r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Opera goni Vivaldiego: wprowadza panel boczny, choć tylko dla dodatków

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Przeglądarka Opera zyskuje nowe opcje, lub jak mogliby powiedzieć użytkownicy jej starszych wersji, odzyskuje funkcje kiedyś utracone. W wersji testowej pojawił się panel boczny dla dodatków. Producent udostępnił także specjalną kategorię tego typu rozszerzeń w swojej bazie, które pozwalają zwiększyć użyteczność programu.

Panel boczny dla dodatków pojawił się już na początku marca, lecz dopiero teraz zyskuje on rację bytu – w bazie dostępnych jest coraz więcej dodatków, które mogą wykorzystać to miejsce. Nie służy on jedynie wyświetlaniu ikonek, podobnie jak ma to miejsce np. w przypadku większości rozszerzeń dla Chrome. Podobnie jak w przypadku Firefoksa, w Operze zainstalowane dodatki mają większe możliwości, mogą otwierać własny obszar z boku strony zapewniając dodatkowe informacje, a także miejsca do wprowadzania treści. API jest według producenta na tyle proste, że dopasowanie już istniejących dodatków do panelu bocznego nie powinno zająć wiele czasu.

Rozszerzenia jakie można obecnie znaleźć w bazie są dosyć ciekawe. Dla przykładu V7 Tabs pozwala wyświetlać z boku aktualnie otwarte karty, Quick History jak sama nazwa wskazuje daje dostep do historii, a Google Keep Sidebar otwiera podręczny notatnik pozwalający na synchronizację danych z wieloma urządzeniami. Nie zabrakło kalkulatora, rozszerzeń wyświetlających ulubione strony, a także integracji z np. Twitterem. Choć obecnie lista dodatków jest skromna, z czasem będzie zapewne coraz bogatsza. Warto dodać, że panel boczny zachowuje swoje ustawienia nawet po ponownym uruchomieniu przeglądarki. Dzięki temu nie tracimy żadnych danych, które są tam wprowadzone, ani nawet układu, z jakim zakończyliśmy pracę.

r   e   k   l   a   m   a

Panel boczny w Operze nie jest niczym nowym – to właśnie on stanowił trzon Opery 12 i starszych wersji tej przeglądarki. Na nim znajdowały się skróty do najważniejszych opcji, w tym i takich, które wyróżniały program spośród konkurencji: klienta poczty, kontaktów, notesu, a także rozbudowanego menadżera pobierania z obsługą plików torrent. Teraz Opera wydaje się gonić konkurencję w postaci Vivaldiego. Ten projekt jest bardzo młody, a jednak od początku oferuje panel boczny i co ważne, wiele zintegrowanych w nim funkcji, które mają godnie zastąpić starą Operę. Tutaj Norwedzy wypadają słabiej, przygotowali co prawda miejsce, ale to społeczność deweloperów musi zapełnić je odpowiednimi dodatkami.

Najnowsza wersja testowa przeglądarki Opera jest już dostępna w bazie aplikacji naszego serwisu. Ostatnia aktualizacja nie jest zbyt duża, zawiera jednak poprawki 34 znalezionych błędów. Zapraszamy do pobierania.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.