r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Rozpoczyna się sprawa Viacom przeciwko Google

Strona główna Aktualności

Dziś rozpoczyna się kluczowa faza trwającego już trzy lata procesu, w której Viacom zarzuca Google czerpanie korzyści z filmów jakie zostały bezprawnie, zdaniem strony skarżącej, zamieszczone na serwisie YouTube. Obie firmy mają o co walczyć, bowiem odszkodowanie może sięgnąć nawet miliarda dolarów.

Przypomnijmy, że cała sprawa swoim początkiem sięga 2007 roku, kiedy to Viacom (właściciel takich stacji telewizyjnych jak MTV czy VH1) oskarżył Google o spowodowanie wielomiliardowych strat wynikających z nielegalnego zamieszczenia na serwisie YouTube klipów filmowych chronionych prawem autorskim. Przedstawiciele Viacom wyliczyli, że jest to dokładnie 160 tysięcy plików, jakie zostały obejrzane przez użytkowników serwisu około półtora miliarda razy. W całej sprawie chodzi jeszcze o coś więcej: w przypadku uznania winy Google, firma ta musiałaby zapłacić około miliarda dolarów odszkodowania. Obrońcy właściciela YouTube nie zamierzają jednak składać broni. Ich głównym argumentem jest stwierdzenie, że należący do nich serwis jedynie oferuje użytkownikom pewną usługę i nie może odpowiadać za to, w jaki sposób Internauci z niej korzystają. Innymi słowy prawnicy Google będą chcieli udowodnić, że ich firma nie może brać odpowiedzialności za treści zamieszczane na YouTube.

Obecnie obie strony przedstawiły stosowne dokumenty sądowi. Jeśli ten uzna, że któraś z nich dysponuje niezwykle mocnymi dowodami lub sprawa ta jest oczywista z punktu widzenia istnienia precedensu, to wtedy wyrok zostanie wydany bez procesu. W przeciwnym wypadku sprawa będzie prowadzona normalnym trybem. Decyzja w tej kwestii zapadnie po 30 kwietnia – do tego czasu strony mogą bowiem uzasadniać swoje stanowiska i przekonywać sąd do swoich racji.

r   e   k   l   a   m   a

Pozew Viacom przeciwko Google intryguje nie tylko ze względu na ogromne odszkodowanie jakie może zostać przyznane właścicielowi stacji MTV. Ewentualny wyrok jasno bowiem określi, czy właściciel serwisu, w którym użytkownicy zamieszczają pliki, ma obowiązek kontrolowania ich legalności. Miejmy nadzieję, że odpowiedź na to pytanie poznamy już wkrótce.

© dobreprogramy

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.