Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Takie małe coś, o w sumie niczym

To już ostatni wpis dotyczący piractwa. Miarowo będzie tutaj o nim znikomo. Jest to ostatni gwóźdź, który chcę wbić tym, którzy swoje złodziejstwo usprawiedliwiają polityką Microsoftu. Cały wpis dotyczy systemów operacyjnych, które dostępne były u nas w kraju wraz z komputerem przenośnym w roku 2009, a pozostały także do dziś..

Ktoś pisał kiedyś:

".. A ja mam pirackiego Windowsa XP, bo do laptopów dają już tylko Windows Vista, co mi nie odpowiada .."

LOGO

Miesięcznik ten wydał swój specjalny numer, który w całości poświęcił komputerom przenośnym - Laptopom. Na celownik wzięto 118 modeli komputerów przenośnych, jakie dostępne były na polskim rynku. Z grubsza opisano, jakie maja parametry, a także uwzględniono, jakie systemy wraz z nimi zostały dostarczane.

Nieszczęśnik

Takim mianem ocenia się system, który w roku 2009 instalowany był na większości komputerów przenośnych. Tak. Microsoft Windows Vista dostępny był aż na 88 spośród 118 komputerów!!! System instalowany był głównie w wersji Home i Business. Wersja Ultimate nie pojawiła się w zestawieniu. Co więcej, producenci niektórych modeli komputerów, na których zainstalowany był system operacyjny Microsoft Windows Vista, oferowali dodatkowo ( ! nie jako zamiennik - dodatkowo ! ) system operacyjny Microsoft Windows XP w wersjach zarówno Home, jak i Professional.

Wysławiany - Niezapomniany

System operacyjny Microsoft Windows XP zagościł na 30 modelach komputerów przenośnych. W przypadku 10 modeli był on dodatkowym systemem dołączonym wraz z Microsoft Windows Vista. Instalowany głównie na słabszych komputerach i na modelach typu mini. Jednak gościł na super maszynach, jako dodatkowy działacz.

Wolny - Dostępny

Sztuki 2. Tyle komputerów zostało w roku 2009 wyposażonych w systemy z rodziny Unixów. Na tych komputerach zainstalowano Linuksy. Według miesięcznika LOGO tak właśnie to wyglądało. Wiadomo jednak, że ta liczba z pewnością była większa. Linux Ubuntu 8.04 zainstalowany na komputerze firmy Dell. Model NTT Corrino także wyposażony został w Linuksa. W tym przypadku jednak nie sprecyzowano jego odmiany.

Mac OS

Tutaj wyboru wielkiego nie było. Zaskoczeniem nie jest także, że system instalowany był na komputerach marki Apple. W końcu licencja pozwala tylko na takie postępowanie. Liczba modeli które według LOGO w 2009 roku sprzedawane były w Polsce, to tylko 3.

Pozostałe

Na komputerach instalowane były także systemy typu DOS. Dostępne były wersje DOS, FREE DOS. Ilość tych modeli była równa komputerom firmy Apple.

Gwóźdź

Na podstawie tych danych można spojrzeć na wymówkę "ładowania systemu" realnie. Wiele z komputerów sprzedawanych w "Erze Windows Vista", wyposażanych było w system Windows XP. Co więcej. Na życzenie, producenci instalowali system Windows XP klientom, którzy nie życzyli sobie systemu Windows Vista. Niektórzy dystrybutorzy dostarczali komputery z dwoma systemami, co miało ułatwić " przyzwyczajonym użytkownikom " korzystanie z komputera. Komputery, które do dziś wyposażone są w Microsoft Windows XP, to z reguły starsze modele lub modele o niewysokich parametrach. Jednak nie tylko! Wiele modeli o wysokich parametrach wyposażonych było w dwa systemy. W tym właśnie Windows XP.

Systemy z rodziny Windows Vista i Windows 7 z pewnością lepiej radzą sobie z obsługą nowszego sprzętu. Nie będzie nikogo zatem dziwić, że Windows XP, który tak często kradziony, będzie zanikał z półek. Wsparcie wygaśnie. System odejdzie.

Wnioskować można, że niewielu, a może i żaden z tych, którzy na komputerze przenośnym zainstalowali nielegalną kopię systemu Microsoft Windows XP, tłumacząc, że to z powodu Windows Vista ..., sprawdzili co, gdzie i za ile można dostać.

Następnym łupem złodziei będzie Windows 7. Tutaj nie będzie wymówki, że na komputerach instalują Microsoft Windows Vista. Windows 7 już jest ładowany do wszystkiego, co nowe. Czas pokaże zatem, który aktualny złodziej zakupi System Operacyjny Microsoft Windows 7. Przecież jest on dobry. Naprawdę porządny system.

Windows Vista umiera pomału. Brak mu tchu po tym, jak marketing systemu Windows 7 go przygniótł. Liczyć można chyba, że wraz z odejściem Visty, kradzież OS'ów zniknie z planety.

Nastawienie "nielegalnych" się zmieni? Prędzej Windows 7 stanie się największym niewypałem..

Zatem "piratów" zapraszam do sklepów ;)

Dziękuję za uwagę. 

Komentarze

0 nowych
  #1 11.02.2010 11:18

Sam w 2009 roku kupiłem lapa, HP dv5.
Ze względu na niewygodę przesiadłem się z Visty na XP i.... doznałem sporego zgrzytu, połowa sprzętu nie działała (np. czytnik linii papilarnych), poza tym wydajność też jakby gorsza.

Wróciłem więc do Visty z OEM i po tygodniu po prostu przyzwyczaiłem się. System po wypuszczeniu przez MS SP2 naprawdę dostał kopa i uważam go obecnie za o wiele lepszy niż XP :)

Potem przesiadka na Win7 HP z przedsprzedaży i również wszystko hulało aż miło. Niestety tydzień temu padło chłodzenie, no i pojawił się nowy lap. Również z Win7, ale już Pro no i OEM. No i nadal mam legalny system, jestem z tego zadowolony no i sporo oszczędzam :)

misiek440v2   6 #2 11.02.2010 11:55

i to jest zgroza że nie mogę kupić komputera bez systemu, że mi się wciska coś na siłę.

MaRa   7 #3 11.02.2010 12:05

Z tą "kradzieżą" to lekka przesada.
Licencja na nowszy system pozwala na korzystanie ze starszej wersji. I tak Vista Home Premium umożliwia korzystanie z XP Home Edition, a Vista Business na korzystanie XP Professional.
Nie jestem pewien, czy aby nie wolno było korzystać z jeszcze wcześniejszych systemów.
Jest to spowodowane tym, że prawa autorskie na oprogramowanie obowiązują 70 lat, a wkrótce po wyjściu nowszej wersji programu starszej po prostu nie można kupić.
Przykładowo, chciałbym poużywać Windowsa 3.0, albo DOSa5.0. Tylko gdzie kupić? Na szczęście mam licencję na Windowsa (powiedzmy 7 pro), więc mogę używać DOSa. Zresztą większość funkcjonalności DOSa jest już emulowana w okienku tekstowym, a wraz z Windowsem 95/95 DOS był częścią systemu i można było uruchomić komputer w czystym DOSie.
Albo potrzebowałbym Office 2002 czy nawet 97 z powodu korzystania z komputera z Windowsem 98, a w sklepach jest tylko 2007.

W ramach XPMode Microsoft daje za darmo wirtualnego Windowsa XP, więc są dwa systemy w jednym.

Do zasad licencjonowania należy podchodzić z rozsądkiem. Jak producent dostał pieniądze za program, to nie powinien się czepiać.

BenderBendingRodriguez   6 #4 11.02.2010 12:30

Naprawdę chce się wam pisać o takich pierdołach?? Czy nie zauważyliście że skala piractwa systemów Windows jest współmierna do braku wyboru systemu na nowych kupowanych komputerach? Jeśli znałby inne systemy (np. Linux/FreeBSD/OpenBSD/i gro innych) to wtedy zastanowiliby się nad piraceniem skoro mogą mieć coś darmo i legalnie.

Więc proszę przestań płakać nad tym strasznym procederem bo Microsoft swoją polityką monopolistyczną zdecydowanie zasłużył sobie na conajmniej wielo miliardowe kary, na to aby go piracono i na to aby Bill Gates dostawał tortem w twarz. Polecam lekturę strony groklaw.net to się wszystkim oczka otworzą jaka to dobra firma jest i jaki wujek Billu G. robi wszystko dla naszego dobra.

Samo piracenie jest karygodnym procesem jeśli przy okazji ma się wybór (to jest najważniejsze, "ma się wybór", M$ usilnie się stara abyśmy tego wyboru nie mieli) wolnego/darmowego oprogramowania które całkowicie spełniałoby nasze potrzeby bo nikt mi nie powie że dzieci z n-k potrzebują profesjonalnego PhotoShopa czy innego AutoCADa. Jeśli mamy zamiar zajmować się czymś profesjonalnie to i powinno nam się opłacać używanie profesjonalnego oprogramowania tak samo z systememami, taki na przykład GNU/Linux (tak wiem powtarzam się ale rozmawiamy tu o alternatywach) spokojnie spełniałby potrzeby większości społeczności (typu e-mail, www, muzyka, filmy, radio itp.) i bylibyśmy przy okazji kryci bo nie łamiemy prawa.

Także proszę, skończcie WSZYSCY już z tymi idiotycznymi wpisami o piractwie bo ma to słaby odzew, zmiana nastąpiłaby jedynie w przypadku ostrzejszego prawa i jeśli ludzie poczuliby na sobie oddech policji ale że Państwo nie ma w tym interesu toteż nie przykłada się do egzekwowania tego. Nuff said

  #5 11.02.2010 13:02

@BenderBendingRodriguez
"Samo piracenie jest karygodnym procesem jeśli przy okazji ma się wybór"

Wiem, iż porównanie jest niewspółmierne, ale skoro każdy w państwie jeździł Maluchem to znaczy, że kradzież maluchów była legalna?

-
Trochę z Extraordinarykid zgadzam się, jeśli ktoś by choć trochę chciał (nawet nie mocno) to był by w stanie coś zrobić. Z drugiej strony sklepikarze i tak wcisną najnowszy, najlepszy i ich zdaniem najbardziej dla nas opłacalny system. Z akcentem na ich zdaniem.

freedom   7 #6 11.02.2010 15:12

Kradzież to będzie, gdy wejdę do sklepu i schowam za pazuchę pudełkową wersję Windowsa, natomiast korzystanie z wersji pirackiej to ŁAMANIE PRAW AUTORSKICH, co oczywiście jest również złym występkiem. Czemu o tym piszę? Ano bo niektórzy nadużywają pewnych określeń (złodziejstwo, kradzież), podczas gdy to jednak odnosi się do czego innego.

Jeśli chodzi zaś o kwestię polityki Microsoftu, kolega potrzebował na gwałt laptopa (studia). Było to może 2 dni po premierze Windows 7, niestety w cenie 2500zł nie dało się nic z takowym kupić, zmuszony był wybrać laptopa z Vistą. No ale w końcu obejmował go "darmowy" upgrade. Jednak okazało się, że takie darmowe to nie jest, 15E (60-70zł), niby nie dużo, ale zapłacić trzeba, a i na przesyłkę trzeba by chwilę czekać. No bo po co ułatwiać życie ludziom i przesłać nowy klucz drogą elektroniczną + udostępnić takowym obraz płyty do pobrania ;)

Extraordinarykid   6 #7 11.02.2010 15:14

bonzo97

To śmiało powiem, że jesteś *******.
Ty jesteś ******************

Nie mam Visty.
To nie była reklama.
Jesteś jeszcze w podstawówce.
A mam przynosi Ci zupę pod nos, co powoduje, że masz czas na pisanie głupot.
Napisz coś na blogu.
Pozdruufffka, trollciu !;)

Extraordinarykid   6 #8 11.02.2010 15:18

freedom
Łamanie praw - czyli kradzież.
taki jest końcowy skutek.
Posiadanie czegoś, za co się nie zapłaciło.
Mówisz, że kradzież w sklepie.
To tak, jak bym z hurtowni coś zabrał i powiedział:

"to nie sklep, więc to nie kradzież ".
Microsoft, to taka fabryka systemu, która go robi.
Zapłata się im należy i już.
Nie ważne, czy masz go ukradzionego w sklepie, czy na bazarze.

To oszustwo !

  #9 11.02.2010 15:29

Popieram misiek440v2!!!
Dlaczego mam płacić za coś czego nie chcę?
Wszędzie tylko ten MS! W ogóle nie ma wyboru, dlatego ludzie kradną! I dobrze MS-owi, bo monopol nie zawsze się opłaca!
Pozdrawiam.

oscyloskop   3 #10 11.02.2010 15:39

Oszustwo to nie kradzież - sama nazwa wskazuje. Jednym z podstawowych problemów w kwestii oprogramowania jest całkowite pomieszanie pojęć oraz poważne braki definicji. To zresztą dotyczy wszelkich wytworów "przemysłu niematerialnego"...

  #11 11.02.2010 15:49

A według mnie, tzw. "złodzieje" nadal będą instalować Windows XP.

MaRa   7 #12 11.02.2010 16:06

@freedom- Na studiach wymagali laptopów z Windows 7??? Dziwne.
@oscyloskop - piractwo to nie oszustwo.

oscyloskop   3 #13 11.02.2010 16:34

@MaRa
Nie twierdzę, że piractwo to oszustwo. Odnosiłem się do wypowiedzi Extraordinarykid kilka pozycji wyżej. Choć... w pewnym sensie piractwo można zaklasyfikować jako oszustwo. Bo jest to wykorzystywanie produktu opatrzonego umową licencyjną bez jej respektowania.
Choć jakby się głębiej zastanowić - wszak licencja chyba nie zawiera zapisów (nie wiem, nie czytałem nigdy całej licencji Windowsa; innego oprogramowania też rzadko) o konieczności uiszczenia opłaty za program. Stwierdza tylko prawo do jego używania i określa zakres dozwolonego przez producenta użytku. A instalując oprogramowanie każdy się na te warunki zgadza...

@DOk77
To jest właśnie kuriozalne - tłumaczenie nielegalnego wykorzystywania oprogramowania faktem obecności tego oprogramowania wszędzie (a więc ogólną dostępnością) nie świadczy raczej o podjęciu znacznego wysiłku intelektualnego...

freedom   7 #14 11.02.2010 16:42

@Extraordinarykid, podajesz zły przykład. Zbyt mało logiki w Twoich rozważaniach. Jeśli zabierzesz coś z hurtowni, to komuś coś ubędzie (FIZYCZNIE), czyli jest to kradzież w czystej postaci. Natomiast jeśli wykorzystam oprogramowanie, to firma takowe produkująca/wydająca tego nie odczuje. Jest to po prostu łamanie praw autorskich, co zaznaczam jest również ZŁE.

freedom   7 #15 11.02.2010 16:43

@MaRa, proszę, czytaj ze zrozumieniem. Laptop był mu potrzebny na studia, nie wspomniałem o oprogramowaniu.

MaRa   7 #16 11.02.2010 17:59

@freedom - a niby Vista się nie nadawała na studia? Prawdopodobnie też jako student miał dostęp do darmowego Windowsa, choć mógł o tym nie wiedzieć.
Natomiast używanie programu powoduje, że producentowi ubędzie. Bo go nie sprzeda. Ani inny producent nie sprzeda. Ani do kasy państwa nie wpłyną podatki (producenci programów mają argument dla rządów - brak wpływu z podatków). Ostatecznie za używanie pirackiego programu płacą solidarnie wszyscy legalni użytkownicy, bo przecież producent ma koszty wytworzenia, których nie przeskoczy.
Byłaby analogia do kradzieży samochodu - niby ubezpieczony, niby właściciel niewiele straci, bo dostanie odszkodowanie, ale tak naprawdę wszyscy właściciele samochodów za to płacą, tylko złodziej nie płaci.

mario@   4 #17 11.02.2010 18:11

"[...]Pozdruufffka, trollciu !;)[...]"
@Extraordinarykid w tym momencie sam zachowujesz się jak troll. Co innego przedstawić swoje zdanie i prowadzić normalną dyskusje a co innego pisać pierdy i obrażać innych bo patrzcie jaki jestem święty (uważaj bo Ci uwierzę). Każdy ma swoje zdanie i wypada je uszanować nawet jeżeli się z nim nie zgadzasz.
Dodam tylko, że następnym razem zanim coś napiszesz to się zastanów nad treścią swoich wpisów bo nikogo nie masz prawa nazywać złodziejem.

I tak na marginesie zastanawia mnie jedna rzecz jak sprawdza się poziom piractwa w danym kraju.

freedom   7 #18 11.02.2010 19:05

@MaRa, nadaje się, zapewniam, że kolega używa właśnie legalnej Visty. Do MSDNAA dostępu nie ma, mimo, że jesteśmy na tej samej uczelni, zależy od wydziału (czyt. te typowo techniczne mają).

Ale nie o to mi chodziło, po prostu chciałem zauważyć jak wygląda ten 'darmowy' upgrade.

Po za tym, przecież ja cały czas zaznaczam, że łamanie praw autorskich to również 'zło', czyli się zgadzamy. Nie lubię po prostu, gdy ktoś błędnie takowy uczynek nazywa :)

Neutralny   3 #19 11.02.2010 19:23

Moje zdanie... Za kilka lat przyjdzie pora na 7, wtedy zacznie umierać pod nawałem (piractwa) 8, czy jaki tam system planują...

Karach   3 #20 11.02.2010 20:08

@Ciekawy1234

"Wiem, iż porównanie jest niewspółmierne, ale skoro każdy w państwie jeździł Maluchem to znaczy, że kradzież maluchów była legalna?"

Jak sam zauważasz, porównanie jest niewspółmierne. Ale czy zdajesz sobie sprawę dlaczego? Bo kradnąc komuś malucha, pozbawiasz go możliwości, np. dojazdu do fabryki w której będzie siedział i zawijał w te sreberka. Dodatkowo przez Twoje działanie poniesie bezpośrednio materialne straty. Rozumiem, że korporacje też ponoszą realne straty przez piratów, bo zamiast tego miliona egzemplarzy płyt sprzedadzą raptem 500 000. ;) Ale to nieco inna sytuacja. Jak inna?
Wyobraź sobie, że niczym w filmie science-fiction masz pod ręką jakiś pistolecik klonujący, czy coś. Idziesz ulicą, patrzysz - maluch. Taki piękny, pomarańczowy, po prostu marzenie. ;P Wyjmujesz pistolecik i bach - obok wspomnianego malucha pojawia się jego identyczna kopia. Ta sama karoseria, to samo wgniecenie po prawej nad klameczką, te same numery rejestracyjne. No właśnie... te same numery... No to szybko do "mechanika" je przebić (zupełnie jak w GTA). W tym wypadku kierowca "oryginalnego" malucha nawet nie zauważy, że masz jego kopię. Kto zauważy? Fabryki Fiata w Polsce, które nagle zamiast miliona egzemplarzy "Fabrycznej Imitacji Auta Turystycznego" sprzedadzą pól miliona. ;)

Brzmi znajomo, prawda? Oczywiście nie mam zamiaru usprawiedliwiać piractwa, jednak proszę Was, zauważcie tę subtelną różnicę między kradzieżą oprogramowania, a kradzieżą dóbr materialnych, fizycznych.
Ponadto - koszt wyprodukowania każdego malucha jest taki sam - cena blachy, imitacji skóry na siedzeniach i innych popierdółek, które czyniły go ulubionym (bo jedynym) autem naszych dziadków. ;) Natomiast koszt wytworzenia oprogramowania choć z pewnością większy, nie wzrasta w zależności od ilości kopii produktu.

I na koniec jeszcze raz powtórzę, aby nie było wątpliwości. Nie popieram piractwa, które jest łamaniem prawa. Pragnę tylko zaznaczyć wyraźnie różnicę między piraceniem a kradzieżą (dóbr fizycznych).

Smacznych pączków wszystkim życzę. ;)

  #21 11.02.2010 21:50

@Karach - dobrze powiedziane.

A tak według mnie to te "piractwo" pomaga (tak pomaga) większości. Bo to jest jedna z najbardziej niezawodnych reklam jakie tylko istnieją. Dlatego prawie wszyscy używają windowsa, rozreklamowany przez wszystkich znafców wspaniały (piracki) XP (już mnie mdli na słowo o nim) dalej jedzie, a teraz za nim powoli 7, już pewnie mniej piracony ze względów dodawania go do nowych komputerów, nie tylko laptopów, ale także do stacjonarnych, co wtedy gdy wychodził XP komputer stacjonarny bez systemu, a raczej z pirackim XP nie było problemem. I jak o piractwie to czy ktoś mi powie, czy bardziej opłacalne dla konsumenta jest kupienie kota w worku (gry, programu, czy piosenki), i później szukanie kogoś żeby mu to odsprzedać (jeżeli licencja zezwala)gdy się nie spodoba, niż pobranie stestowanie i jak się podoba (łącznie z licencją) zakupienie, a jak nie to wywalenie tego i szukanie dalej tego co odpoiwada? I pewnie zaraz mi tu ktoś wyleci, że popieram piractwo itp. Nie ja popieram zapłatę za coś co tego warta.

Extraordinarykid   6 #22 12.02.2010 02:59

@Oszustwo to nie kradzież - sama nazwa wskazuje. Jednym z podstawowych problemów w kwestii oprogramowania jest całkowite pomieszanie pojęć oraz poważne braki definicji. To zresztą dotyczy wszelkich wytworów "przemysłu niematerialnego"...

Oszustwo jest przestępstwem w myśl art. 286
par. 1 kodeksu karnego. Niezależnie od kwoty, na którą zostało popełnione, jest ono przestępstwem i podlega ściganiu, a osądzeniem
winnego zajmuje się sąd.

Piszecie o klonowaniu i takie tam.
A spojrzał ktoś z was na to z perspektywy twórców ?
Jakbyście się czuli, gdybyście byli bogaci, pracowali nad tym wszystkim ?
Rozdawali byście to tak chętnie ?
Nie sądzę.

@ bonzo97
Przepraszam.
Ponosi mnie, bo zawsze starasz się udowodnić coś, co i tak nie ma racji bytu.
Wiem, że zdajesz sobie z tego sprawę, a mimo to walczysz o to.

Sam siedzisz na Windowsie.
Legalnym czy nie - nie wiem.
Jak masz legalny, to za pewne Cię to cieszy.
Nie wiem, ile masz lat, czy coś wytwarzasz..
Z punktu Twojego podejścia myślę, że jeszcze nie zarobiłeś na siebie i nie wiesz, dlaczego uczciwość jest ważna.

Mówi się o ogromnych cenach od Microsoftu.
Prawo popyt - podaż. Jak ludzie kupią więcej, to producent może pozwolić sobie na obniżenie cen.
Ale jak ludzie nie kupują, bo wolą nielegalne kopie, to cena rośnie, bo jakaś tam założona suma musi się zwrócić.
W Polsce do tej ceny mamy jeszcze durny, wysoki podatek.
Ale to nie nasza wina, nie wina wytwórcy oprogramowania, zarówno OS, jak i tego użytkowego.
Ktoś to stworzył i należy się mu zapłata, albo hop do konkurencji - oby tańszej.

januszek   18 #23 12.02.2010 09:26

@Extraordinarykid:
Moim zdaniem powtarzasz marketingowe bzdury, nie przemyślawszy sprawy do końca. W latach mojej młodości częsty był obrazek rozdeptanego trawnika na środku którego wbito tabliczkę "zakaz deptania trawnika". Obecnie w tym samym miejscu, na tym samym trawniku nie ma żadnej tabliczki a trawnik rozdeptany nie jest. Po prostu komuś przyszło do głowy, że tam gdzie ludzie mają w zwyczaju chodzić tam trzeba zrobić chodnik. Bo ludzie, szczególnie w dużej masie są po prostu wygodni. Podobnie jest ze zjawiskiem, które Ty z jakąś dziwaczną nadgorliwością nazywasz "złodziejstwem"! W gruncie rzeczy internauci postępują w sposób dla siebie najwygodniejszy a prawdziwym problemem staje się nie ich zachowanie tylko wymyślony przez korporacje sposób dystrybucji polegający nie na sprzedaży egzemplarza tylko de facto na sprzedaży prawa do używania na określonych zasadach.

Gdyby ten sam model zastosować np do sprzedaży licencji książek zamiast egzemplarza książki to według Twojej logiki pożyczając lub nawet opowiadając komuś o czym jest książka stałbyś się "złodziejem"... a wydawnictwa książkowe mogłyby wyliczać sobie powstałe w ten sposób straty spowodowane piractwem na takie kwoty przy których wyliczenia firm softwarowych oraz fonograficznych to byłby pikuś, Pan Pikuś.

ps. Zainteresuj się skalą piracenia systemów operacyjnych Microsoftu dziś i porównaj ją z analogicznymi danymi z przed lat kilku i kilkunastu. Zapewniam, że się zdziwisz.

Extraordinarykid   6 #24 12.02.2010 21:16

@ bonzo97

Większość z faktów, które podałeś Ty i pozostali, znam.
Wiem też, ile się zarabia, wiem ile się wydaje.
Uważam jednak osobiście, że nie jest wyjściem posiadanie nielegalnego oprogramowania.
Jesteś miłośnikiem Linuksa.
W jakiś sposób musiałeś z nim zacząć przygodę.
I tyczy się to innych.
Dlaczego nie wezmą darmowego, równie dobrego, tylko wolą lewy ? Przecież zamiast robić z siebie nielegalnego użytkownika, można mieć Linuksa.
Koszt tłoczenia płyty i same koszty wytwórcze nośników itp, to za pewne malutkie ceny.
Ceny systemu są przesadne, ale to nigdy dla mnie nie będzie rozwiązaniem problemu, który ewidentnie istnieje.
Firma Canonical też już nie rozsyła Linuksów za free..
Bo się im to przestało opłacać.

Każdy się z czegoś utrzymuje.
Microsoft z prze pokręconej logiki swoich licencji i cen.

Kwestia piractwa, to nie tylko Microsoft.
Czy wiecie, że jeżeli wykonało się projekt za pomocą nielegalnego oprogramowania, to teoretycznie nie należy on do was ?
lewe kopie Photoshopa. I tylko po to, aby poprawić efekt czerwonych oczu. Do tego jest darmowa picasa.
Microsoft office professional tylko po to, aby napisać tekst w doc..
I wiele innych, które są głęboką przesadą.
Wszystko sprowadza się do wygody i lenistwa innych.

Jak marka znana, to okradana ?

  #25 09.03.2010 07:11

Zastanawiam się jaki interes ma państwo w ściganiu piractwa....Czy ma podpisaną umowę z Microsoftem by ścigac posiadaczy nielegalnych kopii? Spotkałem się już z sytuacją, że dla celów edukacyjnych zainstalowano system Windows i o to nie miał pretensji Bill Gates tylko państwo. W dalszym działaniu bandyctwa państwowego - tak określam to zjawisko, widzę powód jeden - kasa. Ktoś tu na forum napisał , że zarabia 1,5 tyś euro. Ja zarabiam 300 euro i dlatego będę kradł. Nie jesteśmy tak zamożni jak to wielu próbuje naświetlac, to właśnie jest powód kradzieży i zjawisk patologicznych naszego społeczeństwa. Z tego powodu nawet mi się nie chce prowadzic dyskusji o legalności oprogramowania i niuansach licencyjnych. Uważam jednak, że gdybym prowadził działalnośc komercyjną - gospodarczą kupiłbym legalne oprogramowanie. To właśnie w mojej ocenie jest zdroworozsądkowe podejściedo tego problemu.