r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Najgorszy finansowo kwartał w historii Microsoftu. Za mobilny dział Nokii po prostu przepłacono

Strona główna AktualnościBIZNES

Podczas gdy Apple zarabia niemałe pieniądze, zmierzając śmiało ku przekształceniu się w firmę o giełdowej wartości przekraczającej 1 bilion dolarów, z Microsoftem nie jest już tak wspaniale. Nawet nie licząc przykrego epizodu z Nokią, wyniki prowadzonej przez Satyę Nadelli korporacji mogłyby być lepsze. Tak najwyraźniej uważa giełda nowojorska, gdzie zaraz po ogłoszeniu kwartalnych danych wartość akcji Microsoftu spadła o niemal 4%.

Ostatnie trzy miesiące Microsoft zamknął bowiem stratą w wysokości 3,2 mld dolarów, tj. 40 centów na akcję, podczas gdy za ten sam czwarty kwartał roku finansowego 2014 firma mogła poszczycić się zyskiem w wysokości 4,6 mld dolarów. Jak podają amerykańskie serwisy finansowe, dla analityków było to zaskoczenie – spodziewano się zysku na poziomie 56 centów na akcję. Taki stan rzeczy to przede wszystkim efekt nieudanego przejęcia części Nokii. Dziś wartość kupionych w kwietniu 2014 roku aktywów oceniono na 7,5 mld dolarów mniej, niż w dniu transakcji.

Wpisanie przejętego działu Nokii w straty jest łatwe do zrozumienia. Rok do roku kwartalne przychody ze sprzedaży telefonów spadły o ponad 700 mln dolarów, i choć Lumii sprzedało się o kilka milionów sztuk więcej, niż rok temu, to jednak niemal całkowicie wyparowały przychody ze sprzedaży zwykłych telefonów.

r   e   k   l   a   m   a

Nie tylko dział mobilny Nokii przełożył się na najgorsze w historii wyniki kwartalne. Na łączny spadek przychodów Microsoftu o 5,1% wpłynęły też gorsze wyniki Windows i Office. Sprzedaż systemów operacyjnych zmalała rok do roku o 8%, a pakietu biurowego o 4%. W szczególności doszło do ogromnego spadku sprzedaży licencji na Windows dla producentów sprzętu, bo aż o 22%. To z jednej strony wynik malejącej sprzedaży pecetów, z drugiej strony kwestia wyczekiwania OEM-ów na Windows 10. Poprawiły się za to wyniki Xboksa (1,4 mln sprzedanych konsol to wzrost rok do roku o 27%) i hybrydowych tabletów Surface. Przyniosły one firmie przychód na poziomie 888 mln dolarów, to wzrost aż o 117%.

Na szczęście Microsoft może się pochwalić rosnącą popularnością swojego oprogramowania w chmurze. Firma pozyskała 2,8 mln nowych abonentów na Office 365, ich łączna liczba przekroczyła 15,2 mln. Satya Nadella nie ukrywa, że kluczem do przyszłych zysków Redmond są przychody z opłacanych przez przedsiębiorstwa abonamentów. Już dziś rocznie ten model biznesowy przynosi 8 mld dolarów, a do 2017 roku ma osiągnąć 20 mld dolarów. Lepiej wyglądają też wyniki na rynku internetowym, choć wciąż nie jest to dochodowy dla Microsoftu rynek, to jednak firma pochwaliła się wzrostem udziałów wyszukiwarki Bing w USA do 20,3% (o 1 punkt procentowy więcej niż rok temu).

Mimo nerwowości inwestorów, którzy nie takich wyników oczekiwali (przed opublikowaniem wyników wartość akcji Microsoftu nawet wzrosła), Satya Nadella próbuje uspokoić giełdę. Na konferencji prasowej zauważył on, że firma zrestrukturyzowała się, by dostarczać w szybszym tempie lepsze produkty, a premiera Windows 10 niesie ze sobą wielkie nadzieje na ożywienie całego rynku PC. Szef Microsoftu wierzy też w możliwość ograniczenia strat na rynku telefonów. Firma nastawi się na mniejszą liczbę modeli o wyższej jakości i ograniczy liczbę rynków, na których działa. Wyznacznikiem tego, jak się to powinno robić, ma być tablet Surface. A już w 2016 roku wyszukiwarka Bing zacznie przynosić zyski.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.