r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Mniej to więcej. AppleTV jest wolne od obcych widoków stron WWW

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Nowy model Apple TV postrzega się przede wszystkim jako konkurenta dla konsoli NVIDIA SHIELD TV, mimo że oba urządzenia projektowano kładąc nacisk na odmienne jednak zastosowania – w przypadku sprzętu zielonych chodzi przede wszystkim o granie, sprzęt z Jabłkiem to zaś głównie konsumpcja mediów. Niezależnie jednak od podstawowego zastosowania, użytkownicy mogą spodziewać się, że podłączone do telewizora urządzenie da im dostęp do WWW. Tak jednak nie jest w wypadku Apple TV. By lepiej kontrolować tzw. doświadczenie użytkownika, Apple zdecydowało się usunąć z systemu operacyjnego urządzenia komponent webowy. Dobrze zrozumieliście – aplikacje dla tvOS nie mogą wyświetlać zawartości stron internetowych.

Między systemami tvOS a iOS 9 nie ma dużych różnic. Ta największa jednak wystarczy. Klasa UIWebView, którą możemy wykorzystać w każdej aplikacji iOS-a do pobrania zawartości strony WWW i jej narysowania przez silnik WebKit, w systemie stworzonym dla Apple TV po prostu nie istnieje. Istnieją co prawda mechanizmy do pobrania zawartości strony z jej witryny – ale to wszystko, nie ma niczego, co pozwoliłoby ją wyrenderować i uruchomić niezbędne skrypty.

Wskutek tego nawet aplikacje internetowych serwisów, takich jak Facebook czy Twitter, będą okrojone w swoich możliwościach – dostaniemy publikowane w nich treści, ale już nie obejrzymy zawartości podanego wśród nich linka. Przestanie działać wiele aplikacji, które dla uwierzytelnienia wykorzystują webowe mechanizmy, takie jak OAuth, odpadnie też sporo oprogramowania multiplatformowego, w którym zamiast natywnych widoków programiści zdecydowali się wykorzystać interaktywne dokumenty HTML. Bloger i deweloper iOS-a Daniel Pasco, który jako pierwszy odkrył ten brak, jest przekonany, że 50-80% znaczących mobilnych aplikacji wykorzystuje gdzieś webowy widok. Przeniesienie ich na tvOS będzie wymagało przepisania tych wszystkich webowych komponentów w natywnym kodzie lub specjalnym języku znaczników Apple TVML (Television Markup Language).

r   e   k   l   a   m   a

Zapewne głównym powodem, dla którego Apple zdecydowało się na usunięcie z Apple TV webowych widoków jest usability. Na dużych telewizorach FullHD, z których wciąż korzysta większość potencjalnych nabywców urządzenia, strony WWW nie będą wyglądały zbyt dobrze. W dodatku te widoki, które zbudowano z myślą o mobilnym Safari, często oczekują obsługi przez gesty dotykowe, niedopasowane do Apple TV. Zmusi to też deweloperów do porządnego przepisania aplikacji zgodnie z wytycznymi Apple, zmniejszy powierzchnię ataku, eliminując te wszystkie webowe podatności i zapewni firmie z Cupertino lepszą kontrolę nad dostarczanymi przez AppleTV treściami.

Jest to zarazem bolesny cios dla tych wszystkich, którzy wierzyli w WWW jako uniwersalną platformę aplikacji. Apple już niejednokrotnie sugerowało, że w świecie Jabłka chodzi o aplikacje, natywne aplikacje, a nie jakieś multiplatformowe cuda. Firmy liczące, że zaoferują uniwersalną usługę napisaną w HTML5 i JavaScripcie nagle będą musiały zatrudnić obeznanych z iOS-em/tvOS-em programistów, którzy zrobią właściwego klienta pod Apple. Pewnie niektórzy spróbują pójść drogą na skróty i wykorzystać rozwiązania takie jak PhoneGap (Apache Cordova), ale szanse na to, że aplikacje tak stworzone zostałyby przez Apple zaakceptowane, są nikłe. Dla firmy z Cupertino nowe AppleTV wydaje się być po prostu realizacją wieloletnich marzeń o platformie doskonale zamkniętej, w której już niczego obcego, niekontrolowanego przez Apple być nie może.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.