
Okazało się, że luka w programie pocztowym Mail zawartym w Mac
OS X, która została załatana w marcu 2006 roku, znowu jest
groźna.
Dziura umożliwia przemycenie kodu wykonywalnego pod przykrywką
pliku JPEG. Wykorzystywany jest mechanizm dodatkowych strumieni
danych obecny w systemie plików HFS+ i występujący też w NTFS.
Dzięki niemu można razem z plikiem zapisać dodatkowe informacje,
np. informujące za pomocą której aplikacji dany plik ma zostać
otworzony. Ponieważ dodatkowe strumienie danych są dostępne tylko w
niektórych systemach plików, z reguły nie są przesyłane przez
aplikacje internetowe. Apple stworzyło jednak swój typ MIME o
nazwie AppleDouble, który pozwala przesłać także strumienie.
Odkryto, że można tak spreparować wiadomość e-mail, że zapisany w
niej załącznik będzie miał rozszerzenie .jpg i wyświetlona będzie
dla niego ikonka pliku JPEG, ale zostanie wykonany jako skrypt
shellowy.
Gdy w ubiegłym roku wprowadzono poprawkę, system Tiger ostrzegał
użytkownika, że ma do czynienia z plikiem wykonywalnym. W jakiś
jednak sposób poprawka ta nie trafiła do Leoparda i dziura znów
jest groźna. Tutaj można przetestować podatność swojego Mac
OS X.
Apple na razie nie wydało oświadczenia ze względu na przerwę
związaną z Dniem Dziękczynienia.