r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

LG G2 dostanie nowego Androida? Świetnie, zakup nowego modelu nie ma sensu

Strona główna AktualnościSPRZĘT

Jeżeli potwierdzą się przecieki płynące z LG, to posiadacze modelu G2 będą mieli powody do zadowolenia – w ciągu najbliższych miesięcy ten nie najnowszy już model ma otrzymać aktualizację do Androida 5.1.1, a także zupełnie nowego interfejsu, jaki znajdziemy w LG G4. W tej sytuacji warto zadać sobie pytanie, jaki jest sens wydawania bajońskich sum za najnowsze modele.

LG G2 nie jest najnowszym smartfonem koreańskiej firmy, zadebiutował on we wrześniu 2013 roku. Pomimo upływu niemal dwóch lat, urządzenie nadal trzyma się dobrze – wszystko za sprawą czterordzeniowego procesora Snapdragon 800, 2 GB pamięci RAM, obsługi LTE, pojemnego akumulatorka, kamery 13 Mpx, a także cieszącego oko ekranu 5,2” o rozdzielczości Full HD. Dzięki zastosowaniu wąskich ramek smartfon jest mniejszy i leży w dłoni znacznie lepiej niż wiele smartfonów z mniejszym ekranem. To również pierwszy model, w którym zastosowano włącznik i przyciski głośności umieszczone na tylnej obudowie, zamiast z boku.

Podczas premiery smartfon działał pod kontrolą Androida 4.2.2 Jelly Bean, później otrzymał aktualizację do 4.4 KitKat, a w tym roku jego użytkownicy mogli wgrać wersję 5.0 Lollipop. Jako użytkownik tego modelu muszę stwierdzić, że ostatnia wersja okazała się na dłuższą metę nieudana – nowszy Android jest co prawda szybszy, a nakładka stosowana przez LG w znacznym stopniu przypomina interfejs zbudowany według założeń Material Design (przypomnijmy, że w ubiegłym roku Lollipopa jako pierwszy otrzymał LG G3, jeszcze zanim trafił do serii Nexus), ale producent jedocześnie usunął wiele przydatnych funkcji. Znacznie poważniejszym problemem są natomiast wycieki pamięci występujące w tej wersji Androida, których LG najprawdopodobniej nie poprawiło. Choć urządzenie ma odpowiednia ilość pamięci, często dochodzi do tego, że po powrocie do ekranu głównego odświeża wszystkie widgety, co zabiera nieco czasu. Osobiście zdecydowałem się na powrót do zmodyfikowanego KitKata, który w praktyce oferuje większy komfort.

r   e   k   l   a   m   a

Wiele wskazywało na to, że wraz z Androidem 5.0 wsparcie dla tego modelu zostanie zakończone – w sprzedaży są przecież dostępne nowsze, oferujące lepsze podzespoły LG G3 i najnowszy LG G4. Przecieki pochodzące od pracownika LG z działu oprogramowania wskazują jednak na to, że w ciągu dwóch najbliższych miesięcy na G2 trafi najnowszy Android 5.1.1, a także nowa nakładka LG UX 4.0. Jeżeli tym razem uda się uniknąć problemów z wydajnością, to niemal dwuletni model zyska drugie życie. Lollipop dzięki zastosowaniu środowiska ART jest w stanie przyśpieszyć niektóre operacje. Dodatkowo przy ekranie Full HD wydajność zastosowanego w tym smartfonie procesora jest w zupełności wystarczająca, aby nadal dobrze radzić sobie z nawet bardzo wymagającymi aplikacjami i grami. Niższa rozdzielczość pozwala także na dłuższą pracę względem nowszych modeli, które korzystają z QHD.

W ostatnim czasie podejście niektórych producentów ulega zmianie. Aktualizacje swoich nieco starszych urządzeń oferuje np. Sony. Co prawda dotyczy to jedynie urządzeń, które kiedyś ceniły się bardzo wysoko, ale obecnie można je nabyć za znacznie rozsądniejszą cenę. W takiej sytuacji warto zadać sobie pytanie: jak wiele warto dopłacać do nowszych? Oczywiście bogatemu nikt nie zabroni, niemniej klienci z nieco mniej zasobnymi portfelami mogą coraz częściej korzystać z wydajnych urządzeń w rozsądnej cenie. Wciąż trwający wyścig zbrojeń na rynku układów mobilnych zaowocował nie tylko pojawianiem się modeli będących drwiną z klientów (jak HTC One M9 czy Sony Xperia Z3+), ale również urządzeń, które dobrze spełniają swoje zadanie przez bardzo długi czas.

Jako użytkownik LG G2 stwierdzam, że wymiana tego modelu na nowszy nie ma w obliczu tych doniesień najmniejszego sensu. Nawet jeżeli aktualizacja nie zostanie wydana, każdy zainteresowany może skorzystać z nowszego Androida już teraz za sprawą nieoficjalnych modyfikacji takich jak CyanogenMod. Czy realnie niewiele przydatne QHD, nieco lepszy aparat, a także procesor, którego nie sposób obecnie wykorzystać są czymś, co mogłoby argumentować dopłatę w wysokości ponad 1500 zł? Każdy musi sam znaleźć odpowiedź na to pytanie, ja uważam, że te pieniądze można wydać w lepszy sposób, niekoniecznie na kolejny gadżet elektroniczny.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.