Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Konsola ma być jak scyzoryk - wielofunkcyjna i pod ręką

Wielofunkcyjność konsoli linuksowej to temat rzeka, więc skupię się (tym razem) na "podręczności". Tym samym kontynuuję myśl z poprzedniego wpisu.
Na to, aby mieć konsolę zawsze pod ręką, sposobów jest sporo. Opiszę te, które są mi najbliższe. Nie ukrywam, że liczę na to, że ktoś (Webnull? Roobal? Vifon?) napisze wpis-dopełnienie o pozostałych możliwościach.

1. Ctrl+Alt+F1

Opcja, którą mamy w standardzie (to plus). Wciskamy podaną kombinację klawiszy (można i inne, w Ubuntu działa domyślnie do F6, a z drugiej strony jakaś inna dystrybucja może mieć zupełnie inną konfigurację) i przenosimy się do prawdziwego trybu tekstowego. Logujemy się i już możemy szaleć w terminalu. Wpiszmy więc coś, np. nautilusi co? Ano dostajemy komunikatem "Nie można otworzyć ekranu"... O co chodzi? Nie wchodźmy w szczegóły techniczne. Przyjmijmy, że tam po postu wpisuje się tylko polecenia nie wymagające użycia trybu graficznego (to minus). Można za to wpisać mocpi cieszyć się z możliwości konsolowego odtwarzania muzyki (to plus, zwłaszcza wtedy, gdy komputer ma chodzić tylko jako szafa grająca, nie trzeba logować się w trybie graficznym). Po jej włączaniu wciskamy Alt+F7 i wracamy do trybu graficznego. Szukamy innych opcji (pozostałe opcje pozwalają odpalać wszystkie programy).

2. Aktywator na panelu

Tworzymy (jeśli go nie ma) i klikamy aktywator terminala na panelu (po windowsowemu: skrót do terminala na pasku).
I od razu:

3. Terminal pod skrótem klawiszowym

U mnie Alt+F3, ale domyślnie chyba inaczej. Wciskamy i pojawia się okno terminala. I już (to plus ;P).

Ale jak tak nie lubię. Przynajmniej nie zawsze.
Plącze się potem takie okno pod nogami, ścisk generuje w liście okien na dolnym panelu (to minus). No i jednak trzeba poczekać ten ułamek sekundy, aż się załaduje (to minus). Niby OK, ale szukamy dalej.

4. Terminal w sesji

W sesji, czyli po windowsowemu: w autostarcie. Ładuje się ze startem systemu (to plus). Minusy jak wyżej. Szukamy dalej.

5. Screenlet "Terminal"
I tu dotarliśmy do sedna. Instalujemy Screenlety (to minus) i odpalamy screenlet Terminal. Jeśli go nie ma, to ściągamy z gnome-look.org i instalujemy (to ew. minus). Zaznaczamy w ustawieniach, aby screenlet terminal wstawał ze startem systemu (to plus) i aby był przylepiony do pulpitu (to plus, bo nie będzie się plątał i robił tłoku).
W efekcie mamy terminal przyczajony jak tygrys na polowaniu i ukryty jak słoń w jarzębinie. Jak potrzeba, to łatwo znaleźć, a jak nie potrzeba, to nie wadzi. Efekt widoczny na załączonym obrazku.
Tak lubię, tak mi wygodnie. Może nie zawsze, ale tak ma być. Polecam.

Screenlet Terminal (można nie zauważyć, więc powiem: pod panelem, nad kalendarzem, tuż obok środkowego drzewa.)

That's all Folks! 

linux oprogramowanie porady

Komentarze

0 nowych
roobal   15 #1 25.01.2011 02:47

W Gnome domyślnie terminal uruchamia się kombinacją klawiszy Ctrl+Alt+t. Zamiast Screeletów można zainstalować terminal typu drop-down, czyli zjeżdżający z góry ekranu po wciśnięciu ustalonego klawisza, np. F12, terminal działa cały czas w tle i wystarczy go tylko wysunąć, czas uruchamiania odpada. Do takich terminali należą, np. Yakuake (KDE), Guake czy Tilda (Gnome). Oprócz tego Tildę można "przypiąć" do pulpitu, wygląda to jakby terminal był wklejony w pulpit ;)

Pozdrawiam!

Jaahquubel_   13 #2 25.01.2011 11:59

Kiedyś, dawno, dawno temu, zainstalowałem Tildę. Ale wtedy jakoś mi nie przypadła do gustu. Myśląc o innych sposobach myślałem właśnie przede wszystkim o Tildzie, ale dopiero jak przeczytałem Twój komentarz, to pomyślałem, że znów zrobię podejście do niej.
Jeszcze jakieś pomysły na odpalenie terminala? Bo mnie się jeszcze jedna rzecz przypomniała: dobre programy, jak Geany, Kile czy Gedit mają możliwość odpalenia terminala jako jednego ze składników swojego okna, w dolnym panelu. Korzystałem z tego wiele razy (octave w konsoli w Kile'u), ale jakoś przestałem - Octave potrzebuje jednak trochę więcej miejsca w pionie.
A tak w ogóle Roobal, to jesteś większym hardkorem ode mnie, skoro piszesz komentarze o 2:47 wieczorem. ;)

Pozdrawiam!

roobal   15 #3 25.01.2011 14:11

@Jaahquubel_

"A tak w ogóle Roobal, to jesteś większym hardkorem ode mnie, skoro piszesz komentarze o 2:47 wieczorem. ;)"

Ja po prostu lubię życie nocne, jest ciekawsze niż za dnia :)

Pozdrawiam!

DawidDS4   5 #4 25.01.2011 14:55

Świetny wpis, miło się czyta. Pozdro dla użytkownika Opery :}

etam   10 #5 25.01.2011 15:09

Ja już od dawna korzystam z Guake. Jest dużo wygodniejszy od wszystkich opisanych wyżej metod.

quadro555   7 #6 25.01.2011 15:34

Ja zaś staram się nie używać terminala. I można bez tego użytkować linuksa.
Kiedyś używałem Yakuake i naprawdę to fajnie wyglądało.Tylko stwierdziłem, że skoro mogę sobie wszystko wyklikać...

spunky   2 #7 25.01.2011 16:40

Można "zatopić" terminal w pulpicie. Wystarczy wykorzystać do tego np Devil's Pie. Można zrobić tak, że terminal uruchamia się razem z sesją i pojawia się pod wszystkimi oknami bez możliwości przesuwania. Do tego dodać przezroczyste tło, usunąć ramki itp. Ładnie to wkomponować w tapetę i mamy dość ciekawy efekt ;)
Dzięki Devil's Pie (po odpowiedniej konfiguracji) nasz terminal nie będzie pokazywany na liście programów.

Zainteresowanych odsyłam do google i dokumentacji Devil's Pie ;)

Vifon   5 #8 25.01.2011 16:59

Próbowałem chyba wszystkich "zjeżdżających" terminali i żaden mi nie podszedł. Jednak wolę sobie po prostu otworzyć okienko (co ciekawe, mamy taki sam skrót - Alt+F3). Jak zawczasu wiem, że będę potrzebował ich więcej, to włączam jakiś multiplekser (GNU Screen czy - moim zdaniem lepszy - tmux) i mam wszystko w jednym oknie. Ustawiłem nawet, że tmux sam mi się włącza pod tty1. Xy stają się zbędne do korzystania z wielu okien naraz. W sumie, chyba napiszę w wolnej chwili o tmuksie, bo to bardzo przydatny "gadżet".

PS: NIE. UŻYWAJ. SŁOWA. SESJA! ;)

tomimaki   6 #9 25.01.2011 19:56

@Jaahquubel_
Co to za screenlet po prawej stronie?

P.S.
Drobna literówka: "nautilus" zamiast "nautlius".

Razi   5 #10 25.01.2011 20:20

Ja mam terminal pod skrótem ctrl+~ i pod gestem przypominającym >.

  #11 25.01.2011 21:05

U mnie założenie było takie by móc pisać i używać touchpada bez odrywania nadgarstka od krawędzi notebooka. W związku z tym staram się unikać używania lewej górnej części klawiatury. Tak więc wszystkie potrzebne mi skróty z F'ami sobie przemianowałem i tak terminal mam np. pod L ALT+ Spacja a zamknięcie aktywnego okna pod L ALT + X.

  #12 25.01.2011 21:39

Ja używam Tildy i skrótu Alt+T do odpalenia normalnego terminala(jak potrzebuje ich więcej). Ogromną zaletą takiego zsuwanego terminala jest to że można go szybko schować kiedy nie jest potrzebny, a program, który jest aktualnie w nim wykonywany działa dalej. Przydaje się kiedy mam otwartych bardzo dużo okien, i się gubie co gdzie zostawiłem :)

Jaahquubel_   13 #13 25.01.2011 22:03

Dziękuję za ciekawe komentarze!

@quadro555
"Ja zaś staram się nie używać terminala. I można bez tego użytkować linuksa."
Pewnie! Tak, jak pisałem w poprzednich wpisach: wszystko to jest jeszcze jednym elementem w zbiorze możliwości.
Im więcej możliwości, tym większe prawdopodobieństwo, że poustawiamy sobie tak, żeby było nam rzeczywiście wygodnie.

@Spunky
"Można "zatopić" terminal w pulpicie.(...)"
Screenlet terminal też to właśnie robi. Jak się odpowiednio go ustawi, to się go nie da zminimalizować, nie da się przełączyć Alt-Tabem.

@Vifon
"PS: NIE. UŻYWAJ. SŁOWA. SESJA! ;)"
O! Kolega student! :)
To ucz się, ucz, a nie głupoty w necie czytasz. ;P

System Eliminacji Studentów Jest Aktywny

@Tomimaki
Po prawej jest InfoPanel Screenlet. Dzięki niemu wywaliłem conky. A kiedyś ustawienie conky było pierwszą moją czynnością na nowym systemie. Jak to przed chwilą napisałem do Webnulla, jestem leniwy jak fanboj Windowsów. Przy Conky zawsze coś dłubałem, raz musiałem, raz chciałem. Teraz już by mi się nie chciało, InfoPanel się odpala i już. A konfiguracja jest klikana. A kalendarz to widżet Opery, własnoręcznie zmodyfikowany (zazieleniony).

Literówkę poprawiłem, dzięki.

  #14 26.01.2011 03:54

Jaahquubel_
""PS: NIE. UŻYWAJ. SŁOWA. SESJA! ;)"
O! Kolega student! :)
To ucz się, ucz, a nie głupoty w necie czytasz. ;P"
Niby od kiedy studenci się uczą? Oni studiują ;-).

  #15 26.01.2011 07:06

Fetysz na zieloną czcionkę? :P
Conky z tym kalendarzem nieźle wali po oczach ;]

Jaahquubel_   13 #16 26.01.2011 09:26

"Niby od kiedy studenci się uczą? Oni studiują ;-)."
Tys prowda. Ale powinni się uczyć.

"Fetysz na zieloną czcionkę? :P
Conky z tym kalendarzem nieźle wali po oczach ;]"
The Matrix has me.

I to nie Conky, tylko InfoPanel screenlet.

tomimaki   6 #17 26.01.2011 13:52

@Jaahquubel_
Dzięki za info. :)