r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Jimmy Wales chce wyczyścić Wikipedię w proteście przeciwko SOPA

Strona główna Aktualności

W tym tygodniu Komisja Sprawiedliwości przy Senacie Stanów Zjednoczonych będzie głosować w sprawie przyjęcia SOPA (Stop Online Piracy Act). Projekt ustawy nie cieszy się dobrą opinią, a założyciel Wikipedii — Jimmy Wales — chce wyczyścić wszystkie strony encyklopedii na znak protestu.

SOPA od dawna budzi kontrowersje, gdyż umożliwia błyskawiczne wyłączenie niepoprawnej strony, przejęcie domeny, konta bankowego jej właściciela i zatarcie po niej śladów. Zdaniem firm i organizacji, które popierają SOPA, w Internecie potrzebna jest linia obrony interesu posiadaczy praw autorskich, bo piractwo naraża przemysł rozrywkowy na poważne straty. Przeciwnicy SOPA uważają, że jest to narzędzie dające zbyt dużą swobodę cenzurze Internetu, przez co zaburza neutralność sieci i jest zwyczajnie niebezpieczne. Na mocy aktu można zdjąć dowolną stronę, jeśli tylko zostanie oskarżona o naruszanie praw autorskich. A przecież oskarżenia nie muszą być prawdziwe. Dlatego też Parlament Europejski przyjął rezolucję, która przeciwdziała SOPA.

Jeśli amerykański Senat przegłosuje przyjęcie aktu, dokument trafi na biurko prezydenta Obamy. Nie znamy jednak jego stanowiska w sprawie. Oczywiście Obama wypowiadał się przeciwko cenzurze, ale w kontekście innych krajów.

r   e   k   l   a   m   a

Wales chce wyczyścić wszystkie strony encyklopedii na znak protestu, jeśli SOPA zostanie przeglosowana. Jego zdaniem takie prawo może poważnie naruszyć integralność i niezależność sieci Internet, a puste strony Wolnej Encyklopedii powinny mocno i dobitnie wyrazić obawy przeciwników SOPA. Większość wikipedystów popiera ten pomysł, choć zdarzają się również głosy mówiące, że encyklopedia powinna zostać bezstronna. Wales zastrzega, że jeśli jakiś protest będzie miał miejsce na stronach Wikipedii, jego forma zostanie uzgodniona z członkami społeczności i wszystko odbędzie się zgodnie z zasadami działania Fundacji. Jest to bardzo ryzykowny krok, gdyż Fundacja jest właśnie w trakcie corocznej zbiórki pieniędzy. Ale jeśli artykuły encyklopedii będą niedostępne przez kilka dni, uświadomi to politykom, jak ogromne konsekwencje dla wszystkich obywateli może mieć cenzura Internetu. Pomysł na protest zaczerpnięto z protestu włoskiej Wikipedii przeciwko prawu ograniczającemu wolność słowa. Akcja Włochów odniosła spektakularny sukces.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.