r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Plasma Mobile – ten nowicjusz na rynku systemów mobilnych ma w sobie potencjał

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Do coraz liczniejszego grona mobilnych systemów operacyjnych dołącza kolejny, by powalczyć o więcej niż tylko 0,01% udziału w rynku. Podczas odbywającej się w tym tygodniu konferencji Akademy, deweloperzy środowiska KDE pokazali prototyp Plasma Mobile, otwartego i wolnego systemu operacyjnego dla urządzeń przenośnych, który zamiast wynajdywać proch na nowo, stawia na wygodę dla programistów, kompatybilność z dużą bazą oprogramowania i oddanie kontroli w ręce użytkownika.

Czy na zatłoczonym rynku mobilnym jest dziś miejsce dla jeszcze jednego systemu operacyjnego? To pytanie, jakie zwykle stawiają popularne media IT, próbując swoim czytelnikom przedstawić bezsens kolejnej inicjatywy. My jednak je odwrócimy, pytając – czy rynek mobilny jest rzeczywiście taki zatłoczony, a jeśli jest, to w porównaniu do czego taki jest? Mamy system dla mas, tj. Androida, mamy system dla urządzeń klasy Premium, tj. iOS, mamy niszową alternatywę, która na kilku rynkach zdobyła sobie nieco większe uznanie (Windows Phone), a do tego mamy kilka systemów walczących o zaistnienie, z wierną bazą fanów – BlackBerry OS, Firefox OS, Sailfish OS, Tizen i Ubuntu Touch. Jeśli jednak spojrzeć na rynek desktopowy, sytuacja jest bardzo podobna. System dla mas, czyli Windows, system dla komputerów klasy Premium – OS X, niszowa alternatywa w postaci Ubuntu i rozmaitych odmian GNU/Linuksa, a do tego Chrome OS, FreeBSD, OpenBSD, Haiku, Syllable itd. Jak widać więc, rynek desktopów jest nie mniej zatłoczony od mobilnego, a jednak nikomu nie przeszkadza to w eksperymentowaniu.

Deweloperzy Plasma Mobile oczywiście mają większe ambicje, niż tylko stworzenie kolejnego eksperymentu. W przeciwieństwie do innych mobilnych systemów (nawet tych otwartych), kontrolowanych jednak przez pojedyncze firmy czy fundacje, tu mamy do czynienia z inicjatywą otwartą na każdego programistę, z którą każdy może robić co mu się żywnie podoba. Jest to manifestacja mającej już kilka lat temu wizji twórców KDE, by stworzyć uniwersalne środowisko programistyczne, które w przeciwieństwie do microsoftowego Modern UI zaoferuje jednak różne interfejsy na różne urządzenia, będąc przy tym równie konfigurowalne jak zwykłe desktopowe KDE (dziś najbardziej konfigurowalny graficzny interfejs użytkownika, jaki w ogóle jest dostępny).

r   e   k   l   a   m   a

Nowy mobilny system operacyjny nie idzie też w ślady Ubuntu Touch, które postawiło na rozwój swojej własnej biblioteki oprogramowania, z takim efektem, że póki co oprogramowania tego dla telefonów z Ubuntu jest mniej, niż dla urządzeń z Firefox OS-em. Plasma Mobile też nie stara się wymyślić jakiegoś nowego paradygmatu pracy ze smartfonem czy tabletem, tak jak jest to w systemie Canonicala. Nie, tu chodzi po prostu o wygodne uruchamianie aplikacji, i to wszystkich, które się da. Domyślnie chodzi tu o aplikacje pisane na framework Qt, ale system będzie wspierał też aplikacje GTK, oprogramowanie na Ubuntu Touch i Sailfish OS, oraz co chyba najważniejsze, oprogramowanie pisane na Androida. To ostatnie ma być możliwe dzięki frameworkowi Shaashlik, czyli zaprezentowanej również podczas tegorocznej Akademy minimalnej infrastrukturze software'owej, dzięki której aplikacje dla Androida uruchomimy na linuksowym desktopie.

Póki co deweloperzy Plasma Mobile przedstawili prototyp swojego systemu, gotowy do zainstalowania na smartfonach Google Nexus 5. To przerobiony obraz Kubuntu, na którym znalazły się zmodyfikowane frameworki i biblioteki KDE oraz Qt, serwer Wayland i menedżer okienek Kwin. Decyzja o wykorzystaniu Kubuntu doprowadziła do małej przepychanki między deweloperami Canonicala i KDE; ci pierwsi stwierdzili, że Plasma Mobile to po prostu alternatywny launcher dla Ubuntu touch i że to bardzo smutne, że nikt nie powiedział, że w rzeczywistości mamy w 90% do czynienia ze zwykłym Ubuntu dla telefonów. Twórcy KDE w odpowiedzi zauważyli, że to po prostu prototyp mobilnego interfejsu, któremu akurat zdarzyło się działać na bazie Ubuntu. Trudno deweloperom Plasma Mobile nie przyznać racji – korzystają ze swoich własnych bibliotek KDE i Qt, serwera grafiki Wayland, menedżera okienek Kwin, a nie ze stworzonych przez Canonicala serwera Mir i środowiska Unity. Co więcej, sam Canonical też jakoś specjalnie nie rozgłasza, że Ubuntu to w 90% Debian, słowa „Linux” w ogóle nie znajdziemy na głównej stronie Ubuntu.com.

Jeśli macie Nexusa 5 pod ręką i chcecie się pobawić nowym systemem, to zapraszamy do zapoznania się z dokumentacją (tam też znajdziecie linki do obrazów systemu) oraz stroną główną projektu. Całość wygląda obiecująco, a co najważniejsze, nie jest zależna od nikogo poza fundacją KDE, która w przeciwieństwie do Mozilli nie stawia sobie raczej żadnych innych celów poza inżyniersko-programistycznymi, nie chce zbawić świata, ani zaistnieć na miliardzie urządzeń. To, czy Plasma Mobile osiągnie sukces w mainstreamie zależeć już będzie tylko i wyłącznie od producentów sprzętu, którzy mogą z niej korzystać bez podpisywania żadnych wiążących umów, jak to jest w wypadku Androida, Firefox OS-a czy Ubuntu Touch.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.