r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Pokémon GO w zmiksowanej rzeczywistości. Microsoft Hololens mogą pozwolić na to pierwsze

Strona główna AktualnościROZRYWKA

To będzie wielki rok dla wspomaganej rzeczywistości. Nawet jej „wersja dla ubogich”, działająca na smartfonach, potrafiła ukraść serca milionów graczy, którzy nie ustają w próbach złapania wszystkich Pokemonów. Teraz wyobraźcie sobie, czym mogłoby być Pokémon GO, gdyby grane było na prawdziwych systemach wspomaganej rzeczywistości, takich jak tajemniczy Magic Leap czy microsoftowe HoloLens.
Zresztą nie musicie sobie wyobrażać. Microsoft oferuje przecież już HoloLens Development Edition, dzięki którym można pisać oprogramowanie na te gogle AR. Holenderska firma Capitola VR stworzyła za jego prototyp Pokémon Go działający w rozszerzonej rzeczywistości.

W grze Nintendo wspomagana rzeczywistość włączana jest tylko podczas próby chwytania Pokemona, można jednak ją wyłączyć, zastępując widok z kamery wirtualnym środowiskem (w którym zresztą złapanie kieszonkowego potworka może być łatwiejsze). W grze Capitoli nie ma żadnego widoku kamery do wyłączenia, widzimy świat przez swoje oczy, a na to cały czas nałożony jest wirtualny świat Pokemonów. W poniższym wideo można zobaczyć, jak po przestrzeni biurowej rozsiane są Pikachu, Charmandery i Squirtle, które gestem ciśnięcia PokeKuli mogą zostać pochwycone przez gracza.

Skoro jedno małe studio deweloperskie mogło zrobić coś takiego, to co dopiero mogliby zrobić programiści Niantic, współpracując z inżynierami Microsoftu od HoloLens? Przeniesiona na gogle AR wersja gry mogłaby pokazywać Gymy i Pokestopy naniesione na świat materialny, toczyć w nim widowiskowe pojedynki Pokemonów czy szybko chwycić niespodziewanie pojawiającego się Pokemona, gdy wyskoczy z krzaków.

r   e   k   l   a   m   a

Trudno nam sobie wyobrazić, jakie konsekwencje wspomagana rzeczywistość może mieć dla rozwoju umysłowego dzieci. Ile to razy oskarżano gry komputerowe rozgrywane na konwencjonalnym sprzęcie o to, że zacierają granice między rzeczywistością i fikcją? Wraz z upowszechnieniem technologii AR i gier takich jak przyszłe edykcje Pokémon GO ta granica przestanie w ogóle istnieć. Już zresztą branża zaczyna forsować na to co robi określenie MR, Mixed Reality, Zmiksowana Rzeczywistość. A skoro zmiksowana, to atomów od bitów nie odróżnisz. Z czasem korzystanie z bazowej, nudnej rzeczywistości 1.0, zrobionej tylko z atomów, bez domieszki bitów będzie uważane za przejaw technologicznego zaprzaństwa, charakterystycznego dla ludzi, którzy dziś chwalą się tym, że nie korzystają ze smartfonów.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.