r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Samsung bada wpływ technologii na nauczanie, rodzice chcą więcej komputerów w szkole

Strona główna AktualnościINTERNET

Niemalże każdy rodzic chce, żeby jego dziecko miało jak największe zdolności i potrafiło odnaleźć się w każdych okolicznościach. Problemem jest więc sytuacja, w której szkoła nie potrafi, bądź nie może, zapewnić swoim uczniom wystarczającego wykształcenia technologicznego i dostępu do nowego sprzętu. Owszem, sytuacja zmienia się powoli, o czym pisaliśmy w zeszłym roku, ale wiele wody upłynie jeszcze w rzece, nim system nauczania naprawdę zrobi postęp. Z drugiej strony jednak, różne badania pokazują, że ta konieczność posiadania nowych technologii przez szkoły wcale nie jest taka oczywista.

Według badania przeprowadzonego przez Samsunga, aż 2/3 rodziców w Wielkiej Brytanii uważa, że ich dzieci będą miały braki w umiejętnościach cyfrowych spowodowane niewystarczającym poziomem inwestycji w szkołach. Analizy wykazują wzrost wydajności uczenia się wśród uczniów, którzy mają dostęp do nowych technologii. Tak naprawdę tylko tyle możemy się dowiedzieć z tego badania. Nie wiemy o jakich pomocach naukowych mówi firma, ciężko też powiedzieć jakie rozwiązania ma na myśli pisząc o Inteligentnych klasach korzystających z szerokiej gamy rozwiązań edukacyjnych.

Mimo tego, że możemy napisać o wielu takich pomysłach, jak chociażby nauka programowania we wczesnych klasach, to jednak trudno powiedzieć, że należy wstawić komputery do szkół, bo to poprawi wyniki uczniów w nauce. Jeżeli weźmiemy wyniki badań z Rumunii, gdzie rząd zapewniał najbiedniejszym rodzinom granty po 200 euro na kupno komputera do domu, zgodnie z tezą, że komputer pomaga w nauce, to szybko się przekonamy, że to założenie jest bzdurą. Owszem, dzieci korzystały więcej z komputera, ale używały go przede wszystkim do grania, a nie do korzystania z programów edukacyjnych, które były dostępne za darmo.

r   e   k   l   a   m   a

W sieci możemy spotkać się z bardzo ciekawym blogiem akcji Szkoła 2.0, gdzie możemy poczytać o rozmaitych szkołach, które wprowadziły u siebie nowoczesne rozwiązania i jak to wpłynęło na uczniów i ich stosunek do nauki. Wizyta w jednej z lizbońskich szkół pokazuje bardzo rozsądne wykorzystanie laptopów na zajęciach. Wróćmy jednak do Polski, gdzie o pomyśle Laptop dla pierwszaka, pani Agata Wilam, założycielka Uniwersytetu Dzieci, wypowiedziała się, że nie wiemy w jaki sposób eksperyment będzie wprowadzany do szkół i co ma z tego wyniknąć. Chcemy wprowadzać komputery do szkół, a tak naprawdę można sypać anegdotami o tym, jak technologia jest w nauczaniu źle wykorzystywana, na przykład do łamania praw autorskich.

Cały czas jednak zmierzamy w kierunku rozwoju technologicznego. Kilka dni temu, w naszym kraju, powołano Radę Programową Szerokiego Porozumienia na rzecz Umiejętności Cyfrowych, która ma wspierać działania prowadzące do powszechnej edukacji cyfrowej. Na tym jednak się rzecz nie kończy, bowiem Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zdecydowało się wspierać naukę programowania. Gdybać można, czy nie skończy się to wprowadzeniem, jak w Estonii, lekcji programowania dla dzieci w wieku lat 7.

Dyrektorka IV Liceum w Toruniu uważa, że mamy już nadmiar technologii w szkołach, wskazuje także na braki w samodzielności uczniów. Oczekują oni, że wszystkie informacje poda im się gotowe, mają problemy z ich wyszukiwaniem. Według jej wypowiedzi, Dzieci znajdują czasem informacje, które zupełnie nie mają podstaw — i nie potrafią ich skorygować. Trudno odmówić jej racji, skoro nie od dzisiaj wiadomo, że wielu ludzi decyduje o jakości znalezionej informacji na podstawie wyglądu danej strony.

Podsumowując to wszystko, trudno zgodzić się z Samsungiem co do tego, że brak odpowiednich inwestycji w szkołach spowoduje u uczniów braki w wykształceniu technologicznym. Jeżeli, według badań przeprowadzonych w Ameryce, ponad połowa społeczeństwa posiada komputer, to spokojnie możemy założyć, że dzieci będą miały z nim styczność, a skoro 73% ludności posiada Internet, to pociechy nauczą się podstaw korzystania z niego. Zupełnie inną sprawą zaś jest to, czy będą potrafiły korzystać z obu tych rzeczy rozsądnie, a takich zdolności raczej nie wykształcimy u nich samym wprowadzeniem najnowocześniejszych sprzętów do szkół czy rozdając laptopy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.