Krytyczna luka w Adobe Reader i Acrobat

08.09.2010 23:58, Autor: Grzegorz Niemirowski (gniemirowski), Kategoria: News
NewsImage

W programach Adobe Reader i Acrobat istnieje groźna, niezałatana luka. Przeprowadzane są już ataki z jej wykorzystaniem, dostępny jest też przykładowy exploit.

Dziura występuje w Adobe Reader 9.3.4 i wcześniejszych dla systemów Windows, Mac OS X i UNIX oraz w Adobe Acrobat 9.3.4 i wcześniejszych dla systemów Windows i Mac OS X. Za jej pomocą atakujący może przejąć kontrolę nad komputerem ofiary. Wystarczy, że otworzy ona odpowiednio spreparowany plik PDF, np. przesłany e-mailem. Firma Adobe nie podaje żadnych sposobów ochrony przed tym atakiem. Pozostaje otwieranie plików PDF tylko z zaufanych źródeł lub też korzystanie z alternatywnych czytników, o ile też nie są podatne. Wiadomo, że exploit jest dosyć skomplikowany. Wykorzystuje trzy różne pakiety czcionek aby móc działać na różnych wersjach programów Adobe a także zawiera mechanizmy obchodzące zabezpieczenia DEP i ASLR.

Wydanie kwartalnych poprawek było planowane na 12 października. Prawdopodobnie Adobe przyspieszy ten termin aby załatać wykrytą ostatnio krytyczną lukę. Z kolei mechanizm tzw. piaskownicy, nad którym firma pracuje, ma być gotowy pod koniec roku. Być może zahamuje on wysyp dziur w produktach Adobe, jaki ostatnio obserwujemy.

r   e   k   l   a   m   a

Komentarze (28)  

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Olbi | 09.09.2010 0:08#1

Polecam Evince na Windows z projektu Gnome, zamiast Adobe. Lekka, szybka i drukuje dobrze :)
Adobe nie jest zły, ale ostatnimi czasy coraz ciężej w nim przeglądać większe dokumenty.

Avatar
simone (niezalogowany) | 09.09.2010 0:18#2

Déja vu? Nie! Po prostu co miesiąc czytamy ten sam news od kiedy Adobe wprowadziło terminarz "łatania dziur" wzorem Microsoftu. A użytkownicy są narażeni na ataki każdego dnia. Najważniejsze dla nich jest dobre samopoczucie i wrażenie, że coś się robi, a moim skromnym zdaniem wypadało by być gotowym na poprawki w każdej chwili wzorem producentów oprogramowania antywirusowego.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
ziggurad | 09.09.2010 0:51#3

używam PDF-XChange Viewer i jestem zadowolony :)
Adobe Reader jak widać na powyższym obrazku zawsze bardziej podatny ze względu na swoją popularność ;) Choć wiadomo że nic pewne nie jest :P

Nie otwierać pdf z rosyjskich serwerów i tyle :P

Avatar
Egon. (niezalogowany) | 09.09.2010 0:56#4

Przez wiele lat instalowałem Acrobata i z chęci i obowiązku i przymusu, mimo ze 3-4 pliki rocznie otwierałem w pdf. Od 3-4 lat nie instaluje już Acrobata, bo nie widzę obecnie żadnej potrzeby. Raz na rok zmiennie płytę od komputera, czy kartę graficzna i tak w pudelku po za instrukcja w pdf na krążku, jest książka. Przestałem instalować to co w rękę wpadnie, a instaluje tylko to co używam.

Avatar
Anonim (niezalogowany) | 09.09.2010 0:57#5

Która to już krytyczna dziura w Adobe Reader w ostatnim czasie? Odnoszę wrażenie, że ten program jest tak dziurawy, że sam w sobie jest jedną wielką dziurą...

BTW
Czy ktoś jeszcze używa tego programu? Chyba każdy alternatywny czytnik jest lepszy od tego "czegoś"...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Extraordinarykid | 09.09.2010 0:58#6

Po raz kolejny błędem w sztuce nie jest tylko oprogramowanie, ale także użytkownik.

Aby paść ofiarą ataku, trzeba najpierw paść ofiarą bezmyślności i otworzyć odpowiednio spreparowany plik.
Ten fakt dotyczy głównie załączników z poczty.
Co innego, kiedy pobierzemy jakiś poradnik z forum, czy książkę, na to za bardzo nie mamy wpływu.
Wtedy wiadomo - mieliśmy dobre intencje i dobre myśli.

Ale kto otwiera załączniki od nieznajomych ?
Czekałeś na coś ?
Nie?
To nie ma się co łudzić, że szczęście samo Cię odnalazło.
;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
totti3ster | 09.09.2010 1:22#7

Polecam Foxit Reader ;D

Avatar
rfewrwe (niezalogowany) | 09.09.2010 1:52#8

A 'sample' w artykule wysłany został z polskiego komputera firmy it hahahahaha. Pewnie tej pani pecet robi również za zombie w jakimś botnecie xD

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
hINDUss | 09.09.2010 2:31#9

acrobat najdziurawszym softem ever? - pewnie tak...
chrome i jego wbudowany czytnik pdf i powinno być ok.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Olbi | 09.09.2010 7:59#10

@ Extraordinarykid
Popieram w pełnej rozciągłości.
Ale pamiętaj, że wielu ludzi nie jest uświadamianych, czy to w szkole, czy w pracy, czy na podwórku. Do tej pory można się spotkać ze stwierdzeniem, że i tak mnie nie zaatakują, bo nie mam ważnych danych na kompie xD

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Aragorn77 | 09.09.2010 8:15#11

Dodam od siebie tylko tyle - to (zazwyczaj) nie jest wina oprogramowania, tylko ludzi którzy je użytkują. Nie ma programów idealnych - czy to od MS, czy od Googla, czy to od Apple. Wszędzie są łatki, poprawki, aktualizacje

Komputer (rozumiane jako urządzenie, ale nie konkretny model) mam już od prawie 20 lat, i tylko w latach 90-tych udało się parę razy załapać wirusa. Żadnych wirusów, spyware (obecnie), czy adware.

Rozsądek jest najlepszym zabezpieczeniem - żadne antywirusy czy firewalle się nie przydadzą jak będziemy otwierać wszystko co leci, i klikali bezmyślnie w okienka na dziwnych stronach nawet ich nie czytając...

Adobe Reader jest super, i jestem z niego bardzo zadowolony.

Avatar
Gril (niezalogowany) | 09.09.2010 8:36#12

Szkoda ,że tu nei ma wojny ludzie Acrobata kontra ludzie foxita albo czegoś innego zastanawiam się tylko kto korzysta z Acrobata na Unixach skoro jest tam dużo lepszy program tego typu :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
blackberrystorm | 09.09.2010 8:54#13

W firmie Adobe najbardziej podoba mi się to że nie ukrywają że ich produkty nie są idealne i na bierząco łatają dziury

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
master_zonk6 | 09.09.2010 9:47#14

@TheBlackMan
a kogo to obchodzi!

Z tymi dziurami to daleko mu do pewnego programu.

@Aragorn77
prawda, ale skąd tyle infekcji? :)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gniemirowski (redakcja) | 09.09.2010 10:08#15

@TheBlackMan: przepraszam, ale nie mam pojęcia o czym piszesz. Co jest nieobiektywnego w tym newsie? Co Adobe ma do filmów?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
SSEE | 09.09.2010 10:21#16

@gniemirowski (redakcja):

Blackman nie pisze, tylko spamuje. W kilku wątkach to samo, bez związku z tematem.
Należy się ban na parę miesięcy, niech chłopię ochłonie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 09.09.2010 10:50#17

@SSEE

[[[Należy się ban na parę miesięcy, niech chłopię ochłonie.]]]

Pewnie, zrobiłem duży błąd że znowu wróciłem na ten portal.

Dajcie mi bana, będę miał spokój raz na zawsze.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 09.09.2010 10:59#18

Jeżeli nie wstawicie żadnego z tych newsów, które podałem, to ponownie będę uważał ten portal za bezużytecznego, korporacyjnego pachołka.

Widzę, że chyba zrobiłem duży błąd z przyjazdem na HotZlot w tym roku, ale to już ostatni raz. Na następnym mnie nie zobaczycie.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
gniemirowski (redakcja) | 09.09.2010 11:37#19

@TheBlackMan: jeśli myślisz, że ten portal służy spełnianiu Twoich zachcianek to się pomyliłeś. Poza tym pomyliły Ci się dobreprogramy z Filmwebem albo innym portalem o filmach.
A "korporacyjny pachołek" naprawdę mnie rozbawił. Nikt nam nie mówi o czym mamy pisać. Jak znajdę interesujący wg mnie temat to piszę. Ale nie będę się kłócić z wyznawcą teorii spiskowych, który i tak wie lepiej. EOD z mojej strony.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
TheBlackMan | 09.09.2010 12:29#20

@gniemirowski

[[[jeśli myślisz, że ten portal służy spełnianiu Twoich zachcianek to się pomyliłeś. Poza tym pomyliły Ci się dobreprogramy z Filmwebem albo innym portalem o filmach.]]]

Nie chodzi o moje zachcianki, ale o pewną KONSEKWENCJĘ.

Bo jeżeli jest jakiś atak na piractwo, zamkną jakąś witrynę, albo splądrują jakieś akademiki, to zaraz pierwsze DP o tym pisze. Ale w DRUGĄ STRONĘ to już nie działa niestety. Gdy się okazuje, że np. jakiś nalot okazał się bezpodstawny, umorzono sprawę albo "przemysł medialny" dostaje po tyłku, to już o tym nie piszecie.

Czuć tutaj lekką hipokryzją po prostu.

Jeżeli zaczynacie jakiś temat, to opisujcie też dalszy ciąg sprawy, a nie tylko to co pasuje do Waszego światopoglądu.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
MaRa | 09.09.2010 13:26#21

@TheBlackMan - jeśli nalot okazuje się bezpodstawny, to nieprędko o tym wiadomo. Sprawy ciągną się miesiącami, latami, są rozprawy, są apelacje, są kasacje wyroków, nikt nie poczuwa się do winy, szczególnie policja. Ale akurat policja ma uproszczone zadanie, bo nawet jak działa na chybił trafił, to niemal w każdym komputerze coś się znajdzie.

Avatar
KAOS (niezalogowany) | 09.09.2010 14:40#22

Większość z was nie odróznia nawet acrobata od readera, ale hoho - specjaliści od siedmiu boleści.

pzdr zwierzaki

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Aragorn77 | 09.09.2010 15:44#23

master_zonk6

Chodzi Ci o awaryjność Readera (w sensie infekcji)? Może trochę naiwny jestem, ale... Po cholerę ludzie szukają tych luk? Bo ktoś z nich korzysta, i wykorzystuje do swoich celów. Może to i paranoja, ale zapewne jest tak że ktoś korzysta z luk oprogramowania i o tym nie pisze, bo dłużej (dzięki temu) będzie mógł osiągać swój cel.

Ale czy przez to mamy nie korzystać z oprogramowania jako takiego? Nie sądzę. Adobe nie jest jakoś specjalnie dziurawe w porównaniu do innych aplikacji - po prostu (ze względu na popularność) jest tego dużo, co sprzyja wynajdywania "wynalazków" (np. preparowane pliki).

Jak to przyzna (prawie) każdy haker (lub hacker, kraker, czy inny typ): daj mi program, a znajdę dowolną lukę.

Aplikacje były (są, i będą) zbyt złożone aby uniknąć błędów. Często mylimy się w arkuszach EXCEL-a, a co dopiero przy tworzeniu softu...

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
Onlinemaster | 09.09.2010 18:31#24

@Extraordinarykid napisał:
"Ale kto otwiera załączniki od nieznajomych ?
Czekałeś na coś ?
Nie?
To nie ma się co łudzić, że szczęście samo Cię odnalazło.;-)"

Na ludzką naiwność i głupotę jeszcze nie wynaleziono lekarstwa, gdyby takowe istniało, to może w połączeniu z łatkami do programów i z tymi śmiesznymi antywirusami byli by co niektórzy bezpieczni może w 95%, wiadomo że całkiem tego zjawiska czyli infekcji wirusowej raczej wyeliminować się nie da a tak to nie pomoże chyba nic, nawet wzmożona edukacja, na głupotę nie ma rady i kropka ;-)

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
fffatman | 09.09.2010 21:55#25

"Dziura występuje w Adobe Reader 9.3.4 i wcześniejszych dla systemów Windows, Mac OS X i UNIX oraz w Adobe Acrobat 9.3.4 i wcześniejszych dla systemów Windows i Mac OS X." TRUE. Niektóre źródła dorzucają Readera i Akrobata dla Linuksa.
Jak to jest, że z to jedno zdanie, INNE serwisy w Polsce tłumaczą jako podatność MacOS X, linuksów i in. uniksów na tą lukę?
Ergo: Gdzie ja mam CoolType.DLL pozwalające omijać DEP i ASLR?

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
KonradK | 09.09.2010 23:08#26

@Extraordinarykid
"Po raz kolejny błędem w sztuce nie jest tylko oprogramowanie, ale także użytkownik."

Po czytniku oczekuję, żeby czytał dokumenty a nie uruchamiał je. Może to wygórowane wymagania, ale spodziewam się, że np. podczas przeglądania obrazków najgorsza rzecz, jaka może mnie spotkać, to to, że przeglądarka nie poradzi sobie z wyswietleniem któregoś z nich. Jeżeli zaś uruchomia znajdujący się w nim kod, to jednak jej błąd. Siebie-użytkownika nie mogę za to winić.

Avatar
/home/webnull (niezalogowany) | 10.09.2010 16:12#27

Jak to ma się tyczyć do Linuksa?

Gdzie jest ten wadliwy plik "dll"?

PS. Evince, Xpdf daje radę więc nie potrzeba żadnego Adobe Readera.

AvatarUżytkownik jest nieaktywny
_qaz7 | 12.09.2010 15:00#28

w linuksie obejście ASLR było możliwe pomiędzy wersjami 2.6.12 a 2.6.21 - keyword: Tavis Ormandy.

Dodaj komentarz

Zasady publikowania komentarzy
Autor
Treść
 
Program tygodnia
GIMP 2.6.12

Ocena: 8,8
icon
Polecamy
Test: Manta 3D Cyber Eye HD

Szpiegowski gadżet
Dolina Charlotty
Top programy
  •  
Top programy ostatnie 7 dni
  •  
Top programy ostatnie 30 dni
  •  
Skanery antywirusowe
skaner av