r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Sposób na błędy Microsoftu: niech pracownicy tej firmy używają jej produktów

Strona główna AktualnościOPROGRAMOWANIE

Testy oprogramowania nie są łatwym zadaniem, ale w ostatnim czasie coraz więcej użytkowników dochodzi do wniosku, że skoro otrzymujemy programy, czy nawet całe systemy operacyjne wymagające poprawek już w dniu premiery, to co jest nie tak, jak być powinno. Na łamach portalu UserVoice zawierającego propozycje dla Microsoftu od zainteresowanych użytkowników pojawił się pomysł, który według autorów może poprawić sytuację, przynajmniej w tej firmie.

Druga połowa ubiegłego roku nie była dla Microsoftu zbyt dobra – poprawki publikowane w ramach Windows Update doprowadzały do wielu problemów i awarii systemu na komputerach wielu użytkowników. Wszystko zaczęło się tak naprawdę jeszcze wcześniej, bo już Update 1 dla Windows 8.1 (a nawet sama aktualizacja 8.1) często po prostu nie chciał się instalować, pomimo odprawiania nad komputerem najróżniejszych magicznych zabiegów. W sierpniu jedna z łatek zablokowała możliwość zmiany czcionek, a w niektórych przypadkach doprowadzała do wyświetlania niebieskiego ekranu śmierci. W listopadzie inna paczka doprowadziła z kolei do tego, że posłuszeństwa odmówiły komputery z zainstalowanym oprogramowaniem firmy Avast.

Wiele wskazuje na to, że oprogramowanie tworzone przez Microsoft nie jest testowane tak, jak być powinno. Zgodnie z propozycją jaka pojawiła się we wspomnianym serwisie, rozwiązanie jest proste: powinno się wymusić na pracownikach tej firmy używanie systemu Windows, a także urządzeń takich jak telefony Lumia. Dzięki temu mogliby na własnej skórze odczuć, z czym takim zderzają się klienci i być może to spowodowałoby, że bardziej przyłożą się do swojej pracy – w pełni rozumiejąc ból i cierpienie, jakie powodowali do tej pory. Propozycja jest nieco złośliwa, ale trudno nie zgodzić się głosami pełnymi rozgoryczenia: koszty oprogramowania czy smartfonów są często naprawdę wysokie, a w zamian za wydane pieniądze kupujący otrzymają sporo problemów do rozwiązania we własnym zakresie. Nie tego przecież oczekiwali.

r   e   k   l   a   m   a

Zupełnie inna sprawa to możliwość realizacji takiej propozycji. Większość pracowników Microsoftu i tak używa systemu Windows i Windows Phone, przynajmniej w pracy. Widać to choćby po materiałach ze spotkań zarządu z pracownikami. Stosowane w niektórych przypadkach urządzeniach z Androidem lub iOS służą do diagnostyki poprawności działania aplikacji tej firmy, a także sprawdzania, co takiego platformy te mają do zaoferowania i co można byłoby ulepszyć w swoim oprogramowaniu. Nie nazywajmy tego kopiowaniem – tak robi każda firma, bo wynajdywanie koła na nowo nie ma sensu, lepiej uczyć się na błędach i doświadczeniu innych osób, zamiast samodzielnie tracić czas i środki finansowe na ich sprawdzanie. Niewiele to zresztą zmienia, bo konkurencyjne platformy również nie są idealne, wprost przeciwnie.

Oczywiście wypuszczanie poprawki do poprawki jest już delikatnie mówiąc nietaktowne i może świadczyć o problemach z testami, ale Microsoft nie jest tutaj jedynym złem wcielonym – wiele za uszami mają także inne firmy: nowy iOS i OS X początkowo zawiodły wielu użytkowników, podobnie jest zresztą z najnowszą wersją Androida, który wymagał sporej paczki poprawek. Obecnie wydanie nawet dużych pieniędzy na coś z rynku konsumenckiego nie gwarantuje nam wysokiej jakości i bezawaryjnego działania. Tego typu zasada zatarła się przez wyścig na nowości, lepsze specyfikacje i nowe usługi. Rynek konsumencki to nie sektor przemysłowy, gdzie tego typu działania mogłyby skończyć się upadkiem nieodpowiedzialnej firmy.

© dobreprogramy
r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a

Komentarze

r   e   k   l   a   m   a
r   e   k   l   a   m   a
Czy wiesz, że używamy cookies (ciasteczek)? Dowiedz się więcej o celu ich używania i zmianach ustawień.
Korzystając ze strony i asystenta pobierania wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.