LG G2 — Smartfon magiczny
Informacja o możliwości przetestowania smartfonu LG G2 ucieszyła mnie, bo nie ma co ukrywać, nie ma to jak sprawdzenie czegoś z najwyższej półki. Jego specyfikacja robi niesamowite wrażenie, ale czy jest tak również w istocie? Czy producentowi oprócz kilku gigaherców mocy obliczeniowej udało się umieścić w nim również coś, co naprawdę zachęciłoby do zakupu i spowodowało, że będzie to coś choć trochę unikalnego na tle konkurencyjnych rozwiązań? Czas najwyższy się przekonać. Urządzenie dotarło do mnie w oryginalnym zestawie, który jest dosyć skromny. Niewielkie pudełeczko, w żaden sposób nie sugerujące klasy cenowej do jakiej przynależy i potwora jakiego skrywa w środku. Oprócz samego telefonu znajdziemy w nim ładowarkę, kabelek USB, niewielkie douszne słuchawki, a także specjalny haczyk do otwierania zatoki na kartę micro SIM. Tak, nie ma tu baterii, ta jest już na stałe w urządzeniu, które opiera się na konstrukcji unibody. Nie każdemu coś takiego przypadnie do gustu, ale moda jest w jakiś sposób bezlitosna.