r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Linux 3.15: szybsze usypianie i budzenie, lepsze sterowniki – i początek niezależności od kompilatora GCC

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Ostatni weekend przyniósł wyczekiwane wydanie wersji 3.15 linuksowego jądra. Wyczekiwane głównie z dwóch powodów: łatek dla podsystemu ACPI, pozwalającego działającym pod kontrolą Linuksa komputerom znacznie (nawet pięciokrotnie) szybciej wchodzić w stan uśpienia i budzić się z niego, oraz wsparcia dla 32-bitowego UEFI na 64-bitowym jądrze. Wiele nowych ultrabooków czy modnych urządzeń 2-w-1, mimo stosowania 64-bitowych procesorów, miało bowiem tylko 32-bitowe UEFI, z którym uruchomienie Linuksa nie było możliwe.

Oczywiście to nie wyczerpuje listy zmian w nowym jądrze, które przed wydaniem doczekało się ośmiu wersji kandydackich (RC). Postęp osiągnięto w dziedzinie otwartych sterowników dla GPU Nvidii i AMD – sterownik noveau wspiera już architekturę Maxwell, zaś sterownik radeon przynosi sprzętową akcelerację obróbki wideo VCE (za sprawą AMD, które uwolniło kod swojego enkodera). Pomniejsze zmiany i optymalizacje dotknęły też sterownik Intela.

Zmiany zaszły też w najważniejszych systemach plików obsługiwanych przez Linuksa. Po raz kolejny udało się zwiększyć wydajność Btrfs (w dużym stopniu za sprawą inżynierów Facebooka, który niedawno zaczął wykorzystywać go w środowiskach produkcyjnych), dodano też funkcje pozwalające zwiększyć skalowalność ext4 i xfs oraz przepustowość przy zapisie dla systemów plików montowanych przez FUSE (np. NTFS).

r   e   k   l   a   m   a

Inne warte uwagi zmiany to dodanie obsługi gamepada DualShock z Playstation 4, lepsze wsparcie dla wirtualizacji Windows przez KVM, dodanie obsługi listy rozkazów AVX-512, która zadebiutuje w przyszłorocznych procesorach Intela z linii Knights Landing, oraz położenie fundamentów pod optymalizację w czasie linkowania (LTO), która z jednej strony znacznie wydłuża czas kompilacji, ale z drugiej zwraca znacznie wydajniejszy kod maszynowy. Można się spodziewać, że kolejne wersje Linuksa powinny dzięki LTO działać kilkanaście procent szybciej.

Nowy Linux przyniósł nie tylko nowy kod. Usunięto z niego także trochę kodu starego. W 3.15 skończono ze wsparciem dość już prehistorycznych maszyn x86, których od lat nikt nie widział poza muzeami, takimi jak Unisys ES7000, SGI Visual Workstation czy IBM Summit/EXA.

Warto wspomnieć o jeszcze jednej rzeczy. Linux staje się niezależny od kompilatora GCC. Projekt LLVMLinux poinformował o przygotowaniu zestawu łatek, dzięki któremu możliwe jest zbudowanie jądra właśnie za pomocą LLVM.

Rozpoczęły się też prace nad Linuksem 3.16. Wersja ta ma przynieść m.in. wsparcie dla UEFI z 64-bitowymi systemami ARM, obsługę deweloperskiej płytki Nvidii z procesorem Tegra K1, ulepszenie wirtualizacji na innych niż x86 platformach, lepsze zarządzanie energią dla procesorów Intel Broadwell i ARM-ów korzystających z technologii big.LITTLE oraz ukończenie prac nad mechanizmem blk-mq (wielokolejkowa warstwa blokowa), dzięki której będzie można efektywniej wykorzystać możliwości wielordzeniowych procesorów przy obsłudze dysków SSD.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.