ma spełnionych zależności.
Ponadto archeolodzy poszukują w Old Stable szczątków pragimpa."
Nonsensopedia się nie myli. Przy czym w unstable wszystko jest strasznie niestabilne z nazwy, a w praktyce można przeżyć.
Chociaż... jest jeszcze jedna opcja - mix. Przez parę miesięcy pracowałem na czymś takim jak w pół unstable, a w pół testing, coś ze stable też można było znaleźć. Tego rozwiązania nie polecam, bo aktualizacja systemu to droga przez mękę (albo przez zależności).

Na przyszłość polecam mimo wszystko Archa. On nie ma dziesięciu edycji, z których w każdej ciężko o oprogramowanie aktualne, ale nie w wersji beta.

Autor edytował komentarz.
marrrysin   6 #13 20.03.2013 22:22

grapeli23 - mam mpd z Sida, 0.17.1, sam go sobie skompilowałem. mpd -V - PROSZĘ http://pastebin.com/qB4UcK5g
Mpd może nawet obsługiwać ten stream, ale ja chcę go obsługiwać przez www, a nie ssh... Nowsze jajka nic nie zmieniały, za to pogarszały obsługę kolejnych urządzeń (na Lubuntu - brak obsługi modemu na pcmcia po aktualizacji) więc nie spieszę się z aktualizacją. Najnowsze Ubuntu nawet nie wspiera procesora który siedzi w tym lapie, więc po co mam na siłę pchać się w wyższe cyferki? Linuksowcy są na to chorzy.

@Kanar123
Sporo pakietów, które instalowałem, miały te same wersje w Wheezy i Squeeze, ale jak problem z losowo działającym audio będzie mi dokuczał, a nic innego nie wymyślę - to zaktualizuję i znając życie, nic się nie zmieni, tylko ta "świadomość" że jest zaktualizowany. Jak brakowało nowszego pakietu, to i tak brałem z sida.

@nitro2012
Oświeć mnie :D Nie wierzę, że poważna firma kupuje RPi jako narzędzie, bo to bez sensu - może jako podzespół, bo to ma sens. Co to za "różne procesy"? W dodatku, chyba nie widziałeś thinkpada. Wiatrak w ogóle się nie uruchamia, bo procesor nie jest obciążony, więc raczej się nie zepsuje. Działał tyle lat bezproblemowo (BSODY sprzętowe - nigdy), noszony w plecaku czy torbie - czemu teraz, gdy leży sobie bezpiecznie w stacji dokującej miałby się zepsuć? Strasznie dużo negatywnych emocji, wyluzuj, bo do emerytury nie dożyjesz.

@Kaworu
T20 nie sprawdzalem, ale T42 z monitorem 15W, wiec da się przeżyć.

@Olbi
Wolę debiana niż Ubuntu, w dodatku - nowe Ubuntu nie jest kompatybilne z moim procesorem.

@Lukasamd
Nie miałem, strzał w 10! Dzięki! Po zrestartowaniu apache ruszyło, konfiguruję. Wypiję za Twoje zdrowie piwo :D

grapeli23   5 #14 20.03.2013 22:37

Ja nie twierdzę, że wydawanie Debiana Stable jest niepotrzebne. To bardzo wartościowa dystrybucja, tylko trzeba wiedzieć kiedy i do czego jej użyć.

Sam używam systemu opartego na glibc 2.3.6 z wielu różnych powodów. Tylko, raz potrafię sobie jego sam utrzymywać (czytaj aktualizować wymagane oprogramowanie). Dwa porzez chroot ma dostęp do najnowszych wersji.

mpd -V | grep -E 'rtmp|mms'
No przecież możesz skompilować mpd tylko z obsługą file:// i mp3.
Musisz wykorzystać libmms.
http://sourceforge.net/projects/libmms/

  #15 20.03.2013 22:40

Panowie...znacie się na linuxie, ja dopiero zaczynam swoją karierę. Zainwestowałem w terminal Futro s400. Chcę postawić serwer domowy-jak narazie ftp, serwer drukarki, muzyka, potem będę chciał wdrożyć projekt cyfrowego pokoju w moim przypadku( czujniki temperatury, ciśnienia, wilgoci, sterowanie roletami itp). Z tego co tu czytam Debian jest przestarzały? Co możecie mi polecić..myślałem o CentOS, OpenWRT, Archlinux.
Pozd
kubbaszew

marrrysin   6 #16 20.03.2013 23:07

Skompilowałem ze wszystkim z czym tylko mogłem, bo niektóre opisy były dla mnie niejasne a chciałem mieć maksymalną kompatybilność plików.

Jak słuchasz trójki przez mpd, z jakiego klienta korzystasz?

grapeli23   5 #17 20.03.2013 23:31

Nie zauważyłem, że wrzuciłeś na pastebin. Może masz zbyt starą wersję libmms lub ffmpeg (rtmp).
Ja używam wersji mpd 0.17.3 i u mnie działa flv i asf.

rtmp://stream85.polskieradio.pl/live/pr3.sdp
mms://stream.polskieradio.pl/program3
Oba mają tak niski bitrate, że to wstyd dla Polskiego Radia. Jedynie stream programu 2 jest jako takiej jakości.

Jestem minimalistą używam głównie ncmpcpp. Z webowych to rompr lub mpdw. Kiedyś korzystałem z dodatku do Firefoxa (nazawa uleciała)

marrrysin   6 #18 21.03.2013 00:14

Wiem, jakość jest żałosna. Nic, skompiluję w takim razie 0.17.3 i sprawdzę, a potem podłubię przy tych bibliotekach - ale to nie jest niesamowicie ważne, bo w końcu na vlc-nox działa bez większych problemów, w zasadzie bez żadnych problemów, nawet jakości streamu z youtube różne obsługuje.

grapeli23   5 #19 21.03.2013 01:03

Jeszcze taka mała uwaga. Bardzo często zdarza się, że gro osób nie chce uaktualniać używanej wersji dystrybucji do najnowszej. Boją się, nie chcą tracić czasu na konfigurację, obawiają się niestabilności (szok), nie chcą rekompilować kernela. Ok. Używasz Debiana Stable, przeznacz 5GB na drugą partycję lub dodatkowy katalog i zainstaluj w nim najnowszą wersję (testinga, Experimental, Wheezy) lub Ubuntu. Wykorzystując ten sam kernel możesz jednocześnie korzystać z Debiana Experimental poprzez chroot (dchroot, schroot).
Instalujesz tylko trzon dystrybucji (debootstrap), konfigurujesz resolv.conf, repozytoria, fstab, group, passwd, shadow.
Tak w najprostszy sposób masz dostęp do najnowszych wersji dowolnego oprogramowania, ffmpeg, chromium, php, mysql itp. na swoim Stable. Bez żmudnej kompilacji, dodawania podejrzanych reopozytoriów oraz zachowując porządek w systemie.

Autor edytował komentarz.
marrrysin   6 #20 21.03.2013 02:24

Jasne, tylko że ja nie potrzebuję chromium, najnowszego php itd, a konfigurowanie drugiego systemu od nowa... Wolę skompilować jeden czy dwa potrzebne pakiety :) Po prostu - to ma działać i na razie działa, przynajmniej częściowo. 5GB to ja nawet nie znajdę na tym staruszku, tam i tak są dwa systemy. Z tym szokiem bym nie przesadzał, wystarczy nieopatrznie zaakceptować nieoptymalne standardowe ustawienia aktualizacji i nasz szybki, lekki system szlag trafi - z własnego doświadczenia.

Już pisałem, że Ubuntu musiałbym instalować jakieś stare, bo nowe (12.04, 12.10) standardowo nie obsługuje tych procków. Na archa jestem za cienki w uszach, a to co piszesz to dla mnie czarna magia, absolutna.

Axles   17 #21 21.03.2013 09:29

Dobry pomysł na znalezienie zastosowania dla starego laptopa, ale z tym 20W które pobiera szczerze wątpię, chyba że w w trybie bezczynności idle.

  #22 21.03.2013 11:43

@Olbi:
Ubuntu Server aż tak dobrze się spisuje? Mówię o użyciu jako serwer produkcyjny dla www/db/ftp itd. a nie domowy do zastosowań jak wymienione w tym wpisie. Aktualnie używam Debiana, ale jestem otwarty na zmiany i szukam opinii. Na razie nieco go na vboxie pomęczyłem (upgrade 12.04 do 12.10, sprawdzenie kilku PPA) i mam pozytywne wrażenia. Byłbym wdzięczny gdybyś mógł coś więcej napisać.

KyRol   18 #23 21.03.2013 13:49

"Domowy serwerek - lepszy i tańszy od malinki" - tytuł wprowadza niemałą konsternację. Po pierwsze, że tańszy - owszem, jednak pozornie, ciągłe/długie uruchomienie odbije się na rachunku za energię elektryczną.

Lepszy - nie wiem pod jakim względem. Jeśli ktoś lubuje się wynajdywaniu koła od nowa, to w ten czas może i lepszy. W przypadku R-Pi mamy wiele gotowych projektów, które z Pi zrobią router, server do zastosowań webowych czy głosowych (VoIP). Można przyjrzeć się tym projektom, przetestować je pod kątem swoich oczekiwań i rozbudować jakieś distro o kilka pakietów. Z reguły twórcy takich obrazów biorą pod uwagę niewielką moc Pi i takie dystrybucje są wyżyłowane właśnie pod tym względem.

Inna sprawa to kwestia wydajności. Tak czy srak ni zdezolowany laptop, ni R-Pi nie będą synonimami nie wiadomo jak wysokich wydajności...

Autor edytował komentarz.
Izmac   1 #24 21.03.2013 14:15

A jak wygląda w praktyce ten serwer muzyki? Jak to masz zamiar pojednać z wieżą?:-)

cyryllo   17 #25 21.03.2013 14:44

Co do muzyki to ownCloud ma dobry serwer muzyczny na amapche, spokojnie może też zastąpić dropboxa.
Zaś do samego systemu to jednak polecił bym ci openmediavault :P ma wszystko czego potrzeba ;) m.in. serwer druku, łatwe udostępnianie itp. warto sprawdzić :)

Zaś co do porównania wydajności maliny do tego laptopa to obstawiam że laptop lepiej sobie poradzi z tym wszystkim niż malina. Niestety ale w malinie procek jest za słaby na wszystkie skrypty, a i podpinanie dysków przez usb jest mało owocne :P

Autor edytował komentarz.
KyRol   18 #26 21.03.2013 16:41

@cyryllo: No masz rację, system, który proponujesz jest świetny z tym, że tylko autor wpisu ma padakę, która ma 256 MB RAM i procek 600MHz. Patrząc na wymogi OpenMediaVault http://wiki.openmediavault.org/index.php?title=Installation#Minimum_Requirements raczej pozostaje obejść się smakiem...

Co do mocy R-Pi, też się zgadzam, niemniej z mojej perspektywy w roli routera nic lepiej się już chyba nie sprawdzi. Znalazłem switche zasilane przez USB, niemniej temat rozbudowy R-Pi w tym charakterze poruszę na forum picoboard.pl.

Na koniec: sam już wielokrotnie myślałem o przywracaniu do życia wszelkich padak, które mam stanie w chacie, niemniej doszedłem do wniosku, że taka inicjatywa to raczej przejaw pazerności. Większość projektów, które chciałbym wykorzystać na takim sprzęcie po prostu ma większe wymagania. Osobiście wolę wyłożyć kasę na np. takie MinnowBoard i żyć w błogiej ciszy, licząc zysk w prądzie.

mktos   10 #27 21.03.2013 17:59

@KyRol: RPi jako router? Ale ono ma tylko jeden interfejs Ethernet, a i w dodatku tylko Fast, trochę mało...

KyRol   18 #28 21.03.2013 19:18

@mktos:

"Ale ono ma tylko jeden interfejs Ethernet"

Da się to załatwić switchem ethernetowym i jednym zasilaczem do obu urządzeń. Przynajmniej powinno, co oczywiście obadam.

"a i w dodatku tylko Fast, trochę mało..."

że niby megabit nie wystarczy? W chałupie mam różne sprzęty, z różnych epok więc po krótkim bilansie strat i zysków doszedłem do wniosku, że gigabit byłby przynajmniej nonszalancją, jeśli nie burżuazją...

Z drugiej strony, możliwe, że ruch w sieci da się tak ułożyć, że będzie i sens zakupu gigabitowego switcha.

Autor edytował komentarz.
  #29 21.03.2013 21:43

Mój "serwer" to thin client HP 1G/256M ram z podpiętym dyskiem USB. Jako system używam Voyage mpd - taki malutki debian zoptymalizowany do pracy z karty CF - bo to przede wszystkim serwer muzyki. Jako pilot służy androidowy telefon lub tablet z MPDroid. Dodatkowa funkcja to "magnetofon" - cron+mplayer który nagrywa piątkową nocą Strefę rokendrola wolną od angola ;) Udostępnianie plików przez ftp i sftp. Niby debian testowy, ale w system jest bardzo stabilny i bezobsługowy. Stoi sobie w kąciku, pobiera ok.20W i robi co do niego należy.

marrrysin   6 #30 22.03.2013 22:15

@Izmac
W tej chwili laptop jest podłączony zestawem trzech kabli mini-jack -> 2x chinch do taniego amplitunera 5.1 Yamahy. Nie dodałem, że za audio odpowiada SoundBlaster Audigy 2 ZS, dlatego jakość dźwięku nie jest tragiczna, gra całkiem przyjemnie - należy pamiętać, że jakość stacji rzadko przekracza 128kbit, co nawet w świecie mp3 jest żałośnie niską wartością.

@KyRol
Doczytaj proszę pierwsze zdanie tego wpisu :)

Mam jednak następny problem, bo nie wiem czego (i jak) szukać w sieci. Chciałbym, aby z komputera z Windows 7/ Windows XP był strumieniowany kanał audio ("what you hear") do mpd - czy są jakieś aplikacje, które potrafią stworzyć zwykły stream audio w formacie takim, jak stacje radiowe? Nie muszą być hiper-wydajne, chodzi po prostu o to żeby np. z laptopa wygodnie puścić muzykę, dźwięk z filmiku itp. na serwer?

marrrysin   6 #31 23.03.2013 00:43

Już sobie poradziłem, windows media encoder daje radę. Szkoda, że nie ma czegoś otwartoźródłowego, opartego na innym niż wma kodeku, ale nie można mieć wszystkiego.

  #32 25.03.2013 14:10

Nie wiem co prawda jak używasz audio, ale może pomyśl o upnp? Mediatomb jest fajny, lekki i ma ładny interfejs webowy. Muzykę odtworzysz na wszystkim, od komputera po komórkę z androidem