r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Firefox pozwoli na wybór listy ochrony przed śledzeniem

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Choć Mozilla czasami nie radzi sobie z wprowadzaniem niektórych rozwiązań do swojej przeglądarki Firefox i musi odsuwać je w czasie, nadal aktywnie pracuje nad wieloma ciekawymi funkcjami. Jednym z nich jest ochrona przed śledzeniem, która zostanie już niebawem wprowadzona do wersji stabilnej, a która pod koniec roku zostanie dodatkowo rozbudowana.

O mechanizmie tym wspominaliśmy już przy okazji opublikowania bardzo interesującego raportu. Jak się bowiem okazało, dzięki zablokowaniu nie tyle reklam, ile elementów śledzących użytkownika, można znacznie przyśpieszyć ładowanie stron internetowych. Zmniejsza to także ilość pobieranych danych, co zapewne cieszy użytkowników korzystających z ograniczonych pakietów internetowych i transmisji komórkowej: mniej danych do przesłania to nie tylko szybciej załadowana strona, ale i więcej pieniędzy w portfelu.

Jakiś czas temu Mozilla wprowadziła swój mechanizm do Firefoksa w wersji Developer Preview. Domyślnie będzie on włączony w wersji 42 w trybie prywatnym, przeglądarka ma bowiem działać dwutorowo: z jednej strony „tryb porno” nie zapisze pozostałości przeglądanych stron na komputerze, z drugiej natomiast będzie blokować próby śledzenia użytkownika przez same witryny. W wersji 43 dostępnej na razie w kanale wydań nocnych zaszła dodatkowa zmiana. W ustawieniach pojawił się wybór list blokad. Na razie dostępne są dwie, obie bazujące na danych otrzymywanych przez Disconnect. Podstawowa, dopuszczająca działanie niektórych skryptów, aby strony działały prawidłowo, a także rozszerzona, która blokuje wszystkie znane serwery z reklamami. Miejsca w okienku jest jednak jeszcze sporo, niewykluczone więc, że w przyszłości Mozilla pozwoli na dodawanie własnych adresów list, albo zaoferuje innych dostawców.

r   e   k   l   a   m   a

Mechanizm jest dostępny już od Firefoksa 38, choć w wersji stabilnej nie posiada jeszcze własnego interfejsu. Jeżeli chcecie się przekonać, jak działa, powinniście przejść na stronę about:config, a następnie przestawić wartość pola privacy.trackingprotection.enabled na true. Po ponownym uruchomieniu przeglądarka zacznie blokować elementy śledzące i to nie tylko podczas przeglądania w trybie prywatnym, ale także standardowej pracy. Jeżeli dodatkowo zdecydujemy się na wyłączenie mechanizmu sugerowanych stron w nowej karcie, Firefox okazuje się jedną z aplikacji, które najlepiej chronią użytkownika. Wszystko to natomiast bez instalowania zewnętrznych rozszerzeń, które mogą dodatkowo obciążać przeglądarkę – tutaj idą jednak pozytywne zmiany, kolejna stabilna wersja Firefoksa powinna znacząco zmniejszyć narzut powodowany przez używanie np. AdBlocka.

Warto wspomnieć o tym, iż Firefox nie jest pierwszą popularną przeglądarką, która posiada wbudowany mechanizm do ochrony przed śledzeniem użytkownika. Już od kilku lat z czegoś takiego mogą korzystać internauci, którzy zdecydowali się na użycie Internet Explorera. W tym przypadku całość jest nawet bardziej elastyczna: wszystko za sprawą możliwości używania zewnętrznych list TPL. Szybko pojawiły się takie, które uzyskiwały listy blokad z np. EasyList. Rozwiązanie nie jest idealne, nie analizuje dokładnie kodu strony, blokuje jednak hosty ze skryptami śledzącymi u źródła, co powoduje pobieranie mniejszej ilości danych i szybszą pracę.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.