Strona używa cookies (ciasteczek). Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień. Korzystając ze strony wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.    X

Teoria Spiskowa - "planowane postarzanie produktu"

Ostatnio było bardzo głośno o ACTA które to miało narzucić nam kupowanie tylko markowych rzeczy, sprzętów, części ... etc.

W tym całym zamieszaniu zapomniano się zapytać zwykłego użytkownika czy woli kupować drogie markowe towary czy po prostu tylko takie na jakie go stać. Kiedyś był mit mówiący iż markowe rzeczy starczają na dłużej, bo są wykonywane z lepszych materiałów. Obecnie każdy wie że bez względu czy coś do nas trafiło z rosji czy ze stanów i tak zostało wytworzone w Chinach (dawniej Tajvan). Zatem należy przyjąć że dane produkty mogą powstawać w tych samych fabrykach i z tych samych surowców. Co to nam daje? A no to że obecnie wielkie korporacje wciskają nam towar który jest nie do końca tym czego potrzebujemy.

Szczególnie że większość zakupionych przez nas produktów może nadawać się do wyrzucenia właściwie już po zakupie gdyż jakość ich wykonania jest obliczona na szybkie zużycie danego produktu. Nawet na portalu dobreprogramy pojawiło się już kilka wpisów na blogach o odpowiednim systemie wypiekania kart graficznych. Winę wadliwego działania upatruje się w spoinach "lutach" które niby to się samoczynnie utleniają. Podobne rzeczy dzieją się z drukarkami, telefonami komórkowymi, akumulatorkami. Obecna pogoń za nowoczesnym sprzętem zwiazana z bombardowaniem nas reklamami w TV i czasopismach przyspiesza wymianę sprzętu częściej niż to zakłada "planowane postażanie produktu".

Temat ten niedawno przewinął się przez portale społecznościowe za sprawą filmu publikowanego na youtube pod tytułem Spisek żarówkowy - nieznana historia zaplanowanej nieprzydatności

A ilu z Was miało problem ze sprzętem gdy wygasła jego gwarancja i usłyszeliście że lepiej kupić nowy niż naprawić ??? 

sprzęt porady inne

Komentarze

0 nowych
  #1 01.04.2012 19:02

Jesienią ub. roku nawalił mi magnetowid firmy 'Grundig' po niemal 14 latach bezawaryjnej pracy od zakupu, w serwisie gościu powiedział mi że koszt naprawy to co najmniej 70 zeta a do tego co najmniej tydzień oczekiwania bo niełatwo znaleźć konkretne części itd, a jak dołożyłbym drugie tyle, to miałbym już najtańszą nagrywarkę :/

Jakiś czas temu przeczytałem pewien artykuł, który mnie zdumiał, choć nie wiem czy to prawda czy nie, mianowicie: dany producent wypuszcza na rynek model produktu (np. telewizor) z zamierzeniem aby działał nie dłużej niż powiedzmy 2/3 lub 5 lat. Gdyby użył trwalszych surowców itp., towar ten miałby znacznie dłuższą żywotność a to oznaczałoby dla niego mniejszy zysk, więc wypuszcza co pewien okres kolejne serie które nie różnią się między sobą w dużym stopniu i ma stały dochód. Nie wiem czy jasno to opisałem, ale mam nadzieję że tak.

Pozdrawiam :)

sla17   7 #2 01.04.2012 19:09

Niestety, na każdym kroku próbują wyciągnąć kasę ;) Na szczęście są jeszcze firmy, które stawiają na jakość, nie na ilość - ale niestety też ich produkty kosztują więcej, ale moim zdaniem warto dać nieco więcej ;)

Ave5   8 #3 01.04.2012 19:35

Wait.

User DP z kilkoma Zlotowiczami w znajomych zainteresowany ASG. Nawet kojarzę chyba twarz. Dlaczego my się nie znamy/zapomniałem o tym? :d

Na temat: Polecam jeden z ostatnich Newsweeków, tekst o Chińczykach kopiujących co się tylko da. Wedle przytoczonych tam statystyk 69% obywateli państwa środka przedkłada jakość nad markę i kraj pochodzenia. W Niemczech 39%.

gowain   18 #4 01.04.2012 20:25

Temat stary, ale jak najbardziej aktualny... dobrze jest mieć pod ręką dobrej "Pana Złota Rączka" co z każdym sprzętem da sobie radę :) Na szczęście mam takiego i często naprawy zamykają się w kwocie 30-80zł :)

MaRa   7 #5 01.04.2012 20:36

Akumulatorki mają ograniczoną trwałość, po części to wynika z reakcji fizykochemicznych wewnątrz. Starzeją się. Choć producentom też nie zależy zbytnio na przedłużaniu okresu ich trwałości.
Z lutami faktycznie jest problem, bo UE przymusza do stosowania lutów bezołowiowych, a te nie są tak trwałe. Nie przylegają tak dobrze jak ołowiowe, trzeba lutować w wyższej temperaturze (a to zwiększa ryzyko przegrzania części). Ogólnie, wymagają znacznie większego doświadczenia od osoby nadzorującej proces lutowania, a wcześniej od osoby przygotowującej schemat płytki drukowanej (lutowanie automatyczne, np. na fali, wymaga specjalnego przygotowania ścieżek).
Projektuje się też tak, aby naprawa była nieopłacalna, to jest jak najbardziej celowe.
Natomiast średnią długość życia partii produktu da się obliczyć metodami statystycznymi już na etapie projektowania, to jedna z niezbędnych umiejętności inżyniera.

yuwo   7 #6 01.04.2012 22:17

W to wpisuje się dobrze problem z programami, np. przeglądarka, która przycina strony przy przewijaniu - wystarczy wyłączyć wspieranie sprzętowe i gotowe, flashowe filmy - podobnie wystarczy wyłączyć akcelerację sprzętową, dobrym rozwiązaniem jest wyłączenie akceleracji sprzętowej w samym systemie. Mała rzecz, a może dać drugie życie komputerowi. Tyle tylko, że nie wiele osób zdaje sobie z tego sprawę, że program może zamulać system z powodu tego, że odwołuje się do konfiguracji lub opcji przez ten system niewspieranych. Wiele osób zmienia przez to kompa, bo jak to, strona www mi się zacina...

Tak więc nie szukajmy spisków u producentów żarówek :) a u producentów programów, które by robić dokładnie to samo co poprzednie wersje, w czasie w cale nie krótszym, wymagają coraz to lepszego sprzętu. Przykład: pakiety biurowe, programy do nagrywania płyt (ograniczone prędkością napędu i możliwościami płyty), odtwarzacze filmów (tak jak film 10 lat temu miał 700 MB, tak ma teraz a program ma znaczenie wyższe wymagania niż wtedy, a jakość filmów niewiele się zmieniła), nie mówiąc już o kombajnach do grafiki, które zamieniają kompa w mała piecyk grzewczy...

Ja rozumiem, że są coraz większe możliwości przechowywania danych, że nie trzeba się ograniczać, że programowanie, by było efektywne i opłacalne wymaga szybkości pracy i modułowego podejścia, a to wyklucza optymalizację kodu, na rzecz gotowców. Ale kurczę gdzieś jest granica. Czemu muszę mieć 2 GB ramu by przejrzeć w spokoju stronę www?

etam   9 #7 01.04.2012 23:29

Karta graficzna mojej dziewczyny, super mega wypasiona nvidia rozkraczyła się kilka miesięcy po gwarancji.
Dla odmiany w zasilaczu do mojej drukarki HP eksplodował jeden opornik kilka miesięcy przed końcem gwarancji i musieli wymienić. :) Niemniej zastanawiający jest fakt eksplodującego opornika. Przecież oporniki nie rozlatują się tak bez powodu.

floyd   14 #8 01.04.2012 23:30

Jest takie powszechnie znane powiedzenie mówiące, że: Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.
Tak się jednak dziwnie składa, że każdy z nas siedzi na dwóch siedzeniach czyli jest jednocześnie konsumentem i w pewnym sensie producentem. Jako konsument chcieli byśmy aby wszelkie wyroby były trwałe, tanie i wręcz doskonale. Jako producentom już nie tak bardzo zależy nam na wszystkich tych cechach. Krótkotrwale używanie danego produktu napędza rozwój, daje miejsca pracy, co chyba nie jest bez znaczenia. W krajach wysoko rozwiniętych skraca się czas użytkowania np. samochodu do kilku lat i panuje wręcz moda na jak najczęstszą wymianę wyprodukowanych dóbr, ale z drugiej strony patrząc powoduje to utrzymanie miejsc pracy i ciągły rozwój gospodarczy. Być może jest to jakaś ślepa uliczka zwana często ironicznie 'wyścigiem szczurów', ale póki co jest jak jest i sami tego chcieliśmy.

CHUDYxp   3 #9 02.04.2012 07:26

Ja dla odmiany napiszę o telefonach komórkowych które są tak delikatne iż patrz na mnie a nie rusz mnie pewnie większość użytkowników pamięta dobrą Nokie 3310 która była w stanie przetrwać wszystko dla niej upadek z 4 m nie był jakimś tam problemem wystarczyło podnieś telefon , odblokować klawiaturę i działać dalej . Zróbcie tak z swoimi super wypasionymi IPhonami czy też Samsungami Galaxy nie Galaxy może i mają tam X mln pikseli w aparacie ale po co od tego są cyfrówki HD nie HD ale po co to wszystko pchać w mały telefon komórkowy wiadomo im więcej bajerów tym telefon słabszy a co za tym idzie mniej wytrzymały . Niech teraz komuś pęknie wyświetlacz w IPhone za 2500 zł wymiana będzie nie opłacalna pewnie nawet za cenę wymiany kupiło by się 2 takie telefony . Aha żeby nie było mam 13 letni telewizor który działa do dziś a dekoder od Cyfry wymieniałem już chyba z 5 razy gdzie tu sens gdzie logika ??

command-dos   17 #10 02.04.2012 08:09

@CHUDYxp - logika to kasa, jak to w dzisiejszych czasach... A wiecie, kto na tym ucierpi i do kogo będą pretensje? Zbyt wiele konsumujemy na dzień dzisiejszy, a cierpi na tym bezpośrednio środowisko, a pośrednio my. Zgadnijcie, kto będzie do nas miał największe pretensje? Nasze dzieci, oczywiście. Jeśli jeszcze rządzi kasa, to dałoby się to prosto wyregulować, ale komuś to nie na rękę... Temat jest prosty, jak budowa cepa: wszystkie odpady z logiem firmy "X", trafiają do tej firmy. Firma ta, albo to naprawia i wypuszcza dalej, albo utylizuje. Jeśli to utylizuje, to płaci x2 (albo taki mnożnik, żeby nie opłacało się bubli wypuszczać) ceny wytworzenia na fundusz ochrony środowiska za każde urządzenie. Jeśli firma plajtuje, to musi zasilić FOŚ kwotą za każde urządzenie. Jak nie ma kasy, to zarząd do odsiadki na lat 5 i dożywotni zakaz prowadzenia działalności - skończyłoby się babce...

  #11 02.04.2012 10:44

Dodam do listy lodówki, obecna żywotność lodówki to średnio 7 lat, niezależnie od marki. Dla porórnania starsze radzieckie mińsk dożywały średnio 30 lat.

Telewizory mają budowę modularną, czy się opłaca wymieniać czy naprawiać zależy od ceny a więc dostępności modułów. Tu akurat idzie losowo czy mamy handlarzy modłami czy nie, bo sprowadza się je także z Chin. A same moduły w chinach są tanie.

  #12 02.04.2012 10:46

@command-dos "Firma ta, albo to naprawia i wypuszcza dalej, albo utylizuje. Jeśli to utylizuje, to płaci x2 (albo taki mnożnik, żeby nie opłacało się bubli wypuszczać) ceny wytworzenia na fundusz ochrony środowiska za każde urządzenie."

Powiedz to Chinom. Będzie tak jak z limitami emisji co2, nam dowalą grzywny, a oni będą mieli to gdzieś...

corrtez   11 #13 02.04.2012 11:46

@RoninPn

Niestety tak to juz jest w dzisiejszych czasach. Wszyscy to robia, producenci aut umieszczaja systemy sterujace elektronika sa zaraz za przednim zderzakiem wiec byle jaka stluczka moze sie okazac kasacja calkiem nowego auta...
Bateria w laptopie mojej dziwczyny padla dokladnie dwa miesiace po gwarancji wiec wiadomo jak to jest. A praca tak naprawde jest tymczasowa i zamiast wszystkich którzy pracuja prz produkcji polowe mozna by zatrudnic do recyclingu...
Niestety kasa dla wielkich korporacji i sprzedajnych polityków jest wazniejsza niz smieci i zniszczenie srodowiska oraz krótkotrwaly zysk...

corrtez   11 #14 02.04.2012 11:49

Aha a film jest calkiem fajny i tego typu filmy powinny byc czesciej w TV i to w godzinach najwiekszej ogladalnosci to TV by spelnila swoja misje :)

  #15 02.04.2012 14:10

@Floyd
"Jako producentom już nie tak bardzo zależy nam na wszystkich tych cechach. Krótkotrwale używanie danego produktu napędza rozwój, daje miejsca pracy, co chyba nie jest bez znaczenia."

To jest maksymalna bzdura. Jeżeli uważasz, że krótkotrwałe używanie napędza rozwój i daje miejsca pracy, to znaczy, że jeżeli sprzęt rozwalałby się dzień po zakupie, to mielibyśmy raj na ziemi. ;-)

Jest dokładnie odwrotnie. Im częściej musisz wymieniać sprzęt, tym wolniejszy wzrost gospodarczy i tym mniej miejsc pracy. Bo jeżeli zamiast kupić sobie buty, kurtkę, a dzieciom zabawki, kupujesz nowy telewizor, to znaczy, że może i "uratowałeś" 1 miejsce pracy w sektorze produkcji TV, ale przemysł obuwniczy, skórzany i zabawkarski straciły miejsca pracy. Podstawy ekonomii.

DjLeo MODERATOR BLOGA  17 #16 02.04.2012 14:38

Wypiekanie kart graficznych czasami przynosi dobry efekt.
http://www.dobreprogramy.pl/DjLeo/Gotowanie-z-DjLeo,28311.html

Co do samego sprzętu to uważam, że teraz robi się coraz większy szajs i produkty psują się szybciej niekiedy niż mogli byśmy się tego spodziewać. Przykładem są samochody i odchodzący lakier po pół roku. Kiedyś samochody jak były dobrze ocynkowane (co teraz jest niezgodne z normami ECO UElandii) to do dzisiaj trzymają się idealnie. Mam stary telewizor sony 19 cali kupiony chyba gdzieś około 1992 roku. Do tej pory działa. Który LCD tyle wytrzyma teraz? Nierealne.

przemor25   14 #17 02.04.2012 15:18

Nie wiem co jest gorsze: psucie się produktu po terminie gwarancji czy oczekiwanie jak spece z serwisu spełnią swoją bohaterską powinność i naprawią produkt, który jest na gwarancji...

yuwo   7 #18 02.04.2012 16:33

@corrtez

Człowieku, programy misyjne TVP zaczynają się o 2 w nocy a kończą o 4. Ale cóż, warto pomarzyć :)

corrtez   11 #19 02.04.2012 18:32

@yuwo

Wiem wiem w koncu dla nich to najwazniejszy jest abonament a misje to oni maja gdzies..

floyd   14 #20 02.04.2012 22:48

@JM
Może i bzdura, ale fakty mówią co innego. No i wskazałem tylko jeden z elementów konsumpcyjnego stylu życia choć nie jedyny bo problem jest bardziej złożony. Takie krótkie komentarze, to przecież nie dogłębna analiza, co chyba oczywiste. W krajach rozwiniętych, ot choćby w Niemczech, USA przeciętny obywatel żyje praktycznie na długach, co chwilę kupuje coś tam na kredyt i nie daj Boże aby przestał bo grozi to spowolnieniem gospodarczym o czym straszą wszystkie media. Nie na darmo mówią niektórzy, że poziomie życia danego społeczeństwa świadczy ilość wyrzucanych śmieci. Kupować i wyrzucać, kupować i wyrzucać.....Tylko ekolodzy coś tam protestują przeciwko takiemu stylowi życia, ale kto by tam zwracał uwagę na ekologów.
Jak często w Japonii, USA wymienia się samochód, sprzęt elektroniczny i te buty o które tak się martwisz?
W XIX wieku to w butach z cholewami po dziadku, to chyba jeszcze wnuk chodził, a dziś?
Obchodzisz w bucikach choć jeden sezon i dlaczego takiej kiepskiej są jakości?

Mloodszy   2 #21 02.04.2012 23:53

Właśnie obejrzałem ten film i dał mi sporo do myślenia. Niestety nasuwają mi się raczej negatywne myśli - patrząc na swojego notebooka zastanawiam się jaki jest dla niego przewidziany czas trwałości... Zawsze myślałem, że główną przyczyną psucia się komputerów jest po prostu brak świadomości użytkowników: jeśli dużo wędruję z laptopem i często go przenoszę włączonego itp. to pewnie padnie szybciej dysk, jeśli go nie oczyszczę z kurzu, to za długo nie pociągnie.

Akurat ze sprzętem komputerowym nie miałem nigdy większych problemów (dlatego, że starałem się o niego dbać, albo po prostu miałem szczęście), ale zgadzam się z @CHUDYxp - telefony padają jak kaczki.

Zawsze korzystałem z najprostszych modeli, bo nie potrzebuję "bajerów". Nawet te proste modele często po kilku miesiącach użytkowania stawały się bardzo irytujące. Nie wiadomo dlaczego nagle zaczynały się zawieszać, gubić zasięg, itp. Aktualnie mam Nokię 1661 i nie zawodzi od ok. 2 lat. Oby działała jak najdłużej, bo wątpię żeby udało mi się znaleźć równie niezawodny telefon.

command-dos   17 #22 03.04.2012 10:05

baardzo dobry film - podoba mi się. Prawdopodobnie dlatego, że jest odzwierciedleniem tego, co próbuję niektórym wytłumaczyć od dawna...

  #23 21.01.2013 20:38

Konsumpcjonizm górą, kupujcie jeszcze wiecej zbędnych rzeczy

drogiwatson   1 #24 13.03.2013 19:58

Co za brednie w tytule?? To nie teoria spiskowa. Gdy studiowałem ekonomie międzynarodową w Chicago na jednym z wykładów prof.Miltona Friedmana przedstawiono nam planowane postarzanie produktu jako narzędzie praktyczne i podstawowe w ukierunkowywaniu polityki produkcyjnej przedsiębiorstwa. W aktualnym konsumpcyjnym społeczeństwie jeśli korporacja,firma chce odnieść maximum zysku w formie wysysania na tak zwane "ile się da" grup społecznych musi ten system stosować. Zadziwiające jest to ,że firmy chcąc być postrzegane za uczciwe i zapewniające najwyższe standardy, rewelacyjnie dają sobie rade z utrzymywaniem małego społecznego zainteresowania planowanym postarzaniem i fundują klientom zapewnienie wysokich standardów na takim poziomie na jakim uzyskają najwyższy sukces ekonomiczno społeczny. Wiec znów pozwolę sobie powtórzyć to nie jest teoria spiskowa. A wmawianie szerszej opinii, że tak właśnie jest, jest jednym z narzędzi utrzymywania odpowiedniego stanu wtajemniczenia szarej masy czyli nikogo innego jak konsumentów, których oczywiście dla dobra "interesu" nie należy wtajemniczać ale w żadnym przypadku nie próbować tego trzymać w tajemnicy. Po prostu nie ma interesu w tym żeby się tym chwalić. To jest właśnie drogie dzieci innowacyjność w ekonomii na najwyższym poziomie i jedna z metod uzyskiwania jak najwyższych wyników skoków zysku korporacji,firmy. :)

Pablo_Wawa   9 #25 28.07.2013 20:24

A ja jakoś nie mam z tym problemów. Patrząc na zakupy z ostatnich 5-6 lat (ok. 100 rzeczy) może 2-3 mi się w tym czasie zepsuły, a cała reszta cały czas działa bez problemów. Ale ja kupuję sprzęt nowy, u zaufanego sprzedawcy, nie kieruję się najniższą ceną a jakością, wydajnością i solidnością.
Według mojej obserwacji ważne jest, u kogo się kupuje (i skąd ten sprzedawca ma towar), na drugiej pozycji jest firma/producent danego towaru.