r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Hangouts zyskuje nowy interfejs, starych błędów Google nie naprawia

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Google właśnie odświeżyło interfejs swojego komunikatora Hangouts, który jest dostępny w formie aplikacji instalowanej w przeglądarce Chrome. Nowa wersja nieco wzoruje się na tym, co znamy już choćby z Androida. Niestety zmiany poczynione w programie skupiają się jedynie na detalach kosmetycznych, wciąż brakuje poprawek niektórych irytujących błędów.

Po ostatnim dużym przeobrażeniu w Hangouts pojawiły się tzw. pływające dymki – interfejs był wyświetlany jako możliwy do ustawienia w dowolnym miejscu pulpitu okrąg, z którego poziomu mogliśmy uruchamiać dymki rozmów. Ten interfejs jest nadal dostępny, choć uległ pewnym zmianom. Wprowadzono do niego jeszcze więcej z założeń Material Design, całość zyskała więc trochę dodatkowej przestrzeni, a także przycisk pozwalający na rozpoczynanie nowych rozmów.

Producent zdecydował się także na pewną zmianę układu: przełącznik od listy kontaktów, aktualnych rozmów i połączeń telefonicznych wylądował na dole, u góry znajduje się natomiast menu typu hamburger, które uruchamia opcje komunikatora. W tych znajdziemy możliwość wyłączenia tego przezroczystego interfejsu bazującego na pływających oknach. Po wykonaniu tej czynności Hangouts będzie zachowywało się jak standardowa aplikacja okienkowa wyświetlana ze stylem narzuconym przez system operacyjny. Oferuje też wtedy inny układ: menu i lista rozmów znajduje się po lewej stronie, a okno wiadomości po prawej. Jest to układ znany już z Androida, choć w jego przypadku któreś z okien jest oczywiście ukrywane, aby nie zabrakło miejsca. Z nowego interfejsu Hangouts możemy korzystać na Windowsie, Linuksie, a także OS X. Oczywiście nadal wymagane jest używanie Google Chrome, lub jakiejś z jego modyfikacji – osobna aplikacja nie jest dostępna.

r   e   k   l   a   m   a

Zmiany nie są rewolucyjne, a Google wydaje się dreptać w miejscu pod względem rozwoju Hangouts. Choć komunikator przyzwoicie spełnia swoje podstawowe zadanie, wciąż napotkać można na różnego rodzaju trudności: rozmowy wideo utrudnia kiepskie radzenie sobie z pogłosem, a tryb przezroczystego interfejsu czasami „psuje się” po uruchomieniu aplikacji pełnoekranowej i ikona Hangouts wyświetla się wtedy w nieprawidłowy sposób. Nie znajdziemy tu także opcji dodawania wideo, wielu zdjęć jednocześnie, ani uruchamiania połączeń jedynie głosowych – konieczne jest uruchomienie wideorozmowy i wyłączenie kamery, która startuje automatycznie. Biorąc pod uwagę możliwości Messengera, aplikacja Google wypada po prostu słabo.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.